Facebook

JABŁONNA/ SKIERDY. Awantura o dom kultury

2020-09-25 6:08:33

Część mieszkańców jest niezadowolona z działalności filii Gminnego Centrum Kultury w Skierdach oraz jej kierownictwa. Czara goryczy przelała się, gdy przestała działać świetlica, o którą długo walczyli mieszkańcy

W trakcie sesji Rady Gminy Jabłonna (31 sierpnia) doszło do ostrej wymiany zdań między sołtysem wsi Rajszew Markiem Sarnowskim oraz dyrektorem Gminnego Centrum Kultury w Jabłonnie.

Mieszańcy chcą świetlicy
Zgodnie ze słowami sołtysa od blisko 10 miesięcy trwa batalia mieszkańców o przemodelowanie planu działania GCK w Skierdach. Zdaniem mieszkańców, proponowana przez kierownictwo ośrodka oferta kulturalna nijak ma się do prawdziwych potrzeb mieszkańców wschodnich wsi. Dopiero w marcu br. po wielokrotnych prośbach i spotkaniach z przedstawicielami m.in. Rady Gminy świetlica została otwarta. Teraz po pół roku działania znów jest zamknięta, bo kierownictwo nie przedłużyło umowy ze świetliczanką. Wywołało to oburzenie części mieszkańców. Problem został podniesiony na sesji Rady Gminy.

– Dzisiaj dowiedziałem się, że koniec ze świetlicą. Świetlica od jutra (1 września) nie będzie działać. Umowa z Panią świetlicową nie została przedłużona, nie otrzymała kolejnej umowy o pracę. I ja nie mówię tylko o Pani świetlicowej, ale o istocie problemu: dlaczego jest niszczone coś, co świetnie działa? – mówił sołtys Marek Sarnowski.

Powrót do starego

Według sołtysa, powstał nowy pomysł na działanie świetlicy, który de facto polega na powrocie do tego, co było wcześniej i co nie podobało się mieszkańcom. – Znów będziemy mielili cztery alternatywy: spotkanie z mistrzami dubbingu, sobotnia świetlica, nauka gry na gitarze – mówił sołtys.
Wspomniał on także o tym, że podobno Gmina nie ma pieniędzy, żeby zatrudnić Panią świetlicową. A jednocześnie pieniądze były wydawane na działanie świetlicy w soboty, o czym nikt nie wiedział i tym samym nikt wtedy nie korzystał ze świetlicy. Pod adresem kierownictwa GCK w Skierdach padły również inne zarzuty m.in nie udostępniania pomieszczeń do organizacji spotkań i zebrań mieszkańców.

„Dzieci wracały zachwycone”

Po wystąpieniu sołtysa wsi Rajszew głos zabrała radna Hanna Grzelak, która odpowiedziała sołtysowi dlaczego nie było informacji na temat sobotnich zajęć świetlicowych – Liczba dzieci ze względu na pandemię była ograniczona, dlatego później nie było już informacji. Był nabór i była zapisana odpowiednia ilość dzieci. Po niej głos zabrała radna Joanna Doktor, jej zdaniem „dzieci wracały z wakacyjnych zajęć zachwycone” zaś sama organizacja powinna być przykładem dla innych ośrodków kultury jak można zorganizować czas dzieciom. Zaapelowała również do obecnych na sali o rozsądek i wstrzymanie się z pochopnymi działaniami do czasu kiedy znane będzie więcej szczegółów.

Dyrektor GCK murem za swoim pracownikiem

Potem głos zabrał Dyrektor Gminnego Centrum Kultury w Jabłonnie Grzegorz Przybyłowicz. W swojej wypowiedzi wytłumaczył Radzie dlaczego jaki jest powód nie przedłużenia umowy z obecną świetliczanką.
– Pani, która prowadziła z bardzo dużym sukcesem świetlicę i bardzo dużo dobrego zrobiła (…) dzisiaj zrezygnowała z pracy. Zrezygnowała z kilku względów. Okazało się, że przejście dla tej Pani na etat nie jest satysfakcjonujące (…). Prawda jest taka, że Pani dzisiaj zrezygnowała z pracy w świetlicy w Skierdach, co nie znaczy, że świetlica przestanie funkcjonować. Świetlica będzie funkcjonować jak dowiemy się jak dzieci mają zajęcia w szkołach, żeby ustalić kiedy dzieci będą wracać ze szkół, żeby nie otwierać ani za wcześnie, ani za późno. Świetlica będzie działać od 14 września br. Proszę nie ulegać plotkom i pomówieniom – mówił w trakcie swojego wystąpienia dyrektor.

Kuriozalna i absurdalna sytuacja

Po dyrektorze Gminnego Centrum Kultury głos zabrała radna Dorota Kobus, która opisała całą sytuację jako kuriozalną.
– 20 tys. mieszkańców, z czego zdecydowana większość twierdzi, że Ośrodki Kultury w Gminy Jabłonna mają poziom zaangażowania dla życia mieszkańców tak podły, że nie chce się o tym mówić. Oferują zdecydowanie mniej niż wszystkie Ośrodki Kultury w okolicy. Sytuację na Skierdach analizujemy od roku i jest problematyczna. I konflikt nie leży tylko dlatego, że Pan Marek jest sołtysem i chce coś zrobić, tylko jest sołtysem, który słucha mieszkańców – mówiła radna. Według Doroty Kobus, ośrodek kultury jest dla mieszkańców i powinien być dostosowany do ich potrzeb.
– To nie jest prywatny folwark aktorski dwojga ludzi. A Pan panie dyrektorze jest obowiązany przyjąć każdą skargę i nie sugerować nam i nie insynuować nam niekompetencji sołtysa, który zwraca Panu uwagę, że Pański podwładny nie wykonuje swoich obowiązków, bo to jest poniżej krytyki. (…) Wiemy z doświadczenia i autopsji, że nie ma dobrej woli po stronie Pańskiego pracownika, a to zakrawa na naganę, a za naganą może iść dyscyplinarne zwolnienie – mówiła Kobus

Zarzuty wobec dyrektora

Zdaniem radnej Doroty Kobus, część winy za zaistniałą sytuacje ponosi dyrektor GCK w Jabłonnie Grzegorz Przybyłowicza.
– Pan nie jest od zajmowania stołka w instytucji, tylko dla robienia czegoś dla mieszkańców. I każda inicjatywa jest ważna, ale powinna być oparta na głosie mieszkańców. Dlaczego nie wałkujemy innych filii tylko ośrodek w Skierdach? Dlaczego tylko z tym jest problem? Coś jest na rzeczy. I to nie jest wymysł Pana sołtysa, tylko mieszkańców. Jeżeli nie reaguje Pan, to sprawa trafia do nas. (…) Skoro wielokrotnie wpływają skargi, to należy przyjąć, że coś jest nie tak. Jeśli nadal Pan uważa, że filia w Skierdach działa dobrze, zróbmy referendum czy oferta tego ośrodka odpowiada im potrzebom, skoro wszyscy mają wątpliwości – mówiła Dorota Kobus.

Dawno bym coś zmienił, gdybym miał powód

Obecny na sali dyrektor Przybyłowicz odpowiedział na zarzuty.
– To nie jest tak jednoznaczne jak jest na tej sali, że wszyscy są przeciwko Pani kierownik. Proszę Państwa, gdyby tak było, to ja bym się proszę Państwa nie zawahał już dawno. Ja w tej sprawie rozmawiałem z Panem Wójtem już jakiś czas temu. Bo chcemy pracować w spokoju. Ponieważ sytuacja jest niejednoznaczna – mówił dyrektor.
Jego zdaniem, są również mieszkańcy, którzy są zadowolenia z działania filii GCK w Skierdach.
-Do przedwczoraj wszystko było w porządku. Świetlica działała i będzie działała. Być może z inną kadrą, bo ta Pani nie chce pracować w Skierdach. A dlaczego Pani świetlicowa miała kłopot? Bo myślała, że będzie to samodzielna świetlica. Ta rezygnacja dla mnie dzisiaj jest dużym zaskoczeniem. Mieliśmy przeprowadzić ankietę potrzeb kulturalnych. Nie zrobiliśmy jej bo przyszedł Covid. A Covid nam wszystko zniszczył. Gdybym widział, że tam jest jednoznacznie źle. Już dawno bym zareagował.

Dyrektor odchodzi na emeryturę

Dyskusję zakończył radny Tomasz Rybałko, który przypomniał, że pod koniec roku obecny dyrektor GCK Grzegorz Przybyłowicz odchodzi na emeryturę. Wtedy będzie również szansa na przemodelowanie działania Gminnego Centrum Kultury. Zdaniem radnego dopiero wtedy będzie czas na ankiety, referenda, bo widać, że jest tam konflikt. Będzie nowe otwarcie i nowa organizacja domu kultury w gminie.

QK
fot. FB.GCKiS Skierdy

Komentarze

30 komentarzy

    1. Świtezianka odpowiedz

      A ten artykuł to ma być „koronny” dowód, tak ? troche słabe, bo akurat świadczy o głupocie „ścigacza” 😉 dbałosc o mienie spoleczne nie jest grzechem

      1. Robo odpowiedz

        Proponuję przeczytać jeszcze raz, ale tym razem ze zrozumieniem

    2. Magdalena odpowiedz

      U nas w Skierdach też pogarda dla ludzi i ławki na łańcuchach.
      Za błędy kadrowe znów płacą głównie dzieci.

  1. Jerzy Dąbczak odpowiedz

    „Nie ma róży bez ognia…”

    1. kino dla ubogich pajacy odpowiedz

      Wy Jajec a nie tam Dabzak pomyliliscie filmową komedie z realna tragedia tonacego co kazdego kłamstwa sie chyta, zrzumieliscie Jajec

  2. kluszczanka odpowiedz

    ach ten „Dudek” jest ponadczasowy, tez mysle ze jednak i u nas o świnie chodzi

    1. kulturalny odpowiedz

      Nie ma dymu bez ognia.

      1. Świtezianka odpowiedz

        nie ma ognia bez podpalacza, panie kulturalny 😉 podpowiem i to nie jest ta dziewczynka z zapałkami

  3. Nowoczesna Gospodyni ze Skierd odpowiedz

    Problem prywaty w Skierdach trwa znacznie dłużej niż od momentu remontu budynku i dłużej niż p.Sarnowski jest sołtysem. Dokładnie od momentu objęcia stanowiska przez panią kierownik.

    1. Robert odpowiedz

      Pamiętam świetne imprezy i integrację mieszkańców w ośrodku dzięki Nowoczesnym Gospodyniom. Dzisiaj za sprawą jednej jednej rodziny atmosfera jest zupełnie inna, szkoda że obecna pani kierownik to zniszczyla i dalej dezintegruje lokalna spoleczność.
      A trzeba bylo wyciagnac wnioski po Bielanach.

      1. Trzciany.PL odpowiedz

        Kolejne kłamstwo „kliki” sołtysa Rajszewa. Wystarczy spojrzeć na Facebook domu kultury w Skierdach, żeby zobaczyć, że dopiero po przejęciu domu przez obecną kierowniczkę coś zaczęło się dziać. Jad, z jakim dom kultury atakuje PIĘĆ osób z Rajszewa, jest niewyobrażalny!

        Nic dziwnego, że autor nawet bał się podpisać pod tym artykułem, skoro bez namysłu cytuje kłamstwa sołtysa Rajszewa.

        1. Robo odpowiedz

          Prawdziwa „klika” bawi się na zamkniętych imprezach w GCK Skierdy jak chociażby ostatnia „tajna” zabawa sylwestrowa.
          Świetlica w wakacje działała świetnie i nie kolidowała z „wirtualnymi” imprezami kulturalnymi firmowanymi przez panią kierownik. Wszyscy byli zadowoleni, no może poza „sylwestrową kliką”.

      1. obserwator odpowiedz

        Dyrektor chciał odejść w chwale a odchodzi w smrodzie.

        1. Leszek Gronau odpowiedz

          pomylileś pan nicki, powinno byc obsrywator

  4. wodzianka odpowiedz

    tak wygląda blokada ekonomiczna i destrukcyjno – paraliżujace władzy. Ta metoda niszczy rozwój Gminy Jabłonna,. Kokos ma racje, ostatnio wiedzę ze zaczyna „czytać” grę tego układu. Świadoma decyzja banicji sołtysa do innego obiektu jest żenujaca, niestety ten gośc ma tendencje do ciagłego mieszania, aspiracje znacznie przewyższają zdolności konsyliacyjne, ! Do czasu kiedy dom kultury, obskurny, budynek nie przyciagał uwagi było OK nagle kiedy zostal odrestaurowany, zaczeło sie coś dziać „kilku” zazdorść podniosła cisnienie i skoczyła im gula i stąd ten problem,

    1. Karol odpowiedz

      Z przeproszeniem, to co pan pisze to zupełny BEŁKOT.

    2. Tomasz odpowiedz

      Nic dziwnego, że gul skacze mieszkańcom, że budynek, który powinien służyć wszystkim za przyzwoleniem władz gminy stał się prywatną własnością jednej rodziny, ręka rękę myje i układy. Rozliczenie przyjdzie na wyborach.

      1. stefan odpowiedz

        na miejscu wójta to nie był bym takim optymistą,

        1. Wyborca odpowiedz

          Pan wójt i pani radna z wsi zachodnich nabrali wody w usta i robią z ludzi idiotów. Zapomnieli chyba kto ich wybierał. Ludzie zapamiętają i rozliczą.

          1. tak to wyglada

            a mieszkańcy wybrali najlepszych ? cho cho choooooo oboje maja klopoty z czytaniem i pisaniem

  5. Skierdzianka odpowiedz

    Panie Kokos, zupełnie opacznie pan to rozumie.
    Zapewne dlatego, że zna pan sytuację jedynie z ust rodziny Tondera lub ich klakierów.

  6. Ewa odpowiedz

    Pani prowadząca świetlicę też odeszła dlatego, że nie dało się współpracować z panią kierownik

  7. Halina odpowiedz

    Dom kultury powinien być dla mieszkańców, a nie dla realizowania ambicji pani kierownik i jej rodziny. To nie jest jej prywatny folwark. I niech Pan Wójt wreszcie zrobi z nią porządek…

  8. Kokos odpowiedz

    Czy ja dobrze rozumiem, że sołtys Marek Sarnowski i Dorota Kobus chcą zaorać ofertę kulturalną GCK Skierdy i na jej miejsce zrobić przechowalnie dzieci?

    1. Prawda ze Skierdy odpowiedz

      Doskonale Pan to rozumie! Wreszcie ktoś, kto widzi prawdę w tym całym bałaganie!

      To jest niesamowite, jak niektórzy napędzają się hejtem wygenerowanym przez maleńką grupę z towarzystwa marka sarnowskiego.

    2. Skierdzianka odpowiedz

      Zupełnie opacznie pan to rozumie. Być może ze wględu na to, że zna pan sytuację jedynie z ust rodziny Tondera lub grona ich klakierów.

    3. Skierdzianka odpowiedz

      Nie, zupełnie opacznie pan to rozumie. Warunki lokalowe w Skierdach pozwalają zarówno na rozwijanie pomysłów rodziny Tonderów jak i na świetlicę dla dzieci (w dwóch salach, ok 1/4 budynku). Budynek i tak przez większość czasu był niewykorzystywany i niedostępny dla mieszkańców, a świetlica uzupełnieniem oferty i odpowiedzią na realne potrzeby rodziców i dzieci.

      Świetlica była takim kompromisem i świetnie działała. Najwyraźniej zbyt dobrze, skoro pani Tondera po kilku miesiącach zupełnego jej ignorowania (nie licząć dyskretnego nękania opiekunki) postanowiła położyć na nią łapę.

    4. Malgorzata odpowiedz

      Komentarz godny pożałowania. Przechowalnia może być bagażu nie dzieci. A może czas zrozumieć , ze pogrywanie na gitarze to nie oferta dla mieszkańców I ich rodzin? Może nie wystarczy innym , gdy w miejscu publicznym robi się prywatny folwark na spotkania towarzyskie np. sylwestra . Aby ośrodek działał sprawnie program musi być dostosowany do potrzeb mieszkańców . Jest Pan w stanie to zrozumieć?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *