Facebook

JABŁONNA. Pierwsza dekomunizacja w Jabłonnie

2018-03-17 3:51:20

W grudniu 1992 r. dzięki staraniom sędziego Walentego Ruska, organizatora oraz pierwszego prezesa Sądu Rejonowego w Legionowie, doszło do zmiany nazwy ulicy ZMP (Związek Młodzieży Polskiej) na Ojca Augustyna Kordeckiego. Była to pierwsza taka zmiana nazwy po 1989 r., na terenie gminy Jabłonna

Pomimo upływu 28 lat od momentu pierwszych wolnych wyborów oraz zmiany ustroju, wiele nazw ulic pozostało w niezmienionej formie. Często nie przystają one do obecnych czasów. Wśród patronów placów i ulic zdarzają się bowiem ludzie i organizacje, które współczesna historia ocenia bardzo negatywnie. Są wśród nich nie tylko weterani ruchu robotniczego i przodownicy pracy ale także dowódcy wojsk, które okupowały Polskę oraz walczyły z patriotycznym podziemiem.

Relikt komunizmu

Obecnie za sprawą tzw. ustawy dekomunizacyjnej, dyskusje a nawet spory dotyczące zmiany nazw ulic i placów odżyły na nowo. Dlatego warto przypomnieć, że na naszym terenie już 25 lat temu dekomunizowano, czyli zmieniano nazwy ulic. Do pierwszej takiej zmiany, na pewno w gminie Jabłonna, a może i w całym powiecie, doszło dzięki staraniom sędziego Walentego Ruska, organizatora oraz pierwszego prezesa Sądu Rejonowego w Legionowie. Pan sędzia, z zamiłowania historyk, zamieszkał w 1991 r. Chotomowie przy ulicy ZMP czyli Związku Młodzieży Polskiej. Nazwa ta bardzo go drażniła ponieważ ZMP była przybudówką oraz kuźnią kadr „przewodniej siły narodu”, jak ją nazywano, Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej (PZPR), postanowił więc doprowadzić do zmiany tej nazwy.

Można inaczej tłumaczyć

Sędzia Walenty Rusek zwrócił się wtedy, prawdopodobnie był to 1991 r., do ówczesnego wójta gminy Jabłonna Jerzego Łuby o zmianę nazwy ulicy ZMP, będącej jego zdaniem reliktem komunizmu. Wójt Łuba, który sprawował władzę niemal absolutną, początkowo nie był przekonany do tego pomysłu. Tłumaczył, że ulica nie jest zbyt ważna, ma tylko 15 czy 17 numerów, a w ogóle to zmiana taka może generować niepotrzebne koszty. – W pewnym momencie wójt zaproponował, aby została nazwa ulicy ZMP, ale żeby inaczej ją tłumaczyć tzn. Zwiastowania Maryi Panny, ale uznałem, że nie jest to dobre rozwiązanie – relacjonuje pan sędzia. Przekonywanie trwało kilka miesięcy. W międzyczasie zrobiliśmy w domu referendum, kto najlepiej nadawałby się na patrona naszej ulicy. – Kandydatów było kilku, ale ostatecznie wybraliśmy Ojca Augustyna Kordeckiego, obrońcę Jasnej Góry przed Szwedami. Rozmawiałem ze wszystkimi mieszkańcami i udało się uzyskać ich akceptację dla takiej zmiany. Swoje błogosławieństwo, co bardzo ważne, dał także proboszcz Kazimierz Wójcik – opowiada Walenty Rusek.

Decyzja o zmianie nazwy

Wstawiennictwo proboszcza i akceptacja innych mieszkańców na pewno pomogło. W końcu któregoś dnia, wsiadłem z wójtem Łubą do samochodu i objechaliśmy całą ulicę. Wtedy wójt powiedział, że podczas ostatniej sesji w kadencji wprowadzi taką zmianę. I tak też się stało. Według informacji jakie uzyskałem w urzędzie Gminy w Jabłonnie, uchwała o zmianie nazwy ulicy ZMP na ulicę Ojca Augustyna Kordeckiego została podjęta 26 maja 1994 r. Jednak z innych dokumentów, na przykład adnotacji w dowodach osobistych wynika, że faktycznie zmiana taka była już wprowadzona w grudniu 1992 r. Starsi mieszkańcy twierdzą, że nie ma tu sprzeczności. W tamtych czasach bowiem słowo i decyzja wójta znaczyły więcej, niż uchwały podejmowane przez Radę Gminy. Nazwa Kordeckiego szybko się przyjęła.

Gdy polityka wchodzi do sądu

Sędzia Walenty Rusek uczestniczył także w innym wydarzeniu, które ma związek z dekomunizacją. W 1997 r. jako sędzia Sądu Rejonowego w Nowym Dworze Mazowieckim został poproszony o zorganizowanie Sądu Rejonowego w Legionowie. Był to bowiem jeden z warunków powstania powiatu legionowskiego. Dzięki wsparciu ówczesnego prezydenta miasta Legionowo Andrzeja Kicmana, a także prezesa spółdzielni mieszkaniowej Szymona Rosiaka, który udostępnił dwa przylegające spółdzielcze budynki powarsztatowe, misja ta się powiodła. Wkrótce też doszło do wyborów ławników. Okazało się wtedy, że kandydatów do pełnienia tych funkcji zgłosiło m.in. SLD czyli partia polityczna. Sędzia Rusek, który pełnił wówczas funkcję prezesa sądu, zaprotestował przeciwko zgłaszaniu kandydatów przez partie polityczne. Uznał bowiem, że powinna być zachowana apolityczność sądu. W efekcie wybory ławników zostały powtórzone.

ML

Komentarze

5 komentarzy

  1. Krzysztof WYBITNI I MIERNOTY odpowiedz

    Okazuje się, że na terenie naszej gminy mieszka wielu zasłużonych i wybitnych ludzi – tylko we władzach jakoś ciągle tylko miernoty i miernoty !!!

  2. Rychu odpowiedz

    też z sentymentem wspominam te czasy. Wtedy wójt podjął strategiczną decyzje o odrolnienia gruntów i pewnie nie zdawał sobie sprawy że to obróciło sie rychło przeciwko niemu 😉 bo pewna „kasta” ludzi zwietrzyła szanse na wzbogacenie się ze sprzedaży gruntów budowlanych 😉 Za tego wójta zaczął sie bum budowlany Belwedere, Canpol i wiele wielu innych ruszyło z budowa domów i wtedy gmina rosła w siłę. Wójt zabezpieczył udział własny w rurze do Czajki i wtedy płacilibyśmy za ścieki z 50% bonifikatą jako dostawca hurtowy a tak po sprzedaży udziału własnego placimy frycowe i to nie takie małe ca 150 -200 tysi rocznie 😉 Ach to były czasy, powstał dom kultury z basenem, w rankingach bylismy na czele nie to co teraz po latach rządzenia „kasty” szorujemy po dnie 😉 Wtedy też wprowadzono zwyczaj zrywania plakatów ale co tam jeden porządny łomot, złapanemu delikwentowi załatwił sprawe 😉 Po przeczytaniu tekstu patrzę z „pewną” nadzieją na możliwą odmianę losu naszej gminy kochanej

  3. ja stąd odpowiedz

    panie redaktorze doceniam i si pana zamysł 😉 to jest kierunek w dobrą strone cho cho chooooo

  4. Tomek odpowiedz

    Kordecki kolaborował ze Szwedami, a więc ładny ukłon w stronę Szwecji.

  5. pytalm z ciekawości odpowiedz

    czy dekomunizacja obejmuje też i nazwiska, bo jak tak to by była ciekawa sytuacja 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *