Facebook

KRAJ. Echa afery SKOK-owej

2017-01-24 2:26:51

Sprawa wołomińskiego SKOK-u to jedna z najgłośniejszych afer finansowych w ostatnich latach. Do upadłości kasy doszło w lutym 2015 r. Jednak do byłych członków SKOK-u obecnie przychodzą wezwania do spłaty blisko 2 mln złotych strat jakie wygenerowała kasa. Rozsyła je syndyk masy upadłościowej.

Przypomnijmy pod koniec 2014 r. prezes Mariusz G. i wiceprezes Joanna P. SKOK „Wołomin” zostali zatrzymani pod zarzutem wyłudzania pożyczek na podstawione osoby, fałszowania dokumentów oraz działania na szkodę kasy w latach 2009-2014.

Zwrócono część pieniędzy
W grudniu 2014 r., do Sądu Rejonowego Warszawa-Praga wpłynął wniosek o ogłoszenie upadłości kasy w Wołominie złożony przez Komisję Nadzoru Finansowego. Kasa upadła.Poszkodowanym członkom SKOK-u w ramach gwarancji depozytu wypłacono blisko 2,2 mln zł z Bankowego Funduszu Gwarancyjnego (BFG). Jednak ok. 800 członków Skok Wołomin, których wkład przekraczał 100 tys. Euro zostało poszkodowanych. BFG pokrywa bowiem straty tylko do tej kwoty. Od tamtej pory minęły dwa lata względnego spokoju. Jednak dramatyczna sytuacja członków nie skończyła się tylko na utracie oszczędności.

Teraz trzeba dopłacać?
Jak informuje nas anonimowy czytelnik, na początku stycznia 2016 r. otrzymał od Syndyka masy upadłościowej SKOK-u – Lechosława Kochańskiego, pismo wzywające do zapłaty z tytułu uczestniczenia w stracie bilansowej kasy za 2014 r. Sprawa nie dotyczy niestety tylko naszego informatora, ale również kilku tysięcy innych członków Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo-Kredytowej w Wołominie mieszkających w naszym powiecie. Według czytelnika,”Syndyk próbuje wykazać w ten sposób, że odpowiedzialnymi za upadek SKOK-u Wołomin są zwykli szeregowi członkowie, a nie zorganizowane grupy przestępcze, ludzie z WSI, nieudolny nadzór KNF oraz Zarząd Skok-u”. Należy dodać, że początkowo sprawa dotyczyła tylko ok. 800 osób które nie otrzymały zwrotu całości depozytu z BFG. W tej chwili sprawa dotyczy już ok. 7 tys. szeregowych członków, którym Syndyk nakazał spłatę blisko 2 mln zł.

QK

Fot. pixabay

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *