Zabijanie krajobrazu
31.12.2009.

Jeszcze nie umilkło echo sprawy zniszczenia przez Kaufland jednej z ostatnich niezagospodarowanych wydm w Legionowie, a pod łopaty spychaczy może pójść kolejna. Tym razem w Józefowie. Niestety, wydmy niszczone są od dziesięcioleci. Nie pomaga nawet fakt, że są uznane za  jeden z walorów turystycznych powiatu legionowskiego

W marcu tego roku właścicielka jednej z prywatnych działek przy ul. Szkolnej w Józefowie rozpoczęła wytyczanie drogi dojazdowej do posesji. Z oznaczeń wynika, że droga o szerokości około 10 metrów będzie przebiegała przez zalesioną wydmę. Duże nachylenie stoków prawdopodobnie spowoduje konieczność jej rozkopania. Do tej pory w pasie planowanej drogi wycięto już kilkadziesiąt drzew, a to tylko niewielki procent z tego, co będzie musiało zostać usunięte. Rozkopanie wzniesienia może doprowadzić również do uszkodzenia systemu korzeniowego innych drzew.

Droga do zniszczenia

Z taką dewastacją środowiska nie zgadza się jeden z sąsiadów, Zbigniew Michalski, który w obronie wydmy interweniował m.in. w Starostwie Powiatowym w Legionowie.
– W marcu wysłałem do starostwa pismo w tej sprawie z prośbą o wyjaśnienia. Do tej pory nie dostałem żadnej informacji. Droga jest wytyczona przez wydmę, kiedy tuż obok są już dwie inne drogi – tłumaczy Michalski.
Istniejący dojazd, z którego do niedawna korzystała właścicielka posesji, na niewielkim odcinku należy do siostry Zbigniewa Michalskiego, która zaoferowała nawet notarialne zabezpieczenie służebności drogi. Jak jednak mówi, nikt z nią na ten temat nie rozmawiał.
Po interwencji Michalskiego Nadleśnictwo Jabłonna złożyło zawiadomienie do Komisariatu Policji w Nieporęcie o bezprawnej wycince drzew. Ten jednak postępowanie umorzył, bo właścicielka działki do niczego się nie przyznała. Mimo tego, że drzewa wycięto właśnie w miejscu, gdzie ma przebiegać droga.
Obecnie w gminie Nieporęt toczy się postępowanie administracyjne w sprawie wydania pozwolenia na wycinkę. Jeżeli tak się stanie, zniknie kolejny charakterystyczny element naturalnego krajobrazu Józefowa i naszego powiatu.
Te konkretne wzniesienia mają też wartość historyczną. Znajdują się tu bowiem pozostałości okopów z czasów II Wojny Światowej.
– Przebiegał tędy front walk między wojskami rosyjskimi a niemieckimi. Uważam, że warto to upamiętnić. Złożyłem pismo poparte przez wiele związków kombatanckich i instytucji społecznych, do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. W odpowiedzi na moje pismo konserwator wyraził chęć, aby w tym miejscu stanęła tablica upamiętniająca te wydarzenia – mówi Michalski. Przypomina też, że przed wojną w pobliżu ul. Szkolnej znajdowały się miejsca wypoczynku mieszkańców Warszawy.
– Wszyscy, których tu przywożę i pokazuję to miejsce stwierdzają, że budowanie drogi przez wydmę nie ma sensu. Nie niszczmy bezmyślnie przyrody – dodaje Zbigniew Michalski.

„Wyczuleni” urzędnicy

Ochrona wydm jest konieczna także dlatego, że znajdują się tam lęgowiska ptaków. Trzeba też pamiętać, że w Józefowie, od lat sześćdziesiątych ub. wieku zniszczono dziesiątki hektarów  zalesionych „gór”. Tymczasem miejscowość leży – podobnie jak 95% całego powiatu – na terenie Warszawskiego Obszaru Chronionego Krajobrazu.
– Warszawski Obszar Chronionego Krajobrazu wiele nam nie daje. Wydmy są niezwykle cenne i myślimy nad rozwiązaniem systemowym w celu ich ochrony – mówi Janusz Kubicki, wicestarosta legionowski. Jak twierdzi, pracownicy starostwa są wyczuleni na niszczenie wydm, dlatego wszelkie pozwolenia na wydobywanie kopalin nie będą wydawane przez starostwo „ot tak sobie”. Przyznaje jednak, że problemem w dalszym ciągu są nielegalne punkty wydobywania piasku.
O potrzebach ochrony piaszczystych wzniesień zapewnia również Dariusz Wróbel z Referatu Ochrony Środowiska i Rolnictwa gminy Nieporęt. Jak zapewnia, opracowywany jest właśnie projekt ochrony wydm na terenach leśnych w formie rezerwatu przyrody.
Mimo tych wszystkich zapewnień, dla ochrony wydm tak naprawdę robi się niewiele, a największa ich degradacja dokonuje się właśnie w gminie Nieporęt, zabiegającej o wizerunek gminy  turystyczno–rekreacyjnej.
Nie tylko kupa piachu
Degradację krajobrazu można byłoby zatrzymać, gdyby wzniesienia te były lepiej chronione. Obecne przepisy takiej ochrony jednak nie przewidują.
– Nie ma przepisów chroniących wydmę jako taką. Jeżeli wydma znajduje się na terenie chronionym to wtedy jest chroniona. Obszary chronionego krajobrazu to jednak formy ochrony bardzo niskie rangą – mówi Wojciech Lewandowski z Zakładu Geoekologi UW.
Zdaniem większości naukowców, chronione powinny być zwłaszcza duże kompleksy piaszczystych wzniesień, bo to one tworzą specyficzne warunki siedliskowe. Właśnie takie, jakie ciągną się od Białołęki  do Legionowa.
– Wydmy to, po pierwsze, urozmaicenie krajobrazu. Aby je chronić należy przede wszystkim uświadamiać ludzi, że mogą być wartością. Urozmaicają krajobraz, kontrastują z płaskim  otoczeniem, zwiększają bioróżnorodność i georóżnorodność. Nie ma się jednak co łudzić, wszystkich takich form nie da się uratować – wyjaśnia Wojciech Lewandowski. Jeżeli to kocham, czuję, że to jest moje, to będę to chronił. A jeśli uważam wydmę za kupę piachu, to będzie ona tylko kupą piachu – dodaje.

Tekst i zdjęcia Marcin Chomiuk

Zdjęcie: Wyrobisko w Józefowie. Kilkadziesiąt hektarów zalesionych wydm zamieniono na pustynię. Wybieranie piasku na potrzeby legionowskiej fabryki cegieł zaczęło się w latach 60. Ostatni akt dewastacji miał miejsce 30 lat później. Teren nie został – wbrew zapowiedziom – zrekultywowany

Komentarze
...
Napisane przez Kama on styczeń 07, 2010, 14:21

Niestety,coraz częściej dochodzi do"samoprawia",a to tylko dlatego,że dużo tzw.starych mieszkańców Legionowa ma swoje układy w urzędach.Mieszkam w tym miasteczku od paru lat i gdyby nie to,że mam super sąsiada nie byłabym w stanie załatwić bardzo wielu spraw.

napiszcie proszę o wydmie w Chotomowie
Napisane przez kałasz on styczeń 22, 2010, 20:15

o tej na której domy postawił miedzy innymi lider zespołu "de mono" lub jakoś tam? Tej obok ul. Żeligowskiego obok przedszkola. To już historia, ale w kontekście ochrony wydm ważne.

wszystko legalnie
Napisane przez skandal on luty 07, 2010, 08:48

Odnośnie wycinania drzew we wsi Stanisławów Pierwszy.
Wycięto dwa dorodne 60 letnie dęby. Po zgłoszeniu o fakcie do policji w Nieporęcie odpowiedź brzmiała, iż właściciel działki ma na "rzeź" drzew pozwolenie (drzewa rosły na końcu działki, która przechodzi w las). Po artykule o korupcji w nieporęckiej gminie teraz taka odpowiedź mnie nie dziwi.