Facebook

Dzień na opak, czyli dziewczynka czy chłopak?

2016-05-24 11:59:00

Rada rodziców po konsultacjach z dyrekcją postanowiła zmienić charakter imprezy szkolnej podczas, której chłopcy mięli poprzebierać się za dziewczynki, a dziewczynki za chłopców. Teraz będzie to dzień zakładania ubrań na lewą stronę. Stało się tak na skutek protestów niektórych niezadowolonych rodziców.

W Szkole Podstawowej im. Stefana Krasińskiego w Chotomowie Rada Rodziców wymyśliła zabawę edukacyjną dla dzieci pod nazwą Dni Dziwaka. „Dziwak to ekscentryk, osoba chcąca wyróżnić się z szarego tłumu pomysłowością i innością. Niech w te dni nasza szkoła zaroi się od dziwacznie wystylizowanych osób. Każdy ze wskazanych dni ma być szalony, kolorowy, dziwny. Po prostu: INNY!” – czytamy na stronie internetowej szkoły. Jak podkreślają organizatorzy, celem zabawy ma być promocja kreatywności, aktywności i otwartości uczniów. Nauka tolerancji i integracja.

Zabawa nie wszystkim przypadła do gustu
Od środy 18 maja zabawa rozpoczęła się od „Dnia dziwnych nakryć głowy”. Następnie odbył się „Dzień szalonego kibica, Dzień ważniaka i człowieka sukcesu”, „Dzień dziwnych fryzur i kolorowych skarpet nie do pary”, natomiast na wtorek 24 maja był zaplanowany „Dzień na opak, czyli dziewczynka czy chłopak”. „Dziś zamieniamy się rolami. Dziewczynki stają się chłopcami (lub mężczyznami), a chłopcy dziewczynkami (lub kobietami). Ważne, by Wasze przebranie na pierwszy rzut pozwalało rozpoznać płeć. Pożyczajcie sobie stroje, podbierajcie je Rodzicom i wczujcie się w bycie kimś innym. To wielkie wyzwanie, ale i świetna zabawa! Dacie radę!!!” – czytamy na stronie internetowej szkoły.

Fot. Szkoła Podstawowa w Chotomowie

Fot. Szkoła Podstawowa w Chotomowie

Zabawa ta, wzbudziła mieszane uczucia u co niektórych rodziców. Do redakcji zgłosili się czytelnicy oburzeni tego typu pomysłami, zapowiadali, że w dniu tej zabawy przyjdą do szkoły zaprotestować i głośno wyrazić swoje niezadowolenie. Wielu upatrywało w tej zabawie ukrytych podtekstów, czy też formy genderyzmu.

Tolerancja, czy genderyzm?
W związku z doniesieniami, jakie dotarły do samej przewodniczącej Rady Rodziców, jak i dyrekcji szkoły odnośnie niezadowolenia niektórych rodziców z tej formy zabawy, w poniedziałek 23 maja organizatorzy postanowili zmodyfikować ten dzień, aby nie wzbudzał on kontrowersji. – Wydawało mi się, że nie będzie z tym dniem problemu dlatego, że takie przebierańce mają miejsce w wielu innych szkołach i trochę żeśmy ten pomysł całej akcji ściągnęli z innych placówek w Polsce. Otrzymałam w weekend jednego maila od rodzica, który protestował przeciwko tej akcji. Natomiast dzisiaj od rana (w dzień przed akcją – przyp. red.) zaczęły dochodzić do mnie różne nieprzyjemne informacje i sytuacje wokół tego wydarzenia w związku z tym przybyłam do szkoły aby ten problem rozwiązać. (…) Ja jestem osobą bardzo wierzącą, praktykującą. Mój syn który już nie chodzi do podstawówki powiedział mi, że też by się za dziewczynę nie przebrał. Natomiast wydaje mi się, że zabawa jako taka, miała być tylko zabawą, a nie propagowaniem jakiś treści genderowskich – wyjaśniła Marzena Sereda, Przewodnicząca Rady Rodziców, która jednocześnie zaznaczyła, że zabawa miała uczyć większej tolerancji. Wskutek zamieszania, Rada Rodziców wraz z dyrekcją szkoły, aby uniknąć konfliktów zadecydowali o modyfikacji „Dnia na opak” poprzez poproszenie dzieci o założenie ubrań na lewą stronę.

DARIUSZ BURCZYŃSKI

d.burczynski@toiowo.eu

Podobne artykuły

Komentarze

11 komentarzy

  1. anonim odpowiedz

    Przecież od wieków wiadomo, że gdy chłopak założy sukienkę, to odpadnie mu ptak xD

    1. Marcin odpowiedz

      Chcesz mieć ulice pełne „Grodzkich”? A może sam sobie paraduj w kiecce, jak Ci tak dobrze, ale wara od dzieci!

  2. szkarłatny pryszcz odpowiedz

    Tu nie ma co dywagować, intryga jest aż nadto oczywista 😉

    „pozwólmy dzieciom byc dziećmi, nie psujmy im zabaw „brudnymi” wymysłami dorosłych.” – otóż to. Wywalcie tylko z rady rodziców personę która wymyśliła ściemę pt. „dni dziwaka” i po kłopocie. Pozwólmy dzieciom być dziećmi. 🙂

  3. voltan odpowiedz

    To wcale nie wymysły. Takie nastały poj….ne czasy!!! Coś mi się wydaje że to wymysł jakiś gender, wegan i do tego zielonych rodziców. Przebierajcie sobie wasze dzieci w domu a nie wpi…ać się z pomysłami do przedszkola!!! Bal przebierańców jak najbardziej ale nie takie poj….ne wymysły!!! A może to pomysł jakiejś pary pedałów? I jaka kur…a tolerancja? Pedał to pedał a lesba to lesba!!!

  4. olo odpowiedz

    Ale czasy nastały…
    Śmiać się czy płakać?

  5. Ania odpowiedz

    Temat do prasy – rzeczywiście. Przebieranki dzieci sa bardzo istotnym problemem w naszej społeczności. Proponuję w karnawale zrobic cały cykl – kto za kogo się przebrał i dlaczego. Czy strój czarownicy jest jeszcze niewinny, czy juz trąci okultyzmem? A Lord Vader – promocja ciemnej strony mocy, zdecydowanie. Królewna Śnieżka – pamiętajcie, ze tam było jeszcze siedmiu krasnoludków. W ten sposób skrzywić można wszystko. Czy jak ksiądz zbiera na tacę i pogłaszcze dziecko po głowie, to mamy już biec do sądu z oskarżeniem o pedofilię? Doszukiwanie się we wszystkim podtekstów trąci jakąś chorobą. Ludzie nie przesadzajmy, pozwólmy dzieciom byc dziećmi, nie psujmy im zabaw „brudnymi” wymysłami dorosłych.

    1. Marcin odpowiedz

      Aniu – na ten temat trzeba spojrzeć szerzej w kontekście tego co dzieje się na „postępowym zachodzie”. Promocja inności, bycia cudakiem, wtłaczanie dzieciakom do głów, że to nic złego. Nauka w przedszkolu masturbacji etc. To wszystko są pochodne obyczajowej rewolucji, która prowadzi nas do wytworzenia człowieka bezpłciowego, no bo co to komu szkodzi że będzie się czuł w 1/3 kobietą, w 1/3 mężczyzną i w 1/3 psem? Otóż szkodzi. Szkodzi psychice dziecka, potem człowieka dorosłego. Świat stanie na głowie, a cywilizacja, jak każda wielka budowla, bez fundamentu runie. Z pewnością tym fundamentem nie jest zabawa w przebieranie dzieciaczków za płeć przeciwną. Niech chłopcy bawią się w kucharzy, a dziewczynki w mechaników samochodowych – to im się w życiu przyda. Ale nie wypaczanie psychiki przez „niewinne przebieranki”.

      1. Ania odpowiedz

        Marcinie, dzieciom nawet przez myśl nie przejdzie, że sukienka dla chłopca to wypaczanie osobowości, jesli jest to forma zabawy. To dorosli postrzegają to w jakiś wypaczony sposób. Przy takim myśleniu każda forma dziecięcych przebieranek moze być traktowana jako wpływ na osobość. Czy któreś z naszych dzieci zostanie chuligańskim kibolem, bo obchodziliśmy Dzień Kibica? Nie przesadzajmy.

        1. Marcin odpowiedz

          Przyzwolenie społeczne dla takich zabaw, to jest krok bliżej do tego co mamy dziś np w Szwecji czy Norwegii. Jeszcze trochę a chłopcy zaczną się malować, a w wieku 7 lat twierdzić że są homoseksualni. Wypaczeniem każdej zabawy jest ta, która wprowadza w świat dziecka element życia nastolatka czy dorosłego, w tym przypadku „zabawa w zmianę płci”.

          1. Ania

            Każda zabawa wprowadza dzieci w świat dorosłych. Nawet ukochane przez dziewczynki Barbie mają biusty. Chłopcy biegają z pistoletami, od zawsze. Czy to znaczy, że wyrosną z nich bandyci, gangsterzy? Jeśli dorośli nie podpowiedzą dzieciom nieodpowiedniego kontektstu zabawy, to dzieci same na to nie wpadną. Wszyscy czytaliśmy „Chłopaka na opak”, czy to w jakikolwiek wpłynęło na kształtowanie osobowości? Czy Tobie Marcinie, jako dziecku, przy czytaniu, bądź oglądaniu tego filmu, przyszło do głowy, ze może to mieć związek z gender? Z homoseksualizmem? To jest właśnie wypaczenie dzieciństwa.

        2. Włodek odpowiedz

          Kibolem to może i nie. Ale kibicem jakiegokolwiek sportu – być może 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *