Facebook

KOMENTARZ DO SPROSTOWANIA. Który z nich mija się z prawdą?

2020-06-25 6:44:38

W ostatnim numerze (TiO Nr 25/2020) opublikowaliśmy sprostowanie Urzędu Miasta do naszego tekstu z przed kilku tygodni pt. „Smogorzewski boi się przegranego procesu?”. Ponieważ prawo prasowe zabrania komentowania, w tym samym numerze gazety, przysłanych do redakcji sprostowań, choćby zawierały informacje nieprawdziwe, dlatego odnosimy się do tego tekstu dopiero obecnie

Podczas majowej sesji rady miasta w Legionowie, prezydent Roman Smogorzewski, w odpowiedzi na pytania radnego Dariusza Petryki, stwierdził że od wielu miesięcy nie toczyły się i nie toczą żadne rozmowy ws. zawarcia ugody z wykonawcami Centrum Komunikacyjnego. Co innego wynika jednak z pism podpisanych przez obu jego zastępców.

Proces o 20 mln zł

W ten sposób prezydent odniósł się do tekstu naszego tygodnika pt. „Smogorzewski boi się przegranego procesu?” (TiO nr 21/2020). W artykule tym pisaliśmy o tym, że władze miasta pomimo buńczucznych zapowiedzi, że pozew budowniczych Centrum Komunikacyjnego jest całkowicie bezpodstawny i nie wróżą mu powodzenia, zaczęły jednak rozmawiać na temat zawarcia ugody z konsorcjum, które budowało dworzec w Legionowie. Na podstawie informacji z bardzo wiarygodnych źródeł, napisaliśmy także, iż przedstawiciel Gminy zaproponował wypłacenie konsorcjum 4 mln zł. Propozycja ta została jednak uznana za niepoważną. Ponieważ sam pozew opiewał na blisko 13 mln zł, a razem z odsetkami kwota ta zbliża się do 20 mln zł.

Miasto przegrywa

W miarę trwania procesu, po zeznaniach kolejnych świadków, którzy negatywnie oceniali działania władz miasta podczas tej inwestycji, legionowskie władze zaczęły łagodzić swoje stanowisko. Prezydent powiedział nawet, iż w sądach bywa różnie i nawet jeśli miasto przegra proces, to budżet się od tego nie zawali. A więc zaczął dopuszczać możliwość przegranej. Z zeznań wielu świadków zaczął bowiem wyłaniać się obraz zaniedbań i  złego przygotowania inwestycji przez miasto. Dodatkowo w sprawozdaniu finansowym Gminy za 2019 r. pojawiła się informacja o zapisaniu zobowiązania warunkowego Gminy względem konsorcjum Buder – Flisbud na kwotę ok. 13 mln zł, a więc w wysokości na jaką opiewał pozew konsorcjum. Pomimo tych informacji, prezydent Smogorzewski zaprzeczył, że z konsorcjum prowadzone są jakiekolwiek rozmowy ws. zawarcia ugody.

Prezydent jedno, zastępcy drugie…

Po naszym artykule, do redakcji wpłynęło sprostowanie z dnia 20 maja br. podpisane przez z-cę prezydenta Marka Pawlaka. Czytamy w nim – „Z propozycją ugodowego zakończenia sporu wystąpił bezpośrednio do pełnomocników procesowych Gminy przedstawiciel Konsorcjum (…) w dniach 20.04.2020 r., 24.04.2020,,r. oraz 28.04.2020”. Ponadto dowiadujemy się stamtąd, iż Gmina Miejska Legionowo także złożyła własną propozycję ugodowego zakończenia sporu. A więc, okazuje się że rozmowy ws. ugody były jednak prowadzone. Informacje te ponadto potwierdził drugi z-ca prezydenta Piotr Zadrożny, który podpisał się pod zmodyfikowaną wersją tego sprostowania datowaną na 4 czerwca br. Sprostowania obu zastępców prezydenta pozostają więc w oczywistej sprzeczności z tym, co twierdzi prezydent Smogorzewski. Jego zdaniem bowiem, żadne rozmowy z konsorcjum nie toczą się i nie toczyły od wielu miesięcy. Panowie prezydenci powinni więc ustalić wspólną wersję. Bo dla każdego logicznie myślącego człowieka, sytuacja w której obie strony składają propozycje i otrzymują na nie odpowiedzi świadczy o trwaniu rozmów.

Karol Krawczyk

Komentarze

4 komentarze

  1. Nie pamiętacie? odpowiedz

    Przecież żona Romusia sama mówiła, że Romuś jest w kosmosie…

  2. Mart odpowiedz

    Roman odfrunął już dawno od ziemi, w dziki niczym dżungla, świat nieruchomości. A prawdy mówić nie musi, jego wyborców takie rzeczy nie interesują. Chodzi o zachowanie status quo.

    1. Victor odpowiedz

      Mart, nawet najdłuższy lot kończy się zawsze na ziemi. Mam nadzieję, że ta ziemia to będzie teren więziennego spacerniaka.

      1. Mart odpowiedz

        W Polsce polityków za kłamstwa nikt nie karze, nawet wyborcy. A szkoda, bo wręcz, caly interes trwania partyjniactwa opiera sie na łganiu, a gdy Cie przyłapią, to szczerz sie bezczelnie jak Grabiec, albo oburzaj i burmusz jak Smogorzewski. Tupeciarze 🙂 Ale to wszystko, bez wątpienia, wina wyborców. Naiwnych i nie patrzacych dalej niz czubek wlasnego nosa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *