Facebook

HISTORIA. 30 lat z „To i Owo”

2021-01-15 3:27:39

Od carskich koszar w Legionowie J. Szczepański rozpoczął w styczniu 1994 r. cykl artykułów poświęconych okolicznym fortom i garnizonom. Legionowo, koszary na „Kozłówce”, 1994 r.

W styczniu 2021 r. minęło 30 lat stałej współpracy Jacka Szczepańskiego z naszym tygodnikiem. W „To i Owo” zadebiutował on 11 stycznia 1991 r. artykułem pt. „Mój Rynek”. Od tego czasu na naszych łamach zamieścił około 420 artykułów. Jego odkrycia i ustalenia były na tyle doniosłe, że przeobraziły świadomość historyczną mieszkańców Legionowa. Na jego tekstach wychowało się młode pokolenie. Z artykułów J. Szczepańskiego od lat czerpią wiedzę nauczyciele, uczniowie, studenci, naukowcy, a „To i Owo” jest wielokrotnie cytowane. Niech 30-letni jubileusz stanie sią okazją do przypomnienia niektórych tematów poruszanych przez naszego Autora


O Obozie Hurki, Mongołach i Ilii Muromcu

J. Szczepański odkrył wiele faktów z historii Legionowa i okolic, którymi dzielił się po raz pierwszy na łamach „To i Owo”. A zaczynał w okresie jeszcze przed internetowym. W latach 1994–1997 opisywał historię carskich fortów m.in. w Dębem, Beniaminowie, Janówku, Zegrzu, a także dzieje napoleońskiej twierdzy w Serocku i cmentarza wojskowego w Wieliszewie (np. „Historia jednego nagrobka”, 4 XI 1995). Wszystkie te teksty były poprzedzone wyprawami w teren, do umocnień częściowo wtedy niedostępnych. W maju 1995 r. jako członek TPL zorganizował wspólnie z redakcją „To i Owo” wystawę o fortach w opuszczonym budynku koszarowym na Kozłówce. Odczytując mozolnie napisy wartowników na murach carskich koszar zwrócił na siebie uwagę niekonwencjonalnym podejściem do historii („Historia na murach zapisana”, 21 IV 1995). Jednak do najważniejszych artykułów z tego okresu sam autor zalicza teksty o nieznanych początkach carskiego garnizonu w Legionowie, tzw. „Obozu Hurki” („Warszawskij Wojennyj Wiestnik”, 16 VI 1995 i „Zanim powstała osada”, 29 XII 1995). Wielokrotnie apelował wówczas o zachowanie koszar i wpisanie ich do rejestru zabytków („Ratujmy carskie koszary”, 29 IX 1995). W tym okresie żywe reakcje czytelników wywołał artykuł, w którym J. Szczepański zidentyfikował tzw. Mongołów, o których często opowiadali starsi mieszkańcy. Okazali się oni żołnierzami Legionu Turkiestańskiego tworzonego przez hitlerowców w Legionowie („Bataliony turkiestańskie w Legionowie”, 26 IV 1996). Do ważnych ustaleń należało także zlokalizowanie w Jabłonnie carskiego lotniska dla eskadry bombowej „Ilia Muromiec”. Posiadała ona największe na świecie samoloty, które w 1915 r. startowały z lotniska w Jabłonnie do lotów bojowych nad Prusami („W Jabłonnie, ale gdzie?”, 27 X 1997).

O pocztówkach, kasynie i muzeum

Wielką pasję autora stanowiły teksty poświęcone dawnej pocztówce z Legionowa i powiatu legionowskiego. Cykl ten rozpoczął w kwietniu 1997 r. i kontynuował przez ponad 10 lat. Zwłaszcza porównania starych i nowych ujęć cieszyły się dużym zainteresowaniem czytelników. W lutym 1998 r. zidentyfikował i spopularyzował rycinę z 1887 r. przedstawiającą najstarszy dworzec kolejowy w Legionowie („Podwarszawskie Fontainebleau”, 19 II 1998). W tym samym roku doprecyzował miejsce internowania oficerów Legionów Polskich, tj. w Białobrzegach („Mówiąc ściśle w Białobrzegach”, 19 III 1998). Dziś to oczywiste, ale ćwierć wieku temu powszechnie pisano, że obóz mieścił się w forcie Beniaminów. Odtworzył też stuletnie dzieje Szosy Strużańskiej jako drogi fortecznej („Kręta Jubilatka”, 16 IV 1998). Kilka artykułów poświęcił konieczności ratowania zabytkowego kasyna przy wiadukcie („Historia jednego kasyna”, 7 V 1998). W 1999 r. J. Szczepański apelował o utworzenie muzeum miejskiego w Legionowie, które powstało w 2001 r. („Pomóżmy Muzeum”, 9 IX 1999). Zgromadził też podstawową kolekcję wyjściową dla przyszłej placówki („Prosimy o dary dla muzeum”, 28 X 1999).

O cerkwi, brukach i Dawidzie Segale

W 2001 r. zaskoczenie czytelników wywołał tekst przedstawiający wygląd pierwszej legionowskiej świątyni, którą okazała się… cerkiew prawosławna pw. św. Mikołaja („Panichida za poległych pod Mukdenem”, 21 VI 2001). Autor po raz kolejny dotknął w nim zagadnienia wielokulturowej przeszłości powiatu legionowskiego. Szeroki odzew wzbudził artykuł poświęcony brukowanym ulicom Legionowa i ich znaczeniu dla historii miasta („Starsze niż miasto”, 27 IX 2001). W tym samym roku ustalił, że najstarsze bloki mieszkalne w Legionowie znajdują się przy ul. Zegrzyńskiej 17 i zostały oddane do użytku w… 1939 r. („Szare bloki”, 6 XII 2001). We wrześniu 2002 r. mieszkańcy miasta ponownie poczuli powód do dumy. Z artykułu „Ś.P. por. Żwirko…” dowiedzieli się, że słynny pilot odwiedził naszą miejscowość w 1931 r. W samym tylko 2003 r. autor opublikował aż 56 artykułów poświęconych historii Legionowa i okolic. W cyklu: W tym tygodniu – przed laty… pisał m.in. o Szkole Powszechnej nr 1, „Gospodzie pod Balonem”, willi „Kazinek”, warzywniaku Antoniego Smolińskiego w rynku, nauczycielu Stanisławie Żemisie z „Orawki”, legionowskim „Stralo” czy o okolicznościach nadania nazwy Legionowo w 1919 r. Oddzielny tekst poświęcił postaci Dawida Segała – zapomnianemu legionowskiemu felczerowi żydowskiego pochodzenia. Później artykuł ten posłużył do przypomnienia zasług tego legionowianina i odnowienia przez TPL jego nagrobka na legionowskim cmentarzu.

W ślad za artykułem o Igorze Newerlym, J. Szczepański zaprosił do Legionowa syna pisarza – Jarosława Abramowa-Newerlego, kompozytora i dramaturga (w środku). Legionowo 23 lipca 2003 r.

O Newerlym, balonach i pomniku Piłsudskiego

J. Szczepański opisał związki znanego pisarza Igora Newerlego z Legionowem („Igor Newerly, czyli o szczerym zażywaniu istnienia”, 10 IV 2003). Przedstawił dwa traumatyczne przeżycia z jego dzieciństwa w koszarach, które wpłynęły na konstrukcję psychiczną pisarza, m.in. amputację nogi i wybuch I wojny. Ustalenia te pozwoliły prof. Janowi Zielińskiemu wydzielić w książce poświęconej Newerlemu (pt. „Szkatułki Newerlego”) oddzielny rozdział o znaczeniu Jabłonny (tj. Legionowa) w życiu twórcy. To legionowski historyk dostrzegł, że niepozorna hala na terenie Aviotexu jest ciekawym przykładem funkcjonalizmu z 1938 r. Zaprojektował ją znany architekt Zygmunt Tarasin, autor domu dziecka „Nasz Dom” na Bielanach („Balonownia”, 5 VI 2003). Po raz kolejny przypomniał znaczenie Legionowa w Bitwie Warszawskiej w sierpniu 1920 r. i przełomową naradę trzech generałów w koszarach. Pod koniec 2003 r. odnalazł najstarszy nagrobek na legionowskim cmentarzu pochodzący z 1934 r. („Legionowskie Powązki”, 30 X 2003). Opisał wizytę u legionowskich harcerzy remontujących cmentarze legionowe na Polesiu Wołyńskim („Nasi harcerze na Polesiu”, 11 IX 2003). Na początku 2004 r. J. Szczepański wyjaśnił zagadkę betonowego fundamentu na osiedlu Piaski pomiędzy blokami 25 i 29. Mieszkańcy, których dzieci bawiły się w tym miejscu, zadzwonili do redakcji „To i Owo” z pytaniem co to za obiekt. Po zbadaniu okazało się, że to pozostałość po przedwojennym poligonie saperów kolejowych. Był to jeden z przyczółków mostowych, na których saperzy wspierali ćwiczebny most kolejowy Roth-Wagnera („Legionowo koleją stało”, 8 I 2004). W tym samym roku autor kontynuował cykl poświęcony wielkim tradycjom balonowym Legionowa. Po zweryfikowaniu informacji w Centralnym Archiwum Wojskowym napisał dziesiątki artykułów na ten temat, w tym o VI Krajowych Zawodach Balonowych im. A. Wańkowicza, które we wrześniu 1933 r. odbyły się w Legionowie („Jabłonna w hangarze”, 29 I 2004). Autor odnalazł miejsce skąd startowały balony i gdzie stał gigantyczny hangar (dzisiejsze bloki 11, 13 i 19 osiedla Piaski). W 2004 r. miało miejsce szczególnie ważne odkrycie. Po 10 latach poszukiwań J. Szczepański odkopał na terenie legionowskich koszar oryginalne fragmenty tablicy z przedwojennego pomnika Józefa Piłsudskiego, co opisał w artykule „Szukajcie a znajdziecie”, 22 IV 2004. Jak donosiło „To i Owo” było to jedno z najbardziej sensacyjnych znalezisk ostatnich lat.

Carski budynek koszarowy na terenie zakładów „Aviotex” przy ul. Zegrzyńskiej. Liczne apele o uratowanie „Strasznego Dworu” i artykuły J. Szczepańskiego na jego temat niestety nie uchroniły budynku przed rozbiórką. W 2001 r. ich autor poprosił o pożegnalne zdjęcie.

O Szaniawskim, Broniewskim i wieżyczkach w Narwi

Do interesujących odkryć należało zaprezentowanie pocztówki z Zegrzynka z autografem pisarza Jerzego Szaniawskiego („Jerzy rączki całuje”, 14 IX 2006). Sensacją okazało się odnalezienie przez J. Szczepańskiego na zdjęciu legionistów z Zegrza młodego poety Władysława Broniewskiego („Całuję Was wszystkich – Orlik”,
26 X 2006). Służył on w Zegrzu Południowym na przełomie lat 1916 i 1917 jako żołnierz 4. Pułku Piechoty Legionów. Od 2007 r. autor skupił większą uwagę na artykułach dotyczących I wojny światowej, ale w międzyczasie odszukał i opisał najstarszą pocztówkę z Jabłonny z 1899 r. („Maja z B., czyli Sienkiewicz”, 11 I 2007). Wiele tekstów poświęcił dziejom poszczególnych miejscowości powiatu legionowskiego. W 2008 r. ustalił, że betonowe wieżyczki wystające z Narwi koło mostu w Zegrzu zostały wybudowane w 1916 r. jako filary „nowego mostu niemieckiego”. W 90. rocznicę odzyskania niepodległości podał zaskakującą informację, że w 1918 r. w legionowskich koszarach stacjonowali… egzotyczni żołnierze tureccy. Byli oni sojusznikami Niemców, wraz z którymi wracali przez Jabłonnę z rosyjskiej niewoli („Peowiacy biorą koszary”, 27 XI 2008).

O piłce nożnej, Centkiewiczach i prezydencie Mościckim

W 2010 r. w 80. rocznicę powstania klubu Legionovia historyk ustalił, że początki piłki nożnej w naszym mieście są znacznie wcześniejsze i sięgają 1916 r. Dowództwo niemieckie utworzyło wówczas w Jabłonnie profesjonalną drużynę piłkarską złożoną z ligowych zawodników niemieckich wcielonych do armii („Generał von Massow zaczyna mecz”, 26 VIII 2010). W 2011 r. przedstawił działalność nieznanego dotąd Zakładu Fotograficznego H. Peretza w Zegrzu Południowym i jego najstarszą znaną fotografię z 1903 r. („Na dobruju i dołguju pamiat”, 2 VI 2011). Swoistą sensację wzbudziła informacja o wizycie głowy państwa w legionowskiej hucie szkła 26 sierpnia 1927 r. Pobyt w fabryce prezydent połączył z uroczystością wręczenia sztandaru legionowskiemu 2. Pułkowi Saperów Kolejowych („Prezydent Mościcki w Legionowie”, 12 V 2011). W 2012 r. nasz autor przedstawił związki znanych pisarzy i podróżników Aliny i Czesława Centkiewiczów z Legionowem. Na podstawie dokumentów osobistych ustalił, że okres legionowski w ich życiu był o wiele ważniejszy, niż dotąd sądziliśmy („Legionowski ślad Centkiewiczów”, 26 I 2012). To tu opublikowali 6 nowych książek i doczekali się pierwszych tłumaczeń na języki obce, tj. na niemiecki, norweski i serbski. Alina Centkiewiczowa była także radną miejską z ramienia ZNP. Jesienią 2012 r. J. Szczepański przypomniał także o wybitnym dziele sztuki renesansowej znajdującym się w pałacu w Jabłonnie. Jest nim XVI-wieczna rzeźba Baccio Bandinellego, rzeźbiarza tworzącego we Florencji, przyjaciela Leonarda da Vinci („O Bandinellim wiemy”, 28 XI 2012).

Ukoronowaniem dziesiątek publikacji J. Szczepańskiego o tradycjach balonowych Legionowa była wizyta Stefana Makne (w środku) i Ireneusza Cieślaka – zwycięzców międzynarodowych zawodów balonowych o Puchar Gordona Bennetta w 1983 r. w Paryżu.

O majorze Morawskim i nowym życiu zabytków

Autor w artykułach dowodził także jak skomplikowane mogą być ludzkie losy. Podawał przykłady oficerów patriotów, którzy rozpoczynali służbę wojskową w armiach zaborczych. Przykładem jest mjr Bolesław Morawski – oficer, który w 1918 r. służył w niemieckim obozie kwarantannowym w Zegrzu. Po odzyskaniu niepodległości wstąpił do Wojska Polskiego, w którym pozostawał do II wojny. W 1940 r. podzielił tragiczny los tysięcy polskich oficerów zamordowanych przez NKWD w Katyniu („Sztum 1893–Katyń 1940”, 31 VII 2013). Stałym tematem omawianym przez J. Szczepańskiego była potrzeba ochrony architektury zabytkowej Legionowa. Na łamach „To i Owo” przedstawił sprawozdanie z międzynarodowej konferencji „Nowe życie zabytków militarnych”, która odbyła się w muzeum („Co zrobić z zabytkiem?”, 24 XII 2013). Uczestniczący w konferencji Wojewódzki Mazowiecki Konserwator Zabytków zwrócił wówczas uwagę, że Legionowo może poszczycić się szczególnym przykładem uratowania zabytku carskiej architektury drewniej. Jest nim translokacja i rekonstrukcja kasyna oficerskiego na osiedlu Piaski, sfinansowana ze środków unijnych. W sierpniu 2017 r. J. Szczepański pisał o istotnym znaczeniu relacji w odtwarzaniu wiedzy o Powstaniu Warszawskim na terenie Legionowa. W ostatnich latach skupił się na opracowaniu biografii legionowskich oficerów płk. Juliana Sielewicza – dowódcy legionowskiego garnizonu zamordowanego w Katyniu oraz słynnego pilota balonowego kpt. Zbigniewa Burzyńskiego. Nazwisko tego ostatniego oficera, o co wnioskował do rady nasz autor, nosi od 2019 r. jedna z uliczek na osiedlu Piaski (przy stacji PKP Legionowo).

Ostatnie lata

W 2020 r. na łamach „To i Owo” przypomnieliśmy około 20 artykułów J. Szczepańskiego z poprzednich lat. Jednocześnie dalej publikujemy jego najnowsze ustalenia, jak te dotyczące Polskiej Organizacji Wojskowej i okoliczności śmierci peowiaka Antoniego Gawryszewskiego. Artykuły te zmieniły naszą dotychczasową wiedzę na ten temat. J. Szczepański zapytany jak zapamiętał pionierski

Dr hab. Jacek Emil Szczepański
– historyk, muzealnik
– kustosz dyplomowany, dyrektor Muzeum Historycznego w Legionowie, prezes Towarzystwa Przyjaciół Legionowa, autor książek o historii Legionowa i powiatu legionowskiego, z „Mazowieckim To i Owo” współpracuje od stycznia 1991 r.kontakty z doświadczonymi regionalistami

okres współpracy z „To i Owo” podkreślił, że szczególnie znaczenie miały dla niego kontakty z doświadczonymi regionalistami i historykami współpracującymi wówczas z redakcją. W latach 90. byli to m.in. Włodzimierz Bławdziewicz z Nieporętu, Jerzy Gołąb z twierdzy Modlin, Sławomir Jakubczak badający Serock, Antoni Lewandowski mieszkający w Warszawie, ale związany z Legionowem, Jerzy Stachoń z Nowego Dworu Mazowieckiego, Wincenty i Robert Szydlikowie z Tłuszcza, Jan Wnuk z Radzymina, Andrzej Zalewski z Legionowa, Piotr Załęski z Warszawy. Ich prace koordynował redaktor naczelny Robert Nowiński, który dbał, aby na łamach „To i Owo” pojawiały się często ciekawe tematy historyczne. Dzięki temu narodziło się grono ekspertów regionalistów, do którego później dołączyło kilku kolejnych badaczy. Jacek Szczepański od 30 lat chętnie dzieli się informacjami historycznymi i nowymi ustaleniami, publikuje w wielu czasopismach, w tym także w naukowych. Zdobył tytuły naukowe, jest autorem kilkunastu książek, ale w redakcji pamiętamy, że wiele z nich poprzedziły artykuły opublikowane właśnie w „Mazowieckim To i Owo”.

Red.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *