Piątek 3 Września 2010 Antoni, Bartłomiej, Bazylissa, Bronisław, Bronisz, Erazma, Eufemia, Eufrozyna, Izabela, Jan, Joachim, Joachima, Manswet, Mojmir, Szymon, Wincenty, Zenon, Zenona

 
Brak pluginu Flash


Drukuj
OPINIE. Wyborczy balon zaczyna pękać? Utwórz PDF Wyślij znajomemu
08.07.2010.

Widać było gołym okiem, że uchwalony w grudniu 2009 roku budżet Legionowa na rok 2010 jest sztucznie „nadmuchany”. Dobrze zdawał sobie z tego sprawę i jego twórca prezydent Roman Smogorzewski, napomykając przy różnych okazjach to o kryzysie, to o spadających dochodach miasta. Słusznie jednak kalkulował, że w roku wyborów samorządowych warto podjąć grę z rzeczywistością. Jeśli się uda, notowania rządzącego ugrupowania, zwanego ostatnio zachęcająco Porozumienie Samorządowe (dawniej Platforma Samorządowa, Nasze Miasto Nasze Sprawy i PO) poszybują na niewyobrażalny poziom. Podobnie szanse samego lidera na prezydencką reelekcję. Jeśli się uda…

Ale logika roku wyborczego okazuje się dość nieubłagana. Aby zapewnić wysoką falę obietnic trzeba było ten budżet, najwyższy zresztą w historii miasta, z miesiąca na miesiąc „dodmuchiwać”. Wydatki i rozchody miasta w 2010 roku już w chwili uchwalania oscylowały w granicach 199 mln zł.. Po licznych zmianach w czerwcu 2010 r. osiągnęły 213 mln zł..

Cudowne lekarstwo na kryzys

Od razu zresztą wymyślono cudowne lekarstwo na deficyt budżetowy - obligacje komunalne. To, trzeba przyznać, poręczny sposób na za krótką budżetową kołdrę po stronie dochodów. Ich emisja wszak, w przeciwieństwie do kredytu, nie wymaga przeprowadzenia postępowania o udzielenie zamówienia publicznego w rozumieniu ustawy Prawo zamówień publicznych. Wystarczy przeprowadzenie wewnętrznego pseudokonkursu. I nikogo chyba nie zdziwiło, że konkurs na emisję obligacji wygrał znany miastu… ING Bank Śląski S.A.
W budżecie na 2010 rok zaplanowano przychód z emisji obligacji na poziomie 36,778 mln zł.. Rada Miasta Uchwałą Nr XLI/530/2010, podjętą 24 lutego 2010 roku projekt ten zatwierdziła (na marginesie Rada innych uchwał niż akceptujące plany Prezydenta w zasadzie nie podejmuje). Do czerwca wyemitowano dwie serie obligacji o łącznej wartości 14,712 mln zł.. W każdej chwili jednak można uruchomić kolejne emisje na wartość przekraczającą 22 mln zł. Ot cudowny urok obligacji. Trudno przypuścić, żeby Prezydent zawahał się przed jego wykorzystaniem, stając wobec mniejszej czy większej potrzeby.
Pan Prezydent, widząc jak szybko rośnie dziura, przez którą ulatują marzenia z nadmuchanego ponad miarę budżetowego balonu, zawczasu przystąpił do dzieła. 17 czerwca, na sześć dni przed sesją Rady Miasta, zwrócił się z prośbą o wprowadzenie do porządku obrad uchwały zwiększającej możliwość wyemitowania kolejnych obligacji komunalnych, których wartość miałaby wynieść 13,22 mln zł.. W uzasadnieniu wskazał na spadek dochodów gminy, zwiększający się deficyt budżetowy oraz zagrożenie płynności finansowej miasta. Jakże mogło być inaczej, skoro miasto zachowuje nadal zdolność do wyemitowania kolejnych serii obligacji do wysokości 22 mln zł..

Zamiast zaciskania pasa

Z chwilą, gdy spadają dochody budżetu, logicznym wydaje się lekkie zaciśnięcie pasa i urealnienie polityki wydatków miasta. Logika i zdrowy rozsądek przegrywają jednak z wymogami wyborczego sukcesu. Koalicja zaś rządząca Legionowem (Porozumienie Samorządowe) chce pokazać jak dużo może zrobić dla mieszkańców. Furda zadłużenie!
Maszynka rządzenia Legionowem i tym razem zadziałała bez zarzutu. Na sesji Rady Miasta 23 czerwca koalicja rządząca wyraziła entuzjastyczną zgodę Panu Prezydentowi na podniesienie progu zadłużenia gminy. Po tej decyzji współczynnik zadłużenia wzrósł do poziomu 37 procent. Wykup obligacji ma następować cyklicznie w ciągu 7 lat.
Prezydent miasta słusznie stwierdził, że możemy się cieszyć, iż nie dosięgnęła nas powódź. Ale nieszczęścia często chadzają parami i możemy utonąć… w długach. Wpływy do budżetu miasta nie zaczną przecież nagle rosnąć, a dochód od środków transportu osób prawnych, który przez wiele lat dawał miastu komfort płynności finansowej, najlepsze czasy ma za sobą. Teraz w przeważającej mierze odnotowuje się wyrejestrowywanie pojazdów. Kolejne emisje obligacji i kredyty mogą już nie załatać powiększającej się dziury w dochodach miasta, a w dodatku kiedyś trzeba będzie zacząć je spłacać z odsetkami i utrzymać rozbudowywaną infrastrukturę. Nietrudno przewidzieć, że jeśli nie zaprzestanie się sztucznego „dodmuchiwania” balonu budżetowego, może on w pewnym momencie z wielkim hukiem pęknąć!!! Wtedy na niewiele przyda się wygranie najbliższych, a i następnych wyborów, czego tak pewien jest Pan Prezydent. Może lepiej od razu zacząć rozglądać się za bogatym wujkiem z Ufolandii? Ale mówią, że Pan Prezydent wszystko potrafi.
Nie nawołujemy Pana prezydenta do wstrzymania inwestycji lub rezygnacji z nich, bo wiemy, jak wielkie są potrzeby naszego miasta, ale zachęcamy do urealnienia budżetu i rozsądniejszego planowania wydatków, tak, aby poziom zadłużenia gminy w tym roku nie zwiększał się. Po wyborach może przecież już tylko spadać.

Andrzej Solecki, radny Rady Miasta Legionowo (PiS)

Komentarze (1) >>
...
Napisane przez J on lipiec 09, 2010, 12:50

No cóż, może któregoś dnia wyborcy zrozumieją, że to oni zatrudniają Prezydenta i radę miasta i utrzymują całe to towarzystwo z podatków. Zastanawiam się czy miasto może zbankrutować? Co wtedy? Czy zostaną np. podniesione podatki i opłaty lokalne w celu załatania budżetu? A może zostaną sprywatyzowane miejskie spółki i sprzedane atrakcyjne działki?

Napisz komentarz
quote
bold
italicize
underline
strike
url
image
quote
quote
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley

 
« poprzedni artykuł


XX lat samorządu

Polemika w sprawie systemu odbioru śmieci

Artykuł "Czy KZB wyłudza pieniądze?" zamieszczony w TiO nr 25/2020 wywołał reakcję Urzędu Miasta Legionowo w postaci tekstu zamieszczonego na stronie internetowej ratusza. Poniżej prezentujemy stanowisko władz miasta oraz odpowiedź autora naszego artykułu

Czytaj całość
 

List do mieszkańców

List do mieszkańców Legionowa z opisem i komentarzem do obchodów 20-lecia Samorządu Terytorialnego (cz. 1.)

Czytaj całość
 

List do mieszkańców

List do mieszkańców Legionowa z opisem i komentarzem do obchodów 20-lecia Samorządu Terytorialnego (cz.2)

Czytaj całość
 

Nie warto nie konsultować

Komunalizacja terenu pod szpital to była niesamowita wartość, a zarazem szansa dla Legionowa. Niestety, wtedy się nie udało i do dzisiaj jest to odczuwalna strata dla Legionowa i całego powiatu legionowskiego. Dlatego działania ówczesnych władz gminy Jabłonna oceniam jako karygodne – mówi ANDRZEJ KICMAN. Z byłym prezydentem Legionowa oraz ze starostą JANEM GRABCEM rozmawiamy o mentalności urzędników publicznych. To trzecia część redakcyjnej debaty z okazji 20. rocznicy pierwszych wyborów samorządowych

Czytaj całość

Po co nam powiat w Legionowie?

Z okazji XX rocznicy pierwszych wyborów lokalnych rozpoczynamy cykl debat na temat osiągnięć i wad samorządu. Dziś pierwsza część rozmowy z ANDRZEJEM KICMANEM, JANEM GRABCEM i MARIUSZEM BŁASZCZAKIEM

Czytaj całość

Co i gdzie budować

Szkody wyrządzone w krajobrazie kulturowym, przestrzeni publicznej są na długie lata nie do odrobienia - mówi starosta JAN GRABIEC w drugiej części redakcyjnej debaty z okazji XX rocznicy pierwszych wyborów samorządowych

 

Czytaj całość

 

Nasza JEDYNKA

NASZA NAZWA - NASZEJ HALI
ZAKOŃCZYLIŚMY PLEBISCYT NA NAZWĘ HALI
W ostatnich dniach plebiscytu ostre starcie rozegrało się między Legionowianką i Areną Legionów.  Ostatecznie wygrała Legionowianka. List informujący o wyniku wysłaliśmy do władz Legionowa. To od prezydenta miasta zależy, czy wybrana przez mieszkańców nazwa będzie miała swoje zastosowanie.
Wszystkim, którzy wzięli udział w plebiscycie – dziękujemy.

Nasz tekst i list do prezydenta
Odpowiedź prezydenta

Najnowsze artykuły
Najcześciej czytane
Reklama

Fundusze dla Mazowsza
Mapa dotacji z funduszy europejskich
 

Legionowo Rock Festiwal 2010 VI Edycja

Ostatnio komentowane
Dla kogo MOSiR? (6 komentarzy)
Mieszkańcy przeciw zasiedzeniu (21 komentarzy)
Ada Przybył wicemistrzynią! (1 komentarzy)
"Ćwikła" i "Buncol" (1 komentarzy)
Fałszerstwo w ratuszu (11 komentarzy)
Chłopaki z Cegelni (5 komentarzy)
Musi się popsuć (3 komentarzy)
Gołębnik na 500 ptaków (3 komentarzy)
Zawracanie Wisły kijem (3 komentarzy)
LEGIONOWIANKA! (2 komentarzy)
20 LAT TiO

Prasowa wyspa szczęśliwości

Jeżeli tygodnik istnieje na rynku już od 20 lat, tzn., że trafnie wyłapuje problemy, które są istotne dla mieszkańców. Minęły czasy, kiedy czytelnik brał do ręki gazetę i czytał ją od deski do deski, dlatego dziś sukcesem wydawcy jest kiedy czytelnik czuje, że gazeta jest potrzebna społeczności. W tym przypadku świadectwem trwałej potrzeby jest utrzymanie przez tyle lat dość dużej (jak na małe społeczności) publiczności czytelniczej

 Czytaj więcej

Wszystko robiliśmy na wariata...

O początkach To i Owo mówi PAWEŁ KOZERA, wydawca tygodnika





 Czytaj więcej

Sprzedawcy weterani

 
 Czytaj więciej

Po co nam te gazety

 Czy jest sens utrzymywać takie tytuły, które nie są samorządowe, a są niezależne? Ależ oczywiście! Ściślej mówiąc: które są niezależne od władzy. Gdybyśmy temu zaprzeczyli, w ogóle zaprzeczylibyśmy samej idei wolnej prasy. Na tym polega właśnie wolna prasa – że jest ona niezależna od władz – mówi prof. WALERY PISAREK, medioznawca w rozmowie z Aleksandrą Karkowską
 Czytaj więcej

Świat przed To i Owo

 To jedyny tygodnik wydawany w Legionowie nieprzerwanie od 20 lat. Spina epokę i stanowi cenne źródło informacji bieżących i historycznych

 Czytaj więcej

Ilu kibiców, tyle list

 Piotr Kucza: – W „TiO” pracuje pan od pierwszego numeru i sport na łamach tygodnika obecny był przede wszystkim za pańską sprawą. Jakie zmiany zaszły w ciągu tych 20 lat w obliczu legionowskiego sportu?
– Generalizując i trochę upraszczając, legionowski sport przed dwudziestu laty to przede wszystkim monokultura piłkarska. Na piłkę się chodziło, o futbolu się pisało, kibiców nie brakowało.
 Czytaj więcej

Dwie Ewy

  Tygodnik To i Owo trudno sobie wyobrazić bez dwóch Ew. Gdyby tak policzyć, kto częściej ma bezpośredni kontakt z Czytelnikami, pewnie wygrałyby one. Dziennikarze mogą być w tak zwanym terenie, a Ewy zawsze trwają na swoim posterunku na półpiętrze przy Piłsudskiego, nad sklepem państwa Kusków
 Czytaj więcej
 

Archiwum
2005
2006
2007
2008
2009
Odwiedza nas 33 gości
Odwiedziło nas 3068849 czytelników


Reklama
O firmie
Mapa zasięgu
Siatka modułowa
Zamówienie drobnych
Zamówienie modułowych
Zasady zamieszczania
Cennik ogłoszeń drobnych
Cennik reklam
Adresy biur ogłoszeń
Tygodniki powiatowe
Tygodnik Pułtuski
Tygodnik Nowodworski
Czas Ciechanowa
Lokalna - powiat miński i wesoła
Portal iSerock.pl
 
   
 
Copyright 2008 Agencja TiO