Piątek 3 Września 2010 Antoni, Bartłomiej, Bazylissa, Bronisław, Bronisz, Erazma, Eufemia, Eufrozyna, Izabela, Jan, Joachim, Joachima, Manswet, Mojmir, Szymon, Wincenty, Zenon, Zenona

 
Brak pluginu Flash


Drukuj
Rezygnacja zamiast odwołania Utwórz PDF Wyślij znajomemu
11.03.2010.

Grupa 8 radnych chce odwołać Jana Sołtysa z funkcji przewodniczącego Rady Gminy Wieliszew. Zarzucają mu między innymi przekroczenie uprawnień. W tym celu złożyli wniosek o zwołanie sesji nadzwyczajnej. Przewodniczący zwołał sesję w późniejszym terminie i wprowadził do jej programu punkt o swojej rezygnacji

Wnioskujący przedstawiają powody, dla których Jan Sołtys powinien być odwołany z funkcji szefa rady. Pierwszym z nich ma być dezintegracja rady gminy i wprowadzanie przez przewodniczącego sztucznych podziałów. Miało to doprowadzić do utworzenia dwóch grup. W pierwszej znalazło się 9 radnych, w drugiej 8. Ta większościowa grupa za sprawą Jana Sołtysa miała forsować zmiany w uchwalonym już budżecie gminy. Poza tym miało dochodzić do przekroczenia uprawnień przewodniczącego przy podpisywaniu dokumentów.

Nieterminowa sesja

– Jan Sołtys przekroczył swoje uprawnienia podpisując międzynarodową umowę partnerską razem z wójtem. Nie mógł jej podpisać, bo on nie reprezentuje gminy na zewnątrz, a co najwyżej radę, za naszym upoważnieniem. Organ wojewody wskazał tu naruszenie prawa, aczkolwiek umowa jest ważna, bo podpisał ją również wójt – mówi Edwin Zezoń, radny z Michałowa, jeden z wnioskodawców usunięcia Sołtysa z funkcji. Chodzi tutaj o umowę partnerską z rumuńską gminą Siret. Zdaniem Zezonia, bezprawna była również próba zmian w uchwalonym budżecie gminy, bo prawo do takich ingerencji ma jedynie wójt.
Ósemka radnych złożyła wniosek o sesję nadzwyczajną 25 lutego. W zaproponowanym porządku obrad znalazł się punkt o odwołaniu Jana Sołtysa. Pod wnioskiem podpisali się: Józef Borzewski, Bernard Rogalski, Andrzej Snopek, Andrzej Wajcht, Grażyna Kwiatkowska, Jacek Banaszek, Edwin Zezoń i Sylwester Przybysz. Według ustawy o samorządzie gminnym, sesja powinna być zwołana przed upływem 7 dni. Tak się jednak nie stało.

Wszystko przez błędy formalne?

– Wniosek o zwołanie sesji nie może zostać zrealizowany z kilku przyczyn – wyjaśnia przewodniczący rady. – Po pierwsze, na podstawie jego treści nie sposób jest ustalić, czy pochodzi on od osób uprawnionych. Nie zawiera on czytelnych podpisów radnych ani ich adresów. Poza tym, nie zostały do niego dołączone projekty uchwał, jakie miałyby być głosowane na sesji – argumentuje Jan Sołtys.
Stanowczo odrzuca również oskarżenia o bezprawną zmianę w budżecie. Według niego, chodzi tu o zupełnie coś innego, mianowicie o uchwałę o przesunięciach budżetowych. W fakcie podpisania przez siebie umowy z rumuńską gminą nie widzi nic złego. Twierdzi, że upoważniała go do tego specjalna uchwała rady. Podobne uchwały upoważniające do podpisu przyjmowane były w przypadku umów partnerskich z innymi zagranicznymi gminami, m.in. z włoską Graffignano. Zdaniem Jana Sołtysa, całe to zamieszanie  jest wynikiem zbliżających się wyborów. – Może to czyjaś kampania wyborcza? – pyta.
Jan Sołtys 4 marca złożył wniosek o rezygnację z funkcji przewodniczącego rady i zwołał sesję na wtorek 30 marca. Tego samego dnia do biura podawczego urzędu wpłynął również poprawiony wniosek 8 radnych o zwołanie sesji nadzwyczajnej, na której ma odbyć się głosowanie o jego odwołaniu. Który wniosek głosowany będzie w pierwszej kolejności, jeszcze nie wiadomo.

Marcin Chomiuk

Zdjęcie: Zdjęcie: Jan Sołtys: – Do podpisania umowy partnerskiej z Siretem upoważniła mnie uchwała rady gminy

Fot. archiwum

Komentarze (0) >>
Napisz komentarz
quote
bold
italicize
underline
strike
url
image
quote
quote
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »


XX lat samorządu

Polemika w sprawie systemu odbioru śmieci

Artykuł "Czy KZB wyłudza pieniądze?" zamieszczony w TiO nr 25/2020 wywołał reakcję Urzędu Miasta Legionowo w postaci tekstu zamieszczonego na stronie internetowej ratusza. Poniżej prezentujemy stanowisko władz miasta oraz odpowiedź autora naszego artykułu

Czytaj całość
 

List do mieszkańców

List do mieszkańców Legionowa z opisem i komentarzem do obchodów 20-lecia Samorządu Terytorialnego (cz. 1.)

Czytaj całość
 

List do mieszkańców

List do mieszkańców Legionowa z opisem i komentarzem do obchodów 20-lecia Samorządu Terytorialnego (cz.2)

Czytaj całość
 

Nie warto nie konsultować

Komunalizacja terenu pod szpital to była niesamowita wartość, a zarazem szansa dla Legionowa. Niestety, wtedy się nie udało i do dzisiaj jest to odczuwalna strata dla Legionowa i całego powiatu legionowskiego. Dlatego działania ówczesnych władz gminy Jabłonna oceniam jako karygodne – mówi ANDRZEJ KICMAN. Z byłym prezydentem Legionowa oraz ze starostą JANEM GRABCEM rozmawiamy o mentalności urzędników publicznych. To trzecia część redakcyjnej debaty z okazji 20. rocznicy pierwszych wyborów samorządowych

Czytaj całość

Po co nam powiat w Legionowie?

Z okazji XX rocznicy pierwszych wyborów lokalnych rozpoczynamy cykl debat na temat osiągnięć i wad samorządu. Dziś pierwsza część rozmowy z ANDRZEJEM KICMANEM, JANEM GRABCEM i MARIUSZEM BŁASZCZAKIEM

Czytaj całość

Co i gdzie budować

Szkody wyrządzone w krajobrazie kulturowym, przestrzeni publicznej są na długie lata nie do odrobienia - mówi starosta JAN GRABIEC w drugiej części redakcyjnej debaty z okazji XX rocznicy pierwszych wyborów samorządowych

 

Czytaj całość

 

Nasza JEDYNKA

NASZA NAZWA - NASZEJ HALI
ZAKOŃCZYLIŚMY PLEBISCYT NA NAZWĘ HALI
W ostatnich dniach plebiscytu ostre starcie rozegrało się między Legionowianką i Areną Legionów.  Ostatecznie wygrała Legionowianka. List informujący o wyniku wysłaliśmy do władz Legionowa. To od prezydenta miasta zależy, czy wybrana przez mieszkańców nazwa będzie miała swoje zastosowanie.
Wszystkim, którzy wzięli udział w plebiscycie – dziękujemy.

Nasz tekst i list do prezydenta
Odpowiedź prezydenta

Najnowsze artykuły
Najcześciej czytane
Reklama

Fundusze dla Mazowsza
Mapa dotacji z funduszy europejskich
 

Legionowo Rock Festiwal 2010 VI Edycja

Ostatnio komentowane
Dla kogo MOSiR? (6 komentarzy)
Mieszkańcy przeciw zasiedzeniu (21 komentarzy)
Ada Przybył wicemistrzynią! (1 komentarzy)
"Ćwikła" i "Buncol" (1 komentarzy)
Fałszerstwo w ratuszu (11 komentarzy)
Chłopaki z Cegelni (5 komentarzy)
Musi się popsuć (3 komentarzy)
Gołębnik na 500 ptaków (3 komentarzy)
Zawracanie Wisły kijem (3 komentarzy)
LEGIONOWIANKA! (2 komentarzy)
20 LAT TiO

Prasowa wyspa szczęśliwości

Jeżeli tygodnik istnieje na rynku już od 20 lat, tzn., że trafnie wyłapuje problemy, które są istotne dla mieszkańców. Minęły czasy, kiedy czytelnik brał do ręki gazetę i czytał ją od deski do deski, dlatego dziś sukcesem wydawcy jest kiedy czytelnik czuje, że gazeta jest potrzebna społeczności. W tym przypadku świadectwem trwałej potrzeby jest utrzymanie przez tyle lat dość dużej (jak na małe społeczności) publiczności czytelniczej

 Czytaj więcej

Wszystko robiliśmy na wariata...

O początkach To i Owo mówi PAWEŁ KOZERA, wydawca tygodnika





 Czytaj więcej

Sprzedawcy weterani

 
 Czytaj więciej

Po co nam te gazety

 Czy jest sens utrzymywać takie tytuły, które nie są samorządowe, a są niezależne? Ależ oczywiście! Ściślej mówiąc: które są niezależne od władzy. Gdybyśmy temu zaprzeczyli, w ogóle zaprzeczylibyśmy samej idei wolnej prasy. Na tym polega właśnie wolna prasa – że jest ona niezależna od władz – mówi prof. WALERY PISAREK, medioznawca w rozmowie z Aleksandrą Karkowską
 Czytaj więcej

Świat przed To i Owo

 To jedyny tygodnik wydawany w Legionowie nieprzerwanie od 20 lat. Spina epokę i stanowi cenne źródło informacji bieżących i historycznych

 Czytaj więcej

Ilu kibiców, tyle list

 Piotr Kucza: – W „TiO” pracuje pan od pierwszego numeru i sport na łamach tygodnika obecny był przede wszystkim za pańską sprawą. Jakie zmiany zaszły w ciągu tych 20 lat w obliczu legionowskiego sportu?
– Generalizując i trochę upraszczając, legionowski sport przed dwudziestu laty to przede wszystkim monokultura piłkarska. Na piłkę się chodziło, o futbolu się pisało, kibiców nie brakowało.
 Czytaj więcej

Dwie Ewy

  Tygodnik To i Owo trudno sobie wyobrazić bez dwóch Ew. Gdyby tak policzyć, kto częściej ma bezpośredni kontakt z Czytelnikami, pewnie wygrałyby one. Dziennikarze mogą być w tak zwanym terenie, a Ewy zawsze trwają na swoim posterunku na półpiętrze przy Piłsudskiego, nad sklepem państwa Kusków
 Czytaj więcej
 

Archiwum
2005
2006
2007
2008
2009
Odwiedza nas 88 gości
Odwiedziło nas 3068884 czytelników


Reklama
O firmie
Mapa zasięgu
Siatka modułowa
Zamówienie drobnych
Zamówienie modułowych
Zasady zamieszczania
Cennik ogłoszeń drobnych
Cennik reklam
Adresy biur ogłoszeń
Tygodniki powiatowe
Tygodnik Pułtuski
Tygodnik Nowodworski
Czas Ciechanowa
Lokalna - powiat miński i wesoła
Portal iSerock.pl
 
   
 
Copyright 2008 Agencja TiO