Bo jej nie lubiły
31.12.2009.

Na filmie widać jak kopana w twarz Karolina przeraźliwie krzyczy. – Wyrywałam się, ale nie dałam rady. Ciągnęły mnie za włosy do lasu – opowiadała pobita dziewczyna. Kiedy we wtorek 29 grudnia zamykaliśmy numer, reportaż o tym, do czego zdolne są legionowskie nastolatki, miała za kilka godzin zobaczyć cała Polska w programie TVN Uwaga

W czwartek 17 grudnia pięć dziewczyn –13 i 14–latki z pierwszej klasy Gimnazjum nr 2 brutalnie pobiły swoją rówieśniczkę. Kopały ją po twarzy, groziły przypalaniem papierosami. Znęcanie się nad Karoliną nagrywały na telefon komórkowy.
To szokujące zdarzenie miało miejsce poza terenem szkolnym po zakończeniu zajęć lekcyjnych.
– Biłam, bo jej nie lubię. Denerwowała mnie – mówiła po zatrzymaniu jedna z napastniczek w materiale zamiesczonym na onet.pl.
Rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Legionowie Robert Szumiata dodaje, że motywem mogła być także zazdrość o chłopaka oraz chęć zaimponowania koleżankom.
Do komendy w Legionowie z filmem zgłosiła się nazajutrz po zdarzeniu anonimowa osoba. Film zszokował nawet policjantów od lat zajmujących się przestępczością wśród nieletnich.
Także w piątek, dwie godziny po obejrzeniu filmu, policjanci ustalili, kim jest główna sprawczyni pobicia. Na początku nie chciała nawet rozmawiać z policjantami, a później nie wykazała żadnej skruchy. Podobnie zachowywały się zatrzymane w poniedziałek pozostałe dziewczyny. O pobiciu opowiadały spokojnie, bez emocji. Nie mają wyrzutów sumienia z powodu napaści na Karolinę.
Matka ofiary napadu dowiedziałą się o pobiciu od policji. Zastraszona Karolina nie powiedziała w domu, co ją spotkało. Jej matka opowiadała potem w materiale onetu: – Obejrzałam film tylko w połowie. Gdy zobaczyłam, jak dziewczyna kopie moją córkę po twarzy, nie mogłam patrzeć dalej – mówiła. Po obejrzeniu filmu kobieta złożyła zawiadomienie o przestępstwie.
Film stał się przebojem pierwszych klas gimnazjum. Jednak dyrekcja Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 2 w Legionowie przez półtora tygodnia znała nagranie tylko z opowieści. Jak podaje serwis informacyjny onet, bójkę nastolatek, dyrektorce Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 2 w Legionowie, Małgorzacie Sujak pokazał dopiero reporter Uwagi.
– Pobicie Karoliny to nie pierwszy tego typu incydent z udziałem jej prześladowczyń. Do regularnych bójek przyznają się same napastniczki. Miały już wcześniej problem z prawem, były notowane. Jedna z nich za kradzież i pobicie, druga za pobicie i znęcanie się. Były to pobicia swoich rówieśników – mówi Robert Szumiata.
Na razie tylko wobec jednej z dziewczyn została podjęta decyzja o przewiezieniu do placówki o charakterze zamkniętym. Pozostałe czekają na decyzję sądu. One również będą odpowiadały za pobicie.

Halina Czarnecka

Zdjęcie: Zdjęcia wykonane telefonem podczas napadu na Karolinę, wyemitowane na stronie internetowej TVN

LIST

Stanowisko Rady Pedagogicznej w sprawie incydentu z 10 grudnia 2009 r.

Żyjemy w specyficznych, trudnych czasach, w których zmienia się hierarchia wartości, rozluźniają się relacje międzyludzkie, obniża się poziom zaufania w społeczeństwie, narasta ilość sytuacji stresowych, a stąd niedaleko do agresji.
W naszej praktyce szkolnej szczególnie wyraźnie z roku na rok obserwujemy wzrost poziomu agresji wśród dzieci i młodzieży. Zmusza to nas, pedagogów, do poszukiwania różnych metod przeciwdziałania niewłaściwym zachowaniom, konfliktom oraz kształtowania postaw asertywnych, pełnych tolerancji i empatii. Dzięki  podjętym przez szkołę działaniom takim jak: warsztaty integracyjne, programy profilaktyczne, zajęcia pozalekcyjne budujące poczucie własnej wartości, spotkania ze specjalistami, przedstawicielami policji, psychologami na temat problemów okresu dorastania, przyczyn konfliktów, odpowiedzialności karnej nastolatków, udało nam się rozwiązać wiele trudnych sytuacji wychowawczych. Ważną rolę w tych sukcesach (tak je postrzegamy) odegrała współpraca z rodzicami i ich akceptacja dla podjętych przez nas działań. Staramy się zachęcać uczniów do współdziałania z nauczycielami w tworzeniu pozytywnej, życzliwej atmosfery w szkole.
Wychowanie to proces długi i żmudny, nie od razu dający zadowalające efekty. Wymaga konsekwencji, cierpliwości, zgodności między deklaracjami a czynami, gdyż tylko wtedy rodzice i nauczyciele są wiarygodni dla młodego człowieka. Jednak wychowanie to nie pasmo ciągłych sukcesów, nie ma bowiem złotego środka, który sprawdzałby się w każdej sytuacji. Zdarzają się porażki, które nas bolą.
Takim właśnie zdarzeniem był incydent, do którego doszło 10 grudnia między 14.30  a 15.00 poza terenem naszej szkoły. Następnego dnia wicedyrektor szkoły i pedagog przeprowadziły z poszkodowaną uczennicą rozmowę, w której dziewczynka zaistniałą sytuację nazwała „przepychankami” i podała nazwiska 3 osób biorących udział w zdarzeniu. Zaznaczyć należy, iż ani zachowanie, ani jej wygląd nie wskazywały na brutalne pobicie, które mogliśmy obejrzeć w programie TVN „Uwaga”, w filmie nakręconym przez uczniów telefonem komórkowym. Byliśmy zaskoczeni rozbieżnością między wcześniejszą relacją i wyglądem uczennicy a brutalnym atakiem pokazanym na nagraniu. W związku z tym uważamy, że film nagrany przez uczniów powinien być poddany specjalistycznej ekspertyzie.
Nasze wątpliwości co do autentyczności przedstawionych na filmie zdarzeń budzi fakt, że rodzice nie zauważyli śladów „brutalnej napaści”. O zaistniałej sytuacji rodzice dowiedzieli się z filmu, co potwierdziła matka uczennicy w reportażu.
Niezależnie od tych wątpliwości podjęliśmy szereg działań zmierzających do wyjaśnienia tego przykrego incydentu. To szkoła ustaliła sprawców zajścia, wezwała ich  rodziców, którzy zostali powiadomieni o sankcjach wynikających z obowiązującego prawa oświatowego, które daje szkole określone i bardzo ograniczone możliwości oddziaływania. Do chwili wyjaśnienia sprawy przez sąd zostały zawarte pisemne umowy dyrektora szkoły z rodzicami dotyczące warunków szczególnej kontroli agresywnych uczestniczek pobicia.
Tylko ci rodzice podjęli współpracę ze szkołą. Rodzice poszkodowanej obarczyli całą  winą szkołę, nie poczuwając się do odpowiedzialności za postępowanie własnego dziecka (uczennica przebywając od września w naszej placówce, sprawiała kłopoty wychowawcze, miała podpisany z dyrektorem szkoły kontrakt zobowiązujący ją do zmiany postawy wobec rówieśników, na propozycję dyrektora mającą na celu uniknięcie eskalacji niepożądanych zachowań za zgodą rodziców została przeniesiona do innej klasy) i wykazują postawę roszczeniową, żądając podjęcia przez szkołę działań niezgodnych z prawem.
Choć mamy świadomość, iż ten problem, bez zrozumienia i pełnej współpracy wszystkich zainteresowanych, nie będzie łatwy do rozwiązania, już podjęliśmy, jako rada pedagogiczna, kroki, które mają prowadzić do możliwie najbardziej skutecznego zapobiegania podobnym sytuacjom.
W związku z tym jesteśmy oburzeni tak jednostronnym i niesprawiedliwym osądem. Program TVN bardzo tendencyjnie i płytko przedstawił incydent zaistniały poza szkołą. Naszym zdaniem redaktorzy nie pokazali przyczyn konfliktu, nie szukali budujących rozwiązań, natomiast łatwo wydali krzywdzącą opinię o całokształcie pracy szkoły na podstawie jednostkowego zdarzenia.

Rada Pedagogiczna ZSO nr 2

Komentarze
dlaczego
Napisane przez klonklon2 on grudzień 31, 2009, 17:06

dlaczego policja nie powiadomiła dyrekcji i nie pokazała filmu, dlaczego dyrekcja nic nie wiedziała o nieciekawej przeszłości tych dziewczyn

...
Napisane przez jankiel on styczeń 01, 2010, 00:55

nikt nie powiedział że dyrekcja nic nie wiedziała o nieciekawej przeszłości tych dziewczyn.

...
Napisane przez klonklon2 on styczeń 01, 2010, 09:04

tak mówiła dyrektorka w programie TVN

policja nic nie musi
Napisane przez viola on styczeń 01, 2010, 11:38

policja nie ma obowiązku, a czasami nie może przekazywać takich informacji szkole,
zresztą nie siejmy populizmu - moja córka, która jest w liceum w tej szkole nic o tym pobiciu nie widziała, dowiedziała się o wszystkim dopiero z tv

Dla sprawiedliwości
Napisane przez Sprawiedliwy on styczeń 01, 2010, 11:47

Te gówniary, powinien ktoś złapać za kudły i przeciągnąć po asfalcie facjatą, żeby ten areszt domowy im się przedłużył do paru lat. Od razu by się zreformowały tak one jak i reszta gówniarstwa z podobnymi pomysłami.

...
Napisane przez Paula on styczeń 01, 2010, 18:43

Policja dostała film nazajutrz a po szkole krążył ponad tydzień ? Coś tu się nie zgadza. Policja z pewnością poinformowałaby szkołę.
A gdzie rodzice? Dziecko tak skopane po twarzy wraca do domu i nie ma żadnych śladów? Co Ci rodzice w ogóle wiedzą o życiu córki i jakie są ich wzajemne relacje, jeśli takie zajścia pomija się w domu milczeniem. Najlepiej oskarżyć instytucję , tylko że to rodzina wychowuje, szkola się włącza w wychowanie na pewnym etapie i tylko powinna wspomagać rodzinę, a nie ją zastępować. I jeszcze jedno, wiele osób, które widziały ten nieszczęsny film, ma wątpliwości co do tego, jak rzeczywiście wygladała nagrana sytuacja.Czy po takim kopaniu nie zostały ślady (nie mówię o złamanym nosie itp)? Uważam , że sąd powinien zażądać ekspertyzy filmu.
UWAGA nie po raz pierwszy skupiła się na sensacji a nie poważnym potraktowaniu problemu. Reportaż nic nie dał poza tanią sensacją i ogólnikowymi krzywdzącymi opiniami. Szkoda, że autorka artykułu nie sięgnęła głebiej i skupiła się w zasadzie tylko na materiale z TV. Legionowski tygodnik, znajacy miejscową rzeczywistość i funkcjonowanie tutejszych szkół powinien inaczej podejść do problemu agresji (to problem gimnazjów w całej Polsce)a nie powielać tendencyjne telewizyjne sądy



...
Napisane przez Paula on styczeń 01, 2010, 18:53

Policja dostała film nazajutrz a po szkole krążył ponad tydzień ? Coś tu się nie zgadza. Policja z pewnością poinformowałaby szkołę.
A gdzie rodzice? Dziecko tak skopane po twarzy wraca do domu i nie ma żadnych śladów? Co Ci rodzice w ogóle wiedzą o życiu córki i jakie są ich wzajemne relacje, jeśli takie zajścia pomija się w domu milczeniem. O rodzicach dziewczyn bijących nie wspomnę, szkoda gadać. Najlepiej oskarżyć instytucję , tylko że to rodzina wychowuje, szkoła się włącza w wychowanie na pewnym etapie i tylko powinna wspomagać rodzinę, a nie ją zastępować. I jeszcze jedno, wiele osób, które widziały ten nieszczęsny film, ma wątpliwości co do tego, jak rzeczywiście wyglądała nagrana sytuacja. To niemożliwe, że po takim kopaniu nie zostały ślady (nie mówię już o złamanym nosie itp), chyba że… Uważam , że sąd powinien zażądać ekspertyzy filmu.
UWAGA nie po raz pierwszy skupiła się na sensacji a nie poważnym potraktowaniu problemu. Reportaż nic nie dał poza tanią sensacją i ogólnikowymi krzywdzącymi opiniami. Szkoda, że autorka artykułu nie sięgnęła głębiej i skupiła się w zasadzie tylko na materiale z TV. Legionowski tygodnik, znający miejscową rzeczywistość i funkcjonowanie tutejszych szkół powinien inaczej podejść do problemu (takie i gorsze problemy dotyczą gimnazjów w całej Polsce)a nie powielać tendencyjne telewizyjne sądy.



.
Napisane przez Paula on styczeń 01, 2010, 19:06

Przepraszam , jakaś awaria, wpis zbędnie wysłany dwukrotnie

...
Napisane przez domownik on styczeń 01, 2010, 19:55

Słyszalem, że uczniowie tej szkoły pobili ostatnio starszego mężczyzną, bo zwracał uwagę że palą.

...
Napisane przez joseph on styczeń 01, 2010, 20:00

Bez wspólpracy policji, domu i szkoły nic z tego nie będzie. A wiadać, że coś tu szwankuje.Jak to może być że policja nie zawiadamia szkoły? To jest jakaś paranoja

...
Napisane przez ja ty on on styczeń 01, 2010, 20:29

Szkoła ma dobrą opinię, pracują w niej wspaniali nauczyciele. A z gimnazjalistami wszędzie są problemy

nie z tej szkoły
Napisane przez krzych on styczeń 01, 2010, 21:49

jeżeli do tej szkoły chodzą dwudziestokilkuletni młodzieńcy - a to ci pobili faceta - to tak są z tej samej szkoły

Szambo
Napisane przez JOZIN Z BAZIN on styczeń 02, 2010, 18:52

Kiedyś to była porządna szkola,teraz ciągnie na dno.Wiadomo że gimnazjaliści są teraz jacy są ale za morde wziąć , matke wezwać pilnie do szkoły i porządek bedzie.Co przerwa jaraja i piłuja geby przy żółtym sklepiku! Dyrekcja tego nie widzi???????? PYTAM???

Odstrzelić
Napisane przez Józek on styczeń 03, 2010, 14:27

Ja tam myślę że trza odstrzelić bandziorów, to i matka z ojcem będzie miała spokój, i porządne dzieci też. smilies/grin.gif smilies/grin.gif smilies/wink.gif

Deratyzacja
Napisane przez Chuck Norris on styczeń 03, 2010, 19:50

Popieram Józka. Te gówniary, jak również ich popaprani koledzy ze szkoły są niereformowalne, co pokazało nagranie i trzeba z nimi zrobić porządek... Może nie od razu odstrzał, ale jest kilka innych sposobów, na reformę polskiego szkolnictwa gimnazjalnego... Robactwo trzeba tępić od małego, żeby się nie rozmnażało.

Jestem za KS
Napisane przez Majka on styczeń 04, 2010, 05:26

Jestem jak najbardziej za karą śmierci dla zdegenerowanych osobników.

Lincz
Napisane przez Chuck Norris on styczeń 04, 2010, 11:02

Był "lincz we Włodowie", może będzie i w Legionowie, także niech się hołota boi...

...
Napisane przez ja ty on on styczeń 04, 2010, 13:35

Ludzie, nie tędy droga!

uderz w stół
Napisane przez anonimowy malkontent on styczeń 06, 2010, 22:52

Uderz w stół, a nożyce się odezwą… Czytałam wypowiedź Urzędu Miejskiego na temat pobicia i wynika z niej, że jest wręcz nieprawdopodobne, by taka sytuacja miała miejsce. To jakiś niefortunny, odosobniony przypadek, bowiem miasto dokłada wszelkich starań, by edukacja i wychowanie w legionowskich szkołach były na jak najwyższym poziomie, a szkoły dbały o prawidłowy rozwój i bezpieczeństwo naszych dzieci. Komentarz zamieszczony w To i Owo również „nie daje wiary” materiałowi ukazanemu w programie TVN „Uwaga” i, jeśli dobrze zrozumiałam, wyraża oburzenie na krzywdzące i niesprawiedliwe opinie, plotkarsko nagłośnione przez żądną sensacji telewizję, bo problem przemocy w szkołach jest wszędzie. Dodatkowo ze środowiska gimnazjalistów usłyszałam wypowiedzi, że pobita dziewczynka była konfliktowa i właściwie to jej się należało… . No i się przeraziłam na dobre. Oto żyję w mieście, gdzie władza dba troskliwie o obywatela, małoletniego osobliwie, szkoły miłują dzieci i wykorzystują wszelkie sposoby (dzięki swej inwencji i wysokim kompetencjom), by kształcić szczęśliwych i wartościowych obywateli. A jeśli się zdarzy coś przykrego, to przypadkiem, a w ogóle to wina rodziców, bo nie umieją wychować… . Oczywiście niektórych rodziców, bo znakomita większość radzi sobie świetnie… . No matrix jakiś chyba!
Umknęło uwadze, że pobić przez tę grupę dziewczyn było więcej, takich „zaradnych” grupek wśród młodzieży płci obojga zapewne też jest więcej, solówki poza szkołami (oczywiście) są na porządku dziennym, przemoc psychiczna między dziećmi (wyśmiewanie, upokarzanie, nietolerancja) w szkołach to norma, na którą już nikt nie zwraca uwagi. Przeraża mnie także bardzo konsekwentna solidarność w środowisku nauczycielskim, sprawne „zamiatanie pod dywan” wszelkich „niefortunnych” wydarzeń w szkołach i bagatelizowanie niewłaściwych zachowań niektórych nauczycieli. Poniekąd rodzice zdają sobie sprawę z sytuacji, bowiem, chcąc zapewnić dziecku jak najlepszą pozycję w szkole, bardzo dbają o właściwe relacje z nauczycielami. A szkoda, że głównie w ten sposób wykazują swoją aktywność, bo to i szkodliwe i obrzydliwie prowincjonalne. I bardzo nierozwojowe, resztą nie o to chyba chodzi w budowaniu lokalnej społeczności. I tak kwitnie samozachwyt w oświacie, bo jest tak świetnie, że lepiej być nie może. Nic zmieniać nie trzeba, a kto uważa inaczej ten wróg i się nie zna. A problemy są w każdej szkole i nic nie da się z tym zrobić. I dokształcanie się w zakresie psychologii społecznej, socjoterapii itp. jest zbędną fatygą, bo i tak nauczyciele wiedzą wszystko… . Jak jest tak świetnie to dlaczego jest tak kiepsko? Dlaczego najlepsze legionowskie gimnazjum (niepubliczne) jest wyprzedzane przez 40-50 szkół w samej tylko Warszawie, a publiczne – przez 130-150 warszawskich szkół (dane z różnych lat). To chyba nie jest zachwycający wynik, choć niektórym zapewne wystarcza. Nazywając rzecz po imieniu w naszym mieście nie ma ani jednego wybitnego gimnazjum, nie mówiąc o szkołach podstawowych czy licealnych. Czy to naprawdę niemożliwe, by legionowskie szkoły miały wyższy poziom? Żeby dzieci czuły się w nich bezpiecznie i miały do nich zaufanie, a uczniowie z problemami wychowawczymi od początku trafiały na kompetentnych socjoterapeutów, którzy potrafią im (i nam wszystkim) pomóc. Zaraz przedstawiciele oświaty wrzasną , że tak właśnie się dzieje, ale przez kilka lat moich kontaktów ze szkołami niczego takiego nie zaobserwowałam. Problematyczne dzieci zauważa się dopiero wtedy, kiedy zaczynają poważnie szkodzić i jest już za późno na profilaktykę. A swoją drogą nauka ETYKI przydałaby się WSZYSTKIM naszym dzieciom (i rodzicom)…
Zapewne niemała część naszej legionowskiej społeczności jest zadowolona z poziomu edukacji, bezpieczeństwa w szkołach i polityki oświatowej samorządu lokalnego. Inni czują się bezradni lub niezbyt zainteresowani jakimikolwiek zmianami. Ja niestety nie potrafię się znieczulić na nieciekawą szkolną rzeczywistość i czekam, choć lat przybywa, na szczęśliwy koniec edukacji moich dzieci w Legionowie…


Wychowanie Rodziców
Napisane przez ... on styczeń 07, 2010, 05:54

Nie mogę zrozumieć jak można pobić swoja koleżanke z tej samej szkoły.....Moim zdaniem taka gimnazjalistka nie powinna uczęszczać do normalnej szkoły.... i być pod stałą opieką psychologa.... wiadomo co jes strzeli do łba za jakiś czas i kto będzie jej następna ofiarą np: może jakiś nauczyciel bo postawi jej (1) taka osoba jest nie poczytalna,i powinna ponieść karę na jaką zasługuje....A rodzice powinni zadbać o jej dobro i dobro innych,żeby taka sytuacja nie miała już nigdy miejsca....

Popieram
Napisane przez Rodzic dziecka on styczeń 07, 2010, 06:55

Popieram przedstawione fakty przez anonimowy malkontent

Cudze chwalicie swego nie znacie
Napisane przez Bożena on styczeń 07, 2010, 07:27

Do anonimowego malkontenta i popierających jego poglądy.

Skoro taka zła diagnoza legionowskiej oświaty, to po co Pan posyła dzieci do miejscowych szkół, a nie do Warszawy????? Eksperymentuje Pan na własnych dzieciach??

smilies/wink.gif
Napisane przez Bolek on styczeń 07, 2010, 14:41

na tym filmiku ktoś dużo zarobił ... skoro ta dziewczynka została tak strasznie pobita to dziwne że nie miała nawet jednego siniaka . ekspert powinien to wyjaśnić. taki filmik to nie dowód w sprawie.

Cudzego nie chwalę, a swoje znam...
Napisane przez anonimowy malkontent on styczeń 07, 2010, 17:14

Odpowiedź na pytanie Bożeny dlaczego dzieci nie wożę do Warszawy jest chyba oczywista. Ale dla jasności: wszyscy wiemy jak wyglądają dojazdy do Warszawy. Młodsze dzieci trzeba wozić, a starsze jakoś sobie radzą stojąc godzinami w środkach transportu. Znajomych dzieci dojeżdżają i zasypiają zmęczone w czasie drogi. Biorąc pod uwagę, że wiek gimnazjalny to okres intensywnego wzrostu i rozwoju to łatwo chyba zrozumieć, że organizm jest wystarczająco obciążony. Może zamiast postawy "nie podoba się - to dowidzenia" warto by było usłyszeć czasem i zrozumieć przede wszystkim krytyczne komentarze. Nie po to, by się naburmuszać i szukać wrogów, ale po to, by wyciągnąć konstruktywne wnioski i próbować zmieniać na lepsze. Dla dobra wszystkich. Poziom edukacji w Legionowie nie jest zbyt wysoki i to są przykre fakty. Chyba jednak można coś z tym zrobić, bo dzieci i młodzeż jest wystarczająco bystra. Trochę więcej dobrej woli i otwartości na zmiany. Tworzenia, a nie destrukcji czy stagnacji. Swieżego powietrza a nie bezpiecznej, smrodliwej, niezmiennej duchoty. Czego wszystkim serdecznie życzę...

Głupie pytanie Bożeny
Napisane przez Rodzic dziecka on styczeń 08, 2010, 06:50

Dziecko ma 8 lat i co mam do podstawówki wozić do Warszawy. To chyba bym musiał z pracy zrezygnować....tylko za co byśmy żyli... hahahaha Na dodatek trzeba by kupować dwa bilety miesięczne.

@ malkontent
Napisane przez Bożena on styczeń 08, 2010, 06:54

Nadal twierdzę, że nie jest Pan uprawniony do wyrażania tak kategorycznych sądów. Pan opiera swoje poglądy na wynikach sprawdzianów, a ja na funkcjonowaniu szkół i ich atmosferze. Pan teoretyzuje, a ja opieram się na wiedzy praktycznej. Moje dziecko jeździło do Warszawy do szkoły (renomowanej). Długo byłoby pisać, jak bardzo się rozczarowaliśmy.
Argument o uciążliwości dojazdów jest śmieszny. Świadczy też o tym, że najlepiej Panu wychodzi gadanie, a nie działanie, do którego tak Pan wszystkich nakłania. Niech Pan zacznie od siebie, a potem innym udziela rad.Co Pan zrobił jako rodzic dla swojej szkoły? Może jakieś konkrety zamiast malkontenctwa? Tego wszystkim życzęsmilies/smiley.gif)))

I macie za swoje
Napisane przez antoni on styczeń 08, 2010, 07:12

I macie za swoje trzeba bardziej walczyc o to zeby dziecka nie mozna bylo uderzyc bo jak matka lub ojciec ukarze w ten sposob to dzieciak leci na policje ze rodzice sie znecaja a tam gdzie jest tragedia to nikt nie zwraca uwagi Trzymac tak dalej i dac wiecej swobody dzieciakom

szkoła zbiera za rodziców
Napisane przez pp on styczeń 08, 2010, 07:43

Taka niestety jest prawda. Nauczyciele niewiele mogą zrobić. Chociaż w wielu przypadkach powinni być bardziej stanowczy. Niestety się litują a potem są takie skutki. Rodzice sobie nie dają rady lub niewiele ich taki zwyrodnialec interesuje. W najgorszych sytuacjach ma miejsce wychowywanie kolejnego pokolenia bandziorów.

Szkoła niewiele może zrobić

Skarga rodziców o niedopilnowanie to taka próba rozgrzeszenia siebie. Co ta dziewczyna tak z dnia na dzień zaatakowała? Nie rozmawia się z dziećmi, lub nie ma się z nimi dobrego kontaktu to tak się kończy.

...
Napisane przez anonimowy malkontent on styczeń 08, 2010, 17:46

Hmm... Jeśli Bożenę śmieszy argument o uciążliwości dojazdów to gratuluję dość specyficznego poczucia humoru. Ja nie nakłaniam WSZYSTKICH do jakiegoś tam działania (bywam realistkąsmilies/wink.gif, lecz wciąż wierzę, widać naiwnie, w dobrą wolę i chęć zrozumienia tych, od których coś zależy. I akurat tak się składa, że na konto szkół włożyłam dość sporo pracy (i nie tylko). Ale chyba rzeczywiście gadać nie warto, bo wściekły opór, na jaki trafiają rzeczowe argumenty nie wróży żadnego postępu.

Niejednoznaczne zdarzenie
Napisane przez dr Kowalski on styczeń 08, 2010, 18:00

To jedna wielka inscenizacja a nie dowód w sprawie o pobicie, dziwne, że nikt jeszcze tego nie zauważył. Dziewczynka nie dość, że nie broni się przed sprawczyniami "pobicia", to jeszcze daje się nagrywać komórką i nie ucieka z miejsca zdarzenia. Być może dzieciaki spowodowały cały szum w tej sprawie po prostu z powodu nudy. A gdy jeszcze dowiedziałem się, że dziewczynka nie ma siniaków, to już nie potrzebowałem więcej doniesień o tym zdarzeniu. Jedna wielka farsa. Ktoś najwyraźniej albo się nudzi, albo chce zaszkodzić szkole w dość wyimaginowany ale jednocześnie i durny sposób. Śmiesznie więc wyglądają tłumaczenia dziewczyn, które "atakowały" i tej, która "przyjmowała" ciosy. Być może rosną nam właśnie "młodociane aktorki" aniżeli mamy do czynienia z realną przemocą poza terenem szkoły i której skutki przeważnie są odczuwalne przez znacznie dłuższy okres zarówno psychicznie jak i fizycznie. Dzieciaki w tym wieku są zdolne do wszystkiego, również do zainscenizowania scenki teatralnej dla własnych potrzeb, sławy czy zabicia nudy.

taaaaaaa
Napisane przez Józek on styczeń 11, 2010, 15:16

A świstak siedzi....ahhahahaa

...
Napisane przez Taka prawda on styczeń 14, 2010, 13:25

Program uwaga jak wiekszosc wie to dno - dla robienia taniej sensacji. Im wieksza ogladalnosc tym wiecej kaski, takze jak zawsze reporterzy przesadzaja. Gdzie siniaki? Czemu mamusia pobitej nie zalatwila tego z rodzicami tych dziewczyn lub z rada szkoly? Nie wierze ze nie chcieli sluchac. Chyba bardzo chciala sie pokazac w telewizji.

I nie ma sie co dziwic ze dzewczyna ma przechlapane w szkole, tak jest i tak bedzie zawsze. Przeciesz nie zaczna jej wszyscy wspolczuc i mowic ze jest bohaterka.

Co do samego incydentu, to wiadomo nie nalezy tak postepowac jak te dziewczyny. Ale nie ma sie co dziwic gy Legionowo jest miejscem bankow, pubow, chinczykow i kebabow. Oni nie maja poprostu co w tym legionowie robic, nie ma miejsca gdzie mlodziez moze spedzic czas i wymysla rozne "zabawy".

Pozdrawiam.

Do Legionowa mam
Napisane przez eljotpi on luty 13, 2010, 09:43

...kilkaset kilometrów, i bardzo dobrze, że tak jest. Byle jak najdalej od ludzi, którzy bandytyzm pochwalają a dzieci każą wozić do innych miast, do szkół.
Byle dalej... Legionowo... muszę sprawdzić gdzie ta miejscowość leży, aby nawet przypadkiem tam nie trafić.

PS Jasne filmik nie dowód, a tak w ogóle to nic się nie stało, bo film został zainscenizowany... tragedia... Legionowo!