Facebook

JABŁONNA/LEGIONOWO. Nierozwiązany problem z szambiarkami

2019-05-21 8:49:00

Na początku roku Starostwo wydało trzymiesięczną zgodę na przejazd beczkowozów przez tunel, którą w maju przedłużyło na kolejne trzy miesiące. Niestety do tej pory nie wypracowano jednoznacznego, trwałego stanowiska, które dałoby pewność mieszkańcom, że odbiór nieczystości nie będzie utrudniony


Początek 2019 r. przyniósł protest właścicieli beczkowozów, którzy sprzeciwiali się ograniczeniom przejazdu przez legionowski tunel. Niekorzystne dla nich przepisy powodowały trzydziestokrotne wydłużenie trasy, a tym samym większe zanieczyszczenie środowiska i podniesienie stawek za odbiór nieczystości. Z drugiej strony, zakaz był spowodowany głosami właścicieli nieruchomości położonych nieopodal trasy, którzy uskarżali się na hałas i spaliny.
Ostatecznie, Starostwo Powiatowe w Legionowie wydało trzymiesięczną zgodę na przejazd beczkowozów przez tunel, którą w maju przedłużyło na kolejne trzy miesiące. Zastanawia jednak fakt, że do tej pory nie wypracowano jednoznacznego, trwałego stanowiska, które dałoby pewność mieszkańcom, że odbiór nieczystości nie będzie utrudniony.

Konflikt interesów?

Podczas grudniowej sesji Rady Powiatu, starosta Robert Wróbel wskazywał, że omawiana sprawa stanowi konflikt interesów mieszkańców i prywatnych przedsiębiorców. To nie do końca tak wygląda. Przecież wydłużenie trasy przejazdu nie tyle uderza w firmy wykonujące usługi kanalizacyjne, co w osoby z nich korzystające. Boleśnie odczuli to mieszkańcy gminy Jabłonna, którzy z własnych kieszeni zapłacili za decyzje Starostwa. Jednocześnie, myśląc o trasie przejazdu pojazdów przewożących nieczystości należy mieć na uwadze również względy sanitarne i środowiskowe – czyli interes całej społeczności, a nie wybranej grupy. Co więcej, firmy posiadające wozy asenizacyjne wykonują prace, bez których trudno wyobrazić sobie funkcjonowanie domostw niepodłączonych do sieci kanalizacyjnej. Z tego względu może jednak warto traktować je jako pojazdy użyteczności publicznej?

To już nie pierwsza taka burza

Przypomnijmy, że tegoroczny konflikt nie jest pierwszym tego rodzaju zajściem w Legionowie. Dwanaście lat temu, spór pomiędzy prywatnymi właścicielami wozów, a spółką PWK wywołały przepisy, pozwalające wozom należącym do legionowskiej spółki, podjeżdżać poza kolejnością co wydłużało czas obsługi klientów prywatnych firm. Wówczas sytuacja również była niezwykle napięta, sprawa oparła się nawet o Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Trudno więc oprzeć się wrażeniu, że w Legionowie wyjątkowo często wybuchają burze uderzające w klientów prywatnych firm czyli mieszkańców.

Radomir Czauderna, Radny Gminy Jabłonna

Komentarze

3 komentarze

  1. maciek odpowiedz

    Święte słowa Victor, mamy tu szambo w ratuszu i szmbo komunikacyjne….

  2. dobra zmiana odpowiedz

    o ile wiadomo to Legionowo skanaalizowne w 96%, PWK jest spółka Legionowa, to w czym problem by inne gminy w tym i Jabłonna same zaczeły sobie radzic z własnymi problemami, a szmbiarki z waszego terenu, Chotomowa czy Jabłonny moga korzystać z wiaduktu w Chotomowie……

  3. Victor odpowiedz

    To nie jest problem z szambiarkami, to dotyczy innego szamba, jakim jest nierozwiązany problem przepraw przez tory kolejowe.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *