Piątek 3 Września 2010 Antoni, Bartłomiej, Bazylissa, Bronisław, Bronisz, Erazma, Eufemia, Eufrozyna, Izabela, Jan, Joachim, Joachima, Manswet, Mojmir, Szymon, Wincenty, Zenon, Zenona

 
Brak pluginu Flash


Drukuj
Znaleźli "winnego" Utwórz PDF Wyślij znajomemu
04.02.2010.

Urząd miasta wybudował na prywatnej działce drogę bez pozwolenia na budowę i bez zgłoszenia. Fragmentu tej drogi w ogóle nie przewiduje plan zagospodarowania przestrzennego. Wyjaśnienia władz są nieprzekonujące. Kozłem ofiarnym ma stać się szeregowy urzędnik

Ulica Adama Asnyka znajduje się niedaleko starostwa powiatowego w Legionowie, biegnie od ul. Olszankowej w kierunku ul. Sikorskiego prowadzącej wzdłuż bocznicy kolejowej. Zgodnie jednak z ustaleniami planu miejscowego miasta Legionowo ulica Asnyka jest ślepa i nie dochodzi do ul. Sikorskiego. We wrześniu 2009 r. kosztem 102 tys. zł urząd miasta przeprowadził inwestycję polegającą na wyłożeniu ul. Asnyka kostką. Ulicę poprowadzono od Olszankowej aż do Sikorskiego przechodząc przez teren prywatnej działki, a zarazem łamiąc postanowienia planu miejscowego, który nie przewiduje w ogóle na tym odcinku drogi. Pisaliśmy o tym w TiO nr 1/2010.

Czy rozbierze na własny koszt?

Sprawa wyszła na jaw 28 grudnia 2009 r. podczas obrad Komisji Rozwoju Miasta, która miała zaopiniować projekt uchwały o wyrażeniu zgodę prezydentowi na zakup 200 m2 gruntu, przy ulicy Asnyka, za cenę 240 zł/m2. Okazało się, że chodziło o fragment prywatnej działki, na którym miasto wybudowało już drogę.
– Rozpędziliśmy się i zbudowaliśmy więcej ulicy – przyznał wtedy prezydent Roman Smogorzewski. Nie odpowiedział jednak jasno na pytania radnego Witolda Olendra, czy gmina posiadała wszystkie zezwolenia na przeprowadzenie tej inwestycji. A także jak to możliwe, że publiczne pieniądze zostały wydane na inwestycję prowadzoną na terenie prywatnej nieruchomości.
– Jak będzie trzeba, to rozbiorę tę kostkę na własny koszt – stwierdził wtedy Smogorzewski. Wypowiedź ta wzbudziła nasze zainteresowanie.

Nielegalna inwestycja urzędu

Aby dowiedzieć się, czy to możliwe, że urząd miasta realizuje inwestycje niezgodnie z prawem, zwróciliśmy się do starosty legionowskiego o udostępnienie dokumentów, które są niezbędne w takich przypadkach: decyzji o pozwoleniu na budowę lub zgłoszenia robót budowlanych, a także oświadczenia o posiadanym przez inwestora prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane. Jan Grabiec w piśmie z 18 stycznia br. odpowiedział nam, że nie posiada jakiejkolwiek dokumentacji dotyczącej przebudowy ul. Asnyka. Innymi słowy, inwestycję na ulicy Asnyka urząd miasta Legionowo prowadził wbrew prawu, a więc nielegalnie.

Kozioł ofiarny

Podobne zapytanie: w jakiej dacie urząd miasta uzyskał pozwolenie na budowę lub dokonał zgłoszenia robót budowlanych? Oraz: czy inwestor posiadał prawo do dysponowania nieruchomością na cele inwestycyjne? – skierowaliśmy do rzecznika prezydenta Legionowa. Z odpowiedzi wynika, że urząd miasta nawet nie występował o wymagane dokumenty. Odpowiedzialny za to ma być urzędnik prowadzący remont ulicy Asnyka, wobec którego wyciągnięto już konsekwencje służbowe. Miał on mylnie uznać, że inwestycja nie wymaga zgłoszenia robót budowlanych.

Zawsze poprą prezydenta

Radni wspierający prezydenta Smogorzewskiego nie mieli jednak żadnych wątpliwości i podczas sesji 30 grudnia 2009 r. przyjęli uchwałę o zgodzie na wykup prywatnej działki, na której miasto nielegalnie zbudowało ulicę. Z jej uzasadnienia wynikało, że przebudowa ul. Asnyka realizowana była na wniosek mieszkańców. Ponadto miała na celu zapewnienie dogodnego dojazdu do działki należącej do gminny oraz do innych działek położonych od strony ul. Sikorskiego. Wskazano także, iż właściciele działki nr 26/8 przy ul. Asnyka, na której gmina wybudowała drogę, wyrazili zgodę na wydzielenie geodezyjne jej części oraz na sprzedaż gruntu Gminie Legionowo za cenę 240 zł/m2.

Nie wiedzą, co uchwalają

Radnych nikt jednak nie poinformował, że drogę wybudowano nielegalnie. A także, iż inwestycja jest niezgodna z obowiązującym planem miejscowym miasta Legionowo. W ten sposób mniej lub bardziej świadomie poparli oni nielegalne działania urzędu miasta.
Zgodnie z przepisami prawa budowlanego, inwestycje realizowane bez pozwolenia na budowę lub zgłoszenia robót budowlanych, czyli tzw. samowole budowlane, podlegają rozbiórce. Niektóre samowole mogą zostać zalegalizowane po uiszczeniu tzw. opłaty legalizacyjnej. Dotyczy to jednak tylko tych z nich, które są zgodne z planem zagospodarowania przestrzennego. W przypadku ul. Asnyka legalizacja może nie być możliwa. Cześć terenu, na którym zbudowano drogę, i na którego zakup radni wyrazili zgodę, przeznaczony jest bowiem wyłącznie pod zabudowę mieszkaniową jednorodzinną.

JD.

Komentarz:

Wiele wskazuje, że to nie błąd szeregowego urzędnika, ale styl działania władz Legionowa był przyczyną nieprawidłowości przy budowie ulicy Asnyka. Dopiero po tym, gdy sprawa wyszła na jaw, starano się znaleźć kozła ofiarnego. Wcześniej jednak skierowano do rady miasta projekt uchwały, która częściowo miała zalegalizować niezgodną z prawem inwestycję. Przypadków lekceważenia postanowień planu miejscowego przez władze Legionowa znamy zresztą znacznie więcej. Wiele inwestycji drogowych było również prowadzonych przez urząd miasta bez uzyskania zgody właścicieli gruntów. Jeszcze większe wątpliwości może budzić tryb oraz sposób, w jaki ustalono wynagrodzenie dla właścicieli nieruchomości zajętej pod drogę. Nie wiadomo, kto dokonał wyceny i czy cena 240 zł za m2 działki, przy bocznicy kolejowej, na peryferiach miasta jest ceną uczciwą. Być może nie byłoby w tym niczego dziwnego,  gdyby nie fakt, że setkom innych mieszkańców Legionowa w podobnej sytuacji prezydent, przez kilka lat, odmawiał jakiegokolwiek odszkodowania.

Jerzy Dąbczak

Zdjęcie: Rozpędziliśmy się i zbudowaliśmy więcej ulicy – przyznał w grudniu prezydent Roman Smogorzewski

Fot. J.D.

Komentarze (2) >>
stawka większa niż
Napisane przez kałasz on luty 04, 2010, 17:46

od niedawna w TVP 2

...
Napisane przez irasiad on luty 05, 2010, 18:48

Winnego zwolnili?

Napisz komentarz
quote
bold
italicize
underline
strike
url
image
quote
quote
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley

 
następny artykuł »


XX lat samorządu

Polemika w sprawie systemu odbioru śmieci

Artykuł "Czy KZB wyłudza pieniądze?" zamieszczony w TiO nr 25/2020 wywołał reakcję Urzędu Miasta Legionowo w postaci tekstu zamieszczonego na stronie internetowej ratusza. Poniżej prezentujemy stanowisko władz miasta oraz odpowiedź autora naszego artykułu

Czytaj całość
 

List do mieszkańców

List do mieszkańców Legionowa z opisem i komentarzem do obchodów 20-lecia Samorządu Terytorialnego (cz. 1.)

Czytaj całość
 

List do mieszkańców

List do mieszkańców Legionowa z opisem i komentarzem do obchodów 20-lecia Samorządu Terytorialnego (cz.2)

Czytaj całość
 

Nie warto nie konsultować

Komunalizacja terenu pod szpital to była niesamowita wartość, a zarazem szansa dla Legionowa. Niestety, wtedy się nie udało i do dzisiaj jest to odczuwalna strata dla Legionowa i całego powiatu legionowskiego. Dlatego działania ówczesnych władz gminy Jabłonna oceniam jako karygodne – mówi ANDRZEJ KICMAN. Z byłym prezydentem Legionowa oraz ze starostą JANEM GRABCEM rozmawiamy o mentalności urzędników publicznych. To trzecia część redakcyjnej debaty z okazji 20. rocznicy pierwszych wyborów samorządowych

Czytaj całość

Po co nam powiat w Legionowie?

Z okazji XX rocznicy pierwszych wyborów lokalnych rozpoczynamy cykl debat na temat osiągnięć i wad samorządu. Dziś pierwsza część rozmowy z ANDRZEJEM KICMANEM, JANEM GRABCEM i MARIUSZEM BŁASZCZAKIEM

Czytaj całość

Co i gdzie budować

Szkody wyrządzone w krajobrazie kulturowym, przestrzeni publicznej są na długie lata nie do odrobienia - mówi starosta JAN GRABIEC w drugiej części redakcyjnej debaty z okazji XX rocznicy pierwszych wyborów samorządowych

 

Czytaj całość

 

Nasza JEDYNKA

NASZA NAZWA - NASZEJ HALI
ZAKOŃCZYLIŚMY PLEBISCYT NA NAZWĘ HALI
W ostatnich dniach plebiscytu ostre starcie rozegrało się między Legionowianką i Areną Legionów.  Ostatecznie wygrała Legionowianka. List informujący o wyniku wysłaliśmy do władz Legionowa. To od prezydenta miasta zależy, czy wybrana przez mieszkańców nazwa będzie miała swoje zastosowanie.
Wszystkim, którzy wzięli udział w plebiscycie – dziękujemy.

Nasz tekst i list do prezydenta
Odpowiedź prezydenta

Najnowsze artykuły
Najcześciej czytane
Reklama

Fundusze dla Mazowsza
Mapa dotacji z funduszy europejskich
 

Legionowo Rock Festiwal 2010 VI Edycja

Ostatnio komentowane
Dla kogo MOSiR? (6 komentarzy)
Mieszkańcy przeciw zasiedzeniu (21 komentarzy)
Ada Przybył wicemistrzynią! (1 komentarzy)
"Ćwikła" i "Buncol" (1 komentarzy)
Fałszerstwo w ratuszu (11 komentarzy)
Chłopaki z Cegelni (5 komentarzy)
Musi się popsuć (3 komentarzy)
Gołębnik na 500 ptaków (3 komentarzy)
Zawracanie Wisły kijem (3 komentarzy)
LEGIONOWIANKA! (2 komentarzy)
20 LAT TiO

Prasowa wyspa szczęśliwości

Jeżeli tygodnik istnieje na rynku już od 20 lat, tzn., że trafnie wyłapuje problemy, które są istotne dla mieszkańców. Minęły czasy, kiedy czytelnik brał do ręki gazetę i czytał ją od deski do deski, dlatego dziś sukcesem wydawcy jest kiedy czytelnik czuje, że gazeta jest potrzebna społeczności. W tym przypadku świadectwem trwałej potrzeby jest utrzymanie przez tyle lat dość dużej (jak na małe społeczności) publiczności czytelniczej

 Czytaj więcej

Wszystko robiliśmy na wariata...

O początkach To i Owo mówi PAWEŁ KOZERA, wydawca tygodnika





 Czytaj więcej

Sprzedawcy weterani

 
 Czytaj więciej

Po co nam te gazety

 Czy jest sens utrzymywać takie tytuły, które nie są samorządowe, a są niezależne? Ależ oczywiście! Ściślej mówiąc: które są niezależne od władzy. Gdybyśmy temu zaprzeczyli, w ogóle zaprzeczylibyśmy samej idei wolnej prasy. Na tym polega właśnie wolna prasa – że jest ona niezależna od władz – mówi prof. WALERY PISAREK, medioznawca w rozmowie z Aleksandrą Karkowską
 Czytaj więcej

Świat przed To i Owo

 To jedyny tygodnik wydawany w Legionowie nieprzerwanie od 20 lat. Spina epokę i stanowi cenne źródło informacji bieżących i historycznych

 Czytaj więcej

Ilu kibiców, tyle list

 Piotr Kucza: – W „TiO” pracuje pan od pierwszego numeru i sport na łamach tygodnika obecny był przede wszystkim za pańską sprawą. Jakie zmiany zaszły w ciągu tych 20 lat w obliczu legionowskiego sportu?
– Generalizując i trochę upraszczając, legionowski sport przed dwudziestu laty to przede wszystkim monokultura piłkarska. Na piłkę się chodziło, o futbolu się pisało, kibiców nie brakowało.
 Czytaj więcej

Dwie Ewy

  Tygodnik To i Owo trudno sobie wyobrazić bez dwóch Ew. Gdyby tak policzyć, kto częściej ma bezpośredni kontakt z Czytelnikami, pewnie wygrałyby one. Dziennikarze mogą być w tak zwanym terenie, a Ewy zawsze trwają na swoim posterunku na półpiętrze przy Piłsudskiego, nad sklepem państwa Kusków
 Czytaj więcej
 

Archiwum
2005
2006
2007
2008
2009
Odwiedza nas 79 gości
Odwiedziło nas 3068882 czytelników


Reklama
O firmie
Mapa zasięgu
Siatka modułowa
Zamówienie drobnych
Zamówienie modułowych
Zasady zamieszczania
Cennik ogłoszeń drobnych
Cennik reklam
Adresy biur ogłoszeń
Tygodniki powiatowe
Tygodnik Pułtuski
Tygodnik Nowodworski
Czas Ciechanowa
Lokalna - powiat miński i wesoła
Portal iSerock.pl
 
   
 
Copyright 2008 Agencja TiO