Facebook

HARCERSTWO LEGIONOWSKIE. Legionowski pluton batalionu „Parasol”

2015-09-29 3:18:34

Z 24 na 25 lipca 1943 r. na naradzie Głównej Kwatery Szarych Szeregów – „Pasieka” w folwarku Brzozówka k. Czarnej Strugi kpt. Adam Borys „Pług” – związany z kierownictwem dywersji komendy głównej AK – rekomenduje powołanie oddziału specjalnego do walki z dygnitarzami aparatu terroru hitlerowskiego, zwłaszcza gestapo.

Postanowiono przekazać do nowo formowanego oddziału zżyte już zespoły bojowe. Powołano Oddział Specjalny „AGAT” (od antygestapo). Wydzielono w tym celu z Oddziału Specjalnego „Jerzy” jego 3 kompanię z preliminarzem budżetowym na IV kwartał 1943 r.
W tym samym czasie trwał kurs szkoły podchorążych rezerwy piechoty legionowskiego pułku AK „Marianowo – Brzozów”, którego instruktorem prowadzącym był Jerzy Dudziec „Puchała” ppor. rezerwy. Jednocześnie dowódca 2 komp. I batalionu tegoż pułku, w której służyli harcerze – żołnierze uczestnicy kursu. Oni to zwrócili się z prośbą o skierowanie ich do walki bieżącej. Kontakt z oddziałem „AGAT” nawiązali poprzez Jerzego Sarnowskiego „Polluksa” i Jerzego Kozłowskiego „Kastor” – członków 2 plutonu tego oddziału – kuzynów Kazimierza Urbańskiego „Sławomir”. Spotkanie „Sławomira” z Jerzym Zapadko „Mirski” – dowódcą plutonu – odbyło się w listopadzie roku 1943. Następnie do maja 1944 r. harcerze z Grup Szturmowych z Legionowa weszli rzutami jako drużyna „Folwark Marianowo” w skład „Pegaza” (od przeciwgestapo). Wiodącymi postaciami w drużynie byli: „Sławomir”, „Pik” Ludomir Składnik, „Kier” Olgierd Adaszkiewicz, „Karo” Adam Czerniawski, „Trefl” Jan Czerniawski i „Nałęcz” Ireneusz Szatkowski. Zmiana nazwy z „Agat” na „Pegaz” nastąpiła po aresztowaniu Tadeusza Kostrzewskiego „Niemiro” szefa sekcji „moto” 2 plutonu, który posiadał dużą wiedzę o oddziale (aresztowany 4. 01. 1944 r., rozstrzelany 13. 02. 1944 r.).
Kolebką tzw. plutonu legionowskiego był 2 pluton 3 kompanii wydzielonej z O. S. „Jerzy” (późniejszy batalion „Zośka”), którego zawiązek stanowiła drużyna Grup Szturmowych z hufca południe (PD) chorągwi warszawskiej (Ul „Wisła”) Szarych Szeregów – „SAD 100” o kryp. „Bravi” – dowódca „Mirski”. Związanej ze środowiskiem straży pożarnej w fabryce Fucksa na Powiślu w Warszawie.
Niektórzy członkowie drużyny „Folwark” kończyli dodatkowe kursy m.in. „Agricole” i w momencie przeformowania oddziału specjalnego w batalion o ambicjach spadochronowo-zmotoryzowanym na przełomie czerwca i lipca 1944 r. objęli dowództwo drużyn w 2 plutonie 2 kompanii baonu „Parasol”. Dowódcą 2 kompanii został sierżant pchor. „Mirski”. Pluton wykonywał zadania wywiadowcze, rekwirowania pojazdów, zakup broni, oczyszczania lokali konspiracyjnych po wpadkach, wykonywanie wyroków sądów specjalnych, szkolenia wojskowe, itp. Posiadał sekcje „moto”, sekcje „sanitariat”, łączniczki, „ogniska” czyli konspiracyjne lokale i skrzynki kontaktowe, zakonspirowane garaże, itp. W Dąbrówce na trasie kolejki dojazdowej wąskotorowej Jabłonna – Warszawa Most (obecnie EC Żerań) odbywały się szklenia saperskie oddziału. A w legionowskich lasach szkolenia z taktyki klas „Agricoli” czy strzeleckie, które dla drużyny legionowskiej odbyły się w maju 1944 r. Przed przeformowaniem oddziału ocena plutonu przez dowództwo była następująca: wykazał bojowość, koleżeństwo, brawurę i fantazję oraz brak ostrożności przy naborze nowych członków.
Już w maju 1944 r. członkowie plutonu uczestniczyli w dwóch akcjach bojowych. 6 maja akcja „Stamm” – cel – likwidacja SS-Hauptsturmanfurera Waltera Stamma szefa urzędu bezpieczeństwa i policji dystryktu warszawskiego w jego mieszkaniu na ul. Szucha 16 w dzielnicy niemieckiej. W akcji uczestniczyli m.in. „Sławomir”, „Nałęcz”, „Lis II” Lucjan Krawczykiewicz w zespołach ubezpieczenia. Akcja nie powiodła się. Przy odwrocie „Lis II” zabija Niemca ratując życie „Sławomirowi”, następnie rozrzuca „gwoździe” dla utrudnienia pościgu i wskakuje do chevroleta. „Nałęcz” wsiada do vantera, a „Sławomir” z braku miejsca wskakuje na tylny zderzak vantera ostrzeliwując pościg zostaje ranny. Na ulicy Szwoleżerów vanter odmawia posłuszeństwa trafiony w bak paliwa. Nim dobiegli hitlerowcy eksploduje, ginie „Nałęcz”, „Sławomir” ranny zostaje dobity przez SS-Sturmscharfurera Herbert Kolbe sekretarza kryminalnego, „Lis II” ranny. Tragizm wydarzeń sprawił, że sprawa stanęła na Radzie Wychowawczej „Pasieki” Sz. Sz. W tym samym miesiącu akcja rekwizycyjna rowerów dla potrzeb konspiracji ze składu niemieckiego na ul. Jasnej 6 w Warszawie. Uczestniczyli m.in. „Zeus” Jerzy Jeruszko, „Trefl”, „Mały” Stanisław Szatkowski, „Jurand” Jerzy Bakalarczyk, „Jim” Stefan Coghen, „Jol” Jarosław Olejnicki. Zarekwirowano 60 rowerów, które po przewiezieniu na ul. Rybacką odebrali harcerza Bojowych Szkół i rozjechali się do lokali konspiracyjnych. W czerwcu 1944 r. nastąpiła akcja likwidacji SS-Standartenfurera Ludwika Hanh szefa urzędu bezpieczeństwa Rzeszy (gestapo) na okupowane tereny wschodnie w Warszawie. Akcja na skrzyżowaniu ulic Wilcza i al. Jerozolimskich, w której uczestniczył „Jaxa” Edward Leszczyński w sekcji ubezpieczenia. Akcja odwołana ze względu na zmianę przejazdu Hanhe.
11 lipca 1944 r. w Krakowie Jerzy Kołodziejski „Zeus” uczestniczył w zamachu na sekretarza ds. bezpieczeństwa w rządzie Generalnego Gubernatorstwa Waffen SS-Obergruppenfurera Wilhelma Koppe. Będąc w sekcji ubezpieczenia zlikwidował oficera niemieckiego i w czasie odwrotu zostaje ranny koło wsi Udor. Z braku pomocy szpitalnej kuruje się miesiąc u gospodarza we wsi Marcinowice. Skąd powraca przed samym powstaniem do Legionowa. Tego samego dnia w czasie zakupu broni na tzw. stopkę w Wiśniewie zostaje ranny „Pik”. Po aresztowaniu i przewiezieniu do koszar w Legionowie umiera z wykrwawienia po zerwaniu opatrunków.
Godzina „W” wybiła. 2 sierpnia 1944 r. legionowscy „parasolarze” ulicą Waliców docierają do kwatery batalionu w Warszawie. Walczą na Woli broniąc rubieży na cmentarzach. Już 6.08. dowódca baonu „Pług” zostaje ranny i wycofany z walki. Dowództwo obejmuje „Jeremi” Jerzy Zborowski. 15.08. przejście na Starówkę dyslokacja ul. Bonifraterska. 23.08. nasi „parasolarze” pod dowództwem „Żarskiego” Marcelego Wiśniewskiego odbili z opresji oddział „Górala”. Akcja ta musiała odbić się szerokim echem skoro Aleksander Kamiński w książce „Zośka i Parasol” z nazwy wymienia oddział, który ją wykonał i opisuje tak – cytat: „Parasolarze” legionowscy nacierali ostro przez korytarze i wielkie pokoje, świadomi, iż w ich rękach jest życie całego bratniego plutonu, na który lada moment mógł spaść ogień granatników. Powiodło się! Dostrzegli wreszcie przez okno zdobytej sali błysk nieprzyjacielskiego cekaemu z barykady. Przygwoździli go ogniem swej broni i pluton „Górala”, biegnąc chyłkiem ku tyłowi, wpadł wreszcie do zbawiennej bramy.”
Na początku września przez Powiśle docierają na Czerniaków gdzie 14.09 ciężko ranny „Jeremi” zostaje wzięty do niewoli i tam zamordowany. Wcześniej bo 2.09. „Jaxa” zostaje mianowany adiutantem dowódcy batalionu (ginie 14.09.). „Mirski” obejmuje dowództwo „Parasola” jako kompani. Około 20.09. przechodzą kanałami burzowymi na Górny Mokotów, a następnie pozostałości oddziału kanałami wycofują się do Śródmieścia. Gdzie 35 osób jako baon „Parasol” Korpusu Warszawskiego AK oddaje się do niewoli. Ładnie to opisał w wierszu „W parasolu” Józef Szczepański „Ziutek”.

W parasolu jest już taka mania,
że na pluton mówi się kompania
no i takie trzy plut-kompaniony
zwą się szumnie szturmbatalionem

To koniec historii batalionu „Parasol” jako oddziału Kedywu Armii Krajowej – Grup Szturmowych Szarych Szeregów odznaczonego Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari.
Pamięć legionowskich „parasolarzy” jest uczczona tablicą epitafijną w kościele pw. Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa w Legionowie.

Opracował Robert Sztylka

Podobne artykuły

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *