Piątek 3 Września 2010 Antoni, Bartłomiej, Bazylissa, Bronisław, Bronisz, Erazma, Eufemia, Eufrozyna, Izabela, Jan, Joachim, Joachima, Manswet, Mojmir, Szymon, Wincenty, Zenon, Zenona

 
Brak pluginu Flash


Drukuj
Przed następną pięciolatką Utwórz PDF Wyślij znajomemu
04.03.2010.

Było już pięć Festiwali Muzyki Kameralnej i Organowej. Mówiąc o szóstym, który rozpocznie się 1 sierpnia, należałoby tę nazwę odwrócić: Festiwal Muzyki Organowej i Kameralnej.  Rozmawiamy z JANEM BOKSZCZANINEM, organistą i dyrektorem artystycznym imprezy

TiO: – W tym roku Festiwal będzie przeniesiony do parafii św. Jana Kantego, czyli do kościoła „na górce”. Przez pięć lat melomani spotykali się latem w kościele Miłosierdzia Bożego na Targowej dla wysłuchania muzyki kameralnej i organowej. I tak oto przyjdzie im się rozstać z tamtejszymi zabytkowymi, o bogatej przeszłości organami...
Jan Bokszczanin: – Ich historia jest istotnie ciekawa.  Zbudowała je sławna firma organmistrzowska Schlag & Sohne Schweidnitz około 1880 roku, w miejscowości Frankenstein, dziś Ząbkowice Śląskie. Po drugiej wojnie światowej z Ząbkowic przeniesiono instrument do kaplicy więziennej na Rakowiecką w Warszawie. Co się z nim działo przez trzy lata zanim z owej kaplicy przeniesiono go do kościoła „na górce”, nie wiadomo. Następna siedziba to kościół na Targowej. Tam przystąpiono do remontu zabytkowych organów, a „na górce” rozpoczęła się budowa nowych. Teraz trwa już ostatni etap. Nowe organy to kolosalny skok pod względem głośności i możliwości wyrazowych.
– I to był powód przeniesienia Festiwalu do kościoła „na górce”?
– Tak. Powstanie tam instrument koncertowy, umożliwiający wykonywanie utworów wszystkich epok, także epoki romantycznej, obejmującej dzieła Mendelssohna, Brucknera, Francka, Widora i innych wielkich twórców. Taka szansa nie istniała do tej pory, gdyż organy w kościele na Targowej mogą służyć do celów liturgicznych, ale nie koncertowych. Kiedy na Targowej muzykował arcymistrz Jesse Eschbach z Teksasu, z podziwem obserwowałem jego chwyty, pozwalające z marnego instrumentu wydobyć wszystkie potrzebne efekty. Chodzi jednak o to, by owe efekty można było uzyskać bez kłopotu. Krótko mówiąc, nasz Festiwal Organowy wymaga organów wyższej jakości. Mam nadzieję, że taki instrument powstanie w kościele „na górce”. W tej chwili są tam do dyspozycji dwie klawiatury ręczne, górna i dolna, niebawem dojdzie pedałowa, z większą ilością klawiszy, a to już olbrzymi postęp w porównaniu z Targową. Prawdopodobnie instrument wzbogaci się także o manuał trzeci, środkowy. Jest szafa ekspresyjna pozwalająca na cieniowanie dynamiczne, jest tzw. setzer, urządzenie do szybkiej zmiany wielu rejestrów. Jest więcej głosów językowych, imitujących trąbkę, obój, puzon. Duże ciśnienie powietrza w wiatrownicy pozwoli na uzyskanie brzmienia cięższego, masywniejszego.
– Kto to wszystko robi?
– Firma Jana Zycha z Wołomina, ta sama, która wykonała organy w Licheniu i wielu innych świątyniach, jak katedra szczecińska, kościół Wszystkich Świętych w Warszawie. W ciągu najbliższych miesięcy praca firmy organmistrzowskiej zostanie zakończona, będzie można wykonywać program obszerniejszy, bardziej urozmaicony, a tym samym w większym stopniu angażować solistów. Będą możliwe półgodzinne recitale, co było niewykonalne na Targowej, gdyż tam trzeba stosować przeplatankę: jeden utwór na organy solo, z kolei muzyka kameralna i znów organowa solówka. Teraz, przy udziale większej liczby organistów–solistów, Festiwal stanie się w całym tego słowa znaczeniu organowy, na organach da się „poszaleć”. W pierwszą niedzielę zostanie wykonany Koncert organowy Francisa Poulenca, organom zawtóruje rozbudowany zespół Concerto Avenna; przedsięwzięcie, które na Targowej było nie do pomyślenia.
– Czy możliwość grania na lepszych organach to jedyny powód przeprowadzki?
– Dochodzi jeszcze sprawa lokalizacji. Kościół „na górce” to miejsce atrakcyjniejsze, położone bliżej centrum miasta. Przypuszczam, że wielu mieszkańców Legionowa, spragnionych muzyki, odmawiało sobie tej przyjemności ze względu na konieczność półgodzinnego lub jeszcze dłuższego „drałowania”. Teraz będą mieli blisko.
– Powstaną organy koncertowe. Czy nie istnieje niebezpieczeństwo, że z tego wysokiej klasy instrumentu będzie się robić zły użytek? Mam na myśli używanie organów w ciągu roku. Organy potężne, więc może być dużo hałasu, a mało sztuki...
– Zatrudniony tam Piotr Małysa jest po Instytucie Organistów, działa razem z żoną Stanisławą, także sprawną organistką. Można zatem powiedzieć, że organy w kościele Św. Ducha są w dobrych rękach.
–  Co oprócz Koncertu organowego Poulenca z udziałem Pana jako solisty znajdzie się w programie sierpniowego Festiwalu i kto jeszcze wystąpi?
– W tej chwili mogę odpowiedzieć tylko na to drugie pytanie. Gwiazdą będzie niewątpliwie bas Rafał Siwek, śpiewak, przed którym stoją otworem najbardziej renomowane sale koncertowe. Poza tym organiści: Robert Brodacki, Marek Kudlicki, Józef Kotowicz, Roman Perucki. Oprócz Concerto Avenna pokażą swoją klasę kameraliści dwu innych zespołów: Con Forza i Glass Duo. Aby lista była kompletna, wymienię jeszcze sopranistkę Magdalenę Andreew i skrzypaczkę Marię Perucką. Każdy z pięciu wieczorów festiwalowych poprowadzi wytrawny komentator muzyczny Polskiego Radia Wojciech Włodarczyk.
–  Dziękuję za rozmowę i życzę Panu, aby 1 sierpnia, gdy przyjdzie do wykonania Koncertu Poulenca, dysponował Pan wszystkimi trzema manuałami. 
– Życzę tego samego pozostałym, zaproszonym do uczestnictwa w Festiwalu organistom. Jest ze wszech miar pożądane, aby tacy świetni artyści rozporządzali wszystkimi trzydziestoma ośmioma głosami organowymi, bo właśnie tyle było – przy rozpoczęciu budowy – w planie. Tyle przewidywała pierwotna tzw. dyspozycja.

Rozmawiał Antoni Kawczyński

Zdjęcie: Być może już w tym roku organy z kościoła „na górce” doczekają się sprawnych trzech manuałów i klawiatury pedałowej

Fot. B.B.

Komentarze (0) >>
Napisz komentarz
quote
bold
italicize
underline
strike
url
image
quote
quote
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »


XX lat samorządu

Polemika w sprawie systemu odbioru śmieci

Artykuł "Czy KZB wyłudza pieniądze?" zamieszczony w TiO nr 25/2020 wywołał reakcję Urzędu Miasta Legionowo w postaci tekstu zamieszczonego na stronie internetowej ratusza. Poniżej prezentujemy stanowisko władz miasta oraz odpowiedź autora naszego artykułu

Czytaj całość
 

List do mieszkańców

List do mieszkańców Legionowa z opisem i komentarzem do obchodów 20-lecia Samorządu Terytorialnego (cz. 1.)

Czytaj całość
 

List do mieszkańców

List do mieszkańców Legionowa z opisem i komentarzem do obchodów 20-lecia Samorządu Terytorialnego (cz.2)

Czytaj całość
 

Nie warto nie konsultować

Komunalizacja terenu pod szpital to była niesamowita wartość, a zarazem szansa dla Legionowa. Niestety, wtedy się nie udało i do dzisiaj jest to odczuwalna strata dla Legionowa i całego powiatu legionowskiego. Dlatego działania ówczesnych władz gminy Jabłonna oceniam jako karygodne – mówi ANDRZEJ KICMAN. Z byłym prezydentem Legionowa oraz ze starostą JANEM GRABCEM rozmawiamy o mentalności urzędników publicznych. To trzecia część redakcyjnej debaty z okazji 20. rocznicy pierwszych wyborów samorządowych

Czytaj całość

Po co nam powiat w Legionowie?

Z okazji XX rocznicy pierwszych wyborów lokalnych rozpoczynamy cykl debat na temat osiągnięć i wad samorządu. Dziś pierwsza część rozmowy z ANDRZEJEM KICMANEM, JANEM GRABCEM i MARIUSZEM BŁASZCZAKIEM

Czytaj całość

Co i gdzie budować

Szkody wyrządzone w krajobrazie kulturowym, przestrzeni publicznej są na długie lata nie do odrobienia - mówi starosta JAN GRABIEC w drugiej części redakcyjnej debaty z okazji XX rocznicy pierwszych wyborów samorządowych

 

Czytaj całość

 

Nasza JEDYNKA

NASZA NAZWA - NASZEJ HALI
ZAKOŃCZYLIŚMY PLEBISCYT NA NAZWĘ HALI
W ostatnich dniach plebiscytu ostre starcie rozegrało się między Legionowianką i Areną Legionów.  Ostatecznie wygrała Legionowianka. List informujący o wyniku wysłaliśmy do władz Legionowa. To od prezydenta miasta zależy, czy wybrana przez mieszkańców nazwa będzie miała swoje zastosowanie.
Wszystkim, którzy wzięli udział w plebiscycie – dziękujemy.

Nasz tekst i list do prezydenta
Odpowiedź prezydenta

Najnowsze artykuły
Najcześciej czytane
Reklama

Fundusze dla Mazowsza
Mapa dotacji z funduszy europejskich
 

Legionowo Rock Festiwal 2010 VI Edycja

Ostatnio komentowane
Dla kogo MOSiR? (6 komentarzy)
Mieszkańcy przeciw zasiedzeniu (21 komentarzy)
Ada Przybył wicemistrzynią! (1 komentarzy)
"Ćwikła" i "Buncol" (1 komentarzy)
Fałszerstwo w ratuszu (11 komentarzy)
Chłopaki z Cegelni (5 komentarzy)
Musi się popsuć (3 komentarzy)
Gołębnik na 500 ptaków (3 komentarzy)
Zawracanie Wisły kijem (3 komentarzy)
LEGIONOWIANKA! (2 komentarzy)
20 LAT TiO

Prasowa wyspa szczęśliwości

Jeżeli tygodnik istnieje na rynku już od 20 lat, tzn., że trafnie wyłapuje problemy, które są istotne dla mieszkańców. Minęły czasy, kiedy czytelnik brał do ręki gazetę i czytał ją od deski do deski, dlatego dziś sukcesem wydawcy jest kiedy czytelnik czuje, że gazeta jest potrzebna społeczności. W tym przypadku świadectwem trwałej potrzeby jest utrzymanie przez tyle lat dość dużej (jak na małe społeczności) publiczności czytelniczej

 Czytaj więcej

Wszystko robiliśmy na wariata...

O początkach To i Owo mówi PAWEŁ KOZERA, wydawca tygodnika





 Czytaj więcej

Sprzedawcy weterani

 
 Czytaj więciej

Po co nam te gazety

 Czy jest sens utrzymywać takie tytuły, które nie są samorządowe, a są niezależne? Ależ oczywiście! Ściślej mówiąc: które są niezależne od władzy. Gdybyśmy temu zaprzeczyli, w ogóle zaprzeczylibyśmy samej idei wolnej prasy. Na tym polega właśnie wolna prasa – że jest ona niezależna od władz – mówi prof. WALERY PISAREK, medioznawca w rozmowie z Aleksandrą Karkowską
 Czytaj więcej

Świat przed To i Owo

 To jedyny tygodnik wydawany w Legionowie nieprzerwanie od 20 lat. Spina epokę i stanowi cenne źródło informacji bieżących i historycznych

 Czytaj więcej

Ilu kibiców, tyle list

 Piotr Kucza: – W „TiO” pracuje pan od pierwszego numeru i sport na łamach tygodnika obecny był przede wszystkim za pańską sprawą. Jakie zmiany zaszły w ciągu tych 20 lat w obliczu legionowskiego sportu?
– Generalizując i trochę upraszczając, legionowski sport przed dwudziestu laty to przede wszystkim monokultura piłkarska. Na piłkę się chodziło, o futbolu się pisało, kibiców nie brakowało.
 Czytaj więcej

Dwie Ewy

  Tygodnik To i Owo trudno sobie wyobrazić bez dwóch Ew. Gdyby tak policzyć, kto częściej ma bezpośredni kontakt z Czytelnikami, pewnie wygrałyby one. Dziennikarze mogą być w tak zwanym terenie, a Ewy zawsze trwają na swoim posterunku na półpiętrze przy Piłsudskiego, nad sklepem państwa Kusków
 Czytaj więcej
 

Archiwum
2005
2006
2007
2008
2009
Odwiedza nas 89 gości
Odwiedziło nas 3068869 czytelników


Reklama
O firmie
Mapa zasięgu
Siatka modułowa
Zamówienie drobnych
Zamówienie modułowych
Zasady zamieszczania
Cennik ogłoszeń drobnych
Cennik reklam
Adresy biur ogłoszeń
Tygodniki powiatowe
Tygodnik Pułtuski
Tygodnik Nowodworski
Czas Ciechanowa
Lokalna - powiat miński i wesoła
Portal iSerock.pl
 
   
 
Copyright 2008 Agencja TiO