Piątek 3 Września 2010 Antoni, Bartłomiej, Bazylissa, Bronisław, Bronisz, Erazma, Eufemia, Eufrozyna, Izabela, Jan, Joachim, Joachima, Manswet, Mojmir, Szymon, Wincenty, Zenon, Zenona

 
Brak pluginu Flash


Drukuj
Fałszerstwo w ratuszu Utwórz PDF Wyślij znajomemu
22.07.2010.

Prokuratura stwierdziła: – Na zwrotnym potwierdzeniu odbioru korespondencji złożonej w legionowskim ratuszu został sfałszowany podpis adresata. Fałszerstwo to umożliwiło zburzenie budynku i ogrodzenia, wycięcie drzew oraz zajęcie części prywatnej działki pod budowę wiaduktu

Wielokrotnie już pisaliśmy o nieprawidłowościach przy budowie wiaduktów nad linią kolejową na drodze krajowej nr 61 w Legionowie. Mimo tych nieprawidłowości oba wiadukty zostały ukończone i oddane do użytku. Od kilku miesięcy, ku zadowoleniu większości mieszkańców Legionowa, odbywa się po nich normalny ruch samochodów. Jednak tajemnicą poliszynela jest fakt, że pozwolenia na budowę wiaduktów zostały prawomocnie uchylone przez sąd. To co teraz stwierdziła prokuratura przekracza jednak wszelkie granice.

Egzekucja w asyście policji

Kulminacją sensacyjnych wydarzeń związanych z budową wiaduktów był dzień 14 października 2008 r., gdy doszło do siłowego zajęcia działki przy ulicy Warszawskiej 14, należącej do Andrzeja Kowalewskiego. Przeprowadził ją wyznaczony przez Wojewodę Mazowieckiego egzekutor w asyście kilkudziesięciu policjantów, urzędników i pracowników budowy. Przecięto zamki, wyłamano bramę, zburzono ogrodzenie i część budynku gospodarczego, a następnie wycięto kilkudziesięcioletnie świerki i inne drzewa. Przebieg zajścia był cały czas filmowany z góry przez leżącego na wiadukcie mężczyznę w kominiarce, zapewne antyterrorystę.
Wszystko to miało odbywać się zgodnie z prawem. Wojewoda najpierw wydał decyzję, a później postanowienie o natychmiastowym zajęciu działki. Aby stało się ono obowiązujące, powinno zostać doręczone właścicielowi działki.

Kto podpisał odbiór przesyłki

Dochodzenie prokuratury wykazało jednak, że postanowienie nie dotarło do adresata, a jego podpis, potwierdzający odbiór postanowienia został podrobiony. W dniu 11 września 2008 r. dwie pracowniczki: z Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego oraz z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad udały się pod adres Warszawska 14 w Legionowie.  Gdy nie zastały Andrzeja Kowalewskiego w domu, pozostawiły w jego skrzynce pocztowej zawiadomienie o korespondencji, którą będzie mógł odebrać w kancelarii urzędu miasta Legionowo. Z pracownicą kancelarii w legionowskim ratuszu umówiły się, że po odbiorze korespondencji przez Kowalewskiego, pracowniczka GDDKiA zgłosi się po odbiór potwierdzenia odbioru postanowienia. Tak też się stało. Po 7 dniach, 19 września 2008 r., pracowniczka ta odebrała z ratusza zwrotne potwierdzenie odebrania korespondencji. Widniał pod nim podpis „Andrzej Kowalewski” i data 18 września 2008 r. Żadna z trzech pracownic kancelarii nie pamięta jednak, aby wydawała korespondencje Kowalewskiemu.

Prokuratura szuka fałszerza

Prawidłowe doręczenie postanowienia adresatowi umożliwiło zajęcie działki Kowalewskiego pod budowę wiaduktu. O tym, że część jego działki przy ul. Warszawskiej 14 została zajęta bezprawnie i dopuszczono się przy tym przestępstwa, Andrzej Kowalewski mówił od początku. W szczególności twierdził, że nie zostało mu doręczone postanowienie wojewody, a jego podpis na zwrotnym potwierdzeniu odbioru został podrobiony. Również pod innym dokumentem, duplikatem odbioru upomnienia, który tym razem oczekiwał na odbiór na poczcie w Legionowie, za Kowalewskiego, w miejscu podpisu adresata podpisała się naczelnik poczty. Nikt się tym jednak nie przejmował. Dopiero po rozprawie administracyjnej w grudniu 2009 r., Minister Infrastruktury badający sprawę zajęcia działki Kowalewskiego poczuł się w obowiązku złożyć do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa sfałszowania podpisu.

Przestępstwo było, sprawca nie ustalony

Legionowska prokuratura rejonowa, do której trafiła sprawa, zleciła przesłuchanie świadków oraz przeprowadzenie przez grafologa kryminalistycznej analizy pisma. Czynnościami tymi zostały objęte: pracowniczka  urzędu wojewódzkiego, pracowniczka GDDKiA oraz trzy pracownice kancelarii urzędu miasta, a także Andrzej Kowalewski i naczelnik poczty. W wyniku tych czynności prokuratura stwierdziła, że niewątpliwie doszło do podrobienia podpisu Andrzeja Kowalewskiego na dokumencie potwierdzenia odbioru przesyłki poleconej, zawierającej postanowienie wojewody. Niestety, jak wynika z uzasadnienia postanowienia prokuratury, „przeprowadzone w toku dochodzenia czynności procesowe nie doprowadziły do ustalenia sprawcy sfałszowania dokumentu”. Natomiast odnośnie  złożenia podpisu „Andrzej Kowalewski” na duplikacie potwierdzenia doręczenia upomnienia stwierdzono, że działanie naczelnik poczty „nie wyczerpuje ustawowych znamion czynu zabronionego”.

Skutki fałszerstwa

Formuła zawarta w uzasadnieniu postanowienia prokuratury głosi: „pomimo umorzenia dochodzenia (wobec niewykrycia sprawców – przyp. red.) sprawa pozostaje nadal w zainteresowaniu organów ścigania i w przypadku ustalenia w sprawie nowych istotnych okoliczności postępowanie zostanie podjęte i będzie kontynuowane”.
Sfałszowanie podpisu Andrzeja Kowalewskiego umożliwiło szybkie zajęcie jego działki i kontynuowanie budowy wiaduktu. Jednak dalekosiężnym skutkiem przestępczego działania „niewykrytych sprawców” może okazać się stanięcie przed problemem, jakim mogłaby być konieczność rozbiórki wiaduktu. Do tej pory, w wyniku niezgodnych z prawem działań prezydenta Legionowa oraz GDDKiA zostały już bowiem prawomocnie uchylone: decyzja zatwierdzająca projekt podziału nieruchomości oraz dwa pozwolenia na budowę obu wiaduktów. Teraz zapewne zostanie jeszcze uchylona decyzja Wojewody Mazowieckiego zezwalająca na zajęcie działki Kowalewskiego. Okazuje się więc, że najważniejsze decyzje, jakie wydawano w związku z budową wiaduktów, były albo niezgodne z prawem, albo do ich wydania doszło w wyniku przestępstwa.

Wojciech Dobrowolski

Zdjęcie: 14 października 2008 roku. Robotnicy w asyście policji zajmują działkę Andrzeja Kowalewskiego przy ul. Warszawskiej. Wycinają ogrodzenie i drzewa, burzą część parterowego pawilonu

Fot. ET

 

Gdzie szukać winnych

W podobnych sprawach winnych zazwyczaj należy szukać wśród tych, którzy mieli interes w wydaniu danej decyzji, albo mogli dzięki niej osiągnąć największą korzyść. Osobiście nie szukałbym ich wśród doręczycieli i szeregowych pracownic kancelarii ratusza ale być może nieco „wyżej”. Wiadomo bowiem z doniesień prasy centralnej, że służby specjalne i prokuratura prowadzą zakrojone na szeroką skalę śledztwo, w którym zarzuty korupcji postawiono między innymi byłemu szefowi warszawskiego oddziału GDDKiA (inwestorowi także modernizacji DK nr 61 w Legionowie) oraz szefom firm wykonującym roboty. Im z pewnością zależało aby budowa posuwała się do przodu...

W.D.

 

Historia przebudowy odcinka drogi krajowej nr 61, na którym zbudowano wiadukty nad linią kolejową relacji Warszawa-Gdynia, sięga 2002 r.

Wtedy została wydana decyzja o warunkach zabudowy mówiąca o przebudowie odcinka trasy przechodzącego przez Legionowo. Następnie obecny prezydent Legionowa Roman Smogorzewski dokonał podziału działek położonych przy ul. Warszawskiej i wydzielił części nieruchomości, które miały podlegać wywłaszczeniu. Jednak podziału tego dokonał niezgodnie z prawem, w związku z czym decyzja o podziale została uchylona przez sąd administracyjny. Mimo to przygotowania do rozpoczęcia inwestycji, tak jak by wszystko było w porządku, trwały nadal.
W 2004 r. Wojewoda Mazowiecki wywłaszczył większość dotychczasowych właścicieli. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad wkrótce wystąpiła o wydanie pozwolenia na budowę, a następnie o prawo zajęcia nieruchomości na cele prowadzenia inwestycji. Budowa ruszyła.
Nie pomyślano o naprawieniu wcześniejszych błędów i niedociągnięć. Ilustruje to 5 prawomocnych wyroków sądu, z których jeden uchyla decyzję o podziale nieruchomości, dwa mówią o uchyleniu orzeczeń o zajęciu nieruchomości, zaś dwa kolejne uchylają decyzje o zatwierdzeniu projektu budowlanego i o udzieleniu pozwolenia na budowę.
Obecnie wiadukty zostały już oddane do użytku, wady prawne nie zostały do dziś usunięte.

Wyroki sądowe, wskazujące na uchybienia organów administracji podczas przygotowania i prowadzenia inwestycji – budowy wiaduktów w Legionowie

- Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 9 sierpnia 2006 r. uchylający decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego zatwierdzającą projekt podziału nieruchomości oraz poprzedzającą ją decyzję Prezydenta Legionowa. Wyrok prawomocny.
- Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 5 grudnia 2007 r. uchylający decyzję Ministra Infrastruktury i poprzedzającą ją decyzję Wojewody Mazowieckiego o niezwłocznym zajęciu nieruchomości. Wyrok prawomocny.
- Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 5 sierpnia 2008 r. uchylający decyzję Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego o zatwierdzeniu projektu budowlanego i o udzieleniu pozwolenia na przebudowę drogi krajowej nr 61 Warszawa-Ostrołęka na odcinku przejścia przez Legionowo. Wyrok prawo-mocny.
- Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 4 marca 2009 r. uchylający postanowienie Ministra Infrastruktury o wydaniu nieruchomości. Wyrok prawomocny.
- Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 10 grudnia 2009 r. uchylający decyzję Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego o zatwierdzeniu projektu budowlanego i o udzieleniu pozwolenia na przebudowę drogi krajowej nr 61 Warszawa-Ostrołęka na odcinku przejścia przez Legionowo. Wyrok prawomocny.

Komentarze (11) >>
...
Napisane przez Piotr on lipiec 23, 2010, 12:53

Prezydent powinien ustąpić. Za brak nadzoru nad pracownikami. Oczywiście, jeśli choć trochę nie jest obca mu klutura poltyczna w tym kraju.

...
Napisane przez Mariusz on lipiec 24, 2010, 09:44

Zgadzam się z Piotrem to musi sie skończyć dla dobra naszego miasta!!!

Do domu
Napisane przez Małgosia on lipiec 29, 2010, 01:55

Korupcja w przyziemnym stylu. Kolejny raz przekręt z udziałem poczty. Jakie to proste, żeby nie było winnego.Prezydent miasta powinien nie tylko ustąpić, ale bardzo szybko pobiec do domu i poszukać w ogłoszeniach lokalnej gazety, kompletnie nieodpowiedzialnej pracy.

A moze rozbiórka wiaduktu, tak jak w Szwajcarii
Napisane przez emil on lipiec 30, 2010, 09:48

Jestem za rozbiórka wiaduktu i obciążeniem kosztami jego odbudowy wszystkich którzy wydawali błędne decyzje i popełniali fałszerstwa. Postałbym w korkach, ale myślę ze warto!!!
Jak by tak sczyścić osobiste majątki dyrektorów GDDKiA, Wojewody, naszego Prezydenta, Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego i innych to by może wystarczyło. Może by się zaczęli bać i nie robili więcej takich przekrętów. Byśmy byli wtedy bliżej Szwajcarii niż Białorusi. smilies/smiley.gif

...
Napisane przez miro on sierpień 10, 2010, 01:20

ja tam nie chce stac w korkach, niech wiadukt sobie stoi. A urząd jak urząd chciał dobrze - tylko niestety sie wydało. Miro

NADAL WINNYCH NIE ZNALEZLI?
Napisane przez emil on sierpień 17, 2010, 15:43

NADAL WINNYCH NIE ZNALEŹLI?
PEWNIE SŁABO COŚ SZUKAJĄ, W KOŃCU JAKAŚ SPRAWA KRYMINALNA I CO BEZ DALSZEGO CIĄGU?

Podobno obrobili skarbonkę
Napisane przez Daro on sierpień 22, 2010, 12:24

Najpierw sfałszowane podpisy w kancelarii RATUSZA a teraz z głównego holu ktoś wyniósł pieniądze tzn. obrobił skarbonkę z pieniędzmi na pomnik Piłsudskiego.
Może w ratuszu trzeba zrobić posterunek Policji.
A może Romek zbiera pieniądze na odszkodowania?

...
Napisane przez emil on sierpień 24, 2010, 17:11

... o teraz wiadomo po co były te wcześniejsze pomysły z różnymi innymi pomnikami ... zawsze jakaś szansa żeby skarbonkę ...

a to taka zamiana
Napisane przez pepe on sierpień 24, 2010, 22:53

Piłsudski za wiadukt
smilies/grin.gif

a to taka zamiana
Napisane przez pepe on sierpień 24, 2010, 22:57

jakby prezydentem był dalej Kicman, to byśmy mieli pomnik
a tak mamy wiadukt
mnie się podoba

skarbonkę skroili a wiadukt rozbiorą
Napisane przez emil on sierpień 25, 2010, 06:48

... skarbonkę skroili a wiadukt rozbiorą
przy wiadukcie pewnie też kroili kasę, na razie tylko dyrektora od autostrad wsadzili, a ktoś mu pewnie pomagał ...

Napisz komentarz
quote
bold
italicize
underline
strike
url
image
quote
quote
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley

 
następny artykuł »


XX lat samorządu

Polemika w sprawie systemu odbioru śmieci

Artykuł "Czy KZB wyłudza pieniądze?" zamieszczony w TiO nr 25/2020 wywołał reakcję Urzędu Miasta Legionowo w postaci tekstu zamieszczonego na stronie internetowej ratusza. Poniżej prezentujemy stanowisko władz miasta oraz odpowiedź autora naszego artykułu

Czytaj całość
 

List do mieszkańców

List do mieszkańców Legionowa z opisem i komentarzem do obchodów 20-lecia Samorządu Terytorialnego (cz. 1.)

Czytaj całość
 

List do mieszkańców

List do mieszkańców Legionowa z opisem i komentarzem do obchodów 20-lecia Samorządu Terytorialnego (cz.2)

Czytaj całość
 

Nie warto nie konsultować

Komunalizacja terenu pod szpital to była niesamowita wartość, a zarazem szansa dla Legionowa. Niestety, wtedy się nie udało i do dzisiaj jest to odczuwalna strata dla Legionowa i całego powiatu legionowskiego. Dlatego działania ówczesnych władz gminy Jabłonna oceniam jako karygodne – mówi ANDRZEJ KICMAN. Z byłym prezydentem Legionowa oraz ze starostą JANEM GRABCEM rozmawiamy o mentalności urzędników publicznych. To trzecia część redakcyjnej debaty z okazji 20. rocznicy pierwszych wyborów samorządowych

Czytaj całość

Po co nam powiat w Legionowie?

Z okazji XX rocznicy pierwszych wyborów lokalnych rozpoczynamy cykl debat na temat osiągnięć i wad samorządu. Dziś pierwsza część rozmowy z ANDRZEJEM KICMANEM, JANEM GRABCEM i MARIUSZEM BŁASZCZAKIEM

Czytaj całość

Co i gdzie budować

Szkody wyrządzone w krajobrazie kulturowym, przestrzeni publicznej są na długie lata nie do odrobienia - mówi starosta JAN GRABIEC w drugiej części redakcyjnej debaty z okazji XX rocznicy pierwszych wyborów samorządowych

 

Czytaj całość

 

Nasza JEDYNKA

NASZA NAZWA - NASZEJ HALI
ZAKOŃCZYLIŚMY PLEBISCYT NA NAZWĘ HALI
W ostatnich dniach plebiscytu ostre starcie rozegrało się między Legionowianką i Areną Legionów.  Ostatecznie wygrała Legionowianka. List informujący o wyniku wysłaliśmy do władz Legionowa. To od prezydenta miasta zależy, czy wybrana przez mieszkańców nazwa będzie miała swoje zastosowanie.
Wszystkim, którzy wzięli udział w plebiscycie – dziękujemy.

Nasz tekst i list do prezydenta
Odpowiedź prezydenta

Najnowsze artykuły
Najcześciej czytane
Reklama

Fundusze dla Mazowsza
Mapa dotacji z funduszy europejskich
 

Legionowo Rock Festiwal 2010 VI Edycja

Ostatnio komentowane
Dla kogo MOSiR? (6 komentarzy)
Mieszkańcy przeciw zasiedzeniu (21 komentarzy)
Ada Przybył wicemistrzynią! (1 komentarzy)
"Ćwikła" i "Buncol" (1 komentarzy)
Fałszerstwo w ratuszu (11 komentarzy)
Chłopaki z Cegelni (5 komentarzy)
Musi się popsuć (3 komentarzy)
Gołębnik na 500 ptaków (3 komentarzy)
Zawracanie Wisły kijem (3 komentarzy)
LEGIONOWIANKA! (2 komentarzy)
20 LAT TiO

Prasowa wyspa szczęśliwości

Jeżeli tygodnik istnieje na rynku już od 20 lat, tzn., że trafnie wyłapuje problemy, które są istotne dla mieszkańców. Minęły czasy, kiedy czytelnik brał do ręki gazetę i czytał ją od deski do deski, dlatego dziś sukcesem wydawcy jest kiedy czytelnik czuje, że gazeta jest potrzebna społeczności. W tym przypadku świadectwem trwałej potrzeby jest utrzymanie przez tyle lat dość dużej (jak na małe społeczności) publiczności czytelniczej

 Czytaj więcej

Wszystko robiliśmy na wariata...

O początkach To i Owo mówi PAWEŁ KOZERA, wydawca tygodnika





 Czytaj więcej

Sprzedawcy weterani

 
 Czytaj więciej

Po co nam te gazety

 Czy jest sens utrzymywać takie tytuły, które nie są samorządowe, a są niezależne? Ależ oczywiście! Ściślej mówiąc: które są niezależne od władzy. Gdybyśmy temu zaprzeczyli, w ogóle zaprzeczylibyśmy samej idei wolnej prasy. Na tym polega właśnie wolna prasa – że jest ona niezależna od władz – mówi prof. WALERY PISAREK, medioznawca w rozmowie z Aleksandrą Karkowską
 Czytaj więcej

Świat przed To i Owo

 To jedyny tygodnik wydawany w Legionowie nieprzerwanie od 20 lat. Spina epokę i stanowi cenne źródło informacji bieżących i historycznych

 Czytaj więcej

Ilu kibiców, tyle list

 Piotr Kucza: – W „TiO” pracuje pan od pierwszego numeru i sport na łamach tygodnika obecny był przede wszystkim za pańską sprawą. Jakie zmiany zaszły w ciągu tych 20 lat w obliczu legionowskiego sportu?
– Generalizując i trochę upraszczając, legionowski sport przed dwudziestu laty to przede wszystkim monokultura piłkarska. Na piłkę się chodziło, o futbolu się pisało, kibiców nie brakowało.
 Czytaj więcej

Dwie Ewy

  Tygodnik To i Owo trudno sobie wyobrazić bez dwóch Ew. Gdyby tak policzyć, kto częściej ma bezpośredni kontakt z Czytelnikami, pewnie wygrałyby one. Dziennikarze mogą być w tak zwanym terenie, a Ewy zawsze trwają na swoim posterunku na półpiętrze przy Piłsudskiego, nad sklepem państwa Kusków
 Czytaj więcej
 

Archiwum
2005
2006
2007
2008
2009
Odwiedza nas 32 gości
Odwiedziło nas 3068849 czytelników


Reklama
O firmie
Mapa zasięgu
Siatka modułowa
Zamówienie drobnych
Zamówienie modułowych
Zasady zamieszczania
Cennik ogłoszeń drobnych
Cennik reklam
Adresy biur ogłoszeń
Tygodniki powiatowe
Tygodnik Pułtuski
Tygodnik Nowodworski
Czas Ciechanowa
Lokalna - powiat miński i wesoła
Portal iSerock.pl
 
   
 
Copyright 2008 Agencja TiO