Piątek 3 Września 2010 Antoni, Bartłomiej, Bazylissa, Bronisław, Bronisz, Erazma, Eufemia, Eufrozyna, Izabela, Jan, Joachim, Joachima, Manswet, Mojmir, Szymon, Wincenty, Zenon, Zenona

 
Brak pluginu Flash


Drukuj
Developer z ratusza Utwórz PDF Wyślij znajomemu
21.09.2005.

W kolejce oczekujących na mieszkania komunalne w Legionowie jest kilkaset rodzin. Tymczasem prezydent pieniądze z budżetu miasta przeznaczył na budowę mieszkań, które chce sprzedać na zasadach wolnorynkowych – w licytacji, za gotówkę. Mogą je kupić tylko mieszkańcy Legionowa lub ci, którzy pracują w mieście od dwóch lat. No i muszą dysponować odpowiednią gotówką.

Na pierwszym przetargu chętnych do licytacji zabrakło. Jeśli zabraknie ich również na drugim, prezydent będzie mógł obniżyć cenę mieszkań nawet o 60 procent i nie ograniczać sprzedaży tylko do mieszkańców Legionowa. Tak więc wybudowane z podatków mieszkańców lokale mogą być sprzedane na zasadach niekomercyjnych – bo po znacznie zaniżonych cenach – ale też nie tym, którzy na tanie mieszkania oczekują w komunalnej kolejce.

Ograniczona sprzedaż

Pierwszy przetarg na sprzedaż mieszkań, budowanych i sprzedawanych przez miasto na zasadach wolnorynkowych, nie odbył się – nie było chętnych. Warunki były tak sformułowane, że do licytacji mogli stanąć tylko ci, którzy dysponowali gotówką na zakup mieszkania. Jeśli drugi przetarg też zakończy się fiaskiem, władze miasta będą mogły sprzedać lokale nawet o 60 procent taniej niż ich cena rynkowa

Uchwałę wyrażającą zgodę prezydentowi na sprzedaż mieszkań podjęto na sesji w kwietniu. Radni opozycji mieli wówczas wątpliwości dotyczącego tego, czy miasto powinno zajmować się budowaniem i sprzedażą mieszkań na zasadach wolnorynkowych. – Czy to jest zadanie samorządu lokalnego? – pytał wówczas Wiesław Karnasiewicz (NMNS), przypominając o dużej kolejce oczekujących na mieszkania, ale komunalne. Prezydent Roman Smogorzewski zapewniał wówczas: – Część z nich jest zainteresowana nabyciem któregoś z tych mieszkań (MTiO nr 18 z 5 maja 2005 r. „Mieszkania dla...”).

Jednak na pierwszy przetarg (licytację), który miał się odbyć 15 września nikt się nie zgłosił. Udział w nim mogli wziąć tylko mieszkańcy Legionowa lub ci, których od dwóch lat pracują w Legionowie. Ale to nie wszystko: mieszkania mogli licytować tylko ci, którzy dysponują dużą gotówką.



Tylko za gotówkę

Zgodnie z warunkami licytacji potencjalny nabywca musiałby całą wylicytowaną kwotę wpłacić w ciągu 21 dni od zakończenia licytacji. Wzięcie więc kredytu na mieszkanie nie wchodziło w tym przypadku w grę. Atrakcyjna cena wywoławcza za metr kwadratowy (2 300 zł), nie przyciągnęła potencjalnych nabywców.

- Dla kogoś, kto chce kupić mieszkanie i ma na to gotówkę, to czy to będzie 2300 zł, czy 2700 zł, to żadna różnica – mówi pani Emilia, mężatka od 7 lat, matka 1,5 rocznego Mateusza. Oboje z mężem pochodzą z Legionowa i tu chcieliby spędzić swoje życie. Na razie mieszkają u rodziny. Oczekują w kolejce na mieszkanie komunalne.

Pani Emilia podkreśla, że kupno mieszkania w drodze licytacji za gotówkę, to dla niej i jej męża rzecz niemożliwa.


Za 40 procent?

Fakt, że na pierwszy przetarg nikt się nie zgłosił, to dla pani Emilii szansa: jeśli na drugi przetarg również nikt się nie zgłosi, trzeci może odbyć się w formie rokowań. A wówczas prezydent będzie mógł obniżyć cenę wywoławczą mieszkań i sprzedawać je na raty. Dla rodziny pani Emilii kupno mieszkania na raty jest realne.

- Jeśli drugi przetarg również nie przyniesie rezultatu, sprzedaż będzie się mogła odbyć w drodze rokowań – informuje Anna Białokoz z Wydziału Architektury i Gospodarki Nieruchomościami. - Warunki rokowań są inne: prezydent może obniżyć cenę nawet o 60% wartości rynkowej mieszkania, sprzedać mieszkania w systemie ratalnym i rokowania nie muszą być ograniczone do mieszkańców Legionowa.

Drugi przetarg planowany jest na 4 listopada.

 
« poprzedni artykuł


XX lat samorządu

Polemika w sprawie systemu odbioru śmieci

Artykuł "Czy KZB wyłudza pieniądze?" zamieszczony w TiO nr 25/2020 wywołał reakcję Urzędu Miasta Legionowo w postaci tekstu zamieszczonego na stronie internetowej ratusza. Poniżej prezentujemy stanowisko władz miasta oraz odpowiedź autora naszego artykułu

Czytaj całość
 

List do mieszkańców

List do mieszkańców Legionowa z opisem i komentarzem do obchodów 20-lecia Samorządu Terytorialnego (cz. 1.)

Czytaj całość
 

List do mieszkańców

List do mieszkańców Legionowa z opisem i komentarzem do obchodów 20-lecia Samorządu Terytorialnego (cz.2)

Czytaj całość
 

Nie warto nie konsultować

Komunalizacja terenu pod szpital to była niesamowita wartość, a zarazem szansa dla Legionowa. Niestety, wtedy się nie udało i do dzisiaj jest to odczuwalna strata dla Legionowa i całego powiatu legionowskiego. Dlatego działania ówczesnych władz gminy Jabłonna oceniam jako karygodne – mówi ANDRZEJ KICMAN. Z byłym prezydentem Legionowa oraz ze starostą JANEM GRABCEM rozmawiamy o mentalności urzędników publicznych. To trzecia część redakcyjnej debaty z okazji 20. rocznicy pierwszych wyborów samorządowych

Czytaj całość

Po co nam powiat w Legionowie?

Z okazji XX rocznicy pierwszych wyborów lokalnych rozpoczynamy cykl debat na temat osiągnięć i wad samorządu. Dziś pierwsza część rozmowy z ANDRZEJEM KICMANEM, JANEM GRABCEM i MARIUSZEM BŁASZCZAKIEM

Czytaj całość

Co i gdzie budować

Szkody wyrządzone w krajobrazie kulturowym, przestrzeni publicznej są na długie lata nie do odrobienia - mówi starosta JAN GRABIEC w drugiej części redakcyjnej debaty z okazji XX rocznicy pierwszych wyborów samorządowych

 

Czytaj całość

 

Nasza JEDYNKA

NASZA NAZWA - NASZEJ HALI
ZAKOŃCZYLIŚMY PLEBISCYT NA NAZWĘ HALI
W ostatnich dniach plebiscytu ostre starcie rozegrało się między Legionowianką i Areną Legionów.  Ostatecznie wygrała Legionowianka. List informujący o wyniku wysłaliśmy do władz Legionowa. To od prezydenta miasta zależy, czy wybrana przez mieszkańców nazwa będzie miała swoje zastosowanie.
Wszystkim, którzy wzięli udział w plebiscycie – dziękujemy.

Nasz tekst i list do prezydenta
Odpowiedź prezydenta

Najnowsze artykuły
Najcześciej czytane
Reklama

Fundusze dla Mazowsza
Mapa dotacji z funduszy europejskich
 

Legionowo Rock Festiwal 2010 VI Edycja

Ostatnio komentowane
Dla kogo MOSiR? (6 komentarzy)
Mieszkańcy przeciw zasiedzeniu (21 komentarzy)
Ada Przybył wicemistrzynią! (1 komentarzy)
"Ćwikła" i "Buncol" (1 komentarzy)
Fałszerstwo w ratuszu (11 komentarzy)
Chłopaki z Cegelni (5 komentarzy)
Musi się popsuć (3 komentarzy)
Gołębnik na 500 ptaków (3 komentarzy)
Zawracanie Wisły kijem (3 komentarzy)
LEGIONOWIANKA! (2 komentarzy)
20 LAT TiO

Prasowa wyspa szczęśliwości

Jeżeli tygodnik istnieje na rynku już od 20 lat, tzn., że trafnie wyłapuje problemy, które są istotne dla mieszkańców. Minęły czasy, kiedy czytelnik brał do ręki gazetę i czytał ją od deski do deski, dlatego dziś sukcesem wydawcy jest kiedy czytelnik czuje, że gazeta jest potrzebna społeczności. W tym przypadku świadectwem trwałej potrzeby jest utrzymanie przez tyle lat dość dużej (jak na małe społeczności) publiczności czytelniczej

 Czytaj więcej

Wszystko robiliśmy na wariata...

O początkach To i Owo mówi PAWEŁ KOZERA, wydawca tygodnika





 Czytaj więcej

Sprzedawcy weterani

 
 Czytaj więciej

Po co nam te gazety

 Czy jest sens utrzymywać takie tytuły, które nie są samorządowe, a są niezależne? Ależ oczywiście! Ściślej mówiąc: które są niezależne od władzy. Gdybyśmy temu zaprzeczyli, w ogóle zaprzeczylibyśmy samej idei wolnej prasy. Na tym polega właśnie wolna prasa – że jest ona niezależna od władz – mówi prof. WALERY PISAREK, medioznawca w rozmowie z Aleksandrą Karkowską
 Czytaj więcej

Świat przed To i Owo

 To jedyny tygodnik wydawany w Legionowie nieprzerwanie od 20 lat. Spina epokę i stanowi cenne źródło informacji bieżących i historycznych

 Czytaj więcej

Ilu kibiców, tyle list

 Piotr Kucza: – W „TiO” pracuje pan od pierwszego numeru i sport na łamach tygodnika obecny był przede wszystkim za pańską sprawą. Jakie zmiany zaszły w ciągu tych 20 lat w obliczu legionowskiego sportu?
– Generalizując i trochę upraszczając, legionowski sport przed dwudziestu laty to przede wszystkim monokultura piłkarska. Na piłkę się chodziło, o futbolu się pisało, kibiców nie brakowało.
 Czytaj więcej

Dwie Ewy

  Tygodnik To i Owo trudno sobie wyobrazić bez dwóch Ew. Gdyby tak policzyć, kto częściej ma bezpośredni kontakt z Czytelnikami, pewnie wygrałyby one. Dziennikarze mogą być w tak zwanym terenie, a Ewy zawsze trwają na swoim posterunku na półpiętrze przy Piłsudskiego, nad sklepem państwa Kusków
 Czytaj więcej
 

Archiwum
2005
2006
2007
2008
2009
Odwiedza nas 82 gości
Odwiedziło nas 3068863 czytelników


Reklama
O firmie
Mapa zasięgu
Siatka modułowa
Zamówienie drobnych
Zamówienie modułowych
Zasady zamieszczania
Cennik ogłoszeń drobnych
Cennik reklam
Adresy biur ogłoszeń
Tygodniki powiatowe
Tygodnik Pułtuski
Tygodnik Nowodworski
Czas Ciechanowa
Lokalna - powiat miński i wesoła
Portal iSerock.pl
 
   
 
Copyright 2008 Agencja TiO