Piątek 3 Września 2010 Antoni, Bartłomiej, Bazylissa, Bronisław, Bronisz, Erazma, Eufemia, Eufrozyna, Izabela, Jan, Joachim, Joachima, Manswet, Mojmir, Szymon, Wincenty, Zenon, Zenona

 
Brak pluginu Flash


Drukuj
Niebezpiecznie w gimnazjach Utwórz PDF Wyślij znajomemu
04.10.2007.
Rodzice powtarzają sobie historie o pobiciach, wymuszeniach i narkotykach w szkole. Wychowawcy narzekają na słaby kontakt z rodzicami. Rzeczywistość szkolna staje się coraz brutalniejsza. „My nie jesteśmy od wychowywania młodzieży” - narzekają w sądzie rejonowym w Legionowie, który ma najwięcej nadzorów kuratorskich w całym okręgu Warszawa-Praga

Do szkół weszły elementy subkultury więziennej i wojskowej. Początek roku w gimnazjach to kocenie. Starsi gnębią nowych. Pierwszaki przez tydzień muszą znosić pisanie markerami na czole, ręce i bluzach słowa „Kot”. Po tygodniu rytualna fala się kończy. Co dzieje się później?
Porażka
Wrzesień tego roku, legionowskie gimnazjum. Podobno najspokojniejsze z trzech funkcjonujących w mieście. Do jednej z pierwszych klas trafia chłopak, który już w podstawówce sprawiał kłopoty. W klasie napuszcza jednych na drugich, na podwórku nasyła swoich starszych kolegów, żeby grozili jego rówieśnikom. Efektem agresji, która pojawiła się w klasie jest pobicie na przerwie. Jeden
z chłopców zostaje przewrócony na ziemię uderzeniem w twarz i kopnięty w kręgosłup. Nauczycielka dzwoni do matki, że syn gorzej się poczuł i trzeba go zabrać. Wbrew obowiązkowi nałożonemu na szkołę policja nie dowiaduje się o sprawie. Wychowawczyni co prawda zajmuje się sprawą, ale niektórzy rodzice wolą nie czekać. Kilku uczniów rodzice przenoszą do spokojniejszym klas, jednego z chłopców do innej szkoły.
- Jeśli z klasy zabierani są spokojni uczniowie to jest to porażka szkoły – komentuje opisaną przez nas sytuację Elżbieta Kiełbasińska, naczelnik Wydziału Edukacji Urzędu Miasta Legionowo.
- Już wśród dzieci przychodzących do nas z podstawówek są uczniowie z nadzorem kuratorskim – mówi nam dyrektor innego legionowskiego gimnazjum. - W każdej klasie zdarza się kilkoro dzieci, które nie potrafią panować nas sobą.
Obraz bez zagrożeń
Obraz szkoły, jaki maluje oficjalnie policja, dyrektorzy
i urzędnicy zajmujący się szkolnictwem nie jest wolny od patologii. Ale nie znajdziemy na nim drastyczniejszych zdarzeń.
- Kradzieże telefonów komórkowych, malowanie po ścianach, niszczenie drzwi, ławek, wulgaryzmy, nawet obrażanie nauczycieli – Robert Szumiata, rzecznik policji, wylicza najczęstsze przewinienia uczniów jakimi zajmują się funkcjonariusze.
- Wymuszenia większych sum się nie zdarzają, w naszej szkole nie ma narkotyków, co potwierdziła wizyta policji z psem – mówi dyrektor Łucja Goździewska, z Gimnazjum nr 3.
- Nie ma zachowań, które miałyby cechy poważnych zagrożeń. Najczęściej zdarzają się wulgaryzmy, czy zagrożenia zewnętrzne wynikające z wizyt obcych osób na terenie szkoły – mówi naczelnik Elżbieta Kiełbasińska.
Mimo że nie jest tak źle w dwóch legionowskich gimnazjach, na Piaskach i w Gimnazjum nr 3 przy ul. Broniewskiego zainstalowano monitorning. Trwają starania o fundusze na zamontowanie kamer również w gimnazjum przy ul. Królowej Jadwigi.
Coraz brutalniej
Z informacji uzyskanych przez nas od dzieci, za pośrednictwem osób zajmujących się młodzieżą wynika, że sytuacja nie wygląda tak różowo. Żadne z gimnazjów nie jest wolne od narkotyków. Większość uczniów zdaje sobie sprawę od kogo z kolegów można zakupić „towar”. Palenie marihuany traktowane jest swobodnie jak palenie papierosów.
- Gdy wchodziliśmy z psem do szkoły w klasach rozdzwaniały się komórki, uczniowie wyrzucali narkotyki za szafy lub przez okno – opowiada anonimowo legionowski policjant.
- Dlatego tylko raz, w liceum, udało nam się złapać ucznia z narkotykami przy sobie.
Zdarzają się wymuszenia. Częsta jest praktyka pożyczania bez oddawania, codziennie nawet dwa razy dziennie, mniejszych sum, albo liczenie procentów od pożyczek.
- Coraz większą grupę stanowią uczniowie lekceważący normy – przyznaje dyrektor Goździewska z Gimnazjum nr 3.
- Życie brutalnieje coraz bardziej i dzieci są wobec siebie też coraz brutalniejsze - opowiada Piotr Zagajewski, policjant z Centrum Szkolenia Policji, z wykształcenia pedagog.
W raporcie policji legionowskiej o stanie bezpieczeństwa w pierwszych miesiącach 2007 r. wśród pięciu zadań podstawowych na 2007 rok znajdujemy punkt: „Podniesienie poziomu pracy i skuteczności związanej ze zwalczaniem przestępczości wśród nieletnich sprawców.”
Pobicia
Historia z innego gimnazjum w Legionowie. Dwie uczennice pobiły się w szkole. Jedna wezwała na pomoc koleżanki z zawodówki. Trzy starsze dziewczyny, dwie z zawodówek warszawskich, jedna z legionowskiej szkoły przy Targowej, przychodzą pod gimnazjum. Biją konkurentkę swojej koleżanki. Pobita trafia do szpitala.
 - Co najmniej od roku nie mieliśmy żadnych zgłoszonych przypadków pobić na terenie szkół. Poza terenem szkoły, to inna sprawa – mówi Robert Szumiata, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji Legionowo.
- Dzieci rzadko się tłuką w szkole, rzadko też umawiają się na solówki (walka jeden na jednego). Najczęściej nasyłają teraz kolegów z osiedla – mówi nam jeden z naszych rozmówców, zajmujący się młodzieżą gimnazjalną.
Dwa z trzech legionowskich gimnazjów mają zdecydowanie gorszą opinię. Niektórzy rodzice zmieniają dzieciom meldunki, żeby posłać je do lepszej szkoły lub gimnazjów poza miastem.
Policja, sąd, kurator
- Nauczyciele nie są przygotowani do rozwiązywania nowych sytuacji jakie pojawiają się w dzisiejszej szkole – mówi naczelnik Kiełbasińska.
Na szczęście w 2004 r. zaczął działać program edukacji prawnej pod nazwą „Krajowy Program Zapobiegania Niedostosowaniu Społecznemu oraz Przestępczości wśród Dzieci i Młodzieży”. Policjanci przychodzą do szkół, informują nauczycieli o przysługujących im prawach, uczniów o konsekwencjach nieprawidłowych zachowań.
 - Zostaliśmy nauczeni, że to policjanci są fachowcami od sytuacji trudnych - mówi Łucja Goździewska, z Gimnazjum nr 3.
Sprawy zgłaszane policji trafiają nieraz na wokandę. Sąd rodzinny w Legionowie notuje nawał spraw związanych z nieletnimi. W roku 2006 było ich ponad 400, do połowy tego roku już ponad 200.
- Często są to sprawy o naruszenie nietykalności cielesnej, groźby karalne. Obrażanie – mówi sędzia Elwira Gocławska, przewodnicząca III Wydziału Rodzinnego i Nieletnich Sądu Rejonowego w Legionowie.
Większość spraw dotyczy gimnazjalistów. Zdarzają się sprawy o narkotyki, ale są dość rzadkie.
- Rodzice wolą chyba nie zgłaszać takich spraw, ale mówi się, że to w Legionowie duży problem – opowiadają w sądzie rodzinnym.
Kuratorzy w rejonie legionowskim (obejmującym cały powiat) zorientowali się, że właśnie tutaj zostało ustanowionych najwięcej kuratorskich nadzorów w całym okręgu Warszawa-Praga (a więc więcej niż na Pradze, w powiatach wołomińskim, nowodworskim i otwockim).
- Nie wszystkie te dzieci powinny trafiać do sądu, najmniejszych nie widać zza barierki. Większość spraw powinno się rozwiązywać na terenie szkoły – uważa sędzia Gocławska, która niedawno odmówiła wszczęcia sprawy o kradzież batonika za złotówkę.
Rodzice, obudźcie się!
Jednak sankcje sądowe bywają lekceważone. Jak opowiedział nam dyrektor jednego z gimnazjów, nawet gdy sąd kieruje dziecko do placówki opiekuńczo-wychowawczej (forma łagodniejsza od poprawczaków) rodzice często nie zgadzają się na umieszczenie tam dziecka. I ukarany przez sąd wraca do szkoły.
- Kiedyś wystarczył telefon do rodziców, a teraz nawet gdy przychodzi policja, dzieci na krótko się uspokajają a potem jest po staremu – opowiada policjant Piotr Zagajewski. - Dzieci potrzebują jasno wytyczonych granic postępowania. Ale nie poradzimy sobie z problemem, jeśli rodzice nie znajdą czasu na wychowanie dzieci i współpracę ze szkołą. Niestety z rodzicami jest coraz gorzej – dodaje Zagajewski.
Tomasz Elbanowski
Komentarze (13) >>
Brrrr...
Napisane przez ania on październik 05, 2007, 12:15

Szkoda, ze nie napisane jest, które to te najgorsze, a które najspokojniejsze gimnazjum w Legionowie. Temat dla mnie na czasie z różnych względów i myśle, że skala problemu jest nawet większa niż zostało to opisane. Poza tym, dobrze, że któś w końcu podjął temat, jest jeszcze dużo do zrobienia

Bandytyzm
Napisane przez Zyga on październik 09, 2007, 06:51

Powinno sie skończyć z bandytyzmem w szkołach. Ale u nas to tylko gadać potrafią a do roboty to niem nikogo. Leniwa Policja, leniwi nauczyciele i najbardziej leniwi ze wszystkich rodzice uczniów. Przy takim przykładzie to i dzieciom sie nic nie chce. Lepiej się pobyczyć niż uczyć.

Ciekawe
Napisane przez aha... on kwiecień 14, 2009, 20:47

Tak się składa ze jestem uczniem G3(niestety) lecz ani razu nie spotkałem się z policjantem z psem...Ciekawe...

Wee
Napisane przez <-:AmP:-> on sierpień 16, 2009, 15:11

co wy gadacie ludzie gim nr 3 to najlepsze gimnazjum w legionowie..! to że policja jest fachowcami to nic nie znaczy tylko tyle że łapią niewinnych ludzi i ich osądzają za byle co a nie łapią prawdziwych sprawców akcji JP na 100% i tyle

...
Napisane przez <-:AmP:-> on sierpień 16, 2009, 15:14

policia sama łamie prawo ... a osądza niewinnych ludzi .. dobre chłopaki odsiadują durze wyroki bo nie chce wam sie dupy ruszać i łapiecie pierwszych lepszych .. tak jak kaczora z legionowa.. A.C.A.B... NA ZAWSZE ..

...
Napisane przez <-:AmP:-> on sierpień 16, 2009, 15:18

w gim nr 3 nie ma narkotyków to som chore wymysły konfidentów .. niby wszystcy tacy fafarafa a jak dochodzi co do czego to walom z dupy na komendzie .. a ci co chodzą i donoszą na dobrych chłopaków som winni tym wszystkim czynom .. kaczyniak z legionowa

...
Napisane przez <-:AmP:-> on sierpień 16, 2009, 15:30

nie ma na tym swiecie sprawiedliwości .. policia sama prawo łamie a puzniej szuka chuja do dupy .. małpeczka

...
Napisane przez <-:AmP:-> on sierpień 16, 2009, 15:33

nie poieram prawa i nie popieram sądu nie uznaje polici prokuratury i rządu..........

J.P
Napisane przez damian on sierpień 18, 2009, 18:50

jebać wszystkich policiantów .. bo zamykają niewinnych a frajerów puszczają.. a to oni są winni..

jebać frajerów
Napisane przez kaczyniak on październik 26, 2009, 07:22

git zapodał taki wstemp szanuj ludzi kurwy tęp zabij gada zgwałć mu rzone grypsowanie zapewnione.. siedze za niewinność .. jebać chrobota ksywa pito sprzedał mie .. A.C.A.B NIE UZNAJE POLSKIEGO PRAWA

...
Napisane przez f16 on listopad 01, 2009, 18:45

Jezeli moj dzieciak bedzie mial do czynienia z mendami j.w. to nogi z dupy powyrywam i wysle rodzicielom. Jak sie jeden taki zapytal niegrzecznie mnie o godzine, to po chwili zamiatal w kierunku domu.

...
Napisane przez kaczor l-wo on listopad 19, 2009, 07:35

ty kur..wa konfidenciaro jak bym cie spotkał to bym ci kurwa pokazał kim ty jesteś ... [f16] zastanów sie co ty muwisz ...haha na komende śmigaj pucować im pałki

...
Napisane przez kaczor on listopad 30, 2009, 07:57

na sali rozpraw sendzia muwi prosze wstać ,wyrok padł 6 lat a ja tak do niego pierdol sendziego i wyrok jego....L-WO

Napisz komentarz
quote
bold
italicize
underline
strike
url
image
quote
quote
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »


XX lat samorządu

Polemika w sprawie systemu odbioru śmieci

Artykuł "Czy KZB wyłudza pieniądze?" zamieszczony w TiO nr 25/2020 wywołał reakcję Urzędu Miasta Legionowo w postaci tekstu zamieszczonego na stronie internetowej ratusza. Poniżej prezentujemy stanowisko władz miasta oraz odpowiedź autora naszego artykułu

Czytaj całość
 

List do mieszkańców

List do mieszkańców Legionowa z opisem i komentarzem do obchodów 20-lecia Samorządu Terytorialnego (cz. 1.)

Czytaj całość
 

List do mieszkańców

List do mieszkańców Legionowa z opisem i komentarzem do obchodów 20-lecia Samorządu Terytorialnego (cz.2)

Czytaj całość
 

Nie warto nie konsultować

Komunalizacja terenu pod szpital to była niesamowita wartość, a zarazem szansa dla Legionowa. Niestety, wtedy się nie udało i do dzisiaj jest to odczuwalna strata dla Legionowa i całego powiatu legionowskiego. Dlatego działania ówczesnych władz gminy Jabłonna oceniam jako karygodne – mówi ANDRZEJ KICMAN. Z byłym prezydentem Legionowa oraz ze starostą JANEM GRABCEM rozmawiamy o mentalności urzędników publicznych. To trzecia część redakcyjnej debaty z okazji 20. rocznicy pierwszych wyborów samorządowych

Czytaj całość

Po co nam powiat w Legionowie?

Z okazji XX rocznicy pierwszych wyborów lokalnych rozpoczynamy cykl debat na temat osiągnięć i wad samorządu. Dziś pierwsza część rozmowy z ANDRZEJEM KICMANEM, JANEM GRABCEM i MARIUSZEM BŁASZCZAKIEM

Czytaj całość

Co i gdzie budować

Szkody wyrządzone w krajobrazie kulturowym, przestrzeni publicznej są na długie lata nie do odrobienia - mówi starosta JAN GRABIEC w drugiej części redakcyjnej debaty z okazji XX rocznicy pierwszych wyborów samorządowych

 

Czytaj całość

 

Nasza JEDYNKA

NASZA NAZWA - NASZEJ HALI
ZAKOŃCZYLIŚMY PLEBISCYT NA NAZWĘ HALI
W ostatnich dniach plebiscytu ostre starcie rozegrało się między Legionowianką i Areną Legionów.  Ostatecznie wygrała Legionowianka. List informujący o wyniku wysłaliśmy do władz Legionowa. To od prezydenta miasta zależy, czy wybrana przez mieszkańców nazwa będzie miała swoje zastosowanie.
Wszystkim, którzy wzięli udział w plebiscycie – dziękujemy.

Nasz tekst i list do prezydenta
Odpowiedź prezydenta

Najnowsze artykuły
Najcześciej czytane
Reklama

Fundusze dla Mazowsza
Mapa dotacji z funduszy europejskich
 

Legionowo Rock Festiwal 2010 VI Edycja

Ostatnio komentowane
Dla kogo MOSiR? (6 komentarzy)
Mieszkańcy przeciw zasiedzeniu (21 komentarzy)
Ada Przybył wicemistrzynią! (1 komentarzy)
"Ćwikła" i "Buncol" (1 komentarzy)
Fałszerstwo w ratuszu (11 komentarzy)
Chłopaki z Cegelni (5 komentarzy)
Musi się popsuć (3 komentarzy)
Gołębnik na 500 ptaków (3 komentarzy)
Zawracanie Wisły kijem (3 komentarzy)
LEGIONOWIANKA! (2 komentarzy)
20 LAT TiO

Prasowa wyspa szczęśliwości

Jeżeli tygodnik istnieje na rynku już od 20 lat, tzn., że trafnie wyłapuje problemy, które są istotne dla mieszkańców. Minęły czasy, kiedy czytelnik brał do ręki gazetę i czytał ją od deski do deski, dlatego dziś sukcesem wydawcy jest kiedy czytelnik czuje, że gazeta jest potrzebna społeczności. W tym przypadku świadectwem trwałej potrzeby jest utrzymanie przez tyle lat dość dużej (jak na małe społeczności) publiczności czytelniczej

 Czytaj więcej

Wszystko robiliśmy na wariata...

O początkach To i Owo mówi PAWEŁ KOZERA, wydawca tygodnika





 Czytaj więcej

Sprzedawcy weterani

 
 Czytaj więciej

Po co nam te gazety

 Czy jest sens utrzymywać takie tytuły, które nie są samorządowe, a są niezależne? Ależ oczywiście! Ściślej mówiąc: które są niezależne od władzy. Gdybyśmy temu zaprzeczyli, w ogóle zaprzeczylibyśmy samej idei wolnej prasy. Na tym polega właśnie wolna prasa – że jest ona niezależna od władz – mówi prof. WALERY PISAREK, medioznawca w rozmowie z Aleksandrą Karkowską
 Czytaj więcej

Świat przed To i Owo

 To jedyny tygodnik wydawany w Legionowie nieprzerwanie od 20 lat. Spina epokę i stanowi cenne źródło informacji bieżących i historycznych

 Czytaj więcej

Ilu kibiców, tyle list

 Piotr Kucza: – W „TiO” pracuje pan od pierwszego numeru i sport na łamach tygodnika obecny był przede wszystkim za pańską sprawą. Jakie zmiany zaszły w ciągu tych 20 lat w obliczu legionowskiego sportu?
– Generalizując i trochę upraszczając, legionowski sport przed dwudziestu laty to przede wszystkim monokultura piłkarska. Na piłkę się chodziło, o futbolu się pisało, kibiców nie brakowało.
 Czytaj więcej

Dwie Ewy

  Tygodnik To i Owo trudno sobie wyobrazić bez dwóch Ew. Gdyby tak policzyć, kto częściej ma bezpośredni kontakt z Czytelnikami, pewnie wygrałyby one. Dziennikarze mogą być w tak zwanym terenie, a Ewy zawsze trwają na swoim posterunku na półpiętrze przy Piłsudskiego, nad sklepem państwa Kusków
 Czytaj więcej
 

Archiwum
2005
2006
2007
2008
2009
Odwiedza nas 81 gości
Odwiedziło nas 3068863 czytelników


Reklama
O firmie
Mapa zasięgu
Siatka modułowa
Zamówienie drobnych
Zamówienie modułowych
Zasady zamieszczania
Cennik ogłoszeń drobnych
Cennik reklam
Adresy biur ogłoszeń
Tygodniki powiatowe
Tygodnik Pułtuski
Tygodnik Nowodworski
Czas Ciechanowa
Lokalna - powiat miński i wesoła
Portal iSerock.pl
 
   
 
Copyright 2008 Agencja TiO