Facebook

Goście z Filipin – dzień po dniu

2016-07-22 3:31:05

Okiem zmęczonej, ale szczęśliwej wolontariuszki…

Legionowo pomiędzy 18 a 25 lipca dostało prawdziwy zastrzyk energii! W parafiach regionu legionowskiego gości 280 Filipińczyków, którzy są uosobieniem uśmiechu i optymizmu.

W ramach Światowych Dni Młodzieży odbywają się także Dni w Diecezjach – w tym czasie młodzi pielgrzymi mają okazję poznać Polskę jeszcze przed pojechaniem do Krakowa na spotkanie z papieżem Franciszkiem. Kilka miesięcy temu dowiedzieliśmy się, że do Legionowa trafią pielgrzymi z Filipin. Wtedy jeszcze o tym odległym kraju i jego mieszkańcach nie wiedzieliśmy prawie nic…

31_1469107123848

Pierwsza grupa dotarła do parafii św. Jana Kantego w poniedziałek (18 lipca). Obyło się bez kłopotów, choć kolejne grupy nie miały już tyle szczęścia – przez problemy na lotniskach docierali do nas z opóźnieniem przez Hong Kong, Amsderdam, Dubaj… U Jana Kantego czekało na nich ponad 30 wolontariuszy, którzy przygotowywali się przez dwa lata do organizacji całej imprezy. W każdej parafii nad wszystkim czuwała dwójka odpowiednio przygotowanych koordynatorów. – Chciałem zaangażować jak największą liczbę wolontariuszy oraz włączyć ich w życie naszej parafii, naszego Kościoła. Jestem bardzo zadowolony z pracy, jaką wykonują – mówi Kuba Kitaj, jeden z koordynatorów.

35_1469109070814

Jeżeli ktokolwiek z niepewnością czekał na gości z obcego kraju, to wszelkie obawy zniknęły już przy pierwszym spotkaniu z wiecznie uśmiechniętymi twarzami. – Do naszego domu goście z Filipin wnieśli dużo energii i serdeczności – mówi Paulina Stasiak, która z radością przyjęła Jessicę i Jean. – Dziewczyny podchodzą do wszystkiego z wielką radością i ciekawością, robią duuuużo zdjęć, by móc wspomnienia przekazać rodzinie. Swoje drzwi chciało otworzyć wiele rodzin, ostatecznie Filipińczycy zamieszkali na tydzień w 25 domach parafii św. Jana Kantego i wielu innych na terenie Legionowa, Chotomowa i Jabłonny. Ze swoimi gospodarzami spędzają wieczory, a także całą niedzielę.

19_1469089038740

– Legionowo zrobiło na nas pozytywne wrażenie. Podoba się to, że nie jest tak gorąco jak u nas! – cieszy się szesnastoletnia Pia. – W waszym mieście nie ma korków na ulicach! Świetne są rośliny iglaste, których u nas nie ma – dodaje Sophia. – Ludzie w Polsce są niesamowici i bardzo gościnni. Są w tym podobni do Filipińczyków. Gospodarze są opiekuńczy, a ich dzieci zawsze uśmiechnięte. Duch szczęśliwej rodziny jest obecny i łatwo zauważalny. To coś, co należy cenić i naśladować – mówi Jean. Rozmowy pomiędzy Polakami i gośćmi to zbieranie informacji, czerpanie pełnymi garściami z krótkiego wspólnego czasu, nauka języka. – W takich chwilach widzę, jak nas jest wiele – ludzi o podobnych poglądach. Niesamowite uczucie. Warto żyć, widząc tylu wspaniałych ludzi obok – mówi wolontariuszka Paula.

20160719_201330[1]

Był czas na modlitwę – w środę (20 lipca) odbyła się rejonowa msza celebrowana przez prawie 50 księży, mury kościoła trzęsły się, gdy młodzi śpiewali hymn Światowych Dni Młodzieży w wersji polsko-angielskiej. Był czas na zabawę – goście uczyli się tańczyć poloneza, belgijki, mierzyli się z łamańcami językowymi i grali w filipińskie gry na hali w Arenie. Był czas na poznanie Legionowa – w czwartek (21 lipca) gościli w ratuszu miejskim, a jeszcze w środę wszyscy bawili się na dyskotece w Parku Zdrowia. Niesamowite układy taneczne naszych gości na zawsze pozostaną w naszej pamięci! Był czas na poznanie Warszawy – zwiedzaliśmy Stare Miasto, Łazienki, Muzeum POLIN, Zamek Królewski, Plac Teatralny. Był czas na uczestniczenie w imprezach miejskich – w pokazie laserów w Legionowie i koncercie „Wiara, Nadzieja, Miłość” na Placu Piłsudskiego w Warszawie. Mimo zmęczenia świetnie bawiliśmy się z naszą grupą na Placu. Śpiewy i tańce towarzyszyły nam w drodze powrotnej. Było skocznie, usłyszała nas cała Warszawa! – mówi wolontariusz Michał.

IMG_8335

– Zaskoczyła mnie ich otwartość i pewnego rodzaju pokora – o swoich wrażeniach opowiada Kuba. – Bardzo się cieszę, że wraz z mężem mogłam przyjąć pod swój dach Filipińczyków. Obdarzają nas swoją energią i entuzjazmem – mówi Aleksandra Jagnieża goszcząca Elmera i Josepha. Już prezydent Piotr Zadrożny w czasie spotkania w ratuszu zwrócił uwagę na to, że optymizm gości niezwykle udziela się gospodarzom. Oby ta radość trwała w nas jak najdłużej – również po wyjeździe dużej grupy z naszego miasta do Krakowa!

Magdalena Grzybowska

Podobne artykuły

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *