Facebook

KRÓTKO I NA TEMAT. Nagonka na wójta, czyli kowal zawinił, a Cygana powiesili

2016-05-25 8:50:29

W Szkole Podstawowej w Jabłonnie nauczyciele podpowiadali uczniom w czasie egzaminu. Być może gdyby podpowiadali dobrze, nie byłoby afery. Podpowiadali jednak źle. Sprawa wyszła na jaw i część uczniów będzie musiała powtórzyć egzamin. Nie wiedzieć czemu całą winą za to zdarzenie obarczono wójta, który zawiesił w czynnościach służbowych dyrektorkę szkoły. Rodzice chcieli nawet obrzucić go jajkami i pomidorami, a następnie wywieźć na taczkach. Jest to tym bardziej dziwne, że wójta nie było na tym egzaminie. Nie mógł więc ani podpowiadać, ani wpuścić uczniów „w maliny” tak, jak zrobili to ich nauczyciele.

Rodzice, zapewne kierowani rodzicielską miłością, tłumaczyli nawet, że zawsze się podpowiadało, że w szkole jest już taka tradycja. Co dziwne, i co niejednego mogłoby wprawić w osłupienie, przytakiwała im także część nauczycieli, a jedynego winowajcę i sprawcę wszelkich nieszczęść widzieli w osobie wójta – dlatego że chciał wyjaśnić sprawę?

To jednak nie koniec tego absurdu. Oliwy do ognia dolewał bowiem przewodniczący gminnej komisji Oświaty, Kultury i Sportu. Nie pozwolił on, aby wójt uzyskał wyjaśnienia od nauczycielek, które były obecne podczas feralnego egzaminu. Twierdził, że to było przesłuchiwanie i że wójt zastraszał i groził nauczycielkom, bo chciał, żeby mówiły prawdę. Stwierdził nawet, że takie praktyki przypominają mu Białoruś.
Nauczycielki natomiast, oburzone tym, że wójt chciał uzyskać od nich wyjaśnienia odnośnie zaistniałej sytuacji wezwały – oczywiście policję.

Wszyscy więc mimowolnie staliśmy się świadkami pokazu warcholstwa i obłudy, gdy winnym na siłę chce się zrobić nie tego, który nabroił, ale tego, który chciał wyjaśnić sprawę. Gdyby do podobnej sytuacji doszło w jakimś odległym, dzikim kraju nie byłbym zaskoczony. A może pomyślałbym, że takie rzeczy to tylko na Białorusi…

PAWEŁ SZYLING

toiowo@toiowo.eu

W nawiązaniu do artykułu:

Egzaminacyjny skandal – wójta na taczki!

Komentarze

7 komentarzy

  1. Marek odpowiedz

    Ludzie dla kasy zrobią wiele a niektórzy wszystko!wczoraj byli za dyrektorką dziś za wojtem.Dla kasy człowiek sprzeda drugiego człowieka,kolega kolegę z dnia na dzień zmienia poglądy w imię czego?pytam!w imię kasy dla lepszej pozycji!a gdzie godność człowieka bo luster to wy k….a w domu mieć nie powinniście bo jak wam wygodniej to pod nickami sie ukrywacie a jak ludzie prawdę piszą to was prawda oczy kole i z nazwiska się unosicie.

  2. patrzacy zza winkla odpowiedz

    najpierw się wyjaśnia sprawę a potem zawiesza w obowiązkach. Wójt popełnił błąd. Jakby wyjaśnił sprawę i pani dyrektor okazałaby się winna, to nawet mógłby ją zwolnić a tak za brak wiedzy (lub zła wola?) sprawił że Wójt musi się tłumaczyć. Wystarczyło powołać kilka komisji które byłyby odpowiedzialne za wyjaśnienie sprawy. Reasumując . kto był przewodniczącym komisji egzaminacyjnej ? jak ktos inny niż pani dyrektor, to szefowa szkoły powinna mieć możliwość wyjaśnienia sprawy. A w tej sytuacji to … czas pokaże.

  3. oburzona odpowiedz

    Obojętnie co by się nie stało to zawsze obwinaja wójta ….koszmar!!! A Segula i Modzelewski to dwaj Judasze to wyrzucenia i byłby wkoncu spokój! !

  4. Matka odpowiedz

    Mnie również od dnia sprawdzaniu nurtuje pytanie, skąd nauczyciel znali odpowiedzi tylko do jednej wersji testu? Przypadek?
    Pani Dyrektor nic nie wiedziała, nic nie słyszała? Dziwne! Pewnie w na tym opiera swoją obronę. Nie może inaczej, przecież podpisała dokument że sprawdzian przebiegł prawidłowo.

  5. Miro odpowiedz

    Oczywiście, że brawo. Szkoda tylko, że analogicznych sytuacji w innych gminach redakcja tak obiektywnie nie zauważa.
    Myślę, że cała sprawa to pretekst do ataku na wójta, który jednak nie nauczył się takich trudnych sytuacji unikać. Choć nie sądzę, żeby to było ze złej woli. O czym o osobach jak prezidą Komisji Oświaty powiedzieć nie można.

  6. Nona odpowiedz

    Wójt był na egzaminie !!!

  7. Fan Owsika odpowiedz

    Brawo autor. Nareszcie głos rozsądku. Nie mogłem się nadziwić, że ciągle mówi się o wszystkim tylko nie o temacie sprawy. A od dnia egzaminów dzieci mówiły, że panie podpowiadały. A na dodatek źle.

    Nie od dziś wiadomo, że najlepszą metodą obrony jest atak. I bardzo sprytnie winni atakowali. Manipulując niektórych, wmawiając, że to niecny atak mający zaszkodzić szkole. Innych zastraszając groźbą utraty pracy – widać to było w programie na żywo (transparenty: nie chcemy tracić pracy). Udało im się nawet wciągnąć zacnego przewodniczącego Komisji Oświaty. Wiecznego wojownika o wszystko!

    Ciekawe co będzie dalej? I kto tak naprawdę zawinił? Czy nauczyciele sami wpadli na ten samobójczy pomysł? Czy zostali do tego popchnięci?

    I jeszcze jedno pytanie: skąd nauczycielki miały odpowiedzi na pytania? I najwyraźniej do jednego testu. Przecież do momentu rozpoczęcia egzaminu testy są zapieczętowane.

    Jest czego bronić. Od stanowiska z fajną pensją, przez mieszkanie służbowe, po zakaz wykonywania zawodu! I po co to było?
    A żeby nie było. Wójt jest do niczego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *