|
Mieszkańcy, którzy sumiennie dbają o chodniki przed swoimi posesjami, bardzo często zmuszeni są do odśnieżania nawet trzy razy w ciągu dnia. W przeciwnym razie grozi im mandat nakładany przez Straż Miejską. W drugą stronę to nie działa. Mandatu na miasto nikt nie nałoży, a czasami na chodnikach, za które odpowiedzialny jest ratusz, również spotkać można zalegający śnieg
Ostatnie obfite opady śniegu spowodowały, że znów trzeba zająć się białym puchem zalegającym na chodnikach. Obowiązek odśnieżenia chodników dotyczy nie tylko mieszkańców prywatnych posesji, ale też – a może zwłaszcza – władz miasta. Wydział Gospodarki Komunalnej odpowiedzialny jest za zlecanie zimowego utrzymania ciągów pieszych przyległych do działek gminnych. Do obowiązków wydziału należy również pozbycie się błota, śniegu, lodu i innych zanieczyszczeń uprzątniętych z chodników przez właścicieli nieruchomości przyległych do drogi publicznej. Postanowiliśmy przyjrzeć się tej sprawie z bliska.
Kto szybszy...
Tajemnica skutecznego pozbycia się grubej pokrywy śniegu z chodników tkwi w odpowiednio szybkim zareagowaniu. Udeptany jest już bardzo trudny do usunięcia. Firma odpowiedzialna za odśnieżanie niejednokrotnie zmuszona jest do interwencji w nocy. Mieszkańcy, którzy sumiennie dbają o chodniki przed swoimi posesjami, bardzo często zmuszeni są do odśnieżania nawet trzy razy w ciągu dnia. W przeciwnym razie grozi im mandat nakładany przez Straż Miejską.
Właściciel w kieracie
W drugą stronę to nie działa. Mandatu na miasto nikt nie nałoży, a czasami na chodnikach, za które odpowiedzialny jest ratusz, również spotkać można zalegający śnieg, który bardzo utrudnia poruszanie się – szczególnie osobom starszym i matkom z wózkami.
– Radzę spróbować przejść z wózkiem sto metrów nieodśnieżonym chodnikiem, napotykając po drodze góry błota śniegowego, to na pewno trudniejsze niż siedzenie za biurkiem – powiedziała młoda mama spotkana na ulicy Słowackiego, która na wojnę ze śnieżnymi zaspami rusza prawie codziennie.
Biały koszmar to również bolączka mieszkańców prywatnych posesji. Codzienne odśnieżanie chodnika przed domem to zimowa zmora każdego mieszkańca domu w Legionowie. Niezajęcie się śniegiem przed własnym domem grozi karą finansową nakładaną przez miasto. Natomiast śniegiem, który został już odgarnięty, powinno zająć się miasto, powiat, lub inny administrator ulicy. Z tym bywa jednak różnie.
– Chodnik odśnieżam codziennie, uzbierała się już pokaźna góra, zwłaszcza że temperatury są niskie. Przez to, że na chodniku zalega tyle śniegu, zmuszony jestem zgarniać go na ulicę – mówi mieszkaniec domu przy ulicy Zakopiańskiej.
W ręku tylko szufla
Białe chodniki, czasem nawet oblodzone, to normalny widok zimą. Z aurą czasami nie da się wygrać. Ważne jednak aby pamiętać o tym, że jeśli nie da się okiełznać zimy z pomocą maszyn, to tym bardziej nie da się tego dokonać szuflą napędzaną siłą mięśni. Wszyscy, którzy odśnieżają chodniki przed swoimi domami, mają czasami prawo czuć się traktowani niesprawiedliwie.
– Dlaczego po drugiej stronie ulicy chodnik odśnieża ciągnik, a po tej muszą to robić mieszkańcy?! – pyta pan Michał z ulicy Słonecznej. Jak widać i słychać, śnieg zdaje się sprawiać radość jedynie najmłodszym mieszkańcom Legionowa, którzy oddają się białemu szaleństwu na górkach i lodowiskach.
Problem z nieodśnieżonymi chodnikami odżywa co roku, kiedy spadnie więcej śniegu. Zawsze wzbudza on wiele kontrowersji, ale pamiętajmy, że biały puch koniec końców i tak stopnieje...
Kamil Sochacki
Zdjęcie: Dlaczego po drugiej stronie ulicy chodnik odśnieża ciągnik, a po tej muszą to robić mieszkańcy? Komentarze
...
Napisane przez Fred on styczeń 08, 2010, 06:44
Pół biedy jak człowiek odgarnie śnieg i chodnik będzie już czysty. Gorzej jak się człowiek namacha wieczorem a w nocy jeżdzący pług, śnieg z ulicy nagarnie z powrotem na ten odśnieżony już chodnik. I co wtedy? Mam odsnieżać ponownie?
...
Napisane przez JOZIN Z BAZIN on styczeń 08, 2010, 07:37
Ja ci Fred wyjaśnie jak odśnieżać chodnik aby pług niewepchnoł ci go znów na chodnik.Niewywalaj śniegu ze swojego chodnika na jezdnie! najlepiej na działke wrzucić .Nieraz widziałem jak obywatele śnieg sruuuu na jezdnie a zaraz mieli go i tak u siebie...
...
Napisane przez Fred on styczeń 08, 2010, 13:05
nie wyrzucam śniegu na ulice, tylko usypuje górkę albo pod płotem albo na granicy chodnika i ulicy. Na pewno nie przeszkadza to samochodom a i piesi mają jak chodzic. Tylko po przejechaniu pługu już nie mam do odśnieżenia tylko puszystego śniegu ale całe to błoto z ulicy... według mnie trochę to nie fer, w takim razie za pługiem powinien jechać mały ciągnik i odśnieżać chodnik.
...
Napisane przez elf on styczeń 09, 2010, 09:37
Tak naprawde to odśnieżaniem chodników powinno zajmować się miasto! Roman działaj coś!!!
...
Napisane przez SHG on styczeń 09, 2010, 13:49
Zgodnie z prawem chodnik przylegający bezpośrednio do posesji powinien odśnieżać właściciel. Oczywiście miasto może się tym zająć, tylko na razie ma problem z odśnieżeniem chodników im podległym.
Warto zwrócić przy tym uwagę, że jeżeli chodnik od posesji jest oddzielony trawnikiem, krzaczkami czy klombem, które są własnością miasta - to taki chodnik też musi odśnieżać miasto. W końcu chodnik przylega do trawnika, którego właściciel musi go sprzątać.
Osobiście uważam, że miasto powinno tracić prawo wystawiania mandatów gdy samo nie posprząta podległych im chodników.
Skoro właściciel nieruchomości musi sprzątać śnieg nawet 3 raz dziennie to urząd chyba może chociaż raz dziennie.
...
Napisane przez antoni on styczeń 11, 2010, 07:01
Odsniezanie trzy razy w ciagu dnia- no trudno ale najgorsze ze nie ma juz gdzie tego sniegu odgarniac bo przy posesjach sa takie zaspy ze nie miesci sie juz ten snieg a straz miejska tak naprawde nie zwraca uwagi ze są posesje ktore wogole nie mają odgarnietego sniegu i nie ma jak przejc Moze ktos by w ratuszu pomyslal zeby cos zrobic z tym zalegajacym sniegiem bo jak mamy odsniezac jak nie ma gdzie wywalac sniegu ale coz przeciez to kosztuje i to juz problem Wstyd zeby miasto nic na to nie poradzilo!!!!!!
...
Napisane przez Barabasz Kotkański on styczeń 11, 2010, 08:24
A dlaczego jak pieszy posliźnie się na chodniku i np złamie rękę to sprawę dochodzi cywilnie wobec własciciela rzeczonego chodnika, a jak ten sam obywatel spowodu źle odśniezonej ulicy wpadnie w poślizg samochodem i uszkodzi nawet lekko swe auto, to wtedy jest piratem, który nie dostosował prędkości do aktualnych warunków na drodze?
A może i piesi zobowiązani powinni byc do zachowania odpowiedniej prędkości przemieszczania się na chodnikach i mieć np obuwie o odpowiedniej głębokości protektora z gumy zimowej a nie plastiku chińskiego.
Takich bzdur jest co nie miara, juz nawet niechcę słuchac o tym ociepleniu klimatu.
ale cóż Europo witaj nam, urzędnicy i watahy służb na ich pasku strzega odpowiednio zwykłego śmiertelnika.
...
Napisane przez SHG on styczeń 11, 2010, 10:13
Z tym odśnieżaniem to też nie można popadać w paranoje. Jest zima i warunki są ciężkie, śnieg pada kilka razy dziennie, jest nawiewany i robią się zaspy a dodatkowo przejeżdżający pług zasypuje chodnik błotem, które po chwili zamarza. Wydaje mi się musimy spojrzeć na ten problem z wyrozumiałością, chodząc się rozglądać i patrzeć nie tylko pod nogi ale troszkę do przodu. Apeluje o spojrzenie na problem nie tylko z punktu widzenia użytkownika chodnika ale także z punktu widzenia właściciela posesji, który często musi rano przed wyjazdem do pracy wstać i odśnieżyć chodnik (wtedy Ci co później najgłośniej krzyczą, śpią sobie jeszcze pod ciepłą kołderką  , nie mówiąc o kosztach soli, narzędzi itp.
Wywożenie śniegu jest kosztowne i tutaj rozumiem miasto, za niepodejmowanie takich działań ale takie zaniechanie rodzi konsekwencje, chociażby w problemach z dostępem do parkingów lub odśnieżaniem chodników, które warto uwzględnić. Jeżdżę samochodem i nie narzekam na brak czarnego asfaltu ale gdy szoruję spodem samochodu po śniegu to mam już żal do miasta o brak pługów na drogach.
Co do soli, to przeszkadza naszym pieskom, niszczy nasze drogi, chodniki, zieleń (szczególnie drzewa) a przede wszystkim nasze samochody i do tego sporo kosztuje. Dlatego solić należy drogi o randze krajowej, a na lokalnych jakoś kierowcy sobie poradzą. Wolniejsza jazda jest przy okazji bezpieczniejsza.
zima
Napisane przez ja ty on styczeń 11, 2010, 11:09
W piątek rano zdziwienie: tylko nasza uliczka na III Parceli odśnieżona, oprócz głównej Alei Legionów. Zachodziliśmy w głowę - dlaczego. Okazało sie, że sąsiadka zadzwoniła do wydziału Komunalnego i zagroziła; Jak nie przyjedzie pług, to będę wiedziała co zrobić. Tu wymieniła nazwisko szefa wydziału.
Groźżba poskutkowałą na 1 dzień. Dzisiaj zcyli w poniedziałek śniegu napadało tyle, że mój samochodzik się zakopał pzry wyjeźżdzie z bramy na prostą. Na szczęście jest internet i mogę pracować w domu. Przeczytałem, że jest w Polsce miasteczko, gdzie burmistrz z zasady w ogóle nie odśnieża (służby), bo szkoda mu pieniędzy. a mieszkańcy poparli go w 90 proc. w ostatnich wyborach. Pieniądze pzreznacza na inne ważniejsze sprawy. A jak ktoś się wyłżył na śliskim śniegu i pzreklął siarczyście, nie miał pretensji do burmistrza - Złego słowa o burmistrzu nie powiem - zrekł zdiennikazrowi.
Rzazdić w takim mieście Ach
śniegowy problem
Napisane przez Stanisław on styczeń 12, 2010, 15:22
Problem śmieciowy został skutecznie rozwiązany w naszym mieście.Zatem podążajmy tą drogą, bo kierunek jest dobry.Powszechnie wiadomo, że jest duża ilość właścicieli prywatnych posesji, którzy fizycznie z powodu choroby, starszego wieku etc. nie są w stanie odśnieżać chodników stycznych do swoich działek. Ci samotni ludzie,aby uniknąć płacenia mandatów i dalszych konsekwencji korzystają za nie wielką opłatą z mięśni okazjonalnych ,,odśnieżaczy". Żeby problem ten definitywnie rozwiązać proponuję Władzom naszego miasta w drodze przetargu powołać prężną firmę odpowiedzialną za uwolnienie jezdni i wszystkich chodników w mieście od śniegowych kłopotów. Jest oczywiste, że środki finansowe przeznaczone na odśnieżanie ulic, tudzież przyległości miejskich przewidziane są w budżecie miasta. Natomiast chodniki przy prywatnych posesjach za nie wielką roczną opłatą tychże byłyby odśnieżane sprzętem zmechanizowanym szybko i dokładnie ku zadowoleniu wszystkich mieszkańców. Trzeba tylko rozpocząć rozmowy, a potem działania w tym kierunku, aby następna zima nie dała powodów do utyskiwań jak wyżej w komentarzach do art. p.t ,,śnieżne zaległości"
dobry pomysł
Napisane przez kałasz on styczeń 14, 2010, 12:50
Panie Stanisławie gratuluje pomysłu, pewnie gdy zajmą się nim radni, a zajmą? to go tak przerobią że autor się nie pozna, ale niech to. W tym ogródku opis sytuacji w której współdziałały służby i właściciel. Pług z jednej strony właściciel z drugiej i usypano bandę na granicy odpowiedzialności za odśnieżanie i wszystko byłoby ok gdyby nie duża furgonetka na nr WL 1.... i nie szanując nikogo rozjechała bandę a wszystko znalazło się na chodniku, szkoda gadać.
problem śniegowy 1
Napisane przez Stanisław on styczeń 14, 2010, 15:35
Otóż to Panie Kałasz,bo sprzeczność interesów dla pozytywnego finału wykonywanej czynności polega na:
1.Jeśli będzie dwóch wykonawców wykonywało tę samą pracę to jak uczy doświadczenie nie zrobią tego dobrze. Trzeba wezwać trzeciego do poprawki, albo spartaczy(zobacz furgonetka)do końca.
2.Sprawą oczywistą jest, że śnieg podczas intensywnych opadów trzeba usuwać z miasta. Obecnie dzięki,,wielgachnym" pryzmom nie można zaparkować samochodu. Osoby piesze sprawne pokonują je jako swoisty tor przeszkód. Ci mniej sprawni narażeni są na utratę zdrowia,aby te zwały śniegu pokonać.
3.Gdy będzie jedna firma odpowiedzialna za sprzątanie śniegu z ulic i z chodników wraz z jego wywożeniem z miasta to takich sytuacji jak zamieszczone w komentarzach do artykułu po prostu nie będzie.
|