Facebook

JABŁONNA. Marzenia o 741 do metra

2016-02-09 3:07:31

Blisko rok temu wójt Jarosław Chodorski zapowiadał rewolucyjne zmiany w komunikacji na terenie gminy dotyczące m.in. wprowadzenia dwóch linii L. Miały one rozwiązać problemy komunikacyjne zwłaszcza sołectw zachodnich. Teraz, przy okazji podwyżek stawek ZTM dla gminy, powracają te same problemy…

Do UG Jabłonna trafił aneks ZTM dotyczący podwyżek stawek za przewozy mieszkańców. Aneks dotyczy dwóch spraw, pierwsza to bonifikata, którą ZTM wprowadził za ostatni kwartał ubiegłego roku i obniżki kwoty za wozokilometr z 8,63 zł na 7,55. Druga sprawa dotyczy wzrostu udziału gminy w zakresie dofinansowania linii 723 z 35 proc. do 40 proc. i jednoczesny wzrost stawki dla wszystkich linii za 1 wozokilometr z 8,63 na 8,89 zł. W związku z tym, radni zostali poproszeni o podjęcie uchwały na ostatniej sesji.

Gmina finansuje tabor?
– Podwyżka ZTM, jest dla mnie skandaliczna. Ceny paliw ostro poszły w dół, a tu na jakiej podstawie za wozokilometr podniesiono cenę? To co zdrożało? Kierowcy, autobus, a może to prezes zdrożał i ich dyrektorzy? Nie, ja się na to nie zgadzam – rozpoczął dość emocjonalnie Arkadiusz Syguła. Urzędnicy tłumaczyli, że Jabłonna nie została w żaden sposób wyróżniona, bo nowa stawka 8,89 zł obowiązuje wszystkie gminy, z którymi współpracuje ZTM. Wynika ona ze średniej ważonej różnych stawek poszczególnych operatorów w tym m.in. MZK, którego stawka wzrosła ponieważ uwzględniała zakupy i modernizację taboru. – Robią nas w balona. W transporcie jestem 40 lat i to tak, jakbym pojechał do klienta i mu powiedział: „Proszę Pana, nowym mercedesem Panu ziemię wywiozłem. A on mówi, to przyjedź Pan starym i wywieź ziemię za normalną cenę”. A tutaj kupili tabor i gmina ma za to płacić? Śmieszne – powiedział Syguła.

Pod ścianą
– Ja rozumiem, że stawka, jak i nasz udział procentowy zostały podniesione. Czy my mamy możliwość zaprotestowania? Jaki będzie tego skutek tego, jeśli nie przyjmiemy tej uchwały? Bo może nam po prostu autobusy przestaną jeździć? – zapytał Wojciech Nowosiński. Przewodniczący Rady Gminy Witold Modzelewski przypomniał zaszłości historyczne na linii gmina–ZTM, kiedy to autobusy nie zatrzymywały się na terenie Jabłonny. Wójt starał się uspokoić sytuację tłumacząc radnym, że ZTM z końcem roku dokonuje analizy i stara się wyrównać poniesione koszty, tak jak to ma miejsce za ostatni kwartał minionego roku, gdzie gmina ma mniej do zapłaty o ponad 30 tys zł. Na koniec Witold Modzelewski zwrócił się do radnych z prośbą o przegłosowanie uchwały i cierpliwe czekanie na wejście w życie ustawy o metropolii warszawskiej, która ma poprawić sytuację.

Walka o lepsze 741
Arkadiusz Syguła zapytał, dlaczego gmina nie zabiega o to, żeby autobusy linii 741 kursowały do warszawskiego metra? – Głównym naszym celem jest to, aby autobusy 723 i 731 pojechały do metra i takie rozmowy trwają – powiedział wójt Jarosław Chodorski. Do dyskusji włączył się Mariusz Grzybek, który domagał się stanowczych działań na rzecz poprawy jakości linii 741, która z punktu widzenia gminy jest strategiczna. – Jeżeli mamy autobus, który obsługuje 86 proc. mieszkańców naszej gminy, bo przejeżdża przez Chotomów i Jabłonnę, to ja się pytam, czemu ma on nie dojeżdżać do metra? – przekonywał Mariusz Grzybek. Wójt tłumaczył, że dla mieszkańców najważniejsza jest częstotliwość kursów, a linia 741 jeździ zbyt rzadko, bo obsługuje ją tylko jeden autobus. Poprawa tej sytuacji wymagałaby od gminy nakładów dodatkowych 60 tys. zł miesięcznie, na które gminy w tej chwili nie stać. Natomiast prawdą jest to, co powiedział radny Syguła, że linie 723 i 741, które są priorytetowe dla władz Jabłonny, nie są tak ważne dla mieszkańców zachodniej części gminy. Dla mieszkańców Chotomowa i jeszcze dalej na zachód rozmieszczonych sołectw dobrego połączenia z Warszawą praktycznie nie ma.

DARIUSZ BURCZYŃSKI

d.burczynski@toiowo.eu

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *