Facebook

DZIWIĘ SIĘ. Ankietowa manipulacja

2015-11-06 8:22:32

Co jakiś czas słyszymy o przeprowadzanych u nas konsultacjach społecznych w formie anonimowych ankiet. Co może dziwić, wyniki takich konsultacji niemal zawsze wypadają po myśli organizatorów tzn. władz miasta albo władz spółdzielni. Dlatego można przypuszczać, że często są one po prostu zmanipulowane.

 

Ostatnio spółdzielnia mieszkaniowa postanowiła zapytać mieszkańców o ich opinię na temat lokalnej spółdzielczej telewizji LTV. Przy okazji okazało się, że za 45 minutową audycję raz na tydzień oraz drugą codzienną 10 minutową spółdzielcy płacą niemal 342 tys. zł rocznie. Chociaż zdecydowana większość, bo ponad 70 % ankietowanych stwierdziła, że nie jest zadowolona z finansowania LTV przez spółdzielnię, to sposób sformułowania pytań pozwolił także na odmienne interpretacje. Na przykład prezes spółdzielni twierdzi, że większość spółdzielców nadal chce płacić na LTV.

Oprócz odpowiedniego ułożenia pytań, korzystano także z innego wybiegu jakim było rozsyłanie ankiet zamiast do osób najbardziej zainteresowanych, do tych mieszkających gdzieś daleko. Tak było na przykład z konsultacjami ws. budowy przeprawy przez tory kolejowe, w miejscu zlikwidowanego przejazdu przy ul. Parkowej. Ankiety dostali wtedy mieszkańcy bloków gdzieś pod Jabłonną. Natomiast niektórzy z mieszkających przy samym przejeździe nic o konsultacjach nawet nie wiedzieli. W efekcie, zamiast wygodnego podziemnego przejścia, teraz powstaje tam, preferowana przez władze, wysoko zawieszona nad torami i trudno dostępna kładka.

Inny jeszcze pomysł na uzyskanie korzystnego dla siebie wyniku konsultacji społecznych miały władze miasta na osiedlu Piaski. Zamiast zapytać o to: w jaki sposób mieszkańcy chcieliby aby została zagospodarowana jedna z ostatnich wolnych działek na ich osiedlu, zapytano mieszkańców tylko o to jakie sklepy i lokale usługowe chcieliby aby znalazły się w parterze nowego bloku mieszkalnego. O budowie bloku bowiem, władze już zadecydowały same, nie pytając nikogo o zdanie.

Dlaczego więc wyniki konsultacji zawsze są po myśli władz? To proste, to oni układają pytania, rozsyłają ankiety i interpretują odpowiedzi. Jest jeszcze jeden ważny aspekt tej sprawy – ankiety są anonimowe. Dlatego wpływ na ostateczne wyniki takich konsultacji może mieć stara proletariacka zasada, według której nieważne jak głosują ludzie, ważniejsze jest kto będzie liczył głosy…

MACIEJ LERMAN

mlerman@tio.com.pl

 

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *