Facebook

LEGIONOWO. Kto zyska na dogęszczeniach?

2019-08-11 1:01:22

Mieszkańcy Legionowa są przerażeni skalą i skutkami dogęszczania zabudowy. Za to, deweloperzy i ich pracownicy próbują przekonywać, że to normalna sytuacja w mieście. Zadziwiająca jest postawa władz miasta, które milczą i udają, że problem nie istnieje…


Fakty są takie, że według oficjalnych statystyk GUS, Legionowo zajmuje pierwsze miejsce pod względem gęstości zaludnienia w Polsce.
Pogorszenie warunków życia
Nie trzeba też chyba nikogo przekonywać, że zwiększenie liczby mieszkańców na niewielkiej przestrzeni zawsze powoduje rozmaite problemy i uciążliwości. Jak choćby brak miejsc do parkowania, korki i hałas. Z kolei nowa zabudowa odbywa się w ponad 90% kosztem terenów zielonych, które wykorzystywane były dotąd na rekreację, taką np. jak spacery. Towarzyszy temu również niemal zawsze usuwanie drzew oraz zabetonowywanie nowych przestrzeni. Dogęszczanie spowoduje więc także zwiększenie zanieczyszczenia powietrza. Pogorszenie warunków życia dla dotychczasowych mieszkańców jest więc oczywiste.

Więcej problemów

Należy do tego dodać także brak w mieście odpowiedniej infrastruktury dla coraz większej ilości ludzi i pojazdów jak: mała ilość przejazdów przez tory, brak kanalizacji deszczowej, brak wystarczającej ilości miejsc w szkołach i przedszkolach itd. Budowa nowych połączeń, dróg i sieci technicznych w gęstej zabudowie jest natomiast bardzo kosztowne. Wpływy z podatków od nowych mieszkańców, mogą więc nie wystarczyć na budowę nowej infrastruktury. Wiadomo natomiast, iż chaotyczna i gęsta zabudowa zawsze prowadzi do spadku wartości gruntów.

Celowe działanie władz

Dogęszczanie zabudowy i tym samym pogarszanie warunków życia mieszkańców jest możliwe dzięki odpowiednim zapisom w planie zagospodarowania przestrzennego. Plan ten, przygotowuje prezydent, a uchwala go rada miasta. Należy przyjąć, że władze zdają sobie sprawę ze skutków swoich działań, a więc umożliwienie dogęszczania zabudowy, to świadome i celowe działanie władz Legionowa. Na pewno stracą na tym mieszkańcy, a zyskują deweloperzy. Nie wiadomo tylko jaki interes mają w tym władze miasta?

Wojciech Dobrowolski

Komentarze

14 komentarzy

  1. Daro odpowiedz

    Hieniu naprawdę przestań robić z ludzi kretynów. Argument o niesprzedawalnej działce i nieruchomości której wartość spadła kilkunastokrotnie to jeden z WIELU argumentów przeciwko takiej PATOLOGII jak toczy Legionowo
    Z twoich postów wieje nienawiścią do „kułaków” którym udało się kupić działkę w Legionowie. Ten jak piszesz „akt sprawiedliwości dziejowej” ma polegać na tym że mieszkańcy muszą zostać „ukarani” za sam fakt posiadania domu w Legionowie
    Na szczęście mieszkańcy mają OLBRZYMIE szanse na uzyskanie odszkodowań za utratę wartości działek i nieruchomości
    Tym pozytywnym akcentem kończymy dyskusję

  2. kaczorek odpowiedz

    Heniu mylisz się. Ta twoja Olszewnica tak sie zabudowuje osiedlami deweloperskimi („cudowny zakatek, zielony zakatek, rezydencje w lesie” itp”), że zaraz sam będziesz płakał . A grunty pozyskuja podpalając lasy. Módl się więc żeby gmina Wieliszew nie poszła w ślady Legionowa i w planie zostawiła ci kawałek lasu i zdążyła zbudowac infrastrukturę

    1. hieniu odpowiedz

      Ty sie mylisz. Mnie interesuje tylko moja dzialka. I tak powinno byc. TO co jest za moim plotem i nie jest moja wlasnoscia nie jest przedmiotem mojego zainteresowania. Tak jak cudza wlasnosc nie powinna byc przedmiotem waszego zainteresowania. WIem ze moja wies sie zabudowuje. Obok mnie buduja sie domy, w tym budowane przez deweloperow. Takie ich prawo bo to ich grunt. Jesli ich las to maja prawo go wyciac jesli maja pozwolenia i nic mi do tego. Mnie to zainteresuje dopiero wtedy kiedy zacznie plonac las obok mnie. Wtedy i ich osiedle splonie taka widze przyszlosc.

  3. Krzysiek odpowiedz

    Stara taktyka, zamilczec, udawac ze nie ma problemu, ile wlezie. To samo bylo przy trujacym, smierdzacym powietrzu.

  4. Legiion odpowiedz

    Już 10 lat temu Romek Smogorzewski na spotkaniu z grupą mieszkańców protestujących wycince drzew na działce pomiędzy J. Kazimierza i Mickiewicza pod budowę bloku zapowiedział, że jak komuś za gęsto w Legionowie to niech sobie kupi działkę w puszczy kampinoskiej. Szczyt cynizmu i cwaniactwa urzędniczego siedzącego w kieszeniach deweloperów.

  5. Daro odpowiedz

    Jeżeli ktoś w komentarzach nie tylko na stronie To i Owo pisze że dogęszczanie….jest korzystne dla mieszkańców to odbieram jako kpinę z mieszkańców.
    Chociażby fragment postu

    Ulica kosciuszki to od dawna zakala legionowa. syf w centrum miasta. niech sie buduje, niech wyglada to lepiej. im wiecej ludzi bedzie w legionowie tym lepsze ceny mieszkan beda. dotychczasowi mieszkancy powinni byc zadowoleni, ze ich nieruchomosci zyskaja na wartosci. lepsza infrastruktura powstanie, wiecej sklepow, szkol, przedszkoli, lepszy transport do warszawy. w okolicach centrum jest jeszcze mnostwo roznych melin i ruin. ja bym to wszystko wyburzyl i bloki albo szeregowce powstawial. jak sie komus scisk nie podoba to sie moze wyprowadzic pod legionowo

    Koronnym argumentem zwolenników dogęszczania jest ten mityczny rozwój usług handlu,rozwój infrastruktury ale za chwilę w innym komentarzu czytam że bardzo ciężko jest znaleźć najemców na lokale użytkowe i z tego powodu trzeba budować …jak najwyższe bloki
    Na pewno mieszkańcy na dogęszczaniu zyskują ….tłok, większy hałas, brak zieleni, widok miasta przypominający pustynię z betonu, korki w mieście
    Na pewno zarobią deweloperzy, to stąd na wszystkich forach mamy wysyp komentarzy od „mieszkańców” którzy zamiast kawałka niezabudowanej działki „chcą” w tym miejscu blok

    1. hieniu odpowiedz

      to ja napisalem cytowany komentarz. nie jestem deweloperem i nie pracuje dla zadnego. osobiscie mieszkam w olszewnicy wiec scisku specjalnie nie mam moge sobie na golasa po ogrodzie biegac. w okolicy jest w miare tanio i kazdy kto chce moze zamiast mieszkania sie wprowadzic do olszewnicy, kaluszyna, skrzeszewa… pomysl, ze ci , ktorzy sie do legionowa wprowadzili wczesniej maja byc na uprzywilejowanej pozycji – maja miec zapewniona duza ilosc zielonych terenow i puste dzialki wokolo – traci jakims komunistycznym tokiem rozumowania. Jest wolny rynek i ludzie chca mieszkac w „miescie” legionowie. Miejsca jest malo, chetnych duzo, dzialki drogie wiec trzeba budowac ciasno. To nie powinno interesowac nikogo kto nie jest wlascicielem danej dzialki. Sasiad czy ktos inny kto dotychczas sobie psa wyprowadzal na pusta dzialke nie ma zadnego prawa glosu odnosnie tego co ktos inny robi ze swoja dzialka. Prawo wlasnosci to fundament demokratycznego spoleczenstwa a sytuacje ksztaltuje wolny rynek. Swoja buta i arogancja szkodzicie legionowu i sie osmieszacie. Poza tym nalezy sobie zadac pytanie skad wy w ogole jestescie bo gdybyscie byli z legionowa to byscie wiedzieli, ze to , co napisalem to czysta prawda. Kawal legionowa w tym kosciuszki to przeciez meliny i ruiny. O co wy walczycie ? O prawa nierobow i lumpow mieszkajacych w lokalach socjalnych za darmo?

      1. Daro odpowiedz

        Jeżeli twierdzisz że nie jesteś deweloperem ani da niego nie pracujesz to jeszcze gorzej dla ciebie bo potwierdza się to o czym pisze od dawna że Legionowo to nie miasto, to stan umysłu
        Wszystko ma swoje granice, nie da się napełnić butelki poza jej maksymalny poziom, analogicznie chciałbyś jechać w pociągu w którym przewoźnik sprzedaje bilety bez żadnego ograniczenia „bo wszyscy chcą jechać, a to dopiero trąci komunistycznym myśleniem
        W każdym mieście władze starają się zarządzać aby osiągnąć w miarę zrównoważony rozwój, nie dotyczy to Legionowa gdzie panuje wolna amerykanka. Po to istnieje MIejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego który w swoich zapisach zabezpiecza interes mieszkańców którzy już mieszkają.
        A co zrobiono w Legionowie, praktycznie zniesiono MPZP umożliwiając zabudowę wszystkiego i wszędzie.
        Potem mamy widoki wielorodzinnych „apartamentów” które z kilku stron otaczają samotny domek jednorodzinny, co z prawem do godnego życia tych ludzi którym deweloper zafundował piekło „???
        Właśnie wy swoją butą i arogancją próbujecie udowodnić że „zagospodarowanie” każdej działki, każdego niezagospodarowanego terenu lub zaniedbanego terenu powinno się odbywać jedynie przez budowę BLOKÓW
        Miasto to nie tylko bloki i szeregowce, to także infrastruktura która powinna „rosnąć” wraz z miastem.
        A co dzieje się w Legionowie nie muszę chyba pisać ???

        1. hieniu odpowiedz

          Wlasciciel domku nie ma prawa glosu co ktos buduje na sasiednich dzialkach w granicach obowiazujacych przepisow. Wlasnosc konczy mu sie w granicy dzialki. TO co jest na dzialce obok to nie jest jego interes. ANi wasz. Tylko wlasciciela. W ramach obowiazujacego prawa. Zamiast walczyc z wiatrakami zajmijcie sie lepiej bezczelnymi zasiedzeniami ktore niektorzy legionowscy deweloperzy i rozne inne kreatury uskuteczniaja.

      2. Fred odpowiedz

        Otóż Hieniu się mylisz. Co kto ze swoją działka może robić określają dokładnie przepisy. ty w swojej Olszewnicy tez nie możesz wybudować co Ci się podoba tylko to co dopuszczają przepisy w odległościach i wielkościach które dopuszczają . Niekiedy przepisy dopuszczają tylko konkretny kolor dachu albo jego rodzaj. A wiec wlasnie Sasiad, jako jednostka, nie ma wpływu na to co zostanie wybudowane na działce obok, ale społeczeństwo decyduje przepisami co w danym rejonie jest budowane. O ile wiem w Wieliszewie tez wszystkiego na działkach nie da się wybudować. Albo jest zapis ze to jest teren pod zabudowę jednorodzinna a w innym wypadku pod przemysłowa . Wiec nie jest tak ze nikt o niczym nie decyduje. Wlasnie decyduje. Tule ze u nas brak jest wlasnie polityki co do zabudowy i developerzy to wykorzystują. Według Ciebie to zaraz jak się pojawi bum na małe fabryki to takie działki w dzielnicy willowej moznaby zabudować fabryczkami gdzie pd rana do nocy przyjeżdzają TIRy …. No bo wolny rynek… wyprowadź się pod miasto 🙂
        Powinno by tak jak w wielu miastach. Jest dzielnica zabudowy szeregowej i praktycznie nie ma tam nic innego. Są wille i nikt tam bloków nie buduje . Są bloki to fabryk miedzy nimi się nie stawia.

        1. hieniu odpowiedz

          No i ustalono nowy plan zagospodarowania przestrzennego. Taki z zageszczeniem. Wiec wszystko jest zgodnie z prawem. I to wasi wybrancy to przeglosowali, nie moi ! Prezydent zwyciezyl w 1 turze a rada miasta obsadzona jest demokratycznie wybranymi jego kolesiami. Tego wlasnie legionowiaki chcieli glosujac ! Kim jestescie aby demokratyczne wybory kwestionowac? Jeszcze raz apeluje o porzucenie tej bezczelnej arogancji ktora objawia sie przekonaniem, ze legionowiaki posiadajace nieruchomosci w najbardziej pozadanych lokalizacjach maja miec zapewnione „willowe” warunki w swoich dzielnicach, a pogardliwie traktowani „nowi” niech sobie swoje czworaki buduja w polu, najlepiej gdzies w woli kielpinskiej albo innym dosinie.

          1. hieniu

            jesli to jest twoj najwazniejszy argument przeciw dogeszczaniom – ze sasiedzi beda mieli problemy ze sprzedaza – to dyskusja nie ma sensu a temat powinien byc zakonczony. Sasiad nie ma prawa sie wtracac w przeznaczenie sasiedniej dzialki tak jak twoj sasiad nie ma prawa sie w twoje interesy pakowac (w granicach prawa oczywiscie wszystko). Poza tym nieruchomosci w legionowie sa i tak w duzej czesci niesprzedawalne z uwagi na cene. Walczycie z wiatrakami. Nie da sie urbanizacji zablokowac. Wasze domki w centrum legionowa zostana obudowane szeregowcami bezczynszowymi i pogodzcie sie z tym. Ja osobiscie uwazam to za akt sprawiedliwosci dziejowej.

          2. Daro

            Hieniu możesz dalej twierdzić że nie masz żadnych powiązań z deweloperami. Niestety zdradziło cię jedno, masz typowe dla dewelopera podejście, pozwolili więc trzeba wykorzystać okazję aby zmaksymalizować zyski
            Piszesz
            „Wlasciciel domku nie ma prawa glosu co ktos buduje na sasiednich dzialkach w granicach obowiazujacych przepisow. Wlasnosc konczy mu sie w granicy dzialki. TO co jest na dzialce obok to nie jest jego interes. ANi wasz.”
            Tyle że właściciel działki wokół której wybudowano szeregowce pozostaje z niesprzedawalną działką. Jestem bardzo ciekawy kiedy ruszą procesy o potężne odszkodowania z tytułu utraty wartości nieruchomości
            A zmiana MPZP jest podstawą do uzyskania odszkodowania

          3. Victor

            Heniu, ładnie opisałeś jak patologia wyrasta na żyznym polu demokracji.Ale to nie znaczy , że ta patologia ma trwa mać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *