Facebook

LEGIONOWO. Bestia biła, chciała zgwałcić i udusić drutem swoje ofiary

2016-08-01 11:38:48

W minionym tygodniu doszło do brutalnych napaści na mieszkanki Legionowa. Jedną z ofiar sprawca próbował zgwałcić oraz pobił dotkliwie tak, że ta trafiła do szpitala. Drugą ofiarą była młoda kobieta, która stawiła napastnikowi opór, dlatego zdołała uciec do najbliższej zamieszkałej posesji. Trzecią z napadniętych kobiet zwyrodnialec chciał udusić drutem…

Do tych mrożących krew w żyłach zdarzeń doszło we wtorkową noc 26 lipca przy ul. Bandurskiego, Szarych Szeregów i ul. Cynkowej w Legionowie. To tam doszło do trzech bardzo brutalnych napaści.

Próbował ją zgwałcić

Przed 22 przy ul. Szarych Szeregów w Legionowie doszło do napadu na ok. 60-letnią kobietę, która wracała z piekarni Nowakowski w której pracowała do domu na osiedlu Młodych. Do zdarzenia doszło w okolicy niedużego lasku. Napastnikowi nie chodziło tylko o rabunek, ale usiłował także zgwałcić kobietę. Powalił ją twarzą do ziemi, przygniótł swoim ciałem  i próbował ściągnąć spodnie. W wyniku szamotaniny odpuścił, ale pobił ją dotkliwie po twarzy. 60-latka w końcu oddała napastnikowi swoją torebkę i przekonała go, aby ją zostawił. Kobieta z licznymi obrażeniami  trafiła do szpitala. Druga z napadniętych kobiet to 23-letnia studentka dorabiająca w okresie wakacyjnym w jednym z warszawskich sklepów. Dziewczyna wracała właśnie z pracy do domu na osiedlu Młodych. Wysiadła z pociągu na PKP Legionowo Przystanek, a dalszy ponad 1,5 km dystans zdecydowała się przemierzyć pieszo. Była już na ul. Cynkowej kiedy zorientowała się, że ktoś za nią idzie.

Poczuła uderzenie w głowę

O 23.15 zauważyła zakapturzonego mężczyznę, który szybko zbliżał się w jej kierunku. W tym właśnie momencie poczuła silne uderzenie w głowę. Napastnik pociągnął dziewczynę za plecak, który miała na sobie, usiłując go z niej zerwać. Przy tej szarpaninie dziewczyna została powalona na ziemię, przy czym doznała kilku obrażeń ciała w okolicach łokci i bioder. 23-latka jednak nie poddała się. Cały czas krzyczała i szarpała się z napastnikiem. Plecaka nie oddała, a w pewnym momencie napastnik zrezygnował z dalszych ataków i uciekł w kierunku lasu. Dziewczyna zaś, pobiegła w kierunku najbliższego domostwa, gdzie od jego mieszkańców otrzymała pomoc. Od razu została wezwana policja. To była jak się okazuje druga brutalna napaść tej nocy i na dodatek w tej samej okolicy. Oznaczało to, że sprawca jest tylko jeden i nadal działa. Służby zostały postawione na nogi, groźny zwyrodnialec ciągle pozostawał bowiem na wolności i mógł w każdej chwili dokonać kolejnej napaści.

Fot. KPP Legionowo

Zatrzymany zwyrodnialec został osadzony w areszcie. Fot. KPP Legionowo

Jest brzydki i mieszkał w okolicy

Kilka patroli przeczesywało okolicę. Obawy funkcjonariuszy nie były bezpodstawne. Jak się okazało ok. 20 minut od ostatniej napaści, przy ul. Bandurskiego napadnięto na kolejną młodą kobietę, która odprowadzała znajomych i w drodze powrotnej została zaatakowana. Sprawca wciągnął swoją ofiarę do lasku, a tam zaczął ją bić. W pewnym momencie chciał udusić ją drutem. Ta jednak oddała mu swój telefon, a napastnik odpuścił sobie.  Zaledwie kilka minut po północy na ul. Suwalnej policjanci z zespołu patrolowo- interwencyjnego z komisariatu w Jabłonnie zatrzymali podejrzanego o przestępstwa mężczyznę. Zatrzymany oświadczył policjantom, że jest obywatelem Ukrainy, a w Polsce jest od czerwca br. w celach zarobkowych. Badanie alkomatem wykazało u 24-latka 1,4 promila alkoholu w organizmie. Sprawca znał doskonale topografię okolicy, gdyż był zakwaterowany w hotelu pracowniczym na osiedlu Młodych. Ukrainiec usłyszał w prokuraturze zarzuty usiłowania zabójstwa, usiłowania zgwałcenia, usiłowania rozboju oraz dokonania dwóch rozbojów na kobietach. Sąd przychylił się do wniosku prokuratora i policjantów prowadzących sprawę i zastosował wobec podejrzanego najsurowszy środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy. Teraz może mu grozić kara nawet dożywotniego pobawienia wolności.

DARIUSZ BURCZYŃSKI

d.burczynski@toiowo.eu

Komentarze

1 komentarz

  1. wat odpowiedz

    A milion Ukraińców jest w Polsce. Taka polityka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *