Facebook

DZIWIĘ SIĘ. Prasa orężem władzy

2016-01-06 2:20:23

Media, a więc prasa również, mają stać się jednym z instrumentów sprawowania władzy. Dzięki temu narzędziu władze mają teraz lepiej komunikować się ze społeczeństwem i tłumaczyć mu swoje działania. Wielu jednak krytykuje przekształcenie mediów publicznych w media rządowe. Inni natomiast chwalą ten krok jako wystąpienie z otwartą przyłbicą i skończenie z fikcją, bo do tej pory każda władza chciała mieć wpływ na media i różnymi metodami na nie wpływała. Jeszcze inni twierdzą, że podporządkowanie mediów publicznych rządzącym, może spowodować trudne do wyobrażenia skutki.

I tu warto skorzystać z doświadczeń samorządów. W samorządach bowiem władze już dawno stworzyły media, które są całkowicie im podporządkowane. Niemal każda z gminy wydaje własne pisemko, które najczęściej jest tubą propagandową władzy. Nie można w nich uświadczyć nawet odrobiny krytyki rządzących, za to laurek jest co niemiara. Gazety te wieszczą bowiem o samych sukcesach, choćby gmina stała na skraju bankructwa, a jej zarząd siedział za kratami.

Ktoś policzył, że w jednym tylko numerze wydawanej na naszym terenie przez urząd gazety, główny włodarz wymieniony był z imienia i nazwiska 27 razy, a jego wizerunek uwidoczniono na kolejnych kilku zdjęciach. Raz przecinał wstęgę, innym razem był z gospodarską wizytą, a jeszcze innym razem wręczał komuś jakiś medal albo stał w otoczeniu młodzieży. Nie było natomiast ani słowa o dziurze w budżecie i pustce w kasie.

Zdarza się też, że gminne władze nie tylko wydają własne pisemka, ale także przejmują gazety. W Legionowie na przykład należąca do gminy spółka najpierw wykupiła prywatą gazetę, a później wygrała organizowany przez urząd gminy przetarg na publikację ogłoszeń urzędowych.

W tych warunkach jest oczywiste, że całkowicie podporządkowane rządzącym i finansowane przez nich, samorządowe gazety nie będą patrzeć władzy na ręce.

Informowanie społeczeństwa, recenzowanie i kontrolowanie poczynań władz jest natomiast jedną z najważniejszych funkcji wolnych mediów określanych z tego powodu mianem czwartej władzy. Działalność ta ma między innymi przeciwdziałać powstawaniu nadużyć i korupcji.

Dlatego każdy kto chce podporządkować sobie media powinien zdawać sobie sprawę z tego, że naraża się na większe niebezpieczeństwo niż tylko krytyka. A jeśli ma lepszy pomysł, powinien wiedzieć, że pomiędzy mediami rządowymi a reżimowymi jest tylko cienka czerwona linia.

MACIEJ LERMAN

mlerman@tio.com.pl

 

 

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *