Facebook

KOMENTARZ SZYLINGA. Straszą nas procesami

2017-06-04 10:00:33

Prezes spółdzielni mieszkaniowej straszy gazetę sądem. Proces gazecie wytoczył już prywatny przedsiębiorca, który zrobił świetny interes dzięki współpracy z władzami. Tylko prezydent miasta nie chce iść do sądu, a szkoda. Redakcja liczy na to, że właśnie w sądzie uzyska odpowiedzi na pytania, których od lat unikają Prezydent, Prezes i inni…

Rządzący w mieście prezydenci i prezesi odetchnęli z ulgą. Nie dość, że ograniczenie ilości kadencji dla wójtów, burmistrzów i prezydentów miast zostało przesunięte w czasie, to na dodatek prokuratura umorzyła ciągnące się od ponad roku śledztwo, którego przedmiotem była biznesowa działalność Prezydenta i Prezesa.

Na fali tego sukcesu Prezes spółdzielni mieszkaniowej i jednocześnie przewodniczący Rady Powiatu straszy nas sądem. Był on bowiem bohaterem naszych artykułów, w których opisywaliśmy, jak, wykorzystując spółdzielcze przepisy, można zabezpieczyć dostatnie życie własnej rodzinie. Dowiedzieliśmy się tego dzięki propagandowej tubie władz, czyli gazecie wydawanej przez miejską spółkę, a finansowanej przez ratusz z publicznych pieniędzy.

Do sądu nie chce za to iść prezydent, który tłumaczy to swoją dobrodusznością. Naszym zdaniem jednak chodzi o coś zupełnie innego. Przed sądem nie będzie on mógł bowiem uchylać się od odpowiedzi na trudne pytania, dotyczące na przykład jego działalności biznesowej, których na co dzień skutecznie udaje mu się unikać.

Nie ulega wątpliwości, że władzom w gruncie rzeczy chodzi o to, żeby zastraszyć i zamknąć usta naszej gazecie. Tym, którzy mają coś do ukrycia zazwyczaj nie podoba się, gdy ktoś interesuje się ich działalnością i wsadza nos w „cudze sprawy”. W tej sprawie, władze nie mogą jednak liczyć na naszą „dobroduszność”, nie zamierzamy bowiem rezygnować z roli jaką powinna sprawować niezależna prasa. Będziemy więc dalej zadawać trudne pytania, a okazja znajdzie się już niebawem.

Jeden proces już wytoczył nam prywatny przedsiębiorca, który bez przetargu i na bardzo korzystnych warunkach nabył od miejskiej spółki bardzo atrakcyjną działkę. Pomimo, że pisaliśmy prawdę, nie spodobało się to właścicielom. Proces zapowiada się bardzo ciekawie zeznawać ma sam prezydent jego zastępca i wiele innych osób ze świecznika…

PS

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *