Facebook

HISTORIA. Najmłodszy żołnierz – WRZESIEŃ 1939 na ziemi legionowskiej. Wspomnienia uczestnika walk

2020-09-14 8:13:52

Ryszard Gubała z bratem i kolegami na kilkanaście dni przed wybuchem wojny przy pomniku Sobieskiego w Łazienkach Królewskich. Od prawej stoją: Kazimierz Gubała, Ryszard Gubała, Aleksander Cesarski, Edward Gołowiak, Roman Kuczarowski, NN, Edward Truszkowski, Jan Jaszczuk
Fot. archiwum rodzinne

Ppor. RYSZARD GUBAŁA, żołnierz września z 2 batalionu Warszawskiej Brygady Obrony Narodowej, Powstaniec Warszawski  ps. „Skóra” w oddziale szturmowym Zgrupowania „Chrobry II”. Mieszkał w Legionowie. Swoją wrześniową walkę opisał w relacji, którą złożył do legionowskiego Muzeum Historycznego

Urodzony w 1923 r. Ryszard Gubała jako ochotnik znalazł się w czerwcu 1939 r w 2. Batalionie Warszawskiej Brygady Obrony Narodowej. Wcześniej był członkiem Związku Strzeleckiego w oddziale śródmiejskim w Warszawie, gdzie przeszedł przeszkolenie wojskowe, dające umiejętność posługiwania się bronią oraz znajomość regulaminów wojskowych.
Walka i praca
Jako ochotnik znalazł się w 1 kompanii kpt. Stanisława Bartnika w 2. Batalionie Obrony Narodowej majora Bronisława Surewicza, który od 25 sierpnia zaczął organizować obronę w rejonie Zegrza w oparciu o forty w Dębem, Zegrzu i Beniaminowie. Walczył w dniach 8 – 12 września w rejonie obecnego Centrum Szkolenia Łączności, przy moście na Narwi, przy wiadukcie nad drogą do Zegrza w Michałowie – Reginowie.
Jego oddział 12 września wycofał się do warszawskiej Cytadeli przez Legionowo – Jabłonnę, Białołękę. W dniu 15 września został ranny w czasie ostrzału niemieckiego na Cytadelę.
Uniknął niewoli i od końca 1939 r. podjął walkę podziemną. W czasie okupacji uczestniczył w zajęciach konserwatorium muzycznego Był uczestnikiem Powstania Warszawskiego w Zgrupowaniu „Chrobry II”
Po wojnie był więziony i szykanowany za działalność konspiracyjną. Uniknął wywiezienia na Wschód dzięki pomocy Jadwigi Kesler (swojej przyszłej żony) i życzliwych osób z kręgu konspiracji i udał się na Dolny Śląsk. Pani Jadwiga za pomoc żołnierzom Armii Krajowej, którą organizowała wraz z  koleżankami, została skazana na ciężkie więzienie. Ryszard Gubała zatrudniwszy się na kolei w Świdnicy dalej prowadził działalność patriotyczną, uczestniczył między innymi w przewożeniu kurierów, którzy docierali do Polski z Londynu.
W 1949 powrócił do Warszawy, gdzie zatrudnił się w orkiestrze Symfonicznej Polskiego Radia, a od 1953 r. Orkiestrze Symfonicznej Teatru Wielkiego. Małżonkowie Ryszard i Jadwiga wychowali trzech synów: Mirosława, Sławomira i Pawła.
Swoją wrześniową walkę Pan Ryszard Gubała opisał w relacji, którą złożył do Muzeum Historycznego w Legionowie. Opis wydarzeń tej relacji bardzo dokładnie oddaje historię września na ziemi legionowskiej. Cytujemy ją bez skrótów

„W nocy z 24/25. 08. 1939 r. otrzymałem rozkaz dostarczony przez łącznika nakazujący do stawienia się w w pełnym umundurowaniu o godz. 6.00 w koszarach przy ul Ciepłej.
O godz. 13.00 udaliśmy się na bocznicę kolejową na Pelcowiźnie, z której przetransportowano nas do Zegrza. Zakwaterowani zostaliśmy w koszarach Centrum Wyszkolenia Łączności. Następnego dnia prowadziliśmy ćwiczenia na Fortach „Ordona” i „Kilińskiego”. Pomagaliśmy również przy budowie stanowisk ciężkich karabinów maszynowych. Nocami na przedpolach fortów pełniliśmy służbę wartowniczą. W okolicy zamieszkiwali koloniści niemieccy, więc musieliśmy zachować ostrożność.

Rano 1. 09. batalion nasz znajdował się na placu alarmowym, gdy nagle ujrzeliśmy w górze niemieckie samoloty bombowe.
Jednocześnie w powietrzu słychać było serie z broni maszynowej. To nasi lotnicy zaatakowali formację bombowców niemieckich. Rozgorzała walka powietrzna, bombowce rozleciały się na boki, rzucając bomby na okoliczne pola. Nad naszymi koszarami przeleciał nisko palący się samolot niemiecki, który spadł pod wsią Borowa Góra. Natychmiast w batalionie ogłoszono stan wojenny, wydano nam ostrą amunicję i granaty jednocześnie przenosząc nas z koszar do schronów fortecznych a cekaemiści celem obrony przeciwlotniczej zajęli stanowiska przy moście. Prowadziliśmy ćwiczenia obrony fortów, saperzy zaminowali zapory przeciwczołgowe.
W Nocy z 5 na 6. 09. dołączył do nas 1 batalion 26 Pułku Piechoty wycofany po bitwie pod Mławą, równocześnie ogłoszono, że jesteśmy pierwszą linią frontu. Rano w dniu 7 września przyszedł rozkaz z dowództwa frontu, nakazujący ewakuację wszystkich cywilów oraz jednostek wojskowych na lewy brzeg Budo – Narwi.
Po wycofaniu się nas, saperzy zerwali most
Na naszym odcinku frontu nastąpiło przegrupowanie wojska. 1 Batalion 26 Pułku Piechoty skierowano w kierunku złącza Bugo – Narwi, nasz 2. Batalion zajął pozycje: 1. kompania na wysokości zerwanego mostu, 2. kompania i 1 batalion 78 Pułku Piechoty we wsi Rynia, 3. kompania i  batalion 32 pułku Piechoty skierowano do Wieliszewa. Dywizjon artylerii ciężkiej z  5 Pułku Artylerii Ciężkiej zajął stanowiska ogniowe pod wsią Nieporęt. Saperzy ułożyli nad lustrem wody zerwanego mostu pomost, który umożliwił naszej 1. kompanii zająć pozycje na fortach.

O świcie 8 września ujrzeliśmy posuwający się w naszym kierunku od Serocka niemiecki zwiad.
Gdy zbliżyli się do naszych stanowisk na odległość 300 m. kpt. Bartnik wydał rozkaz – Ognia! Po naszej salwie wszyscy zwiadowcy padli. Powstał ogromny tuman kurzu, szosa od Zegrza na północ była kamienna więc to spowodowało te sytuację. Gdy nastąpiła cisza, kilku spośród leżących Niemców wstało podnosząc ręce do góry. Zostali przeprowadzeni do naszych stanowisk i dalej oddani do dowództwa. Już więcej w naszym kierunku nie podjęto żadnych działań.

Jednak w dniu 9 września Niemcy uderzyli w kierunku Ryni i Wieliszewa. Dywizjon naszej artylerii skutecznie rozbił wszelkie próby sforsowania rzeki. W czasie tej walki oddziały nasze ponosiły duże straty. Wieś Rynia przechodziła z rak do rąk.
09. z powodu braku amunicji nasza artyleria zamilkła. Artylerzyści niszcząc działa wycofali się do Warszawy.
Obrońcy Ryni i Wieliszewa na skutek załamania się frontu, niosąc rannych wycofywali się do Zegrza Płd. Nasza 1. kompania w nocy z 11. 09. na 12. 09. otrzymała rozkaz opuszczenia fortów i dołączenia do batalionu. Nie mając strat własnych otrzymała rozkaz zabezpieczać wycofujące się oddziały do Legionowa. Zajęliśmy pozycje na wale przeciwpowodziowym w Zegrzu ostrzeliwując wszystko cokolwiek się poruszało.
Następnie gdy już byliśmy na szosie do Legionowa przed wiaduktem z lewej strony od kolonii Wieliszew i osiedli kolonistów niemieckich dostaliśmy się pod ogień karabinów maszynowych. Kpt. Bartnik wydał rozkaz zniszczenia tych stanowisk. Po krótkiej walce w tym osiedlu gniazda karabinów maszynowych zostały zniszczone. Już bez przeszkód dotarliśmy do dowództwa w Legionowie.

09. nastąpiła koncentracja batalionu, po której na rozkaz dowódcy frontu udaliśmy się do Warszawskiej Cytadeli.
W dniu 15.09. 1939 r. na skutek ostrzału wroga zastałem ciężko kontuzjowany. Przewieziony zostałem do szpitala polowego przy ul. Karowej 14, gdzie przebywałem do kapitulacji. 5. 10. brat zabrał mnie do domu, gdzie jeszcze leczyłem się przez 2 miesiące. W 1939 roku byłem najmłodszym żołnierzem 2 Warszawskiego Batalionu Obrony Narodowej. W chwili obecnej jestem ostatnim żyjącym z tej jednostki. Pozwoliłem sobie zrelacjonować działania naszego batalionu na terenie Zegrza w 1939 r. ponieważ w żadnych dotychczasowych publikacjach tych relacji nie wprowadzono.
Pozostaję z żołnierskim pozdrowieniem. Ryszard Gubała”
Ppor Ryszard Gubała był aktywnym członkiem środowiska kombatantów Polskiego Września 1939 r. i Powstania Warszawskiego 1944 r.
Zmarł w 2014 roku.
Cześć jego pamieći!
Oprac. Erazm Domański, Tytuł, śródtytuły i wyróżnienia pochodzą od redakcji.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *