Facebook

KRÓTKO I NA TEMAT… Liderzy w promowaniu zjawisk patologicznych

2021-01-06 12:39:08

Radni z rządzącego w mieście ugrupowania znów chwalili prezydenta i zachwycali się nad rozwojem miasta. Można było m.in. usłyszeć, że obrany kierunek jest słuszny, bo powstają nowe domy i ludzi stale przybywa. Dlatego z oburzeniem przyjmowali głosy krytyki dotyczące nadmiernego zagęszczania zabudowy, likwidacji terenów zielonych, czy też niewystarczających działań w kwestii walki ze smogiem, a także innych trapiących mieszkańców problemów

W odpowiedzi na te zarzuty mówili, że nasz program walki ze smogiem jest doskonały, podobnie jak wszystko inne, co dzieje się w mieście, a w ogóle to jesteśmy „liderami” zarówno w tej jak i we wszelkich innych dziedzinach. Prezydent natomiast nie omieszkał stwierdzić, że nie będzie ograniczał deweloperom możliwości zabudowy, bo kiedy ludzie kupowali kiedyś w Legionowie działki, to nie istniały na nich jakiekolwiek ograniczenia w tym zakresie (Nie jest to do końca prawda – przyp. red.).

Najwyższy czas zastanowić się czy rozwój, a przynajmniej taki, jak rozumieją go niektórzy legionowscy radni, w mieście, w ogóle jest potrzebny. Można odnieść bowiem wrażenie, że rozumieją oni to słowo w sposób XIX, XVIII-wieczny, a może nawet z bardziej odległych czasów. Dla nich rozwój to: karczowanie, zabudowywanie, betonowanie wszelkich powierzchni, budowanie fabryk, dogęszczanie zabudowy i nie zwracanie uwagi na warunki życia mieszkańców i środowisko naturalne. Jest to więc rozumienie terminu rozwój, bliższe pierwotnym niecywilizowanym ludom, które najpierw doprowadzały do całkowitej degradacji miejsca, w którym żyły, a następnie przenosiły się w inne, aby za jakiś czas, w ten sam sposób je zdewastować. Ale rozwój można rozumieć też całkiem inaczej.

Dzisiaj, w cywilizowanych krajach, mówi się o rozwoju zrównoważonym czyli takim, w którym zaspokajanie potrzeb obecnego pokolenia nie umniejszy szans przyszłych pokoleń na ich zaspokojenie. A więc powinien to być rozwój prowadzonym w harmonii ze środowiskiem i bez niszczenia jego zasobów. Naszym radnym z rządzącego ugrupowania należałoby więc zaproponować przestawienie się z rozwoju polegającego na betonowaniu i zabudowywaniu, na zasadzie dowolności, wszelkich wolnych przestrzeni, raczej na rozwój duchowy i intelektualny. Początkiem tego procesu mogłoby być większe wsłuchiwanie się w głosy ekspertów, analizy i raporty, niż ślepe popieranie, będącego na bakier z nauką i najnowszymi trendami, lokalnego lidera.

Tym właśnie tropem poszedł opozycyjny radny, który chciał wręczyć prezydentowi głośną ostatnio książkę dotyczącą patologicznych zjawisk, które dotknęły także Legionowo, pt. „Betonoza. Jak się niszczy polskie miasta”. Zresztą nie jest to jedyna tego typu pozycja na rynku. O przestrzennym chaosie w miastach, wzmagającym takie zjawiska jak smog i podtopienia, wśród fachowców mówi się powszechnie. Swoje bardzo krytyczne uwagi od dawna zgłaszały: stowarzyszenia urbanistów i architektów, Najwyższa Izba Kontroli, Polskie Towarzystwo Geograficzne i wiele innych. Warte polecenia są także publikacje Komitetu Przestrzennego Zagospodarowania Kraju PAN – „Studia nad chaosem przestrzennym”. Można w nich m.in. przeczytać, że bezładna zabudowa generuje wielkie szkody społeczne i wielomiliardowe straty gospodarcze.

Prezydent prezentu jednak nie przyjął, bo według niego, problemów ani smogu, ani dogęszczeń w Legionowie nie ma. A w każdym razie, nie są one większe niż gdzie indziej. Można więc oczekiwać, że w dalszym ciągu będzie on wspierał deweloperów wstawiających bloki i szeregowce pomiędzy zabudowę jednorodzinną, likwidował tereny zielone i w bezrozumny sposób dogęszczał miasto. Najwyraźniej za wszelką cenę pragnie być on liderem, choćby było to, jak w tym przypadku, liderowanie w promowaniu patologicznych zjawisk.

Paweł Szyling

Komentarze

5 komentarzy

  1. Daro odpowiedz

    Znajomi kolegi wybrali się na wycieczkę do Legionowa w poszukiwaniu mieszkania Jak szybko przyjechali tak jeszcze szybciej wrócili z powrotem bo jak sami stwierdzili tak naćkanego i zapchanego miasta jeszcze nie widzieli.
    Tak proszę państwa wygląda ten mityczny „rozwój” naszego miasta. Ludzie którzy chcieli wiązać jakąkolwiek przyszłość z naszym miastem uciekają po tym co zobaczyli i co ich czeka
    Mieszkania na wynajem to nie sposób na rozwój miasta tylko jego dewastację

    1. Aro odpowiedz

      Znajomi kolegi wybrali się na wycieczkę do Legionowa w poszukiwaniu mieszkania Jak szybko przyjechali tak jeszcze szybciej zostali bo jak sami stwierdzili tak rozwiniętego strukturalnie i bez korkowego miasta jeszcze nie widzieli.
      Tak proszę państwa wygląda ten realistyczny ROZWÓJ naszego miasta. Ludzie którzy chcieli wiązać jakąkolwiek przyszłość z naszym miastem zostali po tym co zobaczyli i na co mogą liczyć.
      Mieszkania na wynajem to też sposób na rozwój miasta-bo ludzie zostawiają tu pieniądze-a nie tylko je dewastują

      1. Daro odpowiedz

        O widzę że uaktywnił się referat propagandy i ogłupiania mieszkańców. Może w takim razie rzucę więcej światła na całą sytuację.
        Otóż znajomi kolegi nie wyszli nawet z samochodu po tym co zobaczyli.
        Na wizualizacjach dewelopera piękne osiedle, mnóstwo zieleni i przestrzeni pomiędzy budynkami, w rzeczywistości brakuje nawet miejsca na zaparkowania samochodu, nie mówiąc już o zieleni stłoczone szeregowce tuż przy kompletnie zrujnowanej ulicy, samochody i korki dosłownie wszędzie.
        Tak wygląda w praktyce ten „rozwój” naszego miasta, nikt kto zechciałby zostać tu na stałe nie kupi mieszkania po tym co zobaczył.
        Skąd zatem boom na mieszkania w Legionowie, otóż większość tych „prestiżowych” lokalizacji powstaje na wynajem, zamieszkują je ludzie którzy zostawiają pieniądze wszędzie tylko nie w Legionowie

      2. Victor odpowiedz

        Rozumiem, ze jeździli hulajnogą elektryczną a objazd zaczęli od śniadania z Romciem. Jest pięknie

  2. Victor odpowiedz

    Na Olszankowej można utworzyć Muzeum Zrównoważonego Rozwoju wg Wesołego Romcia: apartamentowce w kształcie stodoły, w których sąsiedzi zaglądają sobie do talerza i którym samochody nie mieszczą się na działce, ulica pełna dziur i wariatów gnających na łeb i szyję, w bliskiej perspektywie wysypisko śmieci i spalarnia w PEC, cwaniak od wyłączania ludziom prądu i blokowania dostępu do urządzeń energetycznych itd . Coś wspaniałego, aż żal d..psko ściska. Mam nadzieję, że kiedyś Romcio beknie za to i to grubo.

Skomentuj Victor Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *