Ekologia się nie przyjęła… DZIWIĘ SIĘ…

2022-10-01 5:20:55

Władze naszego miasta cięgle przekonują, że nie tylko są za ekologią, ale wręcz są jej liderami. Chwalą się, że mają najlepszy program wymiany kopciuchów na bardziej ekologiczne źródła ciepła. Przekonują, że mamy świetne powietrze, a smog wiatr tylko czasami przywiewa z sąsiednich, „zanieczyszczonych” miejscowości. Pod ratuszem urządzają kwietną łąkę, a na dachu ustawiają ule. Nic tylko przyklasnąć!


Z drugiej jednak strony, bo zdaniem mieszkańców, miasto staje się coraz bardziej niezdatne do życia. Trwają chaotyczne dogęszczenia zabudowy, poprzez stawianie, gdzie popadnie szeregowców. Niszczone są na potęgę tereny zielone i wycinane drzewa. A na otarcie łez, po 16 latach bezczynności, urząd drzewa-ostańce ustanawia pomnikami przyrody. O jakości powietrza najlepiej świadczy to, że ratusz rękami i nogami bronił się, żeby czujników mierzących jego jakość nie przenosić z peryferii do centrum miasta. A jeśli chodzi o dbałość o czystość rzek, to trzeba przypomnieć, że wody opadowe z Legionowa przepompowywane są wprost do Wisły. Tylko dlatego, że władze zrezygnowały z budowy oczyszczalni, czy choćby zbiorników retencyjnych. W ich miejsce chciały za to, pozwolić na budowę kolejnych bloków.
Ostatni przykład, to kwietne łąki, którymi chwali się miasto. Powstała jedna, chyba na pokaz, pod samym ratuszem. Tymczasem wielkie połacie zielonego terenu, prawdziwe łąki, ciągnące się wzdłuż ekranów, przy ul. Kolejowej, są systematycznie wykaszane nie zważając na rośliny, owady i inne żyjątka. Tak, że po każdym takim koszeniu pozostaje tylko rżysko. Zapytaliśmy więc, dlaczego to robią, kompletnie wbrew zdrowemu rozsądkowi i ekologii oraz kto podjął taką decyzję?
Odpowiedź nas zaskoczyła. Okazuje się bowiem, że: gmina ma obowiązek koszenia swoich terenów, zwłaszcza pasów drogowych, koszenie i niszczenie chwastów jest niezbędną formą pielęgnacji dla jej prawidłowego wzrostu, pozostawienie trawy nie skoszonej może być niebezpieczne dla alergików ze względu na bardzo wysokie stężenie pyłków w powietrzu oraz kwitnienie traw. Ponadto zarośnięty i zachwaszczony teren wpływa negatywnie na estetyczny wygląd miasta oraz staje się siedliskiem dla bytowania oraz intensywnego rozmnażania różnych szkodników i gryzoni. Na koniec dowiedzieliśmy się, że mieszkańcy w swoich zgłoszeniach oczekują koszenia zieleni na terenie miasta.
Wniosek jaki z tego wynika jest prosty, dzika łąka, to bardzo niebezpieczne i szkodliwe miejsce. Albo ta cała ekologia, w legionowskim ratuszu, po prostu się nie przyjęła…

Wojciech Dobrowolski

Komentarze

1 komentarz

  1. Daro odpowiedz

    Wyjaśnienie jest proste, legionowski ratusz małymi kroczkami szykuje mieszkańców na to jak niedługo będzie wyglądać całe Legionowo
    Tu się wykosi, tam się wytnie, tu pozostanie rżysko, tam klepisko. Przecież zieleń zwłaszcza wysoka według Referatu Propagandy i Ogłupiania Mieszkańców stwarza zagrożenie podczas wichur, liście trzeba zbierać a to kosztuje a drzewa zabierają jakże cenne miejsce pod inwestycje
    Czy ja przesadzam, praktycznie codziennie można przeczytać o kolejnej zielonej wysepce która znika z mapy Legionowa,

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *