Facebook

EKOLOGIA. Aktywiści walczą o Świętokrzyski Park Narodowy

2021-11-23 1:43:47

Ogromny tekturowy jeleń na kołach i grupa kilkunastu świętokrzyskich czarownic przeszli przez centrum Warszawy, by zatrzymać się pod Ministerstwem Klimatu i Środowiska. Tym sposobem ruchy społeczne i organizacje przyrodnicze chcą zwrócić uwagę na bezprawną próbę zmiany granic Świętokrzyskiego Parku Narodowego

Protest był kolejnym działaniem podejmowanym w obronie, położonego w Górach Świętokrzyskich Łyśca (Łysej Góry). Ministerstwo Klimatu i Środowiska pracuje nad rozporządzeniem, w efekcie którego z centralnej części parku zostanie usunięty teren o powierzchni 1,35 ha. Według Ustawy o ochronie przyrody, aby pomniejszyć park narodowy, należy wykazać bezpowrotną utratę wartości przyrodniczych i kulturowych. W przypadku Łyśca to niemożliwe. Żeby obejść prawo, ministerstwo chce równocześnie powiększyć park, ale w części, która nawet do niego nie przylega.
W toku prac nad rozporządzeniem krytycznie wypowiadały się o nim główne w Polsce, oraz . Strona społeczna organizowała lokalne protesty dotyczące Łyśca, a w zeszłym tygodniu grupa 23 organizacji wystosowała do nowej minister środowiska, Anny Moskwy, list z apelem o wycofanie się ze szkodliwego dla przyrody rozporządzenia.
W toku prac nad rozporządzeniem krytycznie wypowiadały się o nim główne instytucje naukowe w Polsce, kilkanaście organizacji pozarządowych oraz ponad 38 tysięcy obywatelek i obywateli. Strona społeczna organizowała lokalne protesty dotyczące Łyśca, a w zeszłym tygodniu grupa 23 organizacji wystosowała do nowej minister środowiska, Anny Moskwy, list z apelem o wycofanie się ze szkodliwego dla przyrody rozporządzenia.
Jak zwracają uwagę organizatorzy akcji, wyłączenie fragmentu Świętokrzyskiego Parku Narodowego to decyzja, która będzie miała wpływ na cały system ochrony przyrody w Polsce. Skoro można dla partykularnych interesów zmienić granice jednego parku narodowego, za chwilę zagrożone będą wszystkie inne.

Stowarzyszenie Pracownia na rzecz Wszystkich Istot

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *