|
|
04.03.2010. |
|
Legionowska prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa dotyczącego konkursu na publikację ogłoszeń urzędowych w lokalnej prasie
Konkurs ten wygrała „Gazeta Powiatowa”, która podała nieprawdziwy nakład. Urząd nie zweryfikował tych danych. Nawet wówczas, gdy otrzymał z drukarni informację, że nakład „GP” jest znacznie niższy niż podany przez wydawcę (na stronie internetowej „GP” podaje nakład „poniżej 15.000”, w ofercie nie mniej niż 3.000, zaś drukarnia informuje: „poniżej 1.200 egzemplarzy”).
Skargę do przewodniczącego legionowskiej rady na działania prezydenta w tej sprawie złożyła Agencja TiO, wydawca tygodnika „Mazowieckie ToiOwo”. Komisja rewizyjna stwierdziła, że jest ona bezzasadna. Dochodzenie sprawdzające wszczęła legionowska prokuratura.
Prowadząca sprawę prokurator Agnieszka Telentejuk uznała, że „zgromadzony w toku postępowania materiał nie daje podstaw do wszczęcia śledztwa”.
Prokurator nie otrzymała jednak z urzędu miasta pełnej dokumentacji. Wśród pism zabrakło opinii prawników legionowskiego urzędu, którzy jasno stwierdzili, że urząd „został wprowadzony w błąd” przez wydawcę „GP”, a wykonanie umowy określili „nieuczciwym działaniem wykonawcy wobec zamawiającego”.
Urząd nie podjął żadnych kroków po tym, jak uzyskał informację, że nakład „GP” jest znacznie niższy niż podany przez wydawcę – prokurator Telentejuk pominęła ten fakt w uzasadnieniu. Odnotowała, że urząd wystąpił do „GP” o przedstawienie dokumentacji potwierdzającej średniej wielkości nakład „GP”. Jednak nie zwróciła uwagi na fakt, że pismo z drukarni oraz oświadczenie wydawcy „GP” nie potwierdzają średniej wielkości nakładu.
Agencja TiO przygotowuje zażalenie na tę decyzję. Będzie również skarżyć fakt, że podczas dochodzenia sprawdzającego nie została uznana za stronę pokrzywdzoną w sprawie, mimo że była jednym z oferentów w konkursie. W wyniku niedbale przeprowadzonego konkursu i nieuczciwości wydawcy „Gazety Powiatowej” pokrzywdzeni zostali inni oferenci, w tym Agencja TiO.
Decyzja prokuratury nie zmienia naszego 20-letniego doświadczenia i umiejętności czytania dokumentów: nakład podany przez „GP” jest nieprawdziwy, a urząd miasta dołożył wszelkich starań, by sprawy nie wyjaśnić.
Agnieszka Nowińska
| Komentarze () >> |
 |
|
|
|
|
|
XX lat samorządu |
|
|
|
Artykuł "Czy KZB wyłudza pieniądze?" zamieszczony w TiO nr 25/2020 wywołał reakcję Urzędu Miasta Legionowo w postaci tekstu zamieszczonego na stronie internetowej ratusza. Poniżej prezentujemy stanowisko władz miasta oraz odpowiedź autora naszego artykułu
|
Czytaj całość
|
|
|
|
List do mieszkańców Legionowa z opisem i komentarzem do obchodów 20-lecia Samorządu Terytorialnego (cz. 1.)
|
Czytaj całość
|
|
|
|
List do mieszkańców Legionowa z opisem i komentarzem do obchodów 20-lecia Samorządu Terytorialnego (cz.2)
|
Czytaj całość
|
|
|
|
Komunalizacja terenu pod szpital to była niesamowita wartość, a zarazem szansa dla Legionowa. Niestety, wtedy się nie udało i do dzisiaj jest to odczuwalna strata dla Legionowa i całego powiatu legionowskiego. Dlatego działania ówczesnych władz gminy Jabłonna oceniam jako karygodne – mówi ANDRZEJ KICMAN. Z byłym prezydentem Legionowa oraz ze starostą JANEM GRABCEM rozmawiamy o mentalności urzędników publicznych. To trzecia część redakcyjnej debaty z okazji 20. rocznicy pierwszych wyborów samorządowych
|
| Czytaj całość |
|
Z okazji XX rocznicy pierwszych wyborów lokalnych rozpoczynamy cykl debat na temat osiągnięć i wad samorządu. Dziś pierwsza część rozmowy z ANDRZEJEM KICMANEM, JANEM GRABCEM i MARIUSZEM BŁASZCZAKIEM
|
| Czytaj całość |
|
|
|
Szkody wyrządzone w krajobrazie kulturowym, przestrzeni publicznej są na długie lata nie do odrobienia - mówi starosta JAN GRABIEC w drugiej części redakcyjnej debaty z okazji XX rocznicy pierwszych wyborów samorządowych
|
| Czytaj całość |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
NASZA NAZWA - NASZEJ HALI |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Legionowo Rock Festiwal 2010 VI Edycja |
|
|
20 LAT TiO |

|
|
|
Jeżeli tygodnik istnieje na rynku już od 20 lat, tzn., że trafnie wyłapuje problemy, które są istotne dla mieszkańców. Minęły czasy, kiedy czytelnik brał do ręki gazetę i czytał ją od deski do deski, dlatego dziś sukcesem wydawcy jest kiedy czytelnik czuje, że gazeta jest potrzebna społeczności. W tym przypadku świadectwem trwałej potrzeby jest utrzymanie przez tyle lat dość dużej (jak na małe społeczności) publiczności czytelniczej
|
| Czytaj więcej |
|
|
O początkach To i Owo mówi PAWEŁ KOZERA, wydawca tygodnika
|
Czytaj więcej
|
|
|
 |
| Czytaj więciej |
|
|
Czy jest sens utrzymywać takie tytuły, które nie są samorządowe, a są niezależne? Ależ oczywiście! Ściślej mówiąc: które są niezależne od władzy. Gdybyśmy temu zaprzeczyli, w ogóle zaprzeczylibyśmy samej idei wolnej prasy. Na tym polega właśnie wolna prasa – że jest ona niezależna od władz – mówi prof. WALERY PISAREK, medioznawca w rozmowie z Aleksandrą Karkowską
|
| Czytaj więcej |
|
|
To jedyny tygodnik wydawany w Legionowie nieprzerwanie od 20 lat. Spina epokę i stanowi cenne źródło informacji bieżących i historycznych
|
| Czytaj więcej |
|
|
Piotr Kucza: – W „TiO” pracuje pan od pierwszego numeru i sport na łamach tygodnika obecny był przede wszystkim za pańską sprawą. Jakie zmiany zaszły w ciągu tych 20 lat w obliczu legionowskiego sportu?
– Generalizując i trochę upraszczając, legionowski sport przed dwudziestu laty to przede wszystkim monokultura piłkarska. Na piłkę się chodziło, o futbolu się pisało, kibiców nie brakowało. |
| Czytaj więcej |
|
|
Tygodnik To i Owo trudno sobie wyobrazić bez dwóch Ew. Gdyby tak policzyć, kto częściej ma bezpośredni kontakt z Czytelnikami, pewnie wygrałyby one. Dziennikarze mogą być w tak zwanym terenie, a Ewy zawsze trwają na swoim posterunku na półpiętrze przy Piłsudskiego, nad sklepem państwa Kusków |
| Czytaj więcej |
| |
|
|
|
|
Odwiedziło nas 3068864 czytelników
|
|
|
|
|
|