Facebook

HISTORIA. 80-LECIE LEGIONOVII. Trzecia część zapisków Zdzisława Makowskiego Na piłkarskim zakręcie

2021-01-22 8:40:22

Dziś publikujemy  trzecią część zapisków śp. Zdzisława Makowskiego na temat Legionovii. Dotyczy ona końca lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Ma chyba najbardziej subiektywny charakter. Autor próbował w swych wspomnieniach uchwycić klimat okresu przepychanek organizacyjnych i personalnych, czas kłopotów finansowych klubu i prób ratowania ciągłości istnienia klubu. Oto co pisał Z. Makowski o Legionovii po przejęciu jej przez KS Gwardią

Wspomnienia drukujemy z niewielkimi skrótami. Śródtytuły pochodzą od redakcji.

Na pół etatu

Po przejęciu KS Legionovii przez KS Gwardię piłkarze rozgrywali mecze w A klasie na stadionie miejskim. Zarząd Klubu opiekował się całym obiektem sportowym. Dnia 14 lipca podpisałem umowę o pracę na pół etatu. Jeszcze byłi zatrudnieni do pracy w klubie: T. Rychlewski oraz do wysypywania boiska wapnem na mecze i zakładania siatek oraz inne prace związane z meczami – B. Dąbrowski, jak i sprzątaczka. Skromne to były wynagrodzenia – ale były. Trenerem sekcji p. nożnej został Jan Michałowski, juniorów Stanisław Kowalczyk, a trenerem sekcji judo Wojciech Augustynowicz.
Od roku 1974 do 1983 piłkarze seniorzy dwukrotnie spadali do B klasy, ale po roku czy dwóch ponownie do A klasy wracali. W roku 1976 prezes klubu ob. płk T. Cibor ściągnął z warszawy na trenera seniorów byłego piłkarza warszawskiej Gwardii – Tadeusza Waśko. Po dwuletnim prowadzeniu seniorów odszedł on z powodu uciążliwych dojazdów do warszawy i pogarszania się jego stanu zdrowia. Trenerem seniorów został Stanisław Laskowski, juniorów Jan Michałowski, a  juniorów młodszych były bramkarz klubu – Stanisław Kowalczyk. W roku 1984 w naszej grupie klasy A zajęliśmy drugie miejsce i aby awansować do Klasy Okręgowej rozgrywaliśmy baraże (mecz i rewanż z warszawskim Hutnikiem. Na wyjeździe przegraliśmy 3:4, więc była więc niezła sytuacja wyjściowa. Niestety u siebie przegraliśmy 1:2 i to Hutnik awansował do Ligi Okręgowej.
W roku 1984 zarząd klubu Gwardia postanowił oddać obiekt sportowy do Urzędu Miasta w Legionowie.. Powołano gospodarza obiektu pod nazwą – Międzyszkolny Ośrodek Sportowy, który miał prowadzić sport w Legionowie. Sama nazwa wskazuje na to, że rozbudował administrację Trzeba jednak przyznać, że za czasów MOS-u, w którym to zarządzał dyr. L. przeniosło, postawiono biuro-blaszak (…)

Rugby w Legionovii, MOS na stadionie

W roku 1985 powstał (reaktywowano – przyp. red,) KS Legionovia. Klubu posiadał jedną sekcję – rugby. Dyscyplina ta nie miała zwolenników w Legionowie, nikłe było zresztą zainteresowanie tą dyscypliną sportu w całym kraju.
Powrócę jeszcze do KS Gwardia Po kilku latach jej działalności, kto tylko mógł to psioczył. Coraz powszechniejszy stawał się postulat , że w Legionowie powinien istnieć klub miejski, a nie KS Gwardia(…) W miesiącu maju 1988 roku otrzymaliśmy pismo z Urzędu miasta, podpisane przez po. naczelnika miasta, że rozpoczyna się konserwacja płyty głównej boiska. Kto i gdzie rozpoczyna się konserwację płyty boiska w trakcie rozgrywek?!. Protesty działaczy i piłkarzy sekcji piłkarskiej przyniosły odzew ze strony zarządu klubu KS Gwardia. Dnia 31 maja 1988 roku odbyło się zebranie na którym postanowiono, że z tym dniem zostaje rozwiązana sekcja piłki nożnej (trzy drużyny) i sekcja judo.. Piłkarze mieli rozegrać swoje mecze tylko do końca sezonu 1987/88, t.j. do 18 czerwca 1988 roku. Ja natomiast otrzymałem wypowiedzenie z klubu z dniem 31maja do 31 sierpnia 1988 (obowiązywał trzymiesięczny okres wypowiedzenia).. Pozostałe wypowiedzenia dotyczyły także trenerów i pozostałych pracujących na pół etatu.

Bez piłki?

Sytuacja zaistniała taka, że w Legionowie nie będzie piłki nożnej. Istniał natomiast KS Legionovia. Rozmowy z prezesem jaki trenerem rugby w tym klubie , na temat przjęcia piłkarzy przez ten klub nie dawały rezultatu. Podobnie jak i oficjalne pismo na ten temat. Oni nie chcieli przejąć piłkarzy, nie byli piłka zainteresowani. Mieli swoją sekcję młodzików, a w roku 1988 nie rozegrali ani jednego spotkania na naszym stadionie w Legionowie.
Napisałem pismo do Urzędu Miasta, aby coś zrobiono, nie zaprzepaszczono tego co do tej pory istniało, funkcjonowało z pożytkiem dla młodzieży miasta. Odzew był natychmiastowy. Poproszono mnie na zebranie komórki partyjnej przy UM w Legionowie. Na zebraniu omawiana była sprawa dalszej działalności piłki nożnej w naszym 50-tysięczym mieście. (…) Obywatel naczelnik Kazimierz Kurnicki powiedział: rozgrywki musimy rozpocząć, a pieniądze na sport na pewno się znajdą, ale w późniejszym terminie Tak więc bez pieniędzy rozpoczęliśmy rozgrywki kolejnego sezonu 24 sierpnia 1988 roku. :społecznie pracowali wtedy: ja Z. Makowski, J. Michałowski St. Kowalczyk, B. Dąbrowski S ST. Laskowski, oraz wierni kibice, którzy byli za czasów KS Legionovii w zarządzie jeszcze przed połączeniem z KS Gwardia jak: W. Kumiński, B. Jarosiński, W. Młotkowski, H. Kuźmiński i inni. Kolega M. Bernat, będąc w tym czasie prezesem TKKF Legion, przejął sekcję piłki nożnej (trzy drużyny) jako KS Legion przy TKKF. Dzięki Mu Za To! Rozgrywki dobywały się więc, a pieniędzy np. na opłacenie składki na rzecz WOZPN za udział w rozgrywkach, opłaty sędziowskie i inne wydatki – brakowało. Z pomocą finansową wystąpił członek TKKF p. Zbigniew Omieciński, który pożyczył klubowi 52 000 zł oraz dostarczył 11 pojemników (a 25 sztuk butelek) z napojami dla zawodników i sędziów oraz drużyny gości. Kolega Szulc Tadeusz, były piłkarz, opłacił za pierwszy meczu z OKS Otwock diety sędziowskie, w sumie 2400 zł. Dzięki Mu Za to!. Dopiero w końcu października otrzymaliśmy 200 000 zł z Urzędu Miasta. Zwrócono długi oraz zakupiono buty piłkarskie, których zawodnikom brakowało. W taki to sposób prowadzono w tym czasie naszą działalność sportową, w czasie krytycznym dla sportu w Legionowie. Należy nadmienić, że sekretarz Klubu Gwardia ob. Zb. Wyszomirski, powiedział, że sprzęt sportowy, który jest własnością klubu przekazuje do dalszej działalności naszej sekcji piłkarskiej. Dziękujemy. (…)

Piłkarze znowu w Legionovii!

W dniu 20 czerwca 1989 roku w SPnr6 odbyło się zebranie sprawozdawczo-wyborcze KS Legionovia. Zgodnie z moimi przewidywaniami ob. prezes KS Legionovia E. Wrzesiński jak i jego żona Halina z Wydziału Kultury w Legionowie nie przybyli na to zebranie. Bardzo dobrze się stało. Odeszli chyba ze sportu już na zawsze… Prezesem KS Legionovia został
wybrany ob. Jamiński Józef, wiceprezydent miasta. Wiceprezesami zostali wybrani koledzy: Berant Mieczysław i Matejewski Włodzimierz, a do zarządu weszli także: Szulc Tadeusz, Młotkowski Wojciech, Grzelak Edward, Benedykt Jarosiński, Kumiński Władysław, Czarnecki Jerzy i inni. Na zebraniu tym postanowiono, że obecna sekcja piłki nożnej Legion przy TKKF w Legionowie przechodzi do macierzystego klubu Legionovia.(…)
W dniu 2 i 3 czerwca 1990 roku obchodziliśmy 60-lecie istnienia Legionovii oraz Dni Legionowa. Odbyły się dwa mecze piłkarskie. Pierwszy pomiędzy drużynami oldbojów Legionowa i Warszawy. Wygrali ci drudzy 4:1. W drugim meczu rywalizowały zespoły oldbojów Legionowa i Żbika Nasielsk. Wygrali nasi 3:1..Zainstalowano nagłośnienie na bieżni boiska, a spikerem imprezy był red. Jerzy Buze ze „Sztandaru Młodych”. MOS zorganizował zespół bigbitowy, był kiermasz, na stadionie można było kupić legionowskie namioty, rowery, ciastka, oranżadę, lody oraz inne frykasy, a nawet piwo. Po pierwszym meczu zorganizowałem tradycyjne przyjęcie. Był szampan, kawa, ciastka, cukierki oraz herbata. Potem zaproszono oldboi z Warszawy oraz parę osób z zarządu KS Legionovia na obiad do restauracji „Oaza” na legionowskim Przystanku(…)

Awans na 60-lecie

Pięknym sportowym prezentem uczcili jubileusz 60-lecia Legionovia sami piłkarze. Po zajęciu trzeciego miejsca w sezonie 1989/90 nasz zespół grał baraże o wejście do Ligi Okręgowej . Dina 8 sierpnia zremisowaliśmy 3:3 z RKS Mirków w Jeziornej. Należy nadmienić, że już do przerwy prowadziliśmy 3:0, ale po przerwie przeciwnik zdołał wyrównać. Wszystkie trzy bramki dla naszego zespołu zdobył Robert Rosiński. Rewanż odbył się 12 sierpnia na naszym stadionie. Wynik 3:1 dla naszej drużyny zapewniał nam upragniony awans do Lig Okręgowej. Atmosfera tego spotkania była gorąca, bo rywale w polu mieli przewagę, zdołali nawet doprowadzić do remisu na 1:1. Potem jednak dwie bramki zdobyli nasi zawodnicy. Strzelcami goli w tym meczu byli: Krzysztof Krawczyk, Adam Bomba i Włodzimierz Zieliński. Słowa uznania dla zawodników, trenera Jana Michałowskiego oraz kibiców, którzy licznie przybyli na ten mecz. Widzów około 800 osób – kończy swoje wspomnienowe opracowanie na temat Legionovii, społecznik oddany działacz klubu KS Legionovia, Zdzisław Makowski, który zmarł w 1997 roku i jest pochowany na legionowskim cmentarzu.
(red.)
P.S
Za udostępnienie wspomnieniowych zapisków śp. Z. Makowskiego redakcja „MTiO” serdecznie dziękuje Panom: Stanisławowi Laskowskiemu i Mieczysławowi Bernatowi.

Tekst ukazał się w 2010 roku z okazji 80-lecia KS Legionovii

Linki do poprzednich dwóch części:

HISTORIA. „Czerwoni” z PPS – Z kroniki Pana Zdzisława – 80-LECIE LEGIONOVII » (toiowo.eu)

HISTORIA. 80-LECIE LEGIONOVII. Druga część zapisków Zdzisława Makowskiego Od „Zrywu” do „Gwardii” » (toiowo.eu)

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *