Facebook

Ambitne i uczciwe Legionowo jest możliwe

2018-10-15 10:12:37

Z Dariuszem Petryką, naszym współpracownikiem, kandydatem do Rady Miasta rozmawiamy o Legionowie.

Czemu Pan ubiega się o mandat radnego Rady Miasta Legionowo ?
Chcę patrzeć na ręce władzy i pomagać mieszkańcom. Nowa ustawa samorządowa daje dużo uprawnień radnemu. Nie idę po władzę, bo prowadzę własną firmę, w której zawodowo się realizuję.
Startuje Pan z list PiS? Dlaczego ? Był Pał kojarzony z Ruchem Kukiz.
Startuje z list PiS jako osoba bezpartyjna. Jestem człowiekiem wolnym i niezależnym. Nikt nie jest w stanie na mnie wpłynąć w zakresie mojej aktywności obywatelskiej. Nie zabiegałem o start, a zostałem zaproponowany przez środowiska, które widzą potrzebę dogłębnych zmian w mieście. Popieram sejmowe postulaty Ruchu Kukiz i uważam, że jest to coś najlepszego co pojawiło się na polskiej scenie politycznej po 89 roku. Nie jestem ani antagonistycznie nastawiony do żadnej opcji, ani też nie jestem ślepym wyznawcą – z każdego ugrupowania można zaczerpnąć coś dobrego.
Żadne z ugrupowań nie ponoszą odpowiedzialności za moje dotychczasowe działania, a jedynie umożliwiają mi jako obywatelowi start w wyborach w sytuacji braku JOW-ów.
Jakie są Pana podstawowe postulaty?
Przede wszystkim chciałbym doprowadzić do tego, aby w Legionowie corocznie odbywało się referendum w Dni Legionowa – to byłoby nasze lokalne, ale wielkie święto demokracji. Mieszkańcy odpowiadaliby na kilka kluczowych pytań dotyczących miasta w danym roku np. czy spółki miejskie powinny być połączone, w którym miejscu powinien być przejazd. Chcę także promować aktywność obywatelską – rady dzielnic, duży budżet obywatelski, i-voting, mapa potrzeb miasta. Szczególnie chcę wyzwolić aktywność w młodzieży.
Ile może zarobić radny dzięki zasiadaniu w Radzie Miasta?
Przez całą przyszłą kadencję z budżetu Legionowa wydane będzie ponad 2 mln zł na diety radnych. Ja nie zamierzam brać diety. W razie wyboru będę namawiał innych radnych, aby także zrezygnowali z diet i abyśmy przeznaczyli te środki na wspólnie wybrany cel.
Wychował się Pan w boku spółdzielczym i grał w piłkę nożną. Ma Pan jakieś pomysły dla spółdzielców i na sport?
Oczywiście. Odnośnie spółdzielców i w ogóle lokalów mieszkalnych jestem za wprowadzeniem zwolnienia z podatku od nieruchomości. Niestety moja petycja w tym zakresie przepadła – Komisja Budżetowa i Finansów pod przewodnictwem Pana Artura Żuchowskiego zaopiniowała ją negatywnie. Przeciwni byli wszyscy radni startujący z list Platformy Obywatelskiej, Porozumienia Samorządowego i My Mieszkańcy. Te same osoby stoją za planem zagospodarowania przestrzennego, który umożliwia dalsze zagęszczanie miasta. Przy okazji polecam pozytywną aktywność Stowarzyszenia Legionowskich Lokatorów.
Odnośnie sportu to marzę o dalszym rozwoju amatorskiego sportu wśród wszystkich mieszkańców, a także rozwoju sportu dzieci i młodzieży w zorganizowanych klubach sportowych. Tutaj należy wspierać lokalne stowarzyszenia i kibicować powstawaniu kolejnych. Ogólnodostępne boiska, siłownie plenerowe, place zabaw znajdą moje poparcie.
Dużą bolączką jest to, że miasto nadal pozostaje sypialnią Warszawy.
No właśnie. Przez ostatnie 20 lat nie udało się ściągnąć do Legionowa chociażby dużych usługowych firm, gdzie legionowscy specjaliści mogliby pracować. Tracimy na tym podwójnie – po pierwsze są niewielkie wpływy z podatku CIT od firm, a po drugie mieszkańcy muszą dojeżdżać do pracy, co wymaga znacznych nakładów na dopłaty do biletów.
Jest Pan znany też z petycji do Sejmu o wprowadzenie zakazu finansowania przez samorządy billboardów, na których promowane są wizerunki osób sprawujących władzę lub pretendujących do jej zdobycia.
Tak. Cieszę się, że w Sejmie poparły ją jednogłośnie wszystkie siły polityczne. Mam nadzieję, że niedługo uda się moje propozycje wprowadzić w życie w formie ustawy.
Dziękuje za rozmowę i życzę powodzenia.

Dziękuję za rozmowę. A do mieszkańców apeluję: Nie bądźmy obojętni – idźmy do wyborów i zmieńmy nasze miasto na lepsze.

 

red.

 

Komentarze

4 komentarze

  1. zniesmaczony odpowiedz

    PZPR+

  2. Leszek odpowiedz

    To Pana Dariusza boi sie miedzy innymi Smogorzewski. W wydawanej przez urzad „broszurze informacyjnej” bedacej nie czym innym, jak tylko laurka dla wydawcy, piszczy w wywiadzie, jak to boi sie skladu rady miasta, ze „przyjda ludzie niechetni do wspolpracy, a przeciez tam trzeba wspolpracowac”. To ja tu tylko, w ramach przypomnienia podam cytat z Pana Smogorzewskiego: „wnioski opozycji nie będą realizowane”. Jest pan Roman takim sanym manipulantem i kłamcą, jak Jasio Grabiec. Mam nadzieję, że Pan Dariusz nie tylko dostanie się do RM ale zrobi tam porządek!

  3. asdads odpowiedz

    Nasz współpracownik – kandydat. Prawdziwe niezależne dziennikarstwo.

    1. Leszek odpowiedz

      To czytaj dalej Miejscowa/Powiatowa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *