Facebook

Chcą odwołać wójta

2016-06-15 3:21:02

Do urzędu gminy wpłynął wniosek o przeprowadzenia referendum w sprawie odwołania Jarosława Chodorskiego ze stanowiska wójta Jabłonny. Tym samym mieszkańcy uprzedzili działania radnych, którzy najprawdopodobniej na najbliższej sesji wprowadziliby projekt uchwały z takim właśnie zamiarem.

W środę 8 czerwca grupa inicjatywna 5 mieszkańców złożyła w UG Jabłonna wniosek o zamiarze przeprowadzenia referendum ws. odwołania Jarosława Chodorskiego z funkcji wójta. Działania te, to konsekwencja wydarzeń z majowej sesji rady gminy, kiedy za nieudzieleniem absolutorium głosowało 11 radnych, a tylko 4 poparło wójta. Zgodność uchwały o nieudzieleniu absolutorium dla wójta musiała jeszcze sprawdzić Regionalna Izba Obrachunkowa (RIO).

Radni unikną odpowiedzialności
– We wtorek 7 czerwca odbyło się spotkanie w RIO w tej sprawie, uchwała o nieudzieleniu absolutorium została utrzymana w mocy. Z tego co wczoraj przeczytałem na jednym z portali, to grupa inicjatywna złożyła wniosek do urzędu gminy o referendum ws. odwołania wójta – poinformował przewodniczący Rady Gminy Witold Modzelewski. Jak się okazuje, do rozpoczęcia starań referendalnych ws. odwołania wójta wystarczy tylko 5 mieszkańców, którzy są uprawnieni w gminie do głosowania i którzy złożą wniosek do wójta ws. referendum i określeniu liczby 10 proc. uprawnionych w gminie do głosowania. Wnioskodawcy podali powody, dla których chcą przeprowadzić referendum, tj. nierealizowanie obietnic wyborczych, brak dbałości o dobro i rozwój gminy, niszczenie lokalnej służby zdrowia, niszczenie oświaty i brak dbałości o dobro mieszkańców.

60 dni na zebranie podpisów
Założony komitet referendalny będzie miał 60 dni na zebranie podpisów (w przypadku Jabłonny ok. 1300 podpisów). Następnie komisarz wyborczy, po uprzednim sprawdzeniu zgodności podpisów, wyznaczy datę referendum. Taki scenariusz wydarzeń jest zapewne na rękę obecnie sprawującym mandaty radnym. Wiadomo, że po nieudzieleniu dla wójta absolutorium i po korzystnej dla nich decyzji RIO, musieliby „pójść za ciosem” i na najbliższej sesji podjąć uchwałę o rozpisaniu referendum. Jednak należy wtedy pamiętać, że i sami radni zaryzykowaliby utratą swoich mandatów. Bowiem, gdyby wynik referendalny okazał się korzystny dla wójta, wówczas rada gminy ulega rozwiązaniu. Takiego ryzyka radni zapewne woleli uniknąć i tu, nieoczekiwanie z pomocą przyszli im sami… mieszkańcy. Jednakże aby referendum było ważne, to musi wziąć w nim udział 3/5 mieszkańców, którzy uczestniczyli w ostatnich wyborach na wójta (musiałoby zagłosować ok. 3,5 tys. wyborców).

DARIUSZ BURCZYŃSKI
d.burczynski@toiowo.eu

Fot. DB

Podobne artykuły

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *