Facebook

LEGIONOWO. Bezdomni na mrozie

2017-01-12 10:33:55

Okres zimowy to czas, gdy strażnicy miejscy podczas patroli zwracają większą uwagę na miejsca, gdzie mogą szukać schronienia bezdomni. To im bowiem, grozi utrata życia z powodu zamarznięcia. W Legionowie liczba bezdomnych w porównaniu z ubiegłą zimą wzrosła o 5 i wynosi 10 osób. To jednak i tak o połowę mniej, niż w 2015.

Już „tradycyjnie” jak co roku, ulubionym miejscem noclegowym dla bezdomnych jest pustostan przy ul. Bandurskiego. Strażnicy miejscy „wytypowali” jeszcze trzy stałe miejsca w tym jedno zupełnie nowe, czyli budynek kolejowego dworca. – Przebywają na terenie Centrum Komunikacyjnym. Sprawdzamy takiego tożsamość, a pan twierdzi, że jest z Olsztyna. To pytamy, co on tu robi? A on nawet nie wie, co on tu robi. Wsiadł w pociąg, akurat tu mu się podobało wysiąść i trafił na Legionowo. Mieliśmy też takiego, który rozbił sobie lokum na dworcu, a pan jest z Warszawy. W stolicy jest tyle miejsc, a on przyjechał akurat do nas, bo się pewnie dowiedział, że dworzec mamy nowy – powiedział Adam Nadworski, zastępca komendanta Straży Miejskiej w Legionowie.

Kolejnym miejscem w którym koczują bezdomni jest tzw. okrąglak na osiedlu Piaski w zaułku rampy prowadzącej w dół, oraz na rogu ul. Jasnogórskiej i Kościuszki. – Mamy około 10 bezdomnych. Rotacja jest niewielka, ale gdzieś te same osoby często się przewijają – mówi Adam Nadworski. To więcej o połowę jeśli chodzi o zimę sprzed roku, ale za to wciąż dwukrotnie mniej jeśli chodzi o zimę sprzed dwóch lat. Jak twierdzą strażnicy, gdy temperatura gwałtownie spada, to wówczas zabierają bezdomnych do noclegowni pomimo wyczuwalnej od nich woni alkoholu. Tylko trzeźwych bezdomnych przewozi się do noclegowni na Kozłówkę. Ci „pod wpływem” są odwożeni do noclegowni MONAR-u na ulicę Skaryszewską w Warszawie. Tam otrzymują opiekę, włącznie z badaniem lekarskim, a koszty pokrywa nasze miasto. Zazwyczaj bezdomni na drugi dzień wracają.

Straż miejska od tego roku została przez miasto wyposażona w kamerę termowizyjną, która pomaga funkcjonariuszom w pracy w ciemności. – Ostatni przypadek tragicznego zamarznięcia o ile pamiętam odnotowaliśmy przed 4-laty w nieistniejącym już pustostanie na rogu Al. Legionów i  Mireckiego – wspomina komendant.

JR

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *