Facebook

HISTORIA. „Czerwoni” z PPS – Z kroniki Pana Zdzisława – 80-LECIE LEGIONOVII

2021-01-20 8:14:04

Najstarszemu legionowskiemu klubowi sportowemu, znanemu dziś jako KS Legionovia stuka w tym roku dziewięćdziesiątka! Sięgamy więc do opracowania ZDZISŁAWA MAKOWSKIEGO, nieżyjącego (zm. 1997) wieloletniego działacza klubu

Pan Zdzisław swoje opracowanie (kronikę) spisał w marcu 1976 roku, a zatytułował je: „Monografia Powstania Klubu Sportowego w Legionowie. 1930-1973.”
Opracowanie Z. Makowskiego przytaczamy zgodnie z oryginałem tekstu autora niewielkimi skrótami. Śródtytuły pochodzą od redakcji.

Synowie towarzyszy

W roku 1930 tow. Lisowski Jan, przeprowadził się razem z rodziną z Warszawy do Legionowa. Zaraz po przyjeździe zapisał się miejscowej organizacji Polskiej Partii Socjalistycznej. Lokal tej organizacji mieścił się przy ul. Kazimierza Wielkiego nr. 10, w domu tow. Rusieckiego Feliksa, ówczesnego przewodniczącego komitetu PPS. Trzon organizacji PPS składał się ze starych działaczy jak: tow. Lisowski Jan, Maj Stanisław, Cira Mieczysław, Wieczorek Jan. Na jednym z zebrań postanowiono założyć młodzieżową organizację OMTUR przy PPS. Z końcem 1930 r. zaproszono synów w/w towarzyszy oraz kilku kolegów z zewnątrz. Spośród 15 chłopców i 2 dziewcząt wchodzących skład młodej organizacji OMTUR wybrano zarząd. Przewodniczącym został – Lisowski Marian, sekretarzem – Maj Ryszard, skarbnikiem – Karpiński Józef. Na zebraniu tym, młodzi razem ze starymi działaczami PPS, postanowili założyć Klub Sportowy „Czerwoni”. Wszystko wskazuje więc na to, że zalążek Robotniczego Klubu Sportowego „Czerwoni” powstał na jesieni roku 1930.
W tym czasie na terenie Legionowa istniały dwa inne kluby sportowe. Pierwszy to KS „Strzelec”, typowa organizacja przysposobienia wojskowego. Ojcowie zawodników przeważnie pracowali na państwowych posadach. Druga drużyna KS „Legionówka”, składała się częściowo z synów pracowników Gminy w Legionowie, a częściowo ze społeczeństwa legionowskiego. Te dwa Kuby nie były zrzeszone w WOZON, w Warszawie. Nie mieli też własnego boiska, a mecze rozgrywali lokalnie na pustych placach.

Osiem do trzech z Hapoelem

Nowo powstały RKS „Czerwoni” zarejestrowano w WOZPN w Warszawie w rozgrywkach klasy „C” i klub ten, jego mecze cieszyły się popularnością na terenie Legionowa. Boisko zrobiono na pustym placu obok siedziby PPS. Obecnie na tym terenie stoi budynek Zakładu Energetycznego przy ul. Chopina.(…) Nowe, wymiarowe boisko zrobiono na pustym terenie, róg ulic Parkowej i Sobieskiego (na terenie obecnego stadionu) i tam właśnie zaczęto rozgrywać pierwsze ligowe mecze. Pierwszy mecz mistrzowski o punkty rozegrano w kwietniu 1932 roku. Za przeciwnika „Czerwoni” mieli żydowską drużynę Klubu Sportowego „Hapoel” z Warszawy. Wynik meczu był 8:3 dla RKS „Czerwonych”. Mecz ten wzbudził ogromne zainteresowanie wśród społeczeństwa Legionowa. Ciekawostka – pieniądze za wstęp zbierano do kapeluszy tow. tow: Lisowskiego J., Ciry M. i Wieczorka J. Tak więc kapelusze były obciążone sporym ciężarem gotówki (bilonem).
Oto skład zawodników „Czerwonych” na pierwszy mecz w Legionowie: Bramka: Lisowski Marian; obrona Wójcikowski Edward, Józef Karpiński; Pomoc: Maj Ryszard, Olszewski Czesław, Olszewski Edward, Skrzydła: Prus Józef, Laskowski Henryk; Atak: Życzyński Józef, Kosiński Jerzy, Alwas Władysław. Dalsze mecze w naszej grupie były rozgrywane z klubami: Skra, Sarmata, Gwiazda, Makabi wszyscy z Warszawy, a także z Brwinowa, nowodworskiego Świtu, Junaka z Płud. Drużyna „Czerwonych” swoją sympatią pozyskała sobie nowych zawodników, którzy odeszli z KS „Strzelc” i KS „Legionówki”. Oba te kluby zresztą się wkrótce rozpadły. Na ich miejsce zawiązał się klub „Fala 1936”, którego założycielami byli Zygarlicki Stanisław i Grabowski Czesław, ale egzystencja tego klubu trwała bardzo krótko, około półtora roku. W roku 1938 klub ten rozpadł się z powodu braku funduszy, a pozostali tylko RKS „Czerwoni” (…)

Zając na boisku

Przedstawiam zawodników, którzy w wyniku tych zmian przeszli do „Czerwonych”: Wandel Tadeusz, Gronkowski Stanisław, bramkarz Szmit Henryk z Junaka, Wodziński Henryk, bramkarz Domański Władysław (kominiarz), Zientara Władysław, Wilamowicz Jerzy, Łosiewicz Kazimierz i wielu innych. Jednym z bardzo wyróżniających zawodników był. J. Kosiński – ulubieniec publiczności. Kol. Lisowski Marian, opuścił pozycję bramkarza i zaczął grać na prawym skrzydle. Jego miejsce zajmowali kol.kol.: Domański W. i  Szmit H. Kol. Lisowski M. uprawiał jeszcze inne dyscypliny sportowe jak boks i lekkoatletykę. RKS „Czerwoni” nie posiadali takich sekcji, więc został zgłoszony w bratnim warszawskim klubie RKS „Skra” Dzięki niemu nasi „Czerwoni” zostali częściowo objęci patronatem przez „Skrę”.
W tym czasie organizowano biegi uliczne w Legionowie na 5 i 10 km. Niemal w każdej takiej imprezie pierwsze i 2 miejsca zajmowali koledzy Lisowski J i Rajchel J ze „Skry”. Tak więc sport na terenie legionowa stał się ciekawym widowiskiem.
Ciekawostka: w roku 1936, „Czerwoni” rozgrywali jeden ze swoich meczy, a publiczności było bardzo dużo, od strony południowej na boisko wbiegł zając. Ze zrozumiałych względów za nim pospieszyła publiczność i jeden z kibiców złapał to cenne trofeum. Potem mecz dokończono już bez żadnych zakłóceń.

Wojna i okupacja

W roku 1937 „RKS Czerwoni” awansowali do „B” klasy, a egzystencja tego klubu trwała do czasu rozpoczęcia wojny w roku 1939. Należy wspomnieć o tow. PPS, którzy zakładali RKS „Czerwonych” i którzy w czasie wojny stracili życie. Np. Jan Lisowski został zabrany przez gestapo z Legionowa, jak i wielu innych obywateli w ilości 48 osób, w dniu 26.02.1940 roku. Zostali oni wszyscy przewiezieni do Palmir i tam ich rozstrzelano. Tablica pamiątkowa na Ich część została wmurowana w ścianę kościoła przy ul. PZPR (dziś Piłsudskiego) w Legionowie. Jan Wieczorek został zamordowany przez okupanta w obozie w roku 1943 w Niemczech. Mieczysław Cira zginął w Okolicach Nasielska podczas ofensywy A. Radzieckiej i Wojska Polskiego w roku 1944. Stanisław maj i Feliks Rusiecki zmarli w podeszłym wieku i zostali pochowani na cmentarzu w Legionowie. Cześć ich pamięci.
Za czasów okupacji nadal istniała drużyna piłkarska w Legionowie. Grano mecze, niektóre z nich rozgrywano nawet w Warszawie. Oczywiście działalność sportowa była mocno ograniczona ze zrozumiałych względów. Był nawet taki przypadek w stolicy, że w czasie meczu Niemcy zrobili łapankę i zawodników prosto z boiska przewieziono do obozów i więzień.

Wysocki ze Lwowa

W Legionowie jeden raz doszło do meczu piłkarskimi, pomiędzy chłopcami z Legionowa, a niemieckim żołnierzami stacjonującymi w legionowskich koszarach. Mecz zakończył się wynikiem 3:2 dla chłopców z Legionowa. Kto zorganizował ten mecz – do końca nie wiadomo. Obawiano się bardzo, że to Niemcy zorganizowali go podstępnie, aby „wybrać” legionowską młodzież. Od tamtego spotkania w naszej drużynie czasami grywał jeden niemiecki wojskowy. Pewnego dnia, kiedy on grał w naszym zespole, podjechała „buda” z niemieckimi żandarmami, którzy wyskoczyli z samochodu. Wśród grających i kibiców nastąpił spory popłoch i wtedy ten „nasz” grający Niemiec kategorycznie zaprotestował przeciwko tej akcji. Jego wstawiennictwo sprawiło, że obyło się bez aresztowań.
To właśnie w czasach okupacji piłkarska drużyna Legionowa pozyskała świetnego bramkarza z Pogoni Lwów. Człowiek ten pracował w warszawskich zakładach kolejowych na Pradze. Nazywał się Stanisław Wysocki i zamieszkiwał wraz ze swoją siostrą w Michałowie. Później okazało się, że był on pochodzenia żydowskiego. Pewnego dnia, jadąc do pracy został zatrzymany przez gestapo. Ktoś ze znajomych natychmiast powiadomił jego siostrę, która natychmiast ulotniła się z miejsca swojego zamieszkania i dobrze zrobiła, bo po nią także przyjechało gestapo. Dalszy los kol. Stanisława Wysockiego nie jest znany.
W roku 1944, ze względu na zaostrzającą się sytuację na froncie, wybuch Powstania Warszawskiego, także na terenie Legionowa, uprawiania sportu, rozgrywania meczy piłkarskich – zaprzestano. Wznowiono taka działalność po wyzwoleniu (…)

Tekst archiwalny ukazał się pierwotnie w 2010 r. 

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *