Facebook

PIŁKA RĘCZNA. Mecz bramkarzy – Gwardia Opole – KPR Legionowo 26-22(11-10)

2018-02-28 2:18:47

 

To był mecz dwóch wspaniałych bramkarzy. 31-letniego  Adama Malchera Fot. fotoMiD

I o dwa lata młodszego Mikołaja Krekory. Obaj bronili jak natchnieni. Brawo!
Fot. fotoMiD

Sobotnie, opolskie spotkanie KPR z Gwardią było równie zacięte, emocjonujące jak to listopadowe w Legionowie. Mimo że obie drużyny dzieli obecnie osiem miejsc w tabeli PGNiG Superligi i 30 punktów na kontach obu drużyn. Tym razem górą był faworyt, czyli gospodarze, którzy swą wyższość udowodnili dopiero w ostatnim kwadransie gry


Nie było więc happy endu, Gwardia zrewanżowała się za porażkę w Legionowie po rzutach karnych, ale podopieczni trenera Marcina Smolarczyka po raz kolejny udowodnili, że serducho do walki mają ogromne. Może, gdyby ławka naszej drużyny była ciut szersza to i sił naszym walczakom starczyłoby i tym razem do końca.
Jak informują z Opola sportowe fakty.pl „ Pierwsza połowa upłynęła pod znakiem popisów bramkarzy. Na boisku błyszczeli zarówno Adam Malcher jak i Mikołaj Krekora. Obaj zatrzymywali nacierających rywali w bardzo efektownym stylu. Gwardzistom w pierwszym kwadransie mocno we znaki dał się jednak ich były zawodnik Kacper Adamski. Seria jego goli pozwoliła KPR-owi prowadzić 6-3”. Podopieczni trenera Rafała Kuptela zdolali jednak przed przerwą doprowadzić do remisu (10-10), a nawet po indywidualnej akcji Kamila Mokrzkiego schodzi na przerwę z jedną bramką superaty.
Legionowianie nie zamierzali jednak rezygnować. Walczyli, na gola odpowiadali golem, a mając w swojej bramce doskonale dysponowanego M. Krekorę dokonali w 45. minucie wydawałoby się niemożliwego. Prowadzili z faworyzowanymi przeciwnikami trzema bramkami (19-16). Sensacja była blisko…

Kacper Adamski trafił do Legionowa właśnie z opolskiej Gwardii. Swym byłym kolegom strzelił cztery gole    
Fot. fotoMiD

Niestety naszej drużynie w ostatnim kwadransie gry, zbrakło po prostu „pary”, krótsza ławka od przeciwników w kolejnym spotkaniu dała znać o sobie. Gwardia zaczęła mocno, agresywnie grać w obronie. Zaowocowało to kilkoma przechwytami piłki i szybkimi kontrami. W końcówce meczu rozstrzelał się opolski nominalny skrzydłowy Patryk Mauer. Przesunięty przez swego szkoleniowca na prawe rozegranie zdobył kilka decydujących o losach meczu bramek. Mimo wszystko – gloria victis, czyli chwała zwyciężonym!
We wtorek wieczorem (już po oddaniu naszego tygodnika do druku) nasz zespół będzie po spotkaniu w Pucharze Polski z doskonale spisującym się w tym roku, superligowym beniaminkiem, czyli zespołem MKS Kalisz (z byłym „naszym”, rozgrywającym Arturem Bożkiem w składzie). Natomiast w niedzielę, 4 marca (godz. 16), KPR Legionowo podejmować będzie w Arenie zespół Sandry Spa Szczecin w meczu o ligowe punkty.
Gwardia Opole – KPR Legionowo 26-22 (11-10) KPR: Krekora – Adamski (4), Grabowski (3), Suliński (1), Kowalik (1), Ignasiak (4), Brinovec, Gawęcki (2), Niedziółka, Ciok (5), Rutkowski (2).
Dla opolan najwięcej bramek zdobyli: 7 – Patryk Mauer, 5 – Kamil Mokrzki, po 4
– Antoni Łangowski i Mateusz Jankowski.
(jb)

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *