Facebook

JABŁONNA. Błogostan, ale tylko chwilami

2016-09-30 12:58:52

Utwory na harfę autorstwa Ignaza Pleyela, K. Szydłowca, Marcela Tourniera, Macieja Małeckiego, J. Fultona i innych usłyszeliśmy w niedzielę 25 IX.

Można się było obawiać, że koncert w całości wypełniony muzyką na harfę solo grzeszyć będzie monotonią, tymczasem słuchacze, dalecy od znużenia, skłonni byliby chłonąć tę muzykę jeszcze długo ponad czas przewidziany programem.
Był to koncert-wykład. Harfistka Anna Sikorzak-Olek przeplatała swoją grę gawędą o historii instrumentu, jego budowie i ulepszeniach konstrukcyjnych, jakie wprowadzono w ciągu ostatnich trzystu lat. Owa część edukacyjna przesądziła o tym, że koncert odbył się właśnie tego, a nie innego dnia. Muzykowanie było po prostu jedną z imprez Festiwalu Nauki.

Tak więc termin recitalu miał pewne uzasadnienie. Mimo wszystko chciałoby się tych czarodziejskich, kojących, przenoszących nas duchowo w epokę wczesnego romantyzmu dźwięków słuchać w zupełnie innych warunkach i okolicznościach. Nie w czwartą, lecz – zgodnie z tradycją – trzecią niedzielę miesiąca. Nie przy takim napływie publiczności, nie zawsze zainteresowanej muzyką. Drzwi jednej z bocznych sal bez przerwy się otwierały, łażono w tę i we w tę, burząc nastrój, uniemożliwiając koncentrację, niwecząc retrospektywne działanie muzyki. Umieszczony w jednym z okien Sali Balowej ekran z godłem gminy jabłonowskiej przypominał natrętnie o teraźniejszości i zasłaniał w tym słonecznym dniu widok na romantyczny park. Nawet bisowanie, do którego skłaniała się świetnie tegoż dnia usposobiona artystka, nie było możliwe, bo zbliżała się godzina 14, pora rozpoczęcia kolejnej imprezy festiwalowej.

Należałoby zatem życzyć sobie rychłego powtórzenia koncertu z harfą w roli głównej; ponowienia go w dniu, gdy pomiędzy muzyką a scenerią będzie ściślejsza harmonia. Co się tyczy programu, można by jeszcze raz umieścić w nim dwa zachwycające dziełka: U źródła w lesie Tourniera i Scarboroua fair Fultona, a także zaprezentować coś nowego, np. Koncert C-dur Boïeldieu w opracowaniu na dwie harfy (ta moja ostatnia sugestia bardzo się pani Annie podobała).

Antoni Kawczyński

Podobne artykuły

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *