|
Na wiosnę miasto dokonało rewitalizacji Osiedla Młodych. Mieszkańcy bloku Suwalna A, którzy udowodnili nie raz, że nie jest im obojętne, w jakich warunkach mieszkają, mówią:
– Tyle lat na to czekaliśmy, a zrobili nam pustynię. Mamy tylko piach, trzy usychające jarzębinki i kępki trawy.
Przed rewitalizacją na terenie przed blokiem rosły piękne akacje, forsycje, jarzębiny, bzy, modrzew, sosny.
– Część posadziliśmy, część wyrosła sama. Dbaliśmy o te rośliny odkąd tu mieszkamy, niektórzy przez ponad 30 lat – mówi Hanna Zalewska.
Rewitalizacja czy destrukcja?
Podczas rewitalizacji wszystko poszło pod topór, a większość placu przed blokiem wyasfaltowano lub położono kostkę. Pozostawiono tylko niewielkie spłachetki ziemi, ale – jak mówią mieszkańcy – nawet te kawałki niezabetonowanego terenu nie zostały oczyszczone z gruzu i resztek cegieł.
– Nie zrobiono nawet niecek pod drzewkami, żeby woda nie spływała. Jak robiłam wgłębienie, wybrałam wiadro gruzu – mówi znajoma pani Hanny.
Nie nawieziono też dobrej ziemi i na takim nieprzygotowanym podłożu posiano trawę, a od frontu posadzono trzy niewielkie jarzębiny. A teraz nie ma nawet osoby, która byłaby odpowiedzialna za podlewanie. Mieszkańcy nie mogą patrzeć jak drzewka usychają. Chcieliby sami je podlewać, ale zawór na zewnątrz bloku jest zakręcony. W zrobione przez siebie niecki wokół drzewek wlewają więc wodę przyniesioną z własnych mieszkań.
Na dodatek koszący trawę – prawdopodobnie z firmy, która „zagospodarowywała” teren – nie zauważył niskich nowo posadzonych krzaczków żywopłotu i je skosił.
KZB: To nie my. To miasto
Mało tego. Pani Hanna i jej mąż pokazują na metalowe ogrodzenie placu budowy przed oknami ich bloku. Twierdzą, że prywatny developer zagrodził część miejskiej działki, gdzie kiedyś rosła trawa.
– Jeśli nawet po zbudowaniu bloku metalowe ogrodzenie będzie usunięte, to i tak bez dokładnego oczyszczenia gleby nic tam nie urośnie, bo ziemia jest zanieczyszczona przez płukanie betoniarki – uważają.
Zarządcą bloku jest KZB. – To nie my, to miasto przeprowadzało rewitalizację. Proszę pytać w wydziale inwestycji – odpowiada pani w pionie technicznym KZB.
Marek Prokurat, kierownik wydziału inwestycji UM obiecuje, że wykonawca terenu zielonego wokół bloku Suwalna A dokona poprawek.
– Mieszkańcy będą mieli zielono – mówi, nie precyzując jednak, kiedy to nastąpi. Nie dowiedzieliśmy się też, dlaczego doszło do wycięcia zdrowych, pięknych drzew i kto za to odpowiada.
Mieszkańcy boją się zemsty
Kolejna sprawa do załatwienia to wybita szyba w drzwiach wejściowych. Od paru tygodnia KZB jej nie wstawiło. Mieszkańcy wiedzą, kto to zrobił, ale boją, że jeśli przyjdzie im zeznawać, mogą spotkać się z zemstą. Nie są to obawy nieuzasadnione, gdyż kiedyś doszło do takiej sytuacji.
– Uszkodzenie dolnego panelu w drzwiach wejściowych zostało zgłoszone do Komendy Policji w celu wykrycia sprawcy. Niezależnie od wyników dochodzenia, drzwi zostaną wkrótce naprawione – obiecuje zastępca dyrektora KZB, Rafał Kwiatkowski.
I na koniec – mieszkańcy podnoszą problem fatalnego stanu rur wodociągowo-kanalizacyjnych.
– Postulowana przez mieszkańców wymiana rur jest w fazie realizacji. Gotowy jest już projekt techniczny wymiany całej instalacji wodno–kanalizacyjnej. Termin jej wykonania zależny jest wyłącznie od środków, jakie zostaną przeznaczone na remonty substancji mieszkaniowej w nadchodzącym roku – informuje dyrektor Kwiatkowski.
HCZ
Zdjęcie: Mieszkanki patrzą na usychającą trawę i jarzębinki. Przed rewitalizacją rosły tu piękne drzewa – mówią Komentarze
|