Facebook

LEGIONOWO. Armia zabierze ci samochód

2015-08-28 3:07:10

Urząd miasta wysłał do jednego z mieszkańców Legionowa pismo, w którym informuje, że na wniosek polskiej armii wszczyna postępowanie administracyjne. Chodzi o obowiązek przekazanie na potrzeby wojska należącego do niego auta.
Mieszkaniec otrzymał niedawno zawiadomienie o wszczęciu postępowania administracyjnego o nałożenie obowiązku tzw. świadczeń rzeczowych na rzecz obrony RP. Przedmiotem tych świadczeń ma być samochód ciężarowy. Widniejąca na papierze ciężarówka w praktyce jest SUV-em z zamontowana „kratką”. I choć auto miałoby być zabrane tylko na wypadek ogłoszenia mobilizacji lub wojny, to tak naprawdę wojsko może zabierać nasze pojazdy nawet kilka razy do roku po to, by sprawdzić gotowość mobilizacyjną.
Stare przepisy w użyciu
Pismo, które do mieszkańca Legionowa trafiło w drugiej połowie sierpnia mówi o tym, że przedmiotem świadczeń na rzecz wojska będzie samochód mitsubishi. Świadczenia mają być prowadzone na rzecz 2 pułku pontonowo-mostowego z miejscem dostarczenia: Park Sprzętu Technicznego w Modlinie. Właściciel pojazdu, który auta używa głównie w celach służbowych zamierza skorzystać z przysługującego mu prawa i w terminie 7 dni złożyć zastrzeżenia. O tym, że prywatne pojazdy obywateli mogą być wcielane do wojska mówi cały czas obowiązująca ustawa o powszechnym obowiązku obrony RP. Przepisy pochodzą z 1967 roku, ale wojsko przypomniało sobie o nich stosunkowo niedawno, przy okazji konfliktu na Ukrainie.
Kiedy i na ile?
I tak, w artykule 209 wyżej wymienionego dokumentu możemy przeczytać, że armia może odebrać nam samochód w czasie pokoju nawet 3 razy do roku w celu sprawdzenia gotowości mobilizacyjnej sił zbrojnych. W takim wypadku każdorazowo nasze auto będzie do dyspozycji wojska do 48 godzin. 1 raz do roku, ale nawet na okres 7 dni wojsko może przejąć nasz samochód w związku z ćwiczeniami. Powodem „wypożyczenia” pojazdu mogą być też ćwiczenia w obronie cywilnej lub ćwiczenia praktyczne w zakresie powszechnej samoobrony. Wtedy wojsko może zabrać nasze auto na okres do 24 godzin.
Pożądane pojazdy
Wojsku najbardziej zależy na pojazdach ciężarowych (w grę wchodzą także te z „kratką”). Najbardziej pożądane są jednak auta przystosowane do jazdy w terenie. Obok nich armia może sięgnąć po: autobusy, cysterny, koparki i spychacze. Spokojniejsi mogą być właściciele motocykli, aut osobowych, ale i tutaj nigdy nic nie wiadomo. W związku z pismami z UM Legionowo redakcja TiO zwróciła się z zapytaniem m.in. o to, ile podobnych zawiadomień wysłano w tym roku do mieszkańców Legionowa. Więcej w tej sprawie w przyszłych numerach TiO.

m.chomiuk@toiowo.eu

MARCIN CHOMIUK

Podobne artykuły

Komentarze

3 komentarze

  1. Kwiatkowski z Legionowa odpowiedz

    W takim państwie jak USA to obywatel sam idzie do urzędu by zgłosić swój pojazd, dom czy swoją osobę do działalności obronnej ….. Tam obywatel cieszy się, ze może bronić ojczyzny. U nas jest odwrotnie, niestety. PIS z Platformą toczą wojnę podjazdow a obronnosc mają w „poważaniu”. Wyszkolone rezewry zmniejszają się, sprzętu nie ma kto obsługiwać i jest on raczej archaiczny. ….. a wojna tuż za progiem

  2. Mariusz odpowiedz

    Uuuu. Ale się narobiło. Biedny człowiek musi spełnić obowiązek na rzecz obronności kraju. Przecież to skandal i hańba!! Rzec by można było – ujma!! Jak tak można w demokratycznym kraju! Szok!

  3. cz odpowiedz

    Sytuacja na Ukrainie nie miała na pewno na to wpływu. Świadczenia na pojazdy z firm państwowych i prywatnych nakładane były zawsze i nikogo to nie dziwiło. Bardzo często zdarza się, że wraz z pojazdem do rezerwy powołany zostanie jego kierowca. Co jakiś czas przedstawiciel jednostki na rzecz której świadczenie było nałożone wraz z przedstawicielem WKU objeżdżali firmy i uzgadniali co się zmieniło. W tym przypadku trafiło na samochód prywatnej firmy i tyle.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *