|
|
22.06.2007. |
Informacje o zmianach kadrowych na
terenie diecezji warszawsko-praskiej przynosi najnowszy (24) numer
diecezjalnego tygodnika „Idziemy”. Wśród
kilkudziesięciu kapłanów, którzy zmienią miejsce
pracy, są znani księża z naszego terenu. W tym trzej proboszczowie
Podczas
uroczystości wręczenia dekretów biskupich 9 czerwca, abp.
Sławoj Leszek Głódź przypomniał księżom o składanych ślubach
posłuszeństwa i poprosił, żeby przyjęli jego decyzję „w duchu
pokoju i umartwienia”.
-
Dla nas to nie jest to samo, co zmiana pracy dla człowieka świeckiego.
Zmieniamy wszystko, zostajemy przeniesieni z korzeniami –
tłumaczy jeden z odchodzących proboszczów.
Twórcy
parafii
Ks.
Zygmunt Podstawka był w latach 80. wikariuszem w parafii św. Jana
Kantego. Kilka lat później został skierowany do stworzenia
nowej parafii Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa dla
mieszkańców osiedli Jagiellońska i Sobieskiego. O jej
powstaniu pisaliśmy w 1. numerze tygodnika „ToiOwo”
5 maja 1990 r.
Ks.
Zygmunt upatrzył na siedzibę parafii górkę przy
ówczesnej ulicy Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej
(dziś Piłudskiego) i stworzył ją od podstaw. Udało się zmobilizować
wiernych – wielu z nich przepracowało społecznie setki godzin
- do wspólnego zbudowania wspaniałego, dużego kościoła. Na
początku czerwca tego roku ks. prałat Zygmunt Podstawka odebrał
decyzję: po 17 latach pracy w Legionowie musi przenieść się do
Warszawy, na Saską Kępę do parafii pw. Miłosierdzia Bożego. Zastąpi go
ks. Hieronim Średnicki z parafii Warszawa-Międzylesie. Ksiądz Zygmunt
nie chce komentować tej, trudnej dla niego, decyzji.
-
Zapraszam na mszę pożegnalną w niedzielę 24 czerwca o 12:45 wtedy
powiem wszystko co mam do powiedzenia – mówi
krótko. - Dzień później, w poniedziałek przenoszę
się już ostatecznie – dodaje. Po Mszy o godz. 17.00 władze
miasta organizują dla ks. Zygmunta koncert pożegnalny.
Ks.
Krzysztof Krzesiński 14 lat temu tworzył od podstaw parafię bł.
Karoliny Kózkówny w Białobrzegach. Udało się
zbudować dwa kościoły w Białobrzegach i filialny w Ryni, zintegrować
środowisko cywilne i żołnierskie oraz sprowadzić cząstkę relikwii
patronki do parafii. Na jego miejsce przyjdzie ks. Eugeniusz
Lewandowski z parafii Aleksandrów. Pożegnalna msza odbędzie
się 24.06 o godz. 11.00.
-
Czuję wielki sentyment do tego co tu zostawiam, trudno mi z tym, że na
zawsze porzucam wojsko, bo pokochałem tych żołnierzy. Z drugiej strony
czuję ogromną mobilizację przed nowym wyzwaniem i cieszę się, że
powracam do parafii Glinianka, gdzie ludzie pamiętają mnie jako
wikariusza – mówi ks. Krzysztof.
Zsyłka
przed emeryturą
Dużo
trudniejsze jest przyjęcie biskupiej decyzji dla ks. Marka Janickiego,
który od połowy lat siedemdziesiątych jest proboszczem w
Wieliszewie. Na początku lat sześćdziesiątych był tutaj wikariuszem. Za
kilka lat przejdzie na emeryturę. Teraz ma się zamienić miejscem z
proboszczem parafii Dębe Wielkie ks. Jerzym Mackiewiczem.
-
Ksiądz jest bardzo przybity, mówi, że czuje się jak sierota.
Starych drzew się nie przesadza – mówi Jan Sołtys,
przewodniczący Rady Gminy Wieliszew, którego w 1963 r.
ksiądz Janicki przygotowywał do I Komunii.
Podobnie
myślą setki parafian, którzy 19 czerwca złożyli w kurii
petycję o pozostawienie ks. Marka na probostwie w Wieliszewie.
W
ostatnich miesiącach przeniesieni zostali również ks.
Krzysztof Gołaś z parafii pw. MB Fatimskiej w Legionowie,
którego zastąpił ks. Tomasz Chciałowski oraz ks. Kazimierz
Gniedziejko ze Stanisławowa, którego zastąpił ks. Piotr
Jędrzejowski.
Jak
twierdzą niektórzy z naszych
rozmówców, tak duże zmiany odbiegają od
kościelnej normy. Inni zaprzeczają.
-
Proszę spojrzeć na diecezję warszawską, gdzie nowy ordynariusz abp.
Kazimierz Nycz w ciągu dwóch miesięcy od przyjścia zmienił
miejsce pracy 40 proboszczom – komentuje jeden z
proboszczów.
Czy
arcybiskup zmieni decyzje pod wpływem wiernych?
-
Ksiądz arcybiskup nie będzie komentował swoich decyzji - poinformowano
nas w sekretariacie kurii.
- W
kościele jest hierarchia, a nie demokracja – tłumaczy z kolei
kanclerz kurii ks. Wojciech Lipka. - Pismo z Wieliszewa mam właśnie
przed sobą. Czy może coś zmienić, przekonamy się w lipcu –
dodaje.
Sam
arcybiskup Leszek Sławoj Głódź 3 lata temu musiał zamienić
posługę Ordynariusza Polowego Wojska Polskiego na duszpasterza diecezji
Warszawsko-Praskiej.
Aż
nad Morze Czarne
Z
naszych parafii odejdzie trzech wikariuszy. Ks. Paweł Białobrzeski z
parafii Najśw. Ciała i Krwi Chrystusa w Legionowie, do Wiązownej, zaś
ks. Grzegorz Idzik ze Stanisławowa Pierwszego do parafii Chrystusa
Króla w Warszawie. Na miejsce księdza Pawła przyjedzie z
Wiązownej ks. Ireneusz Korporowicz, księdza Marka zastąpi ks. Jarosław
Sikorski z Otwocka - Ługów, zaś do Stanisławowa przyjedzie
ks. Janusz Młynik z parafii MB Królowej Polski w Wołominie.
Ks. Marek Twardowski z Jabłonny został skierowany do budowy nowego
ośrodka w Cisiu. Parafię zmieni też ks. Radosław Lipiński, niedawno
przeniesiony z Legionowa do Warszawy. Teraz będzie wikariuszem w
parafii św. Apostołów Piotra i Pawła w Nowym Dworze
Mazowieckim. Ks. Dariusz Bala, ostatnio w Warszawie, wcześniej przez
kilka lat posługiwał w parafii św. Jana Kantego. Teraz został
skierowany do prowadzenia parafii Chersoń na Ukrainie, w diecezji
odesko-sewastopolskiej. Ks. Michał Bieliński pochodzący z Legionowa i
tutaj mieszkający zamieszka teraz w Domu Księży Emerytów w
Otwocku.
W
Rajszewie, na terenie parafii Chotomów powstanie nowy
ośrodek duszpasterski. Abp. Sławoj Leszek Głódź powierzył to
zadanie ks. Stanisławowi Kani z Wołomina.
Tomasz
Elbanowski
| Komentarze () >> |
 |
|
|
|
|
|
XX lat samorządu |
|
|
|
Artykuł "Czy KZB wyłudza pieniądze?" zamieszczony w TiO nr 25/2020 wywołał reakcję Urzędu Miasta Legionowo w postaci tekstu zamieszczonego na stronie internetowej ratusza. Poniżej prezentujemy stanowisko władz miasta oraz odpowiedź autora naszego artykułu
|
Czytaj całość
|
|
|
|
List do mieszkańców Legionowa z opisem i komentarzem do obchodów 20-lecia Samorządu Terytorialnego (cz. 1.)
|
Czytaj całość
|
|
|
|
List do mieszkańców Legionowa z opisem i komentarzem do obchodów 20-lecia Samorządu Terytorialnego (cz.2)
|
Czytaj całość
|
|
|
|
Komunalizacja terenu pod szpital to była niesamowita wartość, a zarazem szansa dla Legionowa. Niestety, wtedy się nie udało i do dzisiaj jest to odczuwalna strata dla Legionowa i całego powiatu legionowskiego. Dlatego działania ówczesnych władz gminy Jabłonna oceniam jako karygodne – mówi ANDRZEJ KICMAN. Z byłym prezydentem Legionowa oraz ze starostą JANEM GRABCEM rozmawiamy o mentalności urzędników publicznych. To trzecia część redakcyjnej debaty z okazji 20. rocznicy pierwszych wyborów samorządowych
|
| Czytaj całość |
|
Z okazji XX rocznicy pierwszych wyborów lokalnych rozpoczynamy cykl debat na temat osiągnięć i wad samorządu. Dziś pierwsza część rozmowy z ANDRZEJEM KICMANEM, JANEM GRABCEM i MARIUSZEM BŁASZCZAKIEM
|
| Czytaj całość |
|
|
|
Szkody wyrządzone w krajobrazie kulturowym, przestrzeni publicznej są na długie lata nie do odrobienia - mówi starosta JAN GRABIEC w drugiej części redakcyjnej debaty z okazji XX rocznicy pierwszych wyborów samorządowych
|
| Czytaj całość |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
NASZA NAZWA - NASZEJ HALI |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Legionowo Rock Festiwal 2010 VI Edycja |
|
|
20 LAT TiO |

|
|
|
Jeżeli tygodnik istnieje na rynku już od 20 lat, tzn., że trafnie wyłapuje problemy, które są istotne dla mieszkańców. Minęły czasy, kiedy czytelnik brał do ręki gazetę i czytał ją od deski do deski, dlatego dziś sukcesem wydawcy jest kiedy czytelnik czuje, że gazeta jest potrzebna społeczności. W tym przypadku świadectwem trwałej potrzeby jest utrzymanie przez tyle lat dość dużej (jak na małe społeczności) publiczności czytelniczej
|
| Czytaj więcej |
|
|
O początkach To i Owo mówi PAWEŁ KOZERA, wydawca tygodnika
|
Czytaj więcej
|
|
|
 |
| Czytaj więciej |
|
|
Czy jest sens utrzymywać takie tytuły, które nie są samorządowe, a są niezależne? Ależ oczywiście! Ściślej mówiąc: które są niezależne od władzy. Gdybyśmy temu zaprzeczyli, w ogóle zaprzeczylibyśmy samej idei wolnej prasy. Na tym polega właśnie wolna prasa – że jest ona niezależna od władz – mówi prof. WALERY PISAREK, medioznawca w rozmowie z Aleksandrą Karkowską
|
| Czytaj więcej |
|
|
To jedyny tygodnik wydawany w Legionowie nieprzerwanie od 20 lat. Spina epokę i stanowi cenne źródło informacji bieżących i historycznych
|
| Czytaj więcej |
|
|
Piotr Kucza: – W „TiO” pracuje pan od pierwszego numeru i sport na łamach tygodnika obecny był przede wszystkim za pańską sprawą. Jakie zmiany zaszły w ciągu tych 20 lat w obliczu legionowskiego sportu?
– Generalizując i trochę upraszczając, legionowski sport przed dwudziestu laty to przede wszystkim monokultura piłkarska. Na piłkę się chodziło, o futbolu się pisało, kibiców nie brakowało. |
| Czytaj więcej |
|
|
Tygodnik To i Owo trudno sobie wyobrazić bez dwóch Ew. Gdyby tak policzyć, kto częściej ma bezpośredni kontakt z Czytelnikami, pewnie wygrałyby one. Dziennikarze mogą być w tak zwanym terenie, a Ewy zawsze trwają na swoim posterunku na półpiętrze przy Piłsudskiego, nad sklepem państwa Kusków |
| Czytaj więcej |
| |
|
|
|
|
Odwiedziło nas 3068863 czytelników
|
|
|
|
|
|