Facebook

KRÓTKO I NA TEMAT… Prawo prawem, a sprawiedliwość musi być…

2020-11-20 2:22:40

 

Podczas sesji rady powiatu rozpatrywana była skarga gminnego radnego na starostę w związku z wydaniem w 2017 r. pozwolenia na budowę krematorium dla zwierząt. Radny z Wieliszewa był bowiem niezadowolony, że starosta wydał takie pozwolenie

Jak się jednak okazało, zapewne biorąc pod uwagę niezadowolenie mieszkańców, wcześniej starosta 2-krotnie usiłował odmówić wydania tego pozwolenia i wydawał decyzje odmowne. Decyzje te były jednak uchylane przez organy wyższego stopnia, które stwierdzały, że nie ma podstaw do odmowy. I w końcu, starosta pozwolenie na budowę wydać musiał.
Trzeba bowiem wiedzieć, że przy wydawaniu takich pozwoleń, starosta nie ma swobody, w wydawaniu decyzji. Nie może wydać albo nie wydać pozwolenia według własnego widzi mi się. Jego rola sprowadza  się w zasadzie tylko do sprawdzenia czy projekt inwestycji jest  zgodny z przepisami prawa budowlanego oraz czy inwestycja będzie zgodna z zapisami uchwalonego przez gminę planu zagospodarowania przestrzennego.
W tym przypadku, uchwalony przez radę gminy plan zagospodarowania, nie zabraniał lokalizowania takich obiektów jak spalarnia zwłok zwierzęcych czyli krematorium. A więc, wszystko wskazuje na to, że zawinili gminni radni, którym wcześniej nie starczyło albo wiedzy albo wyobraźni. Bo przyjęty przez nich plan dopuszczał budowę takich właśnie obiektów. Zadziwiające jest więc postępowanie radego z Wieliszewa, który odpowiedzialność za własne błędy, usiłuje przerzucić na starostę i jeszcze wypisuje na niego skargi.

Pikanterii całej sprawie dodał fakt, że wsparcia gminnemu radnemu, w oskarżeniach urzędników starostwa o błędy i niekompetencję, udzielił jeden z radnych powiatowych. Wyliczał on czytając z kartki liczne błędy i niechlujstwo pracowników wydziału architektury. Sypał on jak z rękawa złamanymi przez urzędników przepisami, powoływał się na ekspertyzy i wyroki sądu. Jak się jednak okazało, to ten sam radny, który od dawna jest w osobistym konflikcie z tymi urzędnikami i na bakier z wyrokami sądów. Nie dość, że sam dopuścił się samowoli budowlanej, to w dodatku od 2016 r. uchyla się od wykonania prawomocnego wyroku sądu i nie chce wykonać orzeczonej rozbiórki.

Jak widać, niektórym bardzo łatwo przychodzi szastanie na prawo i lewo oskarżeniami. Najczęściej okazje się, że są to ci, którzy sami mają coś na sumieniu. W końcu, prawo prawem, ale sprawiedliwość zawsze musi być po ich stronie…

Paweł Szyling

Komentarze

6 komentarzy

  1. Roothy odpowiedz

    Plan uchwalony w 2002 roku nie przewidywał, że za kilka lat ktoś wycofa spalarnie zwłok z inwestycji mogących oddziaływać na środowisko. W tym miejscu redakcja trochę się pomyliła – ale za to radni z terenu Gminy Wieliszew powinni pamiętać, że uchwalili uchwałę blokującą możliwość realizacji takiej działalności na terenie gminy w odległości mniejszej niż 3 km.
    Czyli gasili ugaszony pożar, pytanie komu zależało, żeby ten kotlet odgrzewać.

  2. Janek odpowiedz

    Czasem trudno znaleźć głupszych…

    1. Victor odpowiedz

      Janku, nie tak trudno, W Legionowie popierają Romka w budowie śmieciowiska i spalarni śmieci w PEC, gdzie domy mieszkalne są o 200 metrow. Ne jesteście sami ….. z objawami sk,,,,syństwa i głupoty

  3. Marta odpowiedz

    Radni myślą, że wszyscy są od nich głupsi i dlatego wciskają taki kit.

  4. Roman odpowiedz

    Ale dlaczego nie piszecie wprost i nie nazywacie rzeczy po imieniu. Ten wieliszewski radny, który złożył skargę na starostę to Jan Sołtys. A ten drugi radny powiatowy, to jego kumpel Grzegorz Zbroch.
    Kiedy gmina Wieliszew uchwalała plan dopuszczający budowę spalarni w Łajskach, obaj ci naukowcy byli radnymi w Wieliszewie i brali udział w uchwalaniu tego planu

    1. Daga odpowiedz

      Roman, trafiłeś w punkt! To „wybitni” naukowcy a nawet „nałukowcy” :-)))

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *