Piątek 3 Września 2010 Antoni, Bartłomiej, Bazylissa, Bronisław, Bronisz, Erazma, Eufemia, Eufrozyna, Izabela, Jan, Joachim, Joachima, Manswet, Mojmir, Szymon, Wincenty, Zenon, Zenona

 
Brak pluginu Flash


Drukuj
Przyklepią Asnyka Utwórz PDF Wyślij znajomemu
25.02.2010.
Urząd miasta wybudował na prywatnej działce drogę bez pozwolenia na budowę i bez zgłoszenia. Fragmentu tej drogi w ogóle nie przewiduje plan zagospodarowania przestrzennego. Po naszych artykułach, władze zapowiadają, że zamierzają podjąć czynności związane z legalizacją tej inwestycji
O sprawie pisaliśmy już dwukrotnie. Ulica Asnyka, położona w pobliżu legionowskiego starostwa, do niedawna nie posiadała utwardzonej nawierzchni. Mieszkańcy występowali więc do urzędu o budowę ulicy z prawdziwego zdarzenia.
 
Inwestycja niezgodna z prawem
Z wyjaśnień urzędu wynika, że projekt został 14 maja 2009 r. zatwierdzony przez Powiatowy Zespół Uzgadniania Dokumentacji Projektowej Urządzeń Inżynieryjnych. W drugiej połowie września 2009 r. przystąpiono do budowy nawierzchni ulicy z kostki betonowej. Inwestycję ukończono 1 października 2009 r., a jej koszt przekroczył 100 tys. zł. Z informacji, które uzyskaliśmy m.in. w legionowskim starostwie wynika, że inwestycję prowadzono niezgodnie z prawem. Nie uzyskano bowiem ani decyzji o pozwoleniu na budowę, ani nie zgłoszono rozpoczęcia robót budowlanych. Inwestor – Urząd Miasta Legionowo, nie posiadał także prawa do dysponowania na cele budowlane częścią nieruchomości, na której przeprowadzono inwestycję. Chodziło o 200 m kw. prywatnej działki nr 26/8, przez którą już wcześniej istniał zwyczajowy przejazd do ul. Sikorskiego.
W listopadzie 2009 r. prezydent Lucjan Chrzanowski podpisał z właścicielami działki dokument, w którym zapisano, że miasto odkupi część działki, na której zbudowano drogę za cenę 240 zł/m2. Według  tego porozumienia koszty podziału geodezyjnego i koszty związane z przeniesieniem własności gruntu ma ponieść gmina, a nabycie działki ma zostać dokonane po podjęciu odpowiedniej uchwały przez legionowską radę.
 
Nagana dla urzędnika
Winnym złamania prawa, według informacji urzędu miasta, miał być  inspektor w wydziale inwestycji, który mylnie uznał, że inwestycja nie wymaga zgłoszenia robót budowlanych. Urząd poinformował nas, że ukarano go naganą z wpisem do akt na okres 1 roku. Legionowscy urzędnicy nie odpowiedzieli nam na pytanie, kiedy urząd zwrócił się, do odpowiedniego organu nadzoru budowlanego, z zawiadomieniem o powstaniu samowoli budowlanej? Dowiedzieliśmy się natomiast, że władze miasta zamierzają podjąć czynności związane z legalizacją inwestycji. Może być to jednak trudne. Zgodnie bowiem z przepisami prawa budowlanego legalizacji mogą podlegać tylko te samowole budowlane, które są zgodne m.in. z planem zagospodarowania przestrzennego. W przypadku ul. Asnyka część terenu, na którym zbudowano drogę, przeznaczona jest wyłącznie pod zabudowę mieszkaniową jednorodzinną.
 
Społecznie oczekiwane, więc usprawiedliwione?
Po naszych publikacjach prezydent Smogorzewski udzielił wywiadu dla bezpłatnego tygodnika regionalnego „Kurier W”. Dowodzi w nim, że właściwie nic się nie stało:
– W przeszłości wiele społecznie oczekiwanych inwestycji drogowych musieliśmy robić na granicy z prawem, bowiem inaczej byśmy tego nie zrealizowali.
Jerzy Dąbczak

Komentarz

Trudno oprzeć się wrażeniu, że gdyby nie nagłośnienie „afery” przez TiO, to sprawy w ogóle by nie było. Być może wszyscy zainteresowani byliby wtedy zadowoleni. Rolą prasy jest jednak nie kadzenie, ale surowe recenzowanie poczynań rządzących – również dla dobra ich samych. To czego my nie wytkniemy dziś, kiedyś może wytknąć im CBA, prokurator, sąd...
J.D.
Komentarze (2) >>
...
Napisane przez SHG on marzec 01, 2010, 10:56

Urząd nie zgłosi samowoli budowlanej bo wtedy nie będzie mógł jej zalegalizować. To nic, że droga jest niezgodna z planem, urzędnicy sobie nawzajem krzywdy zrobić nie pozwolą. Jak znam życie sprawdzą jedynie zgodność drogi z przepisami prawa budowlanego i zalegalizują, zapominając o innych warunkach.
Gdyby sprawa dotyczyła Kowalskiego to by dostał pewnie odpowiednio wysoki domiar finansowy a tak jakoś sprawa rozejdzie się po kościach.

...
Napisane przez jankiel on marzec 01, 2010, 22:39

"... a po co jest ten miś ..."

Napisz komentarz
quote
bold
italicize
underline
strike
url
image
quote
quote
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley

 
« poprzedni artykuł


XX lat samorządu

Polemika w sprawie systemu odbioru śmieci

Artykuł "Czy KZB wyłudza pieniądze?" zamieszczony w TiO nr 25/2020 wywołał reakcję Urzędu Miasta Legionowo w postaci tekstu zamieszczonego na stronie internetowej ratusza. Poniżej prezentujemy stanowisko władz miasta oraz odpowiedź autora naszego artykułu

Czytaj całość
 

List do mieszkańców

List do mieszkańców Legionowa z opisem i komentarzem do obchodów 20-lecia Samorządu Terytorialnego (cz. 1.)

Czytaj całość
 

List do mieszkańców

List do mieszkańców Legionowa z opisem i komentarzem do obchodów 20-lecia Samorządu Terytorialnego (cz.2)

Czytaj całość
 

Nie warto nie konsultować

Komunalizacja terenu pod szpital to była niesamowita wartość, a zarazem szansa dla Legionowa. Niestety, wtedy się nie udało i do dzisiaj jest to odczuwalna strata dla Legionowa i całego powiatu legionowskiego. Dlatego działania ówczesnych władz gminy Jabłonna oceniam jako karygodne – mówi ANDRZEJ KICMAN. Z byłym prezydentem Legionowa oraz ze starostą JANEM GRABCEM rozmawiamy o mentalności urzędników publicznych. To trzecia część redakcyjnej debaty z okazji 20. rocznicy pierwszych wyborów samorządowych

Czytaj całość

Po co nam powiat w Legionowie?

Z okazji XX rocznicy pierwszych wyborów lokalnych rozpoczynamy cykl debat na temat osiągnięć i wad samorządu. Dziś pierwsza część rozmowy z ANDRZEJEM KICMANEM, JANEM GRABCEM i MARIUSZEM BŁASZCZAKIEM

Czytaj całość

Co i gdzie budować

Szkody wyrządzone w krajobrazie kulturowym, przestrzeni publicznej są na długie lata nie do odrobienia - mówi starosta JAN GRABIEC w drugiej części redakcyjnej debaty z okazji XX rocznicy pierwszych wyborów samorządowych

 

Czytaj całość

 

Nasza JEDYNKA

NASZA NAZWA - NASZEJ HALI
ZAKOŃCZYLIŚMY PLEBISCYT NA NAZWĘ HALI
W ostatnich dniach plebiscytu ostre starcie rozegrało się między Legionowianką i Areną Legionów.  Ostatecznie wygrała Legionowianka. List informujący o wyniku wysłaliśmy do władz Legionowa. To od prezydenta miasta zależy, czy wybrana przez mieszkańców nazwa będzie miała swoje zastosowanie.
Wszystkim, którzy wzięli udział w plebiscycie – dziękujemy.

Nasz tekst i list do prezydenta
Odpowiedź prezydenta

Najnowsze artykuły
Najcześciej czytane
Reklama

Fundusze dla Mazowsza
Mapa dotacji z funduszy europejskich
 

Legionowo Rock Festiwal 2010 VI Edycja

Ostatnio komentowane
Dla kogo MOSiR? (6 komentarzy)
Mieszkańcy przeciw zasiedzeniu (21 komentarzy)
Ada Przybył wicemistrzynią! (1 komentarzy)
"Ćwikła" i "Buncol" (1 komentarzy)
Fałszerstwo w ratuszu (11 komentarzy)
Chłopaki z Cegelni (5 komentarzy)
Musi się popsuć (3 komentarzy)
Gołębnik na 500 ptaków (3 komentarzy)
Zawracanie Wisły kijem (3 komentarzy)
LEGIONOWIANKA! (2 komentarzy)
20 LAT TiO

Prasowa wyspa szczęśliwości

Jeżeli tygodnik istnieje na rynku już od 20 lat, tzn., że trafnie wyłapuje problemy, które są istotne dla mieszkańców. Minęły czasy, kiedy czytelnik brał do ręki gazetę i czytał ją od deski do deski, dlatego dziś sukcesem wydawcy jest kiedy czytelnik czuje, że gazeta jest potrzebna społeczności. W tym przypadku świadectwem trwałej potrzeby jest utrzymanie przez tyle lat dość dużej (jak na małe społeczności) publiczności czytelniczej

 Czytaj więcej

Wszystko robiliśmy na wariata...

O początkach To i Owo mówi PAWEŁ KOZERA, wydawca tygodnika





 Czytaj więcej

Sprzedawcy weterani

 
 Czytaj więciej

Po co nam te gazety

 Czy jest sens utrzymywać takie tytuły, które nie są samorządowe, a są niezależne? Ależ oczywiście! Ściślej mówiąc: które są niezależne od władzy. Gdybyśmy temu zaprzeczyli, w ogóle zaprzeczylibyśmy samej idei wolnej prasy. Na tym polega właśnie wolna prasa – że jest ona niezależna od władz – mówi prof. WALERY PISAREK, medioznawca w rozmowie z Aleksandrą Karkowską
 Czytaj więcej

Świat przed To i Owo

 To jedyny tygodnik wydawany w Legionowie nieprzerwanie od 20 lat. Spina epokę i stanowi cenne źródło informacji bieżących i historycznych

 Czytaj więcej

Ilu kibiców, tyle list

 Piotr Kucza: – W „TiO” pracuje pan od pierwszego numeru i sport na łamach tygodnika obecny był przede wszystkim za pańską sprawą. Jakie zmiany zaszły w ciągu tych 20 lat w obliczu legionowskiego sportu?
– Generalizując i trochę upraszczając, legionowski sport przed dwudziestu laty to przede wszystkim monokultura piłkarska. Na piłkę się chodziło, o futbolu się pisało, kibiców nie brakowało.
 Czytaj więcej

Dwie Ewy

  Tygodnik To i Owo trudno sobie wyobrazić bez dwóch Ew. Gdyby tak policzyć, kto częściej ma bezpośredni kontakt z Czytelnikami, pewnie wygrałyby one. Dziennikarze mogą być w tak zwanym terenie, a Ewy zawsze trwają na swoim posterunku na półpiętrze przy Piłsudskiego, nad sklepem państwa Kusków
 Czytaj więcej
 

Archiwum
2005
2006
2007
2008
2009
Odwiedza nas 88 gości
Odwiedziło nas 3068870 czytelników


Reklama
O firmie
Mapa zasięgu
Siatka modułowa
Zamówienie drobnych
Zamówienie modułowych
Zasady zamieszczania
Cennik ogłoszeń drobnych
Cennik reklam
Adresy biur ogłoszeń
Tygodniki powiatowe
Tygodnik Pułtuski
Tygodnik Nowodworski
Czas Ciechanowa
Lokalna - powiat miński i wesoła
Portal iSerock.pl
 
   
 
Copyright 2008 Agencja TiO