|
Dokładnie rok temu nasz tygodnik zainicjował akcję na rzecz osób niepełnosprawnych: “Legionowo bez barier”. Czy przez ten czas sytuacja osób niepełnosprawnych w mieście zmieniła się? Pierwszym działaniem Urzędu Miasta, we wrześniu zeszłego roku, była „akcja parkingowa”. Przy targu powstały nowe miejsca parkingowe dla niepełnosprawnych. Legionowscy harcerze włączyli się w rozprowadzanie materiałów promocyjnych akcji, uświadamiających kierowcom wagę problemu. Straż miejska zaczęła karać osoby bezprawnie zajmujące takie miejsca.
Co się zmieniło? W kilka tygodni po rozpoczęciu akcji „bez barier” Urząd Miasta zbudował podjazd przy wejściu do ratusza. W tym roku, w ratuszu będzie też urządzony jeden z punktów wyborczych dla osób niepełnosprawnych. Ponadto gmina zajmie się – choć nie ma takiego obowiązku - zapewnieniem transportu dla tych, którzy nie są wstanie dotrzeć na wybory sami. - Zapewnimy bezpłatny transport każdej osobie niepełnosprawnej, która zgłosi taką potrzebę – informuje sekretarz miasta Danuta Szczepanik. Po rozpoczęciu akcji „bez barier” gmina wprowadziła również możliwość załatwienia spraw urzędowych w domu petenta. Urzędnicy przyjeżdżają do osób, które nie są wstanie same przyjść do urzędu i zgłoszą to pod specjalny numer tel. 784-95-65. W ciągu tego roku zmieniły się również niektóre obiekty handlowe. Najważniejszą modernizacją jest zamontowanie, przed kilkoma tygodniami, nowych drzwi i nowoczesnego podjazdu, w aptece całodobowej przy Aleji 3 Maja. Wcześniej wysokie i strome schody stanowiły tu barierę nie do przebycia, także dla osób poruszających się o lasce.
Czego brakuje? Urząd Miasta do dziś nie wywiązał się za to ze złożonej rok temu obietnicy szybkiego wyprowadzenia Wydziału Obsługi Mieszkańców z budynku ul. Piłsudskiego 22, do którego prowadzą wąskie schodki. W tym roku również usłyszeliśmy zapewnienie, że w ciągu najbliższych miesięcy wydział przeniesiony zostanie na ul. Piłsudskiego 3. Kiedy tylko Straż Miejska przeprowadzi się do komendy policji. W ubiegłym roku zamieściliśmy na okładce „To i Owo” zdjęcie pani Kazimiery Wojtyńskiej. Niestety nasza bohaterka powiedziała nam, że w dalszym ciągu musi poruszać się wózkiem po ulicy, tuż obok samochodów.
- Krawężniki jak były tak są – narzeka pani Kazimiera – a na nowych przejściach, np. przy ul. Sowińskiego, przednie kółka w wpadają w rowki między ulicą a przejściem, tak że nie można się z niego wydostać nawet z pomocą drugiej osoby. Rzeczywiście zmodernizowane w ostatnich latach ulice, mimo obniżonych na przejściach krawężników, często są trudne do przejechania wózkiem inwalidzkim czy dziecięcym. W mieście nie ma też wciąż udogodnień dla osób niewidomych. Już w zeszłym roku pan Piotr Jankowski, niewidomy maratończyk z Legionowa, żalił się, że trudno pokonać przejścia z sygnalizacją świetlną. Niedostosowana pozostała duża część obiektów handlowych, szczególnie małych sklepików i pawilonów w centrum miasta. Kiedy próbowaliśmy porozmawiać w urzędzie o tym co można jeszcze zrobić, dał się odczuć brak osoby odpowiedzialnej za tę dziedzinę.
Co można zrobić? Stowarzyszenie Przyjaciół Integracji, autor akcji „Polska bez barier”, podpowiada, że władze niektórych miast powołały rzeczników osób niepełnosprawnych, którzy lobbują na rzecz inwalidów a także konsultują nowe projekty. Legionowo może też skorzystać z innych pomysłów miast uczestniczących w akcji „Polska bez barier”. Np. w Warszawie przedsiębiorcy mogą odliczać od czynszu koszt przystosowania wynajmowanych od miasta pomieszczeń. Wiele zależy od dobrej woli właścicieli budynków, szczególnie obiektów handlowych. Dlatego redakcja „TiO” postanowiła przyznawać tytuły „Sklep bez barier”. Każdy obiekt, który zostanie dostosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych, zostanie opisany w naszej gazecie i oznakowany specjalną naklejką. Często nie trzeba robić wiele. Za tydzień opiszemy sklep optyczny p. Stanisława Gołąbka, którego właściciel zamówił drewniany podjazd, wystawiany na życzenie klientów. |