Facebook

LEGIONOWO. Brud i smród w miejskiej spółce

2017-06-09 6:00:24

Potworny smród, roje much i wycieczki szczurów. Wszystko przez zalegające na terenie ciepłowni odpady zielone. Mieszkańcy zwracają uwagę, że hałdy odpadów w ogóle nie są wywożone z terenu ciepłowni

Problemu na ul. Olszankowej na pierwszy rzut oka nie widać, za to czuć. Mieszkańcy mówią o fetorze gnijących odpadów, rojach much i biegających po podwórkach szczurach. Twierdzą, że od kilku lat problem tylko narasta, bo obecna firma nie wywozi odpadów z terenu ciepłowni.
– Kiedy był Remondis wszystko było inaczej. Płaciliśmy odrobinę więcej, ale oni mieli chyba własne składowiska. Wszystko na bieżąco wywozili. Teraz nikt się tym nie zajmuje – opowiada jeden z sąsiadów.
Odpady na terenie PEC rzeczywiście nie wyglądają na przywiezione nie dawno. Gnijące hałdy kompostu i innych śmieci porozrzucane są po dużym placu, ale szczurów nie widać.
– Za dnia nie przychodzą. Trzeba tu przyjść po zmierzchu – mówią sąsiedzi. Niektórzy twierdzą, że jest ich tak dużo, że kończy im się jedzenie na wysypisku i wtedy wędrują do komórek. – Otrułem już chyba 7 szczurów. Są tak duże jak koty – zapewnia jeden z mieszkańców. Inni mówią, że gorzej było jak śmieciarki stały bliżej ulicy. Wtedy gryzonie miały się wspinać nawet po samochodach.
– Do mnie dzięki Bogu nie przychodzą, ale wczoraj to był tak potworny smród, że nie idzie na podwórko wyjść. Dziś wiatr jest w innym kierunku to jest lepiej – opowiada jedna z sąsiadek. – Tu nie daleko powstaje nowe osiedle, tak nie można – dodaje. Ale oprócz smrodu szczurów mieszkańcom żyć nie dają też muchy. – Jest ich tysiące, musimy truć muchozolem. Czasami to wygląda jak roje pszczół, a okna w taką pogodę musimy przecież otwierać – tłumaczą sąsiedzi.
O problemie mieszkańców chcieliśmy zapytać władze miasta, pod które podlega PEC. Do chwili zamknięcia numeru nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Robert Wierzchoński

 

 

 

 

 

Komentarze

1 komentarz

  1. Daro odpowiedz

    Redakcję proszę o trzymanie „ręki na pulsie” bo problem rosnącej góry odpadów na Olszankowej to tylko jeden z problemów, to jest tykająca bomba ekologiczna
    Firma odbierając odpady pozostawia po sobie syf na ulicach, dzisiaj po odbiorze śmieci segregowanych musiałem sprzątać ulicę z resztek stłuczki szklanej, wcześniej sprzątałem inne pozostawione resztki
    Ostatnio firma nie chciała też odebrać odpadów segregowanych plastikowych ponieważ były zapakowane w worki innego koloru, niestety tylko takie worki otrzymałem od firmy,
    Teraz nie muszę martwić się już o kolor worków tylko w co zapakować odpady segregowane ponieważ żaden z mieszkańców na mojej ulicy nie dostał ani jednego worka na odpady segregowane
    Może zaczniemy płacić adekwatnie do poziomu świadczonych usług ?????

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *