Facebook

Kompromitacja RATUSZA… KRÓTKO I NA TEMAT

2022-05-13 3:03:28

Na pytania redakcji, dotyczące ilości osób zwolnionym z pracy w Urzędzie Miasta w Legionowie w ostatnich latach, otrzymaliśmy tzw. odpowiedź z GRUBEJ RURY… Dlatego wskazaliśmy, że jeśli my domagamy się czegoś niezgodnego z prawem, to prezydent Smogorzewski – lamie to prawo nagminnie i poskutkowało…


Choć niektóre urzędy już z samej swej natury mają zaprogramowaną niechęć do udzielanie informacji, to istnieją także takie, które zawsze potrafią przebić pozostałych. Na nasze pytania do legionowskiego ratusza, otrzymaliśmy odpowiedź, że informacje o ilości pracowników zwolnionych z poszczególnych wydziałów ratusza mogłyby naruszać dobra osobiste byłych pracowników, a ponadto udostępnianie takich informacji jest niezgodne z przepisami o ochronie danych osobowych czyli RODO.

Większej bzdury dawno nie słyszeliśmy, bo nie prosiliśmy o jakiekolwiek dane osobowe czy inne informacje pozwalające na identyfikację konkretnych osób, ale o zwykłe dane statystyczne. Ale w ten właśnie sposób, ratusz postanowił odmówić nam udzielenia informacji.

Ponowiliśmy więc pytania jednocześnie przypominając, że udzielanie informacji, nie tylko prasie, ale także każdemu obywatelowi jest ustawowym obowiązkiem urzędników. Przypomnieliśmy również, że odmowa udzielenia informacji powinna mieć formę decyzji administracyjnej. Właśnie dlatego, aby taką odmowę można było zaskarżyć i tym samym poddać kontroli wyższej instancji. Mogliśmy też dodać, że nieudzielnie informacji może być również karalne, ale to już sobie darowaliśmy.

Robiliśmy to już wielokrotnie w podobnych sytuacjach, dlatego nie mamy wątpliwości, że zapewne w innych okolicznościach nic by to nie dało i ratusz szedłby w zaparte. Tym razem jednak sytuacja była inna, bo w przesłanym do ratusza piśmie, a także gazetowym tekście przypomnieliśmy urzędnikom, że prosimy tylko o takie informacje, jakimi ich pryncypał – prezydent Smogorzewski sypie na prawo i lewo.

Podczas jednej z ostatnich sesji podawała on szczegółowe dane o liczbie zwolnionych pracowników z komórek podległych byłej skarbniczce. A my wystąpiliśmy tylko o analogiczne dane co prezydent, z tym tylko, że dotyczące również innych wydziałów ratusza. Wskazaliśmy więc, że jeśli my żądamy informacji, których upublicznienie jest niezgodne z prawem, to ich szefa należałoby nazywać „RODO-łamaczem”. I dopiero to poskutkowało.

Urząd i urzędnicy przyznali się więc, do tego, że nie mieli racji uchylając się od odpowiedzi. Ale żeby nie było zbyt dobrze, trzeba nadmienić, że samej odpowiedzi jeszcze nie otrzymaliśmy, a jedynie jej obietnicę. Ratusz twierdzi, że udzieli nam żądanych informacji, ale potrzebuje na to więcej czasu tzn. do 30 maja br. Będziemy czekać, ale aż i tylko z nadzieją, bo wiemy że inwencja ludzka jest olbrzymia. A jeśli okaże się, że ich pryncypał wyda im teraz jakieś absurdalne polecenie, to i tak postarają się jakoś je uzasadnić.

Paweł Szyling

Komentarze

8 komentarzy

  1. tadek odpowiedz

    Każdy może sie pomylić tym bardziej, że ciągłe nękanie pytaniami Urzędników przez dziennikarzy może przeszkadzać im w codziennej pracy. Zadawanie takich pytań przez gazety szczególnie te, które ciągle szukają dziury w całym powinno być jakoś ograniczone i na odpowiedzi powinno być więcej czasu niż 2 tygodnie. Na przykład jedna gazeta mogłaby zadawać 1 pytanie w miesiacu a na odpowiedź powinno być przynajmniej 30 dni.

    1. Daro odpowiedz

      tadek Bardzo dobry pomysł pod warunkiem że ….zaczniecie od siebie, w miejscowej bardzo często zamieszczane są całostronicowe wywiady rzeki z urzędnikami z ratusza
      Ileż cennego czasu takiego urzędnika zajmuje taki wywiad, dziesiątki pytań i ich późniejsza autoryzacja

  2. Jagoda odpowiedz

    Bawią mnie komentarze w stylu: – “Nie macie o czym pisać?, przecież w Ameryce też biją murzynów”. Albo zamiast zająć się opisywanym problemem, czepianie się, że dali zdjęcie z zimy czy też nie postawili przecinka. To żle świadczy o komentujących, że mają aż tak wyprane mózgi…

  3. Rysiek odpowiedz

    i tak trzymać, nie ma swietych krów w Legionowie

  4. XD odpowiedz

    ale macie problemy…….
    Ciekawe ze nie boli was zachowanie wladzy w kraju, ktora dokladnie w ten sam sposob udziela odpowiedzi mediom. no ale w koncu wy pisowcy to co sie dziwic….

    1. Daro odpowiedz

      To i Owo to gazeta o zasięgu LOKALNYM, więc skupia się na lokalnym podwórku. Jak widać tematów nie brakuje
      Nie mieszajmy do tego “dużej” polityki skoro na swoim rodzimym podwórku mamy dokładnie to samo, ten sam syf, tę samą propagandę
      Dlaczego legionowscy włodarze nie dadzą chwalebnego przykładu i nie działają w sposób transparentny ???

    2. Marek z Jabłonny odpowiedz

      W tej gazecie nie widziałem jeszcze jakiejś specjalnie pis-owskiej propagandy. Czytam i widzę za to, że ciągle napie…..ają w ten legionowski lokalny układ z tym burakiem na czele.
      Złodziei i kombinatorów trzeba tępić niezależnie od tego, z której są opcji… i dobrze, że to robią…

    3. Krzysiek odpowiedz

      Roman jest bardziej kaczyński od samego Prezesa

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *