Facebook

FELIETON. Nagonka na Komendanta Policji

2017-06-14 7:15:50

Uzależnione od legionowskich władz media rozpętały burzę wokół osoby Komendanta Powiatowego Policji w Legionowie. Niemal całą gazetową kolumnę poświęciły na artykuł zatytułowany „Gdzie jest komendant?”. Z treści artykułu jednak prawie niczego się nie dowiadujemy

Zatroskany radny, prywatnie były milicjant, pyta na łamach gazety wydawanej przez miejską spółkę KZB, co się stało z obecnym komendantem powiatowym. Jednak jak czytamy dalej, nikt nic nie wie oprócz tego…, że dotychczasowy komendant nadal jest komendantem.
Trudno jednak uwierzyć nam, że ludzie z lokalnego estabilishmentu naprawdę są zatroskani o komendanta. Nie tak dawno donoszono nam, że przedstawiciele władz publicznie skarżyli się na współpracę z policją.

Felietonista Paweł Szyling

Z naszych informacji wynika jednak, że obecny komendant nie chętnie chciał się bratać z lokalnymi samorządowcami. A nawet próbował ustalić, który z jego podwładnych przepraszał dwóch złapanych po wódce samorządowców oraz mówił im, że nie może niestety pomóc, bo złapali ich nie miejscowi policjanci, ale funkcjonariusze ze stołecznej drogówki. Komendant mówił też o ukróceniu niejasnych powiązań policjantów z gminnymi władzami.
Być może dlatego część samorządowców kibicuje jego odejściu. Niektórzy jego poprzednicy byli pod tym względem zupełnie inni, bo gminni włodarze zawsze mogli do nich wpaść, choćby na kielicha. Pierwsi też zjawiali się, gdy na przykład zdarzyły się jakieś imieniny. Powszechnie wiadomo, że wcześniej policjanci często również gościli na samorządowych imprezach. Ba, niektórzy z nich byli nawet kandydatami na radnych z ugrupowań popierających lokalnych włodarzy.
Niestety skończyło się to smutno. Za medialną aferę z pijanym wójtem oraz radnym w rolach głównych, poleciał prawdopodobnie ze stanowiska jeden z jego poprzedników. Natomiast jeden z kandydatów na radnego został pierwszym w Polsce policjantem skazanym na karę dożywotniego więzienia.
Być może do złych notowań komendanta przyczyniła się również sprawa ostatniego referendum. Nie kto inny jak policjanci z Legionowa, podwładni komendanta, interweniowali w legionowskim ratuszu, gdy samorządowcy wywiesili na budynku, niezgodnie z prawem, propagandowy transparent.
A może komendant zbyt poważnie podchodził do swojej roboty i nie przejmował się tym, że może komuś nadepnąć na odcisk.

PS.

Komentarze

4 komentarze

  1. Filantrop odpowiedz

    To wam minister Błaszczak Szeryfa odwołał. Podziękujcie Mu

  2. Ewa odpowiedz

    Prezydent dalej w propagandowym szmatławcu, wydawanym z naszych pieniędzy,będzie pierd…ł jak to miasto „zarobiło 3,5 mln” na referendum. Za takie kłamstwa powinna być odpowiedzialność, wobec szmatławych pismaków i polityków.

  3. Krycha z gazowni odpowiedz

    teraz prezygenT do wyborów przeciagnie sprawe, ……..tak jak słynny Grabiec szpital, kolej do Wieliszewa czy Remont „szosy” do Zegrza, P A M I E T A M Y

  4. Zegarynka odpowiedz

    Zgadzam się z powyższym artykułem. To ten komendant wreszcie zainteresował się tym co się dzieje na Kwiatowej – rajdy samochodowe, ciężarówki i wsparł mieszkańców. To za jego czasów ostatnio wreszcie policja dostrzegając problem wystąpiła do prezydenta miasta o montaż urządzeń spowalniających ruch w trosce o nasze bezpieczeństwo. A co zrobił prezydent? Zlał sprawę. Wprawdzie publicznie najpierw w marcu obiecał załatwić sprawę w ciągu 6 tygodni ale jest czerwiec i zero. No ale wtedy było przed referendum i trzeba było wszystko obiecać. I kto tu nie współpracuje?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *