Facebook

JABŁONNA. Lidl, czyli tajne przez poufne

2016-10-09 3:00:55

To już nie pierwsza odsłona konfliktu pomiędzy Lidlem a mieszkańcami sąsiadującymi z marketem. Spór wiąże się z przekroczeniami norm hałasu w czasie rozładunków towaru, a także usytuowaniem wyjazdu z parkingu na ul. Królewską. Tymczasem ze spotkania samorządowców, mieszkańców i przedstawicieli marketu, zostali wyproszeni dziennikarze…
We wtorek 4 października zostało zorganizowane spotkanie w Urzędzie Gminy Jabłonna, na którym miał być rozwiązany konflikt ciągnący się już od co najmniej 2 lat ws. przekraczania norm hałasu przy rampie rozładunkowej jabłonowskiego Lidla.

Nim jednak spotkanie na dobre się zaczęło, o dziwo, to przedstawiciele Lidla, a nie np. wójt zaczęli dyktować warunki. – Zapewniano nas, że to spotkanie odbędzie się bez udziału mediów, które są tutaj obecne. Chcielibyśmy z Państwem oczywiście rozmawiać, ale bez obecności mediów. Jeśli media będą obecne, to my nie chcemy brać udziału w takim spotkaniu – powiedział jeden z przedstawicieli Lidla. Jedna z mieszkanek zapytała wówczas o powody takiej decyzji. Przedstawiciel marketu odpowiedział, iż nie musi odpowiedzieć na to pytanie.

Wówczas mieszkańcy zapytali, co Lidl ma do ukrycia i że po raz kolejny dyktuje mieszkańcom nawet w tak „błahej” kwestii swoje warunki. Padały argumenty, że wielu mieszkańców z różnych powodów nie mogło uczestniczyć w spotkaniu, a dzięki relacjom z tego spotkania w mediach mogliby poznać ustalenia, które zapadły podczas wtorkowego spotkania. Przedstawiciele marketu byli jednak nieugięci, postawili warunek, że jeżeli dziennikarze pozostaną na sali, to oni nie będą uczestniczyli w tym spotkaniu. Ostatecznie spotkanie odbyło się za zamkniętymi drzwiami nad czym ubolewamy, gdyż wydawać by się mogło, że w XXI wieku wszystkie spotkania z udziałem samorządu, mieszkańców i drugą stroną konfliktu powinny być jawne. Do sprawy powrócimy.

DB

Więcej o tej sprawie przeczytasz:

JABŁONNA. Lidl złamał ustalenia

JABŁONNA. Mieszkańcy nie chcą hałasu

Podobne artykuły

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *