Facebook

HUTA JABŁONNA. Ważny partner przemysłu piwowarskiego Butelki fasonu Exportowego

2020-04-05 7:40:18

Pożar Huty Jabłonna w 1930 roku
Pocztówka ze zbiorów Jacka Szczepańskiego

Przed wojną nazwa Jabłonna miłośnikom chmielowego napoju kojarzyła się jednoznacznie – to właśnie w tym miejscu powstawały butelki, dzięki którym mogli spożywać swój ulubiony trunek. Przez prawie pół wieku Huta Jabłonna była jednym z największych producentów piwnych butelek

Do dziś dnia po hucie nie ma już najmniejszego śladu. Pozostały jednak po niej liczne pamiątki – fotografie, artykuły prasowe, zbiór archiwaliów oraz butelki które na aukcjach dla birofilów ( miłośników przedmiotów związanych z piwem i jego historią ) osiągają całkiem pokaźne ceny, liczone nawet w setkach złotych.

Cięcie kosztów…

Początki huty sięgają 1897 r., kiedy to w dobrach hrabiego Potockiego rozpoczęto budowę wytwórni butelek. Dogodne położenie przy linii kolejowej gwarantowało nie tylko łatwy dowóz niezbędnych surowców, ale zapewniało także brak problemów z transportem gotowych wyrobów. Pierwsze lata istnienia huty kierowanej przez Hipolita Sosnowskiego a następnie Alfreda Enke zostały wykorzystane na rozbudowę zakładu oraz zdobycie pozycji na rynku.
Produkcja znacząco rozkręciła się na przełomie wieków. W 1901 r. zakład zatrudniał 58 pracowników, z czego 32 pracowało bezpośrednio przy produkcji butelek, a 26 na różnorakich stanowiskach pomocniczych. Wśród zatrudnionych dość pokaźną, bo liczącą aż 17 osób, grupę stanowili nieletni chłopcy w wieku od 12 do 15 lat. Główną przyczyną ich zatrudnienia było cięcie kosztów produkcji, gdyż dzieci pracowały za połowę stawki dorosłego. Ciekawostką był fakt zatrudnienia 2 pań, które podobnie jak i dzieci otrzymywały znacznie mniejsze stawki.
Wszyscy robotnicy byli podzieleni na trzy zasadnicze kategorie. Pierwszą z nich byli najgorzej zarabiający robotnicy bez kwalifikacji, personel pomocniczy oraz stróże. Do drugiej, pośredniej, zaliczała się obsługa kotłów parowych oraz pieców dbająca o ich sprawne funkcjonowanie. Trzecią, najbardziej elitarną grupą byli szmelcarze, czyli hutnicy pracujący bezpośrednio przy wydmuchiwaniu butelek.

Jak pisał „Przemysł Piwowarski”: „…najlepiej wytrzymują ciśnienie (…) butelki zbliżone kształtem do cygara, t.j. jeśli chodzi o piwne – fasonu Exportowego, gdyż posiadają stopniowo rozszerzającą się krótką szyjkę przechodzącą w cylinder Fot. Wawrzyniec Orliński, Muzeum Historyczne w Legionowie

…jednak zarobki przyzwoite

Praca w hucie odbywała się na dwie 12-godzinne zmiany trwające od 7 do 19 oraz od 19 do 7 rano. System taki był konieczny ze względu na konieczność utrzymania stałej temperatury w piecach oraz ogromne koszty ewentualnych przestojów związanych z wygaszeniem któregoś z palenisk. Ze względu na swoją specyfikę praca w hucie nie należała do najlżejszych, jednakże robotnicy byli dość dobrze traktowani. Podczas 12-godzinnego dnia pracy przysługiwały im dwie półgodzinne przerwy na śniadanie i obiad. Szmelcarze pracujący bezpośrednio przy rozgrzanych do czerwoności piecach korzystali także z dodatkowych przerw na odpoczynek.
Zarobki w Hucie Jabłonna kształtowały się przyzwoicie. Średnia dniówka wynosiła ok. 1 rubla, co pozwalało w owym czasie na skromne, ale stabilne utrzymanie rodziny. Najlepiej zarabiający specjaliści otrzymywali zapłatę ok. 1,5 rubla, zaś małoletni po 50 kopiejek. Dyscyplina wśród pracowników była utrzymywana poprzez dość dotkliwy system kar finansowych, sięgających od 5 kopiejek za 10-minutowe spóźnienie do pracy, na 3 rublach za pijaństwo kończąc.

Strach strajkować przy wojsku

Ważnym okresem w życiu Huty Jabłonna była rewolucja 1905 r. Co prawda zatrudnieni w niej robotnicy dwukrotnie podejmowali strajk: 5 lutego oraz 22 maja, jednakże ze względu na ustępstwa kierownictwa oraz – co bardziej prawdopodobne – fakt zlokalizowania zakładu obok potężnego rosyjskiego garnizonu, protesty miały łagodny charakter.
Niemniej rewolucyjny zamęt odbił się na sytuacji ekonomicznej huty. Spadek popytu na piwo sprawił, iż przez kilka lat produkcja znacznie spadła i przynosiła o wiele mniej zysku. O ile w 1901 r. zakład zdołał spłacić koszta związane z budową i wygenerować 1600 rubli zysku, to po 1905 r. produkcja wynosząca do tej pory ok. 60 tysięcy butelek rocznie spadła prawie o 1/3. Koniunktura na rynku piwnym zaczęła się na nowo w 1910 r. Produkcja powróciła do poziomu 60 tysięcy butelek, przy czym zyski wzrosły do
4 tysięcy rubli rocznie, a w rekordowym 1912 r. przekroczyły 6 tysięcy.

Niestety, tlenek złota

Z wojennej zawieruchy lat 1914 – 1918 huta wyszła bez większego uszczerbku. Szybki rozwój sprawił, iż w już w początku lat 20 Huta Jabłonna stała się największym, obok huty „Feniks” z Piotrkowa Trybunalskiego, producentem butelek do piwa. Pozycja przodującego zakładu sprawiła, iż nowy zarząd huty mógł pozwolić sobie na dalszy rozwój oraz prowadzenie prac badawczych nad udoskonaleniem produkcji. Z artykułów w specjalistycznym periodyku jakim był „Przemysł Piwowarski” możemy dowiedzieć się o pracach nad doborem najlepszego koloru butelek:
„Czynione w 1921 i 1922 r. W hucie „Jabłonna” doświadczenia na ten temat wykazały, że piwo najlepiej konserwowałoby się w butelkach ze szkła ciemno-rubinowego. Niestety kolor ten otrzymuje się przez domieszkę do materji tlenku złota, co rzecz prosta uniedostępnia wyrób butelek rubinowych. Z pozostałych kolorów doświadczenia te wykazały, iż najlepiej konserwuje piwo i chroni od szkodliwych promieni szkło intensywnie oranżowe, następnie jasno żółte, potem zielone, niebieskie i wreszcie najgorzej białe i pół-białe.”W tym miejscu warto przypomnieć, iż ówczesne piwo było produktem nietrwałym, a o konserwantach i polepszaczach smakowych jeszcze nikt wtedy nie słyszał.

Zbliżone kształtem do cygara

Innowacyjność Huty Jabłonna nie ograniczała się jedynie do dbania o „najzdrowszą” dla piwa kolorystykę. Kolejnym problemem była słaba odporność butelek, które nie tylko łatwo się tłukły, ale także pękały od zbyt dużego ciśnienia wytworzonego przez „pracujące” w młodym piwie drożdże. Jak donosili korespondenci „Przemysłu Piwowarskiego”:
„Huta Szklana Jabłonna skonstruowała, demonstrowany na Targach Poznańskich w roku bieżącym, aparat do mierzenia wytrzymałości na ciśnienie w poddawanych tej próbie butelkach i na zasadzie czynionych od roku 200 do 300 prób dziennie stwierdziła, iż najlepiej wytrzymują ciśnienie wewnętrzne butelki zbliżone kształtem do cygara, t.j. jeśli chodzi o piwne – fasonu Exportowego, gdyż posiadają stopniowo rozszerzającą się krótką szyjkę przechodzącą w cylinder. Butelki innych fasonów, szczególnie zaś z długą szyjką raptownie rozszerzającą się przy ciele butelki, tej mocy nie posiadają.”Sekretem wytrzymałości nowych butelek z Jabłonny był nie tylko ich kształt, ale także jakość surowca, w którym stłuczka nie mogła przekraczać 20% wsadu oraz odpowiednie hartowanie.

Już w początku lat 20 Huta Jabłonna stała się największym, obok huty „Feniks” z Piotrkowa Trybunalskiego, producentem butelek do piwa
Fot. Wawrzyniec Orliński, Muzeum Historyczne w Legionowie

200 flaszek na godzinę

Oddzielnym tematem poruszanym w ówczesnym świecie piwowarskim była kwestia unifikacji butelek. Do tej pory każda z hut opierała się na produkcji ręcznej prowadzonej przy pomocy niezliczonej liczny form. Huta Jabłonna jako pierwsza w Polsce zainwestowała w nowoczesną, zautomatyzowaną linię produkcyjną francuskiej firmy Roirant, mogącą wyprodukować do 200 butelek na godzinę. Zakup nowoczesnych urządzeń był prawdziwym przełomem, nie tylko w kwestii zwiększenia produkcji, ale także w dostosowaniu jej do co raz większych potrzeb browarów żądających zwiększenia wytrzymałości i unifikacji wymiarów ułatwiającej stosowanie butelek w maszynach rozlewniczych.
Radość właścicieli Huty Jabłonna nie trwała jednak zbyt długo. W styczniu 1930 r. cześć zabudowań huty strawił pożar. Produkcja została jednak przywrócona w przeciągu kilku miesięcy i Huta Jabłonna pomimo kryzysu gospodarczego utrzymała pozycję lidera w swojej branży. Kres jej działalności położyła dopiero II Wojna Światowa. W 1944 r. podczas przejścia frontu przez Legionowo huta została doszczętnie zniszczona.

Adam Kaczyński

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *