|
|
21.09.2005. |
|
W „Gazecie Wyborczej” ukazał się w środę, 14 września, kolejny tekst na temat podejrzeń dotyczących legionowskiego pogotowia. Pojawiła się w nim, po raz pierwszy informacja o oficjalnym stwierdzeniu przez starostę, wykrytego przypadku patologii.
Podejrzenia dotyczące handlu informacjami o zgonach „To i Owo” opisuje od czerwca tego roku. 12 września w „Wyborczej” ukazał się pierwszy duży tekst relacjonujący ustalenia dokonane przez lokalny tygodnik i opisujący bezczynność decydentów. Po publikacji okazało się, że sprawą zajmuje się policja i starostwo (pisaliśmy o tym w poprzednim numerze). Informator z branży pogrzebowej powiedział nam, że dzięki zainteresowaniu prasy w Legionowie skończyła się „nagrywki” z pogotowia, czyli sprzedaż przez załogi karetek informacji o zgonach . Autorem obydwu tekstów w „Gazecie Wyborczej” jest dziennikarz „To i Owo”. |
|
|
|
|
XX lat samorządu |
|
|
|
Artykuł "Czy KZB wyłudza pieniądze?" zamieszczony w TiO nr 25/2020 wywołał reakcję Urzędu Miasta Legionowo w postaci tekstu zamieszczonego na stronie internetowej ratusza. Poniżej prezentujemy stanowisko władz miasta oraz odpowiedź autora naszego artykułu
|
Czytaj całość
|
|
|
|
List do mieszkańców Legionowa z opisem i komentarzem do obchodów 20-lecia Samorządu Terytorialnego (cz. 1.)
|
Czytaj całość
|
|
|
|
List do mieszkańców Legionowa z opisem i komentarzem do obchodów 20-lecia Samorządu Terytorialnego (cz.2)
|
Czytaj całość
|
|
|
|
Komunalizacja terenu pod szpital to była niesamowita wartość, a zarazem szansa dla Legionowa. Niestety, wtedy się nie udało i do dzisiaj jest to odczuwalna strata dla Legionowa i całego powiatu legionowskiego. Dlatego działania ówczesnych władz gminy Jabłonna oceniam jako karygodne – mówi ANDRZEJ KICMAN. Z byłym prezydentem Legionowa oraz ze starostą JANEM GRABCEM rozmawiamy o mentalności urzędników publicznych. To trzecia część redakcyjnej debaty z okazji 20. rocznicy pierwszych wyborów samorządowych
|
| Czytaj całość |
|
Z okazji XX rocznicy pierwszych wyborów lokalnych rozpoczynamy cykl debat na temat osiągnięć i wad samorządu. Dziś pierwsza część rozmowy z ANDRZEJEM KICMANEM, JANEM GRABCEM i MARIUSZEM BŁASZCZAKIEM
|
| Czytaj całość |
|
|
|
Szkody wyrządzone w krajobrazie kulturowym, przestrzeni publicznej są na długie lata nie do odrobienia - mówi starosta JAN GRABIEC w drugiej części redakcyjnej debaty z okazji XX rocznicy pierwszych wyborów samorządowych
|
| Czytaj całość |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
NASZA NAZWA - NASZEJ HALI |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Legionowo Rock Festiwal 2010 VI Edycja |
|
|
20 LAT TiO |

|
|
|
Jeżeli tygodnik istnieje na rynku już od 20 lat, tzn., że trafnie wyłapuje problemy, które są istotne dla mieszkańców. Minęły czasy, kiedy czytelnik brał do ręki gazetę i czytał ją od deski do deski, dlatego dziś sukcesem wydawcy jest kiedy czytelnik czuje, że gazeta jest potrzebna społeczności. W tym przypadku świadectwem trwałej potrzeby jest utrzymanie przez tyle lat dość dużej (jak na małe społeczności) publiczności czytelniczej
|
| Czytaj więcej |
|
|
O początkach To i Owo mówi PAWEŁ KOZERA, wydawca tygodnika
|
Czytaj więcej
|
|
|
 |
| Czytaj więciej |
|
|
Czy jest sens utrzymywać takie tytuły, które nie są samorządowe, a są niezależne? Ależ oczywiście! Ściślej mówiąc: które są niezależne od władzy. Gdybyśmy temu zaprzeczyli, w ogóle zaprzeczylibyśmy samej idei wolnej prasy. Na tym polega właśnie wolna prasa – że jest ona niezależna od władz – mówi prof. WALERY PISAREK, medioznawca w rozmowie z Aleksandrą Karkowską
|
| Czytaj więcej |
|
|
To jedyny tygodnik wydawany w Legionowie nieprzerwanie od 20 lat. Spina epokę i stanowi cenne źródło informacji bieżących i historycznych
|
| Czytaj więcej |
|
|
Piotr Kucza: – W „TiO” pracuje pan od pierwszego numeru i sport na łamach tygodnika obecny był przede wszystkim za pańską sprawą. Jakie zmiany zaszły w ciągu tych 20 lat w obliczu legionowskiego sportu?
– Generalizując i trochę upraszczając, legionowski sport przed dwudziestu laty to przede wszystkim monokultura piłkarska. Na piłkę się chodziło, o futbolu się pisało, kibiców nie brakowało. |
| Czytaj więcej |
|
|
Tygodnik To i Owo trudno sobie wyobrazić bez dwóch Ew. Gdyby tak policzyć, kto częściej ma bezpośredni kontakt z Czytelnikami, pewnie wygrałyby one. Dziennikarze mogą być w tak zwanym terenie, a Ewy zawsze trwają na swoim posterunku na półpiętrze przy Piłsudskiego, nad sklepem państwa Kusków |
| Czytaj więcej |
| |
|
|
|
|
Odwiedziło nas 3068862 czytelników
|
|
|
|
|
|